Sam laptop świata nie zmieni

29.03.11, 01:19
Czemu tu sie dziwic? Jesli przeanalizuje sie decyzje rzadu widac ze nie ma tam zadnego pomyslu, a wygrywaja banalne, serialowe wrecz zagrywki, ktore trudnoscia dorownujaquizom z 5-10-15 (zapewne na tych klasyckach wychowywaly sie pokolenia obecnie rzadzacych). Ukradli pieniadze z emerytow to i bedzie co rozdawac, prosta kalkulacja ciemnogrodzian.
    • kaczka_dziwaczka_czyli_dziwna Szczytny cel czy szczyt kretyństwa? 29.03.11, 08:04
      Trudno wymyślić coś głupszego, ale rząd - szczególnie przed wyborami - potrafi wpaść nawet na najgłupszy pomysł i go zrealizować.

      Szczytny cel czy szczyt kretyństwa - przekonamy się po wakacjach. Można laptopy rozdać we wrześniu nawet przedszkolakom, ale już w październiku połowa notebooków będzie rozwalona, zepsuta, skradziona lub zgubiona.

      Działające notebooki skończą jako zastawy w lombardach.

      Wątpię, czy grono pedagogiczne poprze pomysł wprowadzenia notebooków z internetem na stałe jako wyposażenia ucznia. Po wyposażeniu uczniów w notebooki z internetem każdemu nauczycielowi, szczególnie historykowi lub angliście, w każdej chwili będzie groziło pytanie typu na temat lekcji, ujawniające bezdenną niewiedzę nauczyciela, która jak wiadomo bywa naprawdę bezdenna.
      • laptokowiec Re: Szczytny cel czy szczyt kretyństwa? 29.03.11, 09:52
        kaczka_dziwaczka_czyli_dziwna napisał:

        > Wątpię, czy grono pedagogiczne poprze pomysł wprowadzenia notebooków z internet
        > em na stałe jako wyposażenia ucznia. Po wyposażeniu uczniów w notebooki z inter
        > netem każdemu nauczycielowi, szczególnie historykowi lub angliście, w każdej
        > chwili będzie groziło pytanie typu na temat lekcji, ujawniające bezdenną niewi
        > edzę nauczyciela
        , która jak wiadomo bywa naprawdę bezdenna.

        Notebooki z internetem na zajęciach to głupota. Dzieciaki zamiast słuchać nauczyciela, zajmować się będą "pierdołami".
        Co nie znaczy, że komputery w szkołach nie są potrzebne.
    • laptokowiec Re: Sam laptop świata nie zmieni 29.03.11, 10:03
      wiedmak1 napisała:

      > Ukradli pieniadze z emerytow to i bedzie co rozdawac, p
      > rosta kalkulacja ciemnogrodzian.

      Nikt nic nikomu nie ukradł. Cześć przyszłych składek zamiast trafiać na konto przyszłego emeryta do OFE (za co OFE bierze sowitą prowizję), trafi na konto w ZUS i tyle.
      A co do koncepcji laptopów dla uczniów, to może premier powinien bardziej zainteresować się poczynaniami pani minister Hall, której pomysły na system edukacji są eufemistycznie ujmując "do bani".
      Pędzenie na siłę 6-latków do nieprzygotowanych szkół, nieuwzględnienie w planach mizernej reakcji rodziców na możliwość wczesniejszego wysyłania do szkoły maluchów (w tej chwili góra 10%). Likwidacja szkół, redukcja etatów nauczycielskich. Wszystko to spowoduje, że dzieci będą się uczyć w nieprzyjaznym środowisku, w zatłoczonych klasach i w przepełnionych szkołach z wkurzonymi nauczycielami.
      • ereta Re: Sam laptop świata nie zmieni 29.03.11, 13:20
        laptokowiec napisał:

        >.................
        > A co do koncepcji laptopów dla uczniów, to może premier powinien bardziej zaint
        > eresować się poczynaniami pani minister Hall, której pomysły na system edukacji
        > są eufemistycznie ujmując "do bani".
        > Pędzenie na siłę 6-latków do nieprzygotowanych szkół, nieuwzględnienie w planac
        > h mizernej reakcji rodziców na możliwość wczesniejszego wysyłania do szkoły mal
        > uchów (w tej chwili góra 10%). Likwidacja szkół, redukcja etatów nauczycielskic
        > h. Wszystko to spowoduje, że dzieci będą się uczyć w nieprzyjaznym środowisku,
        > w zatłoczonych klasach i w przepełnionych szkołach z wkurzonymi nauczycielami.
        >
        #### Racja. Tylko jak to unas bywa pierwsze zniszczyuć to co wprowadzila "komuna", nawet gdy to jest dobre. Ale nie bo co zostało po komunie to BEEE. Przecież już w latach osimdziesiątych wprowadzono "ZERÓWKI" w przedszkolach i szkolach dla tych dzieci które nie chodziły do przedszkola. Byla to nauka w połączeniu z zabawą. Bardzo dobrze się sprawdzało bo dzieci po zerówkach umiały już podstawy czytania, pisania i rachunków. Ważne też było, że już w normalnych szkołach od początku nauki funkcjonowała więź między uczniami. Ale trzeba to było zniszczyć bo po "komunie". Byly wypracowane metody, przygotowanie organzacyjne. A TERAZ WYWAŻA SIĘ OTWARTE DRZWI !!! Walczono niby to z ideologią, a ideologię wprowadzano i niszczono to co było dobre i przyśpieszało rozwój dzieci i Społeczeństwa.
        • ereta Re: Sam laptop świata nie zmieni 29.03.11, 13:26
          ereta napisał:

