In vitro rodzi się w bólach

02.04.11, 10:56
Zawsze mnie bawi jak ktoś pisze, że Polsce grożą jakieś kary (chodzi zapewne o kary finansowe).
Kary są po to aby je płacić. A Polak jest po to aby je płacić innym. Polakom i tak wszystko jedno, więc do kogo ta gadka?
Co do tematu głównego to też nie widzę problemu. Jesteśmy państwem katolickim, a jak się komuś to nie podoba to może wyemigrować. Przymusu mieszkania w Polsce nie ma. Jak się komuś nie podoba płaca za 200 -400 euro na miesiąc to też może wyemigrować.
Ogólnie to dochodzę do wniosku, że o wiele prościej jest wyemigrować i zacząć żyć w jakimkolwiek normalnym kraju Europy Zachodniej niż siedzieć tu i patrzyć jak wszystko się komplikuje do n tej potęgi.

Dlaczego mam wrażenie, że wszyscy w Polsce chcą mnie zrobić w c h u j a, w dodatku za moje pieniądze?
    • kamyk_wj Re: In vitro rodzi się w bólach 02.04.11, 15:04
      >Jesteśmy państwem katolickim,
      O, to ciekawe. W konstytucji ani w innych aktach prawnych tego nie ma.
      > a jak się komuś to nie podoba to może wyemigrować.
      Wyemigrować może każdy, czy mu się coś podoba czy też nie. Niektórzy jakoś godzą się na otaczającą rzeczywistość, inni próbują ją zmieniać, pozostali emigrują.
    • inkwizytorstarszy In vitro rodzi się w bólach 02.04.11, 20:59
      Jak widać Kościół K. ma długie ręce. Będą walczyć z "In vitro" do upadłego.
      Bo owieczek ma być dużo i mają być biedne, a więc głupie. Łatwo sterowalne.
      ( poniżej jakiś kretyn napisał że żyjemy w państwie katolickim!- Kleryk,czy co....)
    • stefeggg In vitro to sprawa etyki. 03.04.11, 06:59
      I państwu nic do tego.
      Trudno, bronić tezy, że zygota lub jajo to obywatel, którego należy chronić.
      W moralności jednych to "tylko komórki", dla innych już "święte życie".
      I ustawodawcom wara od tych ocen.
      Wolność albo śmierć!
    • benek231 Ale sie urodzi :O) 03.04.11, 16:33
      tenochtitlan3 napisał:

      Co do tematu głównego to też nie widzę problemu. Jesteśmy państwem katolickim,
      > a jak się komuś to nie podoba to może wyemigrować. Przymusu mieszkania w Polsc
      > e nie ma.
      >
      >
      *Chcialbys, barania glowo. :) My jednak zdecydowalism, ze nie bedziemy wyjezdzac, a po prostu ten wasz katolicyzm, wraz ze wszystkimi jego swietosciami, tak unurzamy w gownie oraz oplujemy, ze za kolejnych 20 lat juz zupelnie go nie poznacie. I wtedy aborcja "z przyczyn spolecznych" znow stanie sie prawem, katolicki zlodzieju.
      • tenochtitlan3 Re: Ale sie urodzi :O) 03.04.11, 21:31
        Widzisz benek231, rzeczywistość zadaje kłam temu co napisałeś. Działalność komisji majątkowej udowadnia słuszność mojej racji.
        I co z tego, że konstytucja? W konstytucji jest mowa o wielu ważkich rzeczach tylko że kompletnie nic z tego nie wynika.
        Najdziwniejsze jest w tym wszystkim to, że widzimy jaka jest rzeczywistość ale nic z tym nie próbujemy robić. To, że sprostowałeś moją ironiczną wypowiedź to bardzo dobrze ale rzeczywistości tym nie zmienisz...
        • benek231 Re: Ale sie urodzi :O) 03.04.11, 22:01
          Sorry ale skonczylem czytanie Twojego postu na cytowanym zdaniu. Ponioslo mnie nieco. :)

          > Najdziwniejsze jest w tym wszystkim to, że widzimy jaka jest rzeczywistość ale
          > nic z tym nie próbujemy robić. To, że sprostowałeś moją ironiczną wypowiedź to
          > bardzo dobrze ale rzeczywistości tym nie zmienisz...
          >
          >
          *Teraz doczytalem i widze, ze malkontent mi sie trafil. Nie zmienisz nic chlopie, z cala pewnoscia, jesli trwal bedziesz w swym kapitulanctwie.
          Gdy porownam dzisiejsza atmosfere tych forow z klimatami sprzed dekady to widze oszalamiajace zmiany. Wowczas za swoj antyklerykalizm zostalym zmieszay zblotem przez przynajmniej polowe dziennych uczestnikow. Dzis miewam poparcie - czasem spore. Zmienilo sie tez w realu. I jeszcze bardziej zmieni, bo spada religijnosc parafian oraz ich liczba.

          Z cala pewnoscia nie zmieni sie nic jesli nawet na mowienie o potrzebie zmian nie bedzie Cie stac. Z Twoich malkontenckich powodow.
        • strikemaster Re: Ale sie urodzi :O) 03.04.11, 22:20
          > I co z tego, że konstytucja? W konstytucji jest mowa o wielu ważkich rzeczach
          > tylko że kompletnie nic z tego nie wynika.

          A wiesz dlaczego? Bo się jako społeczeństwo na ciągłe gwałcenie Konstytucji zgadzamy.
    • strikemaster Re: In vitro rodzi się w bólach 03.04.11, 19:48
      > Co do tematu głównego to też nie widzę problemu. Jesteśmy państwem katolickim,
      > a jak się komuś to nie podoba to może wyemigrować.

      Jesteśmy państwem świeckim - tak napisano w Konstytucji RP, a jak się komuś nie podoba, może wyemigrować.
      • astrum-on-line Re: In vitro rodzi się w bólach 03.04.11, 20:59
        Naprawdę uważasz, że jesteśmy państwem świeckim?
        Bo ja mam wrażenie, że wprost przeciwnie.
        • strikemaster Re: In vitro rodzi się w bólach 03.04.11, 21:04
          > Naprawdę uważasz, że jesteśmy państwem świeckim?

          Formalnie jesteśmy.

          > Bo ja mam wrażenie, że wprost przeciwnie.

          No to trzeba coś z tym zrobić. Gwałt na Konstytucji to też zbrodnia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja