Przetrwają tygrysy, które potrafią pokazać swoj...

04.04.11, 12:09
Głupota autora tego tekstu- zmyślonego jak sądzę (chociaż może i są takie głupki w Polsce, np w sejmie aż się od nich roi)- jest porażająca.
Antidotum na bezrobocie w Polsce to: mieć i być (wykształcenie informatyczne i tygrysem).
Hasło: ,,przetrwają tylko tygrysy'' jest dobre dla tygrysów. Pamiętaj jednak, że jak szczury są głodne i atakują w stadzie to żaden tygrys się nie obroni.
    • tenochtitlan3 Post Scriptum 04.04.11, 16:40
      Zapomniałem jeszcze dodać, że powinniśmy opróżnić wszystkie szpitale z chorych i domy starców. Przygotować wielkie doły i spychaczem do ziemi, na żywca.
      Niepotrzebni nam niezaradni, starzy, chorzy i nieproduktywni. Liczą się tylko tygrysy.
      • rtoip1 Naucz się czytać ! 05.04.11, 22:00
        To opis jak zabiegać o pracę, a nie o miejsce w szpitalu lub rentę.

        Ogólnie dobry - trzeba odpowiedzieć na potrzeby PRACODAWCY,

        on nie zatrudnia ludzi niepotrzebnych.
        • tenochtitlan3 Re: Naucz się czytać ! 05.04.11, 22:58
          Jeszcze jeden naiwny wierzący, że wystarczy napisać dobrze CV i pracodawcy zabijać się będą o niego w przedbiegach...
          Cała ta dyskusja jest rozmywaniem głównego problemu trapiącego nasz kraj: bezrobocia.
          A co jak drugi i trzeci programista wpadnie na ten sam pomysł co pierwszy i wyszykują takie same extra CV? Pracodawca w nagrodę zatrudni wszystkich trzech?
          Wyobraź sobie, że podobne hece zdarzają się również w innych branżach zawodowych.
          Oczywiście, że pracodawca wybierze najlepszego. Tylko że pozostają na lodzie pozostali: również pełni zapału do pracy i chęci, które marnują się na bezrobociu. To o to toczy się ta dyskusja.
          Dopóki młodzi nie wyjdą na ulice i nie spalą paru urzędów, radiowozów nikt z rządzących nie będzie miał ochoty spojrzeć na problem bezrobocia.
          Wskazywanie młodym kierunku na emigrację jest żałosnym obrazem upadku polskiego państwa.
          • maxik-g Nie, koleś. 05.04.11, 23:05
            Zatrudni takiego, który najbardziej mu odpowiada. Przestań więc jęczeć. Tak się składa, że nie jesteś pępkiem świata.
            • ww-77 Re: Nie, koleś. 06.04.11, 02:51
              Zatrudni JEDNEGO, spośród kilkunastu czy kilkudziesięciu RÓWNIE DOBRYCH kandydatów. Reszta zostanie bez zatrudnienia, ponieważ pracy w Polsce NIE MA, i na tym polega problem. Tak samo, jak w zawodach sportowych może wygrać TYLKO JEDNA osoba lub drużyna. Czasem będzie to ktoś, kto napisze najlepsze CV, czasem - ten, kto ma największe szczęście.
              • laptokowiec Re: Nie, koleś. 06.04.11, 12:51
                Praca w Polsce jest, pracodawcy szukaja ludzi do pracy.
                Jedno małe ALE. Trzeba coś umieć, żeby dostać pracę.
                Samo skończenie studiów i brak jakichkolwiek praktycznych umiejętnosci nie są dla pracodawcy atrakcyjne. Wiedza wyniesiona ze studiów w większośći przypadków i tak do niczego się nie przydaje.
                • mgla_jedwabna Re: Nie, koleś. 06.04.11, 22:45
                  Dlaczego w takim razie pracodawcy wymagają wyższego wykształcenia, skoro "wiedza ze studiów do niczego się nie przydaje"?

                  Ponadto doświadczenie wymagane jest też na stanowiskach typu "entry level" (z płacą na poziomie entry level oczywiście). To jakie to "entry" skoro trzeba mieć doświadczenie? I skąd je zdobyć, skoro nawet na proste i niewymagające stanowiska (patrz: poprzedni akapit, brak związku z wykształceniem) nie zatrudniają bez?

                  Noo super - studia nie mają nic do rzeczy, ale muszą być, płaca niziutka, bo "dopiero zdobywasz doświadczenie" bez którego nie przyjmą cię do tej pracy... Ta logika to kwintesencja neoliberalizmu w wydaniu polskim.

                  I jeszcze jedno - "wygrają najsilniejsi" - czyli jak jesteś silny, ale nie najsilniejszy, to nie masz prawa do godnego życia, które daje praca na uczciwych warunkach.

                  To tak jak ustawić ludzi w wyścigu, gdzie zwycięzca wygrywa miliard, a pozostałych się rozstrzeliwuje. Na pytanie "co zrobią moje nieletnie dzieci, jeśli ich żywiciel zginie?" odpowiada się "dobiegnij pierwszy do mety, a twoje dzieci będą żyły w luksusie". I staje potem taki tłumek "laptokowców" do wyścigu, każdy jest megalomanem przekonanym, że to właśnie on wygra ten miliard...
                  • mama_myszkina Re: Nie, koleś. 09.06.11, 11:07
                    Zgadzam się z Tobą, mgło_jedwabna.