          > >
          > #### Racja. Tylko jak to unas bywa pierwsze zniszczyuć to co wprowadzila "komun
          > a", nawet gdy to jest dobre. Ale nie bo co zostało po komunie to BEEE. Przecież
          > już w latach osiemdziesiątych wprowadzono "ZERÓWKI" w przedszkolach i szkolach
          > dla tych dzieci które nie chodziły do przedszkola. Byla to nauka w połączeniu z
          > zabawą. Bardzo dobrze się sprawdzało bo dzieci po zerówkach umiały już podstaw
          > y czytania, pisania i rachunków. Ważne też było, że już w normalnych szkołach o
          > d początku nauki funkcjonowała więź między uczniami. Ale trzeba to było zniszcz
          > yć bo po "komunie". Byly wypracowane metody, przygotowanie organzacyjne. A TERA
          > Z WYWAŻA SIĘ OTWARTE DRZWI !!! Walczono niby to z ideologią, a ideologię wprowa
          > dzano i niszczono to co było dobre i przyśpieszało rozwój dzieci i Społeczeństw
          > a.
          ### prawdopodobnie pomyliłem się bo już w latach siedemdziesiątych chyba były utworzone zerówki. Ale to nie zmienia faktów, że zniszczono dorobek, a teraz wywala się otwarte drzwi.
    • strikemaster Ależ zmieni 29.03.11, 13:24
      i to na niekorzyść. Obiąży się uczniów dodatkowymi kilogramami, niezbyt potrzebnymi, bo przeciętny uczeń I klasy i tak nie wykorzysta w pełni możliwości komputera (większość dorosłych tego nie potrafi). Powstaną skomplikowane kwestie ewentualnej odpowiedzialności za szkody, narazi się uczniów na napady rabunkowe. Po co? Żeby trochę słupki przed wyborami podnieść?
    • majs19 Sam laptop świata nie zmieni 29.03.11, 14:31
      W Niemczech ok. rok temu przeprowadzono szeroko zakrojone badania /proba 20 000/ nad wplywem komputerow na wyniki w nauce. Okazalo sie, ze spedzanie wiecej niz 2 godziny przy komputerze w znaczacy sposob obniza te wyniki. Odsylam do pisma SPIEGEL, numeru nie pamietam, ale zapewne internet pomoze znalezc.
      Dobre wyniki przyniosla w Niemczech akcja spoleczna polegajaca na czytaniu dzieciom - emerytowani nauczyciele, urzednicy czy tez inne wyksztalcone osoby bezplatnie czytaja na glos kilkorgu dzieciom majacym trudnosci w nauce. Czy u nas daloby sie znalezc takich spolecznikow? Sadze, ze moze tak, ale zazdrosna szkola pewnie by w tym nie pomogla.
    • mporo Sam laptop świata nie zmieni 29.03.11, 17:15
      Przecież tu nie chodzi o to by dzieci miały z tego pożytek, tylko o to by firma jana Janka znajomego Zdziska co jest wujkiem np. Tuska zarobił na tym kasę. A czy ten komp wytrzyma miesiac czy dwa i jak bedzie wykożystany to już zupełnie inna sprawa :)
    • panpaniscus Sam laptop świata nie zmieni 29.03.11, 18:16
      Kompletna bzdura z tymi laptopami. Na wyniki uczniów i ich późniejsze radzenie sobie w życiu wpływa pozytywnie tylko jedno w powtarzalny sposób w wielu badaniach. Nauczyciel. Jego zaangażowanie i profesjonalność.
      Laptopy to pieniądze w błoto.
    • amado80 Sam laptop świata nie zmieni 29.03.11, 20:07
      Przyłączam swój głos do "przedmówców". Racja! Dla każdego inteligentniejszego od przeciętnego posła to jasne - pomysł poroniony.
      Czy jednak handlarze notebookami nie zwyciężą?
    • alakyr Mam nieodparte wrażenie że jakaś firma... 29.03.11, 21:33
      strasznie chce sprzedać 300 tys laptopów a rząd /kto?/ chce je kupić. A ponieważ w szkołach już są no to może by uczniom? To że 90% wg badań rządu już ma komputery w domu niczego nie przekreśla, w końcu mogą mieć dwa, jeden podarowany przez państwo.
      Najśmieszniejsze jest to że nikt nie wie do czego poza surfowaniem w internecie miałyby służyć. A może rząd pracuje nad nową ustawą hazard... tfu, komputerową?
Pełna wersja