Dodaj do ulubionych

Wielkość i upadek "Tygodnika Powszechnego"

06.04.11, 14:18
Polityka, polityką, ale TP po prostu przy okazji zszedł na dziady.

Dawny TP, ten wielkoformatowy, był w ponad połowie pisany przyciężką pastoralno-teologiczną grypserą, niemniej praktycznie w każdym numerze trafiał się też przynajmniej jeden artykuł, dla którego warto było szukać TP po kioskach czy nawet iść do czytelni, gdy kupić się go nie udało.

Ten późniejszy (od ok. 2 lat nie czytam), zaczął przypominać Wprosta, czy inne tego typu wytwory. Czytając go, odnosiłem wrażenie, że ktoś coś po prostu przepisuje z Internetu i to niespecjalnie oryginalnie czy inteligentnie. Ot, taka gazetka ścienna w starszej klasie liceum, i to nie najlepszego.
Obserwuj wątek
    • twojajestkrew.ichjestnafta Wielkość i upadek "Tygodnika Powszechnego" 07.04.11, 19:30
      Pamiętam mój pierwszy egzemplarz TP 10-12 lat temu. Wielkie płachty z kleksami farby drukarskiej. Pomyślałem super ! chyba bardziej dbają o treść niż formę. Przeczytałem i od tego czasu to było dla mnie najważniejsze pismo. I przez lata co tydzień kupowałem. A od 2 - 3 lat nie czytam, czasem zaglądam w kiosku. Zastanawiałem się dlaczego nie pasuje mi teraz TP. Może trochę przez zmianę formatu, ale to byłby lekki absurd. Pojawiło się dużo tekstów pisanych przez młodych redaktorów. Niestety tekstów pobieżnych, słabszych. Rozumiem że trzeba wychować nowe pokolenie, ale kiepsko to idzie. No i ten przechył na prawo. Po co? O co chodzi? Przecie i tak nie TP nie przebije Rzepy, a dotychczasowi czytelnicy chyba nie tego oczekują. TP czytają osoby wymagające i myślę, że czują się rozczarowane. Szkoda, bo na naszych oczach tracimy skarb ku radości Radia Maryja, Rzepy et consortes. Bo dla nich to był Żydownik Powszechny, środowisko katolickie, ale nie betonowe i na wyższym od nich poziomie, czego chyba nie mogli znieść. A dla mnie TP był czymś naprawdę ważnym. No cóź - część Unii Wolności ewoluowała w PO, programy informacyjne TVN kiedyś na poziomie zmieniły się w produkt informacjo podobny dla a TP w to czym jest teraz. A ten artykuł nazwał to co czułem. I autor zadaje sobie to samo pytanie co ja - co w tym wszystkim robi starsze pokolenie TP? Gdzie są?
          • 3miastowy Re: bingo! 11.04.11, 22:43
            14 września 2008 "w uznaniu jego postawy uczonego i obywatela" otrzymał nagrodę Kowadła, przyznawaną przez krakowskie stowarzyszenie lewicowych intelektualistów Kuźnica.
            • ibnalqq Re: bingo! 11.04.11, 23:01
              alfaomega.webnode.com/news/andrzej%20romanowski%3A%20pis%20odzyska%C5%82o%20wawel/
              Przez takie artykuły pisane 5 dni po katastrofie smoleńskiej nie można jego wypowiedzi traktować w sposób zbyt poważny.
              • sevho1 Tygodnik Powszechny to pismo ITI (TVN) 12.04.11, 01:14
                wystarczy spojrzeć w rejestrze spółek i wiadomo kto jest właścicielem ITI.
                Ciekawe że dotychczasowi właściciele zgodzili się sprzedać akcje Tygodnika spółce ITI (?)
                To mówi więcej niż wiele :)