                    Po studiach wyjechałam do UK, doświadczenie w pracy miałam skromne, bo studiowałam na wymagającym kierunku i nie dało się tego godzić z pracą nawet na pół etatu.

                    Dostałam od ręki pracę w strukturach samorządowych, właśnie \entry level\. Płaca nie była rewelacyjna, ale zdobyłam doświadczenie i po roku znalazałam lepiej platną pracę, a potem jeszcze lepiej płatną.

                    Masz rację z neoliberalizmem. To jest nienormalne, żeby od kogoś, kto skończył studia dzienne a często dwa kierunki, wymagać doświadczenia zawodowego,ale płacić mu pensję 'entry level', na stanowiskach, które są specjalnie pomyślane dla ludzi bez doświadczenia.

                    W normalnym kraju nie trzeba być tygrysem, żeby mieć spokojną, stabilną pracę pozwalającą na godne życie. Tygrysy na Zachodzie biją się o miliony, w Polsce o byle g***y etat.
              • ereta Re: Nie, koleś. 07.04.11, 11:53
                ww-77 napisał:

                > ....... Czasem będzie to ktoś, kto napisze najlepsze CV, czasem - ten,
                > kto ma największe szczęście.
                ### Nie czasem, ale często będzie to ten z poparciem (plecami), czy wrcz krewnym decydenta o zatrudnieniu. Poparcie dziś to obok dyplomu podstawa. PRL pod tym względem w stosunku do obecnej chwili to pikuś.
            • ereta Re: Nie, koleś. 07.04.11, 11:49
              maxik-g napisał:

              > Zatrudni takiego, który najbardziej mu odpowiada. Przestań więc jęczeć. Tak się
              > składa, że nie jesteś pępkiem świata.
              ### A reszta co? Nie są dobrymi obywatelami bo mniej zaradni i nie tygrysy? Dlaczego nie piszesz o znajomościach i krewniakach?
          • create Re: Naucz się czytać ! 05.04.11, 23:45
            Nie świruj, problem bezrobocia, to problem leni, którym się nie chce robić, a nie jakiś mityczny problem związany z administracją i biurokracją
            • eruve.elen Re: Naucz się czytać ! 06.04.11, 01:28
              Chcesz powiedzieć, że setki tysięcy etatów leżą odłogiem, czekając, aż masa studentów się od-leni? Po prostu jeszcze nasi biedni pracodawcy bez rąk do pracy nie zdążyli sobie posprowadzać garnących się do roboty Ukraińców? Tia.
              • najlepszygeorge Re: Naucz się czytać ! 06.04.11, 10:31
                Zróbcie jeszcze jeden taki artykuł, ale jako przykład dajcie lekarza specjalistę, adwokatów i zarządzającego funduszami. Oni też nie rozumieją jak to można wysyłać setki CV i nie znaleźć pracy, przecież wystarczy tylko dobrze wybrać pracodawcę.
              • create Re: Naucz się czytać ! 06.04.11, 23:51
                ostatnio przez moje ręce przeszło 25 studentów ostatnich lat, położyłem na stole konkretne, dość trudne ale realizowalne zadanie, i konkretne pieniądze, powiedziałem jakie drogi prowadzą do celu. Po tygodniu nie pozostał żaden chętny do realizacji zadania, wszyscy się chyłkiem wycofali , a bo to a bo tamto, studenci to sobie marzą o pracy po parę h dziennie, z której pieniądze same będą płynąć, nie rozumieją, że praca jest ale trzeba zapie...ć.
                • ereta Re: Naucz się czytać ! 07.04.11, 12:06
                  create napisał:

                  >......................., nie rozumieją, że praca jest ale trzeba zapie...ć.
                  ### create, A TY NIE ROZUMIESZ ŻE ZA PRACĘ TRZEBA PŁACIĆ, A NIE DAWAĆ JAŁMUŻNĘ. A JUŻ NA PEWNO ZA PRACĘ CO JAK UWAŻASZ TRZEBA ZA....LAĆ I JESZCZE PEWNO KOSZTEM ZDROWIA PRACOWNIKA!
                • mikrobyznesmen Re: Naucz się czytać ! 08.04.11, 10:40
                  create napisał:

                  > ostatnio przez moje ręce przeszło 25 studentów ostatnich lat, położyłem na stole
                  > konkretne, dość trudne ale realizowalne zadanie, i konkretne pieniądze,

                  A konkretnie to jakie "konkretne pieniądze"?
            • ereta Re: Naucz się czytać ! 07.04.11, 11:55
              create napisał:

              > Nie świruj, problem bezrobocia, to problem leni, którym się nie chce robić, a n
              > ie jakiś mityczny problem związany z administracją i biurokracją
              ZNALAZŁ SIĘ PRZEMĄDRZAŁY PRACUŚ. Wyjdź zza biurka.
          • q-ku artykuł jest o czym innym niż piszesz 06.04.11, 23:19
            jestem pracodawcą i ja np go zrozumiałem
            i potwierdzam - tak to działa

            a Ty jesteś pracodawcą? Ilu osobom dajesz pracę i dlatego wiesz kogo i jak się przyjmuje?
            • ereta Re: artykuł jest o czym innym niż piszesz 07.04.11, 12:11
              q-ku napisał:

