Prawo dla dziadka i babci

02.04.11, 21:10
To wielkie szczęście mieć wnuków, a jeszcze większe móc im pomagać finansowo i wychowawczo ! Wiem że one nam odwzajemniają się miłością...i chyba tyle trzeba starzejącym się dziadkom do spełnienia życiowego. Usankcjonowanie prawa do kochania wnuków brzmi trochę niepoważnie, ale jest tyle różnych scenariuszy rodzinnych, że warto o tym rozmawiać.Potrójny Dziadek.
    • terleo Prawo dla dziadka i babci 03.04.11, 07:37
      *Prawo do kochania* - wielki "skrót myślowy". Uczuć się nie dekretuje, nie gwarantuje prawem. Dziwny to kraj ta W. Brytania. Ale dobrze, że policzyli.
      Bywało, że 40 godzin w tygodniu [5 dni x 8 godzin/, nieprzerwanie, opiekowałem się wnuczką. /40 lat pracy w szkole/. Nigdy nie liczyłem dni, ani godzin. Nie potrafię tych kilku lat przeliczyć na złotówki - i powiedzieć córce: "A widzisz teraz, ile dzięki mnie zaoszczędziliście w rodzinnym budżecie?!"
      Nie liczę też na wdzięczność, bo *potrzeba czynienia dobra* nie jest ani kalkulowana, ani przeliczalna na pieniądze. . . To jest jak powietrze. Bez niego człowiek się powoli umiera . . . w samotności.
      Tego nie wiedzą "single, singielki". Co za potworne słowa! A jeszcze, kiedy czytam, słyszę, że TO staje się modne, pytam: "To jest moda, czy objawy pierwotnej dzikości, życia w stanie sztucznym, wykalkulowanym, wybitnie egoistycznym; życie z pętlą na szyi.
Pełna wersja