123jna
27.03.11, 19:04
Od poczatku interesowalam sie pracami IPN. Po kilku latach uderzylo mnie, ze ludzie tam pracujacy kieruja sie jakby prywatna dintojra, zemsta. Teraz wiem juz, ze tak wlasnie bylo (mam nadzieje, ze to juz czas przeszly). Kurtyka i Kaczynscy a takze Dudek wykorzystywali do swej wlaki na nowoczesna Polska "swiezo upieczonych", mlodych historykow nie rozumiejacych do konca kim powinien byc historyk - niezaleznym badaczem. Ci mlodzi hunwejbini, ktorzy nie wyrosli z krotkich spodenek czuli sie docenieni gdy powierzono im misje "odkomuszenia narodu". Wprowadzali wiec w czyn wszystkie zle doswiadczenia swych poprzednikow, przesladowali intelektualistow i tworcow nowej, wolnej Polski. Probowali przeklamac nasza historie (cenckiewicz, Gontarczyk itp.) podnoszac jakoby "prawdziwych" dzialaczy Solidarnosci, nadajac im wieksza niz byla role. Pomijali milczeniem ich kontakty z bezpieka, Walentynowicz nie byla wedlug nich czlonkiem partii a syn nie byl w ZOMO, Kaczynscy nie mieli ojca, prawdopodobnie wspolpracujacego z rezimem komunistycznym itp itp. Kaczynski klamiac zadal walki "o godnosc", ktorej mu brakuje. Ci ludzie "molojcy" (nawet nazwa ruska) byli bardziej niekiedy papiescy niz ubecja w PRL. Wyciagneli na swiatlo dzienne
skrajne i bardzo podejrzane organizacje jak WiN rozdajac czlonkom medale na prawo i na lewo. Nalezy od poczatku zaczac uczciwe badania ale najlepiej po prostu zlikwidowac IPN.
Nie ma juz kogo lustrowac (wymarli) a historycy niech wroca na uczelnie. Polski nie stac na apanaze dla tych pseudo patriotow. I na to aby studencji historii zdobywali doswiadczenie naszym kosztem i byli upolitycznieni zapominajac o uczciwosci badacza i obiektywizmie.