              > jestem pracodawcą i ja np go zrozumiałem
              > i potwierdzam - tak to działa
              >
              > a Ty jesteś pracodawcą? Ilu osobom dajesz pracę i dlatego wiesz kogo i jak się
              > przyjmuje?
              Bo wystarczająco długo żyję widziem i doświadczyłem jak to działa. Po swoim działaniu dobrze oceniasz wszystkich pracodawców? Nie potrafisz przyjąć, że znaczna część pracodawców działa nieuczciwie?
    • same.zalety Przetrwają tygrysy, które potrafią pokazać swoj... 05.04.11, 22:22
      no niesamowite, programista znalazł pracę...

      jakbyś nie zauważył, tygrysie, programiści nie mają problemu ze znalezieniem pracy, tylko ludzie po humanistycznych kierunkach!
      • rozsadek.ltd Re: Przetrwają tygrysy, które potrafią pokazać sw 06.04.11, 01:37
        same.zalety napisała:

        > no niesamowite, programista znalazł pracę...
        >
        > jakbyś nie zauważył, tygrysie, programiści nie mają problemu ze znalezieniem pr
        > acy, tylko ludzie po humanistycznych kierunkach!

        Idź na informatykę. Kto ci broni?
        • ww-77 Re: Przetrwają tygrysy, które potrafią pokazać sw 06.04.11, 02:53
          Obyś tego nie powiedział w złą godzinę, bo gdy wszyscy humaniści rzeczywiście pójdą na informatykę, to dla programistów pracy też zabraknie.
          • najlepszygeorge Re: Przetrwają tygrysy, które potrafią pokazać sw 06.04.11, 10:26
            Taa, jasne, niech wszyscy zostaną programistami!

            A artykuł tak głupi, że nie wiem. Nie ma to jak wybrać grupę zawodową, która ma obecnie najlepszy rynek pracy i udowodnić tezę, że pracy jest dużo i mozna sobie nawet wybrać!
          • antey Re: Przetrwają tygrysy, które potrafią pokazać sw 25.05.11, 10:05
            Jeżeli tylko będą podchodzić do studiów na informatyce jak do swoich humanistycznych - nie ma obawy...
            • mama_myszkina Re: Przetrwają tygrysy, które potrafią pokazać sw 09.06.11, 11:13
              Wypraszam sobie.

              Z tego, co widzę, to właśnie studenci informatyki się obijają, bo praca i tak będzie. Średnia 3 na studiach to norma, byleby był czas piwsko chlać.

              Studia humanistyczne sa nardzo wymagające. I znacznie poszerzają horyzonty. Jesteś dobrym przykladem tego, ile traca ludzie niewyedukowani humanistycznie. Horyzonty wąziutkie jak ujście Noteci.
              • swarozyc Re: Przetrwają tygrysy, które potrafią pokazać sw 09.06.11, 13:24
                Horyzonty wąziutkie jak ujście Noteci.
                ''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
                Wcale nie jest takie waskie..
                • mama_myszkina Re: Przetrwają tygrysy, które potrafią pokazać sw 09.06.11, 16:35
                  Zależy z czym się je porówna. Zawsze można znaleźć węższych od siebie (sic!), co nie znaczy, że mamy równać w dół ;)
        • ereta Re: Przetrwają tygrysy, które potrafią pokazać sw 07.04.11, 12:13
          rozsadek.ltd napisał:

          > same.zalety napisała:
          >
          > > no niesamowite, programista znalazł pracę...
          > >
          > > jakbyś nie zauważył, tygrysie, programiści nie mają problemu ze znalezien
          > iem pr
          > > acy, tylko ludzie po humanistycznych kierunkach!
          >
          > Idź na informatykę. Kto ci broni?
          ### Wszyscy na informatykę? A kto będzie choćby Twoje dzieci uczył?
          • antey Re: Przetrwają tygrysy, które potrafią pokazać sw 24.05.11, 20:53
            Kto będzie uczył ? Ja sam. Żona. Biegli w swoich dziedzinach znajomi.
            Tak jak to było tysiące lat. Dla mnie głównym argumentem przeciwko posiadaniu potomstwa jest właśnie to, że muszę je potem oddać w ręce leni, nieuków potrafiących głównie zabijać inicjatywę i kreatywność, a nie potrafiących nauczyć najprostszych rzeczy.
            • mama_myszkina Re: Przetrwają tygrysy, które potrafią pokazać sw 09.06.11, 11:15
              A nie zastanowiło Cię, dlaczego ludzie jednak odeszli od tego systemu sprzed tysięcy lat i zastąpili go innym? To ja Ci powiem: ponieważ się nie sprawdził.

              Historyk idei z Ciebie żaden.

              I jeszcze jedno: oczekujesz, że znajomi będą uczyć dzieci w nocy? Bo przecież w dzień pracują....
        • bmc3i Re: Przetrwają tygrysy, które potrafią pokazać sw 24.05.11, 23:28
          rozsadek.ltd napisał:

          > same.zalety napisała:
          >
          > > no niesamowite, programista znalazł pracę...
          > >
          > > jakbyś nie zauważył, tygrysie, programiści nie mają problemu ze znalezien
          > iem pr
          > > acy, tylko ludzie po humanistycznych kierunkach!
          >
          > Idź na informatykę. Kto ci broni?