                Niestety kto w 1989 r zakładał ITI jest trudniej sprawdzić. tropy właścieili ITI prowadza na różne wyspy, patrz niżej:

                monsieurb.nowyekran.pl/post/10098,iti-pierwszy-milion-trzeba-ukrasc



        • aaron_agorenstein Skąd wiesz jasnowidzu, że nie czytałem? 12.04.11, 00:25
          Poza tym nie widzę, dlaczego np. akta "sierpniówek" miałyby być jakoś niebywale lepsze od akt SB. Czy potrafiłbyś mi tę zagadkę wyjaśnić? A co powiesz o materiałach Ringelbluma. Na pewno są cenne, jeśli idzie o życie w getcie, ale od tego, co działo się na prowincji a nawet w Warszawie Ringelblum był po prostu odcięty i nie miał żadnej możliwości weryfikacji docierających do niego plotek.
    • ulairi27 Katolew wierzga 11.04.11, 22:45
      ...ale ze swojej kolaboracji z czerwonymi środowisko starego TP nie wyczyści się nawet szarym mydłem. Teraz zostaje wszystkim tym Romanowskim i Kozłowskim tylko publikowanie płaczliwych żali na życzliwym gruncie KPP-owskiej Gazety Wybiórczej
    • andredanvers Wielkość i upadek "Tygodnika Powszechnego" 11.04.11, 22:51
      Tygodnik Powszechny zacząłem czytać na początku lat 60-tych. Moja mama prowadziła kiosk Ruchu, a ja wracając ze szkoły zastępowałem ją i czytałem przy okazji prawie wszystko co było.

