imagistyk
30.03.11, 17:34
Miłosierny Rydzyk przedłuża polityczną agonię JK. Brat wart brata : Lech także nie stanął w obronie swojej małżonki. Bez Rydzyka braciszkowie nic by nie osiagnęli. Mając tego swiadomość musieli znosić opluwanie bez słowa protestu.