          Nie ma tylu miejsc na wszystkich uczelniach w Polsce.
      • three-gun-max Re: Przetrwają tygrysy, które potrafią pokazać sw 07.04.11, 12:50
        Oni nie są nikomu potrzebni.
    • gonzales.wroclaw Full profeska 05.04.11, 22:29
      Tak to się właśnie robi.
      Ocena własnej osoby.
      Przegląd własnych doświadczeń zawodowych.
      Research ofert i wstępna selekcja.
      Analiza wybranych ofert.
      Research informacji na temat potencjalnych pracodawców.
      Skrojenie oferty na miarę.
      Nieważne, czy chodzi o stanowisko programisty, czy portiera. Schemat jest ten sam.
      • martin.slenderlink Re: Full profeska 05.04.11, 22:41
        "Nieważne, czy chodzi o stanowisko programisty, czy portiera. Schemat jest ten sam".

        No tak, tak. Jednak sprawa się komplikuje, jeśli ma to być czyjś zupełnie pierwszy dżob, syntetycznych informacji nie idzie z czego ukręcić, a stanowisk, na miarę których chce się kroić taką hc ofertę swoich umiejętności/możliwości, po prostu nie ma. Nie istnieją w odpowiedniej ilości na rynku. Wówczas ciężko się dziwić, że niektórzy ludzie wolą lądować na stercie: "odezwiemy się do nich, gdy wszystko inne zawiedzie" niż nie lądować nigdzie. No i wpisują to, co robili do tej pory, żeby chociaż pokazać, że czegoś szukali i nie są "bezrobolami z natury". To raczej stąd wynika, a nie stąd, że "nie wiedzą, jak to się robi".
        • gonzales.wroclaw Re: Full profeska 05.04.11, 23:41
          > No tak, tak. Jednak sprawa się komplikuje, jeśli ma to być czyjś zupełnie pierw
          > szy dżob, syntetycznych informacji nie idzie z czego ukręcić, a stanowisk, na m
          > iarę których chce się kroić taką hc ofertę swoich umiejętności/możliwości, po p
          > rostu nie ma. Nie istnieją w odpowiedniej ilości na rynku.

          Dobra, ale o tym, że absolwenci studiów bez doświadczenia zawodowego mają problem na rynku pracy, to wiadomo od ładnych kilku lat. I od tych ładnych kilku lat się trąbi, aby studenci już podczas studiów budowali swoje zawodowe CV - stażami, praktykami, wolontariatem etc. I sprawa jest prosta, albo zdobywasz pierwsze doświadczenia podczas studiów i po dyplomie startujesz na konkrentne stanowiska, albo się obijasz i pierwsze doświadczenia zdobywasz po studiach - i wtedy marudzisz, że nie ma roboty dla absolwentów i na konkretne stanowisko czekasz kilka lat ekstra.
          • martin.slenderlink Re: Full profeska 06.04.11, 00:07
            "od tych ładnych kilku lat się trąbi, aby studenci już podczas studiów budowali swoje zawodowe CV - stażami, praktykami, wolontariatem etc."

            Nie w każdej branży to przynosi takie same słodkie efekty w postaci zwolnienia z tych ekstra lat poszukiwań. To nie jest zapewne tak, że tylko "obijający się" poświęcają te ekstra latka. Poza tym, jest jeszcze odkrycie innych dróg z pasji lub konieczności i wtedy co? Trzeba oddać CV tabula rasa, bo nie da się wysmażyć konkretnych syntetycznych informacji? Ja tylko o tym piszę, że nie do końca to jest tak, jak napisał ten tiger w liście. Nie mają pracy, bo "nie wiedzą, jak to się robi". To jest dość banalne uproszczenie.
    • ollena Przetrwają tygrysy, które potrafią pokazać swoj... 06.04.11, 00:36
      Znamienne, panie Adamie. Patrzysz Pan wyłącznie ze swojej perspektywy. Niestety nie wszyscy są programistami. Choć od dwóch dni rozmyślam nad przekwalifikowaniem się na operatora trójnogu (opcjonalnie żurawia)

      Powodzenia.