      Ziemkiewicz porównując Tygodnik do PAX-owskich periodyków dowodzi swojej ignorancji lub ideologicznego/partyjnego/... zacietrzewienia. Niech sobie zrobi krótki urlop i poświęci go na lekturę starych numerów pism ukazujących się w latach 60-80. Mam nadzieję, że starczy mu przyzwoitości aby odszczekać.
      • aaron_agorenstein Za PRL-u na tle innych TP prezentował się pięknie 12.04.11, 00:20
        Podobnie poselskie koło Znak na tle innych buraczanych posłów. Wszyscy wiedzieli też, że jest to opozycja koncesjonowana. Teraz trochę więcej wiemy, jak bardzo była koncesjonowana i lepiej rozumiemy pewne wybory tego środowiska po 1989 roku. Na przykład skandaliczne wypowiedzi Kozłowskiego przy okazji sprawy Maleszki. Nie rozumiem, o co te pretensje do Graczyka. Często powtarza się, że rzeczywistość nie jest czarno-biała, a gdy facet pokazuje, że biel TP była gdzieniegdzie uświniona plamami (ale była jednak raczej biała - Graczyk wielokrotnie wprost to pisze), to podnosi się krzyk. Czy Polska musi się dzielić na środowiska święte i przeklęte?
    • sam16 Wielkość i upadek "Tygodnika Powszechnego" 11.04.11, 23:32
      Od 20 lat mieszkam za granica wiec stracilem kontakt z TP jak rowniez z rzeczywistoscia w jakiej
      Tygodnik powstawal.Studiowalem w Krakowie i znalem Turowicza i jego brata oraz wielu innych ludzi posrednio lub bezposrednio zwiazanych z pismem.
      TP zawsze byl dla mnie najwiarygodniejszym zrodlem wiedzy o tym co sie aktualnie dzialo.
      Moge powiedziec ze Tygodnik uksztaltowal moj swiatopoglad oraz rozbudzil ciekawosc swiata ideologii i polityki.
      Czytalem TP gdzies od poczatku lat 70ch.
      To bylo jedyne wolne i wiarygodne pismo w tamtych latach az do zniesienia cenzury.
      Nawet jesli ktos tam kolaborowal z SB to nie mialo to zadnego wyplywu na ogolny charakter pisma.
      Nie przeczytam ksiazki Gaczyka bo nie warto czytac bezmyslnych przepiwywaczy archiwow SB.
      Graczyk dla mnie jest funkcjonariuszem SB wypelniajacym statutowe zadania tej organizacji czyli szkalowanie przeciwnikow politycznych przy pomocy aktow SB. Inaczej mowiac tworczosci oficerow SB chcacych wykazac sie swoja aktywnoscia.
      Ile jest w tych aktach prawdy nikt nie wie.
      Mamy wiele przykladow ze czasami sa to rzeczy wymyslone,nieprawdziwe czyli jednym slowem nie dokument historyczny ale klamstwo,i hak na niewygodnych.
    • rwakulszowa Wielkość i upadek "Tygodnika Powszechnego" 11.04.11, 23:41
      Kiedyś, dawno temu za czasów Kisiela Tygodnik był dla mnie autentycznym żródłem prawdy. Ale teraz kiedy już wiem jak parszywie zachowywwał sie Kozłowski na pasku Ubeków kiedy razem z generałem Jasikiem i majorem Fonfarą oskarżał fałszywie Oleksego bo to ich Zacharski miał go wykończyć jako świadek koronny ?????
      Głupota Kozłowskiego i jego wiara we własną intuicję politryczną oraz dobrych ( tych co donoszą do UOP) i złych ubeków ktorzy mieli swoje zasady, kompromituje także śroldowisko TP
    • mt7 Ja czytam, ale z narastającą irytacją i smutkiem 12.04.11, 00:08
      Było to dla mnie przez dziesięciolecia najważniejsze pismo. Z satysfakcją konstatowałam, że Ks. Boniecki nie obniżył poziomu po śmierci Jerzego Turowicza, ale od jakiegoś czasu z rosnącą niechęcią sięgam po ukochany tytuł.
      A i tak biskupi typu Michalik, będą głłosić, w ramach miłości bliżniego i zgody narodowej, że Tygodnik nie jest pismem katolickim.
      Jest mi niesłychanie smutno, że takie piękne dziedzictwo tak zostaje niszczone.
      • sam16 Re: Ja czytam, ale z narastającą irytacją i smutk 12.04.11, 01:47
        Wolnosc niektorym pomylila sie z samowola,brakiem hamulcow i zasad.
        Swiat nie jest czarno-bialy. Mialem okazje przebywac wsrod prominentnych ludzi kosciola ktorzy wyjezdzali w latach 70 na zachod.
        Pamietam pewien biskup powiedzial ze komunisci wystawiaja lepsze kandydatury na biskupow niz strona koscielna i ze sekretarze partyjni sekretarze w prywatnych sytuacjach przyjmowali komunie i chetnie bralu udzial we maszach.
        Z wlasnego doswiadczenia znam tez wiele historii z zycia nazwijmy to na styku panstwowo-koscielnego.
        Laczac te doswiadczenia tak moge opisac obraz tamtych czasow.
        Partia i kosciol to nie byly obozy zwalczajace sie. Oficjalnie tak ale zycie wygladalo mniej wiecej tak.Wielu ludzi parti zapisywalo sie do niej dla kariery i stanowisk. Nie byli jednak fanatykami ideologicznymi bo przewaznie wywodzili sie z katolickich rodzin.
        W zwiazku z tym byli niejednokrotnie ulegli wobec ksiezy bo przeciez trzeba bylo wziasc slub po cichu albo ochrzcic dziecko i wiele innych tego typu spraw.
        Ksieza z drugiej strony potrzebowali pozwolen na budowe kosciolow,zgode na wyjazd zagraniczny itd.Kazdy kto zyl w tamtych czasach wie jak to wygladalo.
        Ksiadz,sekretaz partii,biskup ty byla elita wladzy a elity zawsze trzymaja te sama strone. Wladza jednoczy bez wzgledu na ideologie.
        Zreszta ilu bylo ideologicznych fanatykow w partii. Moze gdzies na dolach tak jak dzis obroncy krzyza nie maja nic oprocz swoich dziwacznych przekonan.
        Posel Hoffman mowil wczoraj w wywiadzie z Krakowskiego przedmiescia ze PiS lubi obchodzic rocznice miedzy ludzmi. Nie t dodal tylko ze ci ludzie zostali zwiezieni z calej Polski z inicjatywy PiS. To rzuca swiatlo co ludzie mowia zeby wyszlo zgodnie z tym co mysla.
        Wracajac do tematu mysle ze historia Tygodnika Powszechnego to nie czarno biala walka dobra ze zlem. To uklad elit obydwu stron ktore nie chcialy i nie byly zainteresowane unicestwieniem sie. W pewnym sensie jedni drugim byli potrzebni.
        Byla nawet taka anegdota z tamtych czasow; Ksiadz