Między de Gaulle'em a Kádárem

30.03.11, 20:12
Bardzo dobry artykuł, niestety Europa nie bierze na poważnie niebezpieczeństwa, jakie stanowi Orban.
Artykuł nie dotyka jednego problemu: DLACZEGO Orban i Fidesz ma takie szerokie poparcie społeczne?
Moim zdaniem dlatego, że na Węgrzech problem Cyganów jest rzeczywisty i palący. Stanowią 8-10% ludności. Wraz ze zmianą ustroju to oni właśnie stacili pracę. W tej chwili rośnie nowe pokolenie, które NIGDY nie widzało pracującego Cygana, którzy zmuszeni są mieszkać w strasznych warunkach, utrzymują się wyłącznie z pomocy socjalnej i... kradzieży. To w skrócie, bo dużo by mówić na ten temat. Społeczeństwo węgierskie się ich boi i brzydzi. Orban - zamiast ich bronić i robić coś dla nich, tworzyć miejsca pracy, sprytnie wykorzystuje tę nienawiść społeczną do Romów, wskazując na nich, jako na przyczynę wszelkiego zła.
A dalej - oby historia się nie powtórzyła...
A na koniec: do tego, żeby być liberałem, moim zdaniem, trzeba dorosnąć. Rzadko kto zaczyna od tego, żeby być liberałem. Bo to wtedy tylko powłoczka...
Pełna wersja