      Ollena (szuka pracy od 14 miesięcy)
    • rozsadek.ltd Brawo autor (że GW to zamieściła?!) 06.04.11, 01:34
      Trzeba doceniać ludzi pracowitych i zorientowanych na cel.
      Dziwne, że GW zamieściła ten list, który burzy jej cichutko wtłaczaną formułkę, że praca się należy! Niech skończy zaocznie zarządzanie, niech olewa staże i praktyki, ale ma magistra ma mieć pracę. A właśnie, że NIE! Jak ktoś jest beznadziejny, to papierek powinien pozostać papierkiem. Zawsze można mieć pożytek w toalecie.
      • pal666 Re: Brawo autor (że GW to zamieściła?!) 06.04.11, 06:32
        dokładnie takich trzeba doceniać. GW próbuje nam wcisnąć, że trzeba doecniać tych, którzy potrafią się dobrze sprzedać.
    • lugnateks Przetrwają tygrysy, które potrafią pokazać swoj... 06.04.11, 05:53
      a co będzie jak zmieni się Rząd albo wujek? wtedy wykopie się tygrysa a zatrudni się żyrafę !
    • maly_zlosliwiec Przetrwają tygrysy, które potrafią pokazać swoj... 06.04.11, 06:05
      O matko huto !
      Genialny czlowieku z praca w piec minut. A teraz pochwal sie jak lekko przebiegala cala Twoja kariera. Ile masz lat ? Miales szczescie miec w szkole angielski ?
      Rodzicow bylo stac na kupno komputera ?
      Miales dostep do literatury lub internetu ?
      Pochodzisz z malego czy duzego miasta ?
      Przyszlo Ci do glowy ze nieliczni maja tak komfortowe warunki ?
      Moze wiecej pokory. Wystarczy ze wiekszosc tych warunkow byla spelniona, zeby pacjent mial dobra przyszlosc. Mam dla Ciebie jedna zla wiadomosc. Ty tez bedziesz mial przerabane i to wkrotce. Kiedy bedziesz w najlepszym momencie zycia, zostaniesz zwolniony. Bo bedziesz za drogi. Ciao.
      • pklimas Re: Przetrwają tygrysy, które potrafią pokazać sw 06.04.11, 20:30
        on wcale nie bedzie musiał byc za drogi, wystarczy, ze bedzie po 35 roku zycia. W branży IT zaczyna byc w tym wieku trudniej bo spora czesc pracodawcow szuka ludzi do "mlodego i dynamicznego zespołu" a majac 35 lat jestes w IT dinozaurem.
        • franz.joseph Re: Przetrwają tygrysy, które potrafią pokazać sw 07.04.11, 01:26
          A może to dlatego, że ludzi w IT po 35 roku życia za dużo nie ma? Masz jakiś przykład młodegowykształconegowajtizwielkichmiast, którego po trzydziestce piątce wywalili z roboty i nigdzie nie chcą przyjąć?
    • pal666 Brawo GW ! 06.04.11, 06:29
      za znalezienie remedium na problemy rynku pracy. Jak rozumiem, gdyby stiu takkich tygrysów złożyło swoje aplikacje w redakcji GW - wszyscy dostaja pracę ! Jakież to genialne w swej prostocie. Za coś takiego Nobel z ekonomii się należy.
      • najlepszygeorge Re: Brawo GW ! 06.04.11, 10:33
        Mój znajomy ma licencję doradcy inwestycyjnego (takich jest w Polsce 330 osób) i mówi, że pracy nie brakuje, a ci co nie mogą znaleźć to lenie patentowane.
        • fafik_wielki Re: Brawo GW ! 06.04.11, 11:09
          > Mój znajomy ma licencję doradcy inwestycyjnego (takich jest w Polsce 330 osób)
          > i mówi, że pracy nie brakuje, a ci co nie mogą znaleźć to lenie patentowane.

          Hehe, to dobry komentarz do tego tekstu.
          Zobaczyłem tylko, że autor jest programistą i od razu wiedziałem, że nie ma nic ciekawego do powiedzenia tym żalącym się socjologom, specjalistom od europeistyki czy marketingu.
          Oczywiście coś w tym jest, że będzie się mieć pracę, jak się zostaje programistą, inżynierem budowlanym czy specjalistą od księgowości.
          Obawiam się, że jednak poza standardowym inteligenckim jojczeniem naszych wspaniałych humanistów itp., którego tutaj dużo widziałem przy okazji listów nt. bezrobotnych absolwentów, jakiś problem jednak istnieje i wcale nie sprowadza się tylko do kwestii pt. "zostań inżynierem, a będzie Ci dobrze".
          Po pierwsze, ludzie jednak studiują na świecie nieinżynierskie kierunki i nie mają takich strasznych problemów z pracą po studiach jak w Polsce. To jest ogólny problem nie najlepszego stanu naszej gospodarki i małej chłonności ludzi inteligentnych i kreatywnych.
          A po drugie, to obawiam się, że zadowoleni z siebie w tej chwili programiści (tzn. klepacze kodu, bo przecież to nie żadni informatycy...), też zetkną się za kilka lat ze szkalnym sufitem, tylko nie dotyczącym zatrudnienia a awansu. I wtedy też nie będą zadowoleni, że mając 35-40 lat, dwójkę dzieci, kredyt na karku nie mogą wyskoczyć wyżej, bo jakoś dziwnym trafem z ich wspaniałymi kwalifikacjami nikt ich wyżej nie chce. I tutaj wracamy do punktu 1. Szkoda że Wyborcza skupia się głównie na aspekcie jojczenia, że nie ma pracy, a nie próbuje tego łączyć z trudnościami gospodarczymi, jak np. trudności z zakładaniem firm, drogi kredyt dla przedsiębiorstw, trudność z przebiciem się przez sitwy starych dziadków itd.
          • ereta Re: Brawo GW ! 07.04.11, 12:30
            fafik_wielki napisał:

            > >........
            > Po pierwsze, ludzie jednak studiują na świecie nieinżynierskie kierunki i nie m
            > ają takich strasznych problemów z pracą po studiach jak w Polsce. To jest ogóln
            > y problem nie najlepszego stanu naszej gospodarki i małej chłonności ludzi inte
            > ligentnych i kreatywnych.
            > A po drugie, to obawiam się, że zadowoleni z siebie w tej chwili programiści (t
            > zn. klepacze kodu, bo przecież to nie żadni informatycy...), też zetkną się za
            > kilka lat ze szkalnym sufitem, tylko nie dotyczącym zatrudnienia a awansu. I wt
            > edy też nie będą zadowoleni, że mając 35-40 lat, dwójkę dzieci, kredyt na karku
            > nie mogą wyskoczyć wyżej, bo jakoś dziwnym trafem z ich wspaniałymi kwalifikac
            > jami nikt ich wyżej nie chce. I tutaj wracamy do punktu 1. Szkoda że Wyborcza s
            > kupia się głównie na aspekcie jojczenia, że nie ma pracy, a nie próbuje tego łą
            > czyć z trudnościami gospodarczymi, jak np. trudności z zakładaniem firm, drogi
            > kredyt dla przedsiębiorstw, trudność z przebiciem się przez sitwy starych dziad
            > ków itd.
            ### Masz rację. Jak u nas mało ceni się pracowników z powodu jakiegoś widzimisię, a nie chęci pracy, uczciwego przykładania się do obowiązków itp.
        • rasklaat Re: Brawo GW ! 06.04.11, 14:22
          najlepszygeorge napisał:

          > Mój znajomy ma licencję doradcy inwestycyjnego (takich jest w Polsce 330 osób)
          > i mówi, że pracy nie brakuje, a ci co nie mogą znaleźć to lenie patentowane.

          Ma rację. To samo mówi mój znajomy który ma licencje growera cannabis na indoory powyżej 10 kW - takich jest w Polsce kilkudziesięciu.
      • antey Re: Brawo GW ! 24.05.11, 20:55
        Firma gdzie pracowałem, miała ofertę dla takich 10 Tygrysów.
        Rzecz w tym, ze po przesłuchaniu setki kandydatów znalazł się JEDEN który potrafił połowę tego, co było potrzebne i NIE KŁAMAŁ W CV.
        Sa pieniądze, są zlecenia. Nie ma komu ich dać.
    • higienista1 Przetrwają tygrysy, które potrafią pokazać swoj... 06.04.11, 10:37
      To chyba napisał rekruter.Pytanie, i co bylo dalej?Zadowolony?Przetrwaja tygrysy?Hasło jest nośne i czy to credo naszych czasów.A gdyby tak odnieśc je do naszej sluzby zdrowia, juz takie próby bylyD.Zezowate szczęście.
      • heimo Ludzie dzielą się na... 06.04.11, 13:09
        tych, co widzą, że szklanka jest już pełna do połowy
        i tych
        co widzą, że jest tylko do połowy napełniona.

        Ci pierwsi pracują w opiece socjalnej
        Ci drudzy są jej klientami

        :-D
    • posca Przetrwają tygrysy, które potrafią pokazać swoj... 06.04.11, 15:37
      Tekst dobry, chociaż naiwny. Na pewno jest to jakaś wskazówka, jak można próbować postępować. Przynajmniej na początku. Problemem jednak nie jest złe CV, a brak etatów- zbyt dużo ludzi, zbyt mało miejsc pracy. Można dodać do tego jeszcze zły kierunek kształcenia. W polskich warunkach rozwiązaniem jest pomoc kogoś, kto pomoże zdobyć pracę. Jeśli nie masz "pleców", najrozsądniej jest spakować plecak.
    • villianna Przetrwają tygrysy, które potrafią pokazać swoj... 06.04.11, 17:00
      Buahahahaha - tyle tytułem komentarza do tego genialnego listu.
    • aekielski Przetrwają tygrysy, które potrafią pokazać swoj... 06.04.11, 18:34
      Bardzo dobre rady. Ciekawi mnie, jakie efekty są po dwu latach, czy tylko się narobi, czy też zarobi.
    • kaziuniek-is-one Praca to nie jest podarunek! 06.04.11, 19:14
      W tej dyskusji przewijają się różne wątki, że programista to "cwaniak" bo ma taki zawód, że nie miał problemu, że niech spróbuje w innych zawodach.

      PRACA TO NIE PODARUNEK! Praca to towar, gdzie pracodawca chce go kupić, a potencjalny pracobiorca albo go ma albo go nie ma do sprzedania.

      W temacie "straconego pkolenia" przewija się żal, że nie ma pracy dla niektorych. A skąd ma być? Jeżeli społeczeństwo nie chce już kupować usług od politologów, polonistów, historyków, a nawet niektórych rodzajów ekonomistów - to nie próbujcie wmawiać spoleczeństwu, że jest beznadziejne. Weźcie się za naukę tego, co kupi od Was pracodawca - firma budowlana, informatyczna, produkcyjna ... jeżeli macie 10 dyplomów i nic do sprzedania - będziecie żebrać o zasiłek.

      Praca to towar - co masz do sprzedania młody człowieku?
    • alakyr Tekst jest nieuczciwy a to z jednego powodu 06.04.11, 21:41
      Autor z wykształcenia programista szuka pracy programisty. Sęk w tym że w tym zawodzie trzeba być wyjątkową ciapą, nieudacznikiem żeby nie znaleźć pracy.
      Przepytywałem ostatnio parunastu kandydatów na stanowisko specjalisty w administracji handlowej i szlag mnie trafił na politykę państwa. Zgłosiło się kilku fajnych młodych ludzi, zapał do roboty 150%, zainteresowanie w oczach ale.... gdzie oni mają nabyć doświadczenia w realnej pracy. Ze studiów wychodzi surowizna, która nie wie co to faktura pro forma czy nota dostawy o incotermsach nie wspomnę. Oni wyjadą na zmywak za granicę zamiast pracować tutaj.
      Gdyby państwo współpłaciło za ich staże nie tylko w jednostkach budżetowych ale prywatnych również to ci ludzie mieliby szanse doświadczyć prawdziwej pracy.
      • pis_busters Re: widzę sens w metodzie autora 07.04.11, 08:52
        Masz rację, że wykształcenie programisty jest specyficzne. Dlatego absolwent może wykazać się znajomością konkretnych programów użytkowych a także praktyką w tworzeniu oprogramowania. W 95% innych kierunków studiów (zwłaszcza humanistycznych) takiej możliwości nie ma. Ponadto w Polsce niestety tradycją jest zatrudnianie "pod stołem" czyli z polecenia rodziny czy znajomych. Rynek pracy jest więc w dużym stopniu nieuczciwy. Jednak warto zwrócić uwagę opisaną przez autora metodę postępowania: świadome przygotowanie się do wyboru pracodawcy w przeciwieństwie do bezmyślnego wysyłania setek CV i przychodzenie na rozmowy bez elementarnej wiedzy o pracodawcy. Warto to przemyśleć !
    • potykacz Przetrwają tygrysy, które potrafią pokazać swoj... 06.04.11, 22:43
      Witam kochane małe szczurki!Mają rację niektórzy forumowicze, że tekst jest wyjątkowo jałowy (ciśnie się pytanie z czego to spisałeś synku) i słodki, że aż zęby bolą.I jeszcze jedno, z własnego doświadczenia, jak osiągniesz odpowiedni wiek (czytaj - będziesz za drogi) ten miły pracodawca pozbędzie się ciebie jak starych kapci i zatrudni młodego ale taniego naiwnego "tygrysa" który napisze ci na forum taką opowiastkę.Piszecie również, że należy kształcić w potrzebnych zawodach, ale to jest połowa prawdy. Społeczeństwo samych programistów , doradców inwestycyjnych itp, jest po prostu nierealne. Aby funkcjonować musi mieć szeroki przekrój rozmaitych zawodów i najlepiej jeśli wybranych z zamiłowania lub pasji.Świat bez szeroko rozumianej kultury i sztuki, bez pogardzanych humanistów staje się szary i nijaki, staje się zły ( co widać coraz bardziej, chociaż by w niebywałym schamieniu społeczeństwa). A piszę to jako nieczynny już inżynier,czyli człowiek z drugiego krańca ( których podobno również brakuje w gospodarce). Aż dziw, że takie geniusze tego nie widzą.Racja, że jest wiele kierunków nie przystaje do rzeczywistości . Wynika to jednak z oferty uczelni, którym nie opłaca się inwestować w nowe specjalności jak również z wymagań pracodawców, którzy ostatnio na etat "stróża" podają warunek wykształcenia i znajomości języka. Rynek pracy jest chory i nie zmieni tego żadne CV, listy motywacyjne i podobne zabiegi. Póki nie będzie rozwoju firm i tworzenia nowych miejsc pracy dalej będzie cyrk z rekrutacją.A co do tzw. doświadczenia to już kiedyś to przerabialiśmy. W PRL władza naciskała na szkolenia robotników, z różnym zresztą skutkiem.Funkcjonował system szkól wieczorowych różnego stopnia ( obecnie również). Ale czy na tym ma polegać powszechne kształcenie.Przy obecnej nadwyżce pracowników, pracodawcy mogą proponować każdy idiotyzm, który jest akceptowany. I na tym właśnie polegają w głównej mierze problemy polskiego rynku pracy. Następuje totalne odhumanizowanie stosunków pracy, co przy żadnej lub prawie żadnej polityce władz prowadzi do zastąpienia człowieka , synonimem "osobowych kosztów produkcji". A koszty jak wiadomo z ekonomii należy obniżać ( czyli jak się brzydko mówi - ciąć).
    • pis_busters Forum aż roi się od niedocenionych "gieniuszy" 06.04.11, 23:16
      Forum aż roi się od niedocenionych "gieniuszy", którzy skończyli karierę na pisaniu postów po 30 gr. od sztuki...
    • q-ku podzielam spostrzeżenia autora artykułu 06.04.11, 23:17
      na podobnej zasadzie przyjąłem do pracy wszystkich moich pracowników - to oni przyszli i powiedzieli mi że/dlaczego ich potrzebuję a potem to udowodnili - BARDZO szybko w akcji
    • franz.joseph Przetrwają tygrysy, które potrafią pokazać swoj... 07.04.11, 01:24
      Też jestem programistą, nawet chyba niezłym. Też nie miałem problemów ze znalezieniem pracy (nie w Polsce, ale na podobnym rynku). Zarabiam przyzwoicie, choć oczywiście nie skarżyłbym się, gdybym dostawał więcej. :) Ale...

      Ten list jest mniej więcej na poziomie a ja to prowadzę statki kosmiczne, a jak ty tego nie umiesz, to jesteś dupa. Jeśli ktoś skończył marketing i zarządzanie/europeistykę/politologię i nie może znaleźć pracy, to jego problem nie polega raczej na tym, że nie umie napisać CV. Czy autor ze swoimi niszowymi umiejętnościami próbował wysyłać CV słabe, nierobione pod konkretnego pracodawcę? Nie? To skąd opinia, że to akurat CV?
      • villianna Re: Przetrwają tygrysy, które potrafią pokazać sw 08.04.11, 09:42
        franz.joseph napisał:

        > Ten list jest mniej więcej na poziomie a ja to prowadzę statki kosmiczne, a
        > jak ty tego nie umiesz, to jesteś dupa
        . Jeśli ktoś skończył marketing i zar
        > ządzanie/europeistykę/politologię i nie może znaleźć pracy, to jego problem nie
        > polega raczej na tym, że nie umie napisać CV. Czy autor ze swoimi niszowymi um
        > iejętnościami próbował wysyłać CV słabe, nierobione pod konkretnego pracodawcę?
        > Nie? To skąd opinia, że to akurat CV?

        Podejrzewam, że potencjalny pracodawca nie musiał nawet czytać tego genialnego CV, tylko po prostu ucieszył się, że w ręce mu wpadł tani pracownik po studiach do klepania kodu. Studenci i absolwenci informatyki, którzy nie mają jeszcze wygórowanych żądań finansowych, są rozchwytywani jak świeże bułeczki i bez dopracowanych CV. Tylko, jak już ktoś zauważył po kilku latach taki pracownik staje się już za drogi, ale to inna inszość.

        Z tego powodu ten tekst jest dla mnie tak żałosny, że po prostu brak słów by to odpowiednio oddać. Taki na poziomie 5 latka, który jako pierwszy dopadł pudełko z cukierkami i teraz chwali się przed kolegami. Więc nie tygrys, ale co najwyżej tygrysek. I to taki, którego pewnie w przyszłości czeka proces powolnego wyrywania pazurów.
    • stanislaw32 wniosek 07.04.11, 12:58
      Wniosek z artykulu:
      Lepiej jest byc bogatym i madrym niz biednym i glupim.

      Mam takie wrazenie ze mlodzi programisci to nie te osoby ktore maja problemy ze znalezieniem pracy. Nie za bardzo rozumiem na czym wiec polega ten tekst?
      Czy chodzi o to zeby pokazac ze jak sie jest informatykiem to da sie znalezc prace? Na czym polega odkrywczosc? Coz jest w tym nowego?
      Rozumiem ktos kto studiowal socjologie jest w pewnym sensie sam sobie winien ze nie ma pracy, ale juz np osoba po biotechnologii? Niekoniecznie. Jeszcze teraz promuje sie ten kierunek jako przyszlosciowy podczas gdy pracy po nim nie ma nigdzie na swiecie. Trzeba sie wyroznic? Chetnie podam liste kolegow z doktoratami ze swietnych uczelni naprawde znajacych jezyki gotowych podjac prace w kazdym kraju od zaraz.
      Czy naprawde zaden z nich nie potrafi napisac cv, czy to naprawde dlatego sa bezrobotni?
      A moze gazeta powinna selekcjonowac material z glowa. No tak ale ci ktorzy material selekcjonuja to takie wlasnie tygrysy, ktore wyroznily sie swoim cv a moze raczej dostaly prace po znajomosci...
    • same.zalety Przetrwają tygrysy, które potrafią pokazać swoj... 10.04.11, 12:39
      same.zalety napisała:

      > no niesamowite, programista znalazł pracę...
      >
      > jakbyś nie zauważył, tygrysie, programiści nie mają problemu ze znalezieniem pr
      > acy, tylko ludzie po humanistycznych kierunkach!

      Idź na informatykę. Kto ci broni?

      Nie poszłam na informatykę, bo mnie to nie interesowało.
      Kilka dni przed przeczytaniem tego listu dostałam pracę, taką o jakiej marzyłam, w podobny sposób jak autor listu. I cieszyłam się, że moje zainteresowania pokrywają się z zapotrzebowaniem rynku. Nie przyszło mi natomiast do głowy żeby się tym chwalić w gazecie. I nie uważam, żeby humianiści "sami sobie byli winni", że nie mają pracy "bo wystarczy napisać dobre CV".
    • nautilus77 Przetrwają tygrysy, które potrafią pokazać swoj... 09.06.11, 00:11
      Autor "tego" chyba nie szukał w swoim raczej krótkim życiu pracy. Dawno takich bzdetów nie czytałem. Po pierwsze - nie wszyscy sa informatykami, programistami. Po drugie programiści by zdechli z głodu gdyby nie rolnicy i inne zawody usługowe, zatem proszę ostrożnie z ta pogardą wobec innych ludzi.
    • mama_myszkina zabawne i smutne 09.06.11, 11:01
      W normalnym kraju praca jest dla wszystkich, nie tylko dla programistów.

      Mieszkałam w dwóch krajach mocno zachodnich i naprawdę, ideologia, że każdy ma byc programistą jest charakterystyczna dla Polski.

      W normalnym państwie sektory rozwijają się równolegle - gospodarka, opieka społeczna, edukacja, organizacje charytatywne (które pracownikom płacą naprawde konkurencyjne pensje), prywatny biznes w różnym wymiarze (korporacje i małe osiedlowe sklepiki).

      W Polsce, która zachłysnęła się zdziczałym kapitalizmem rodem z 'Ziemi obiecanej', potrzeba tylko programistów, reszta moze iśc do piachu. Dlaczego? Sprawa jest prosta. To obcy kapitał zatrudnia programistów. Polskie państwo zaś leży i kwiczy i dlatego rpaca jest tylko w zagranicznych korporacjach, które do PL przenoszą wybrane działy. Wstyd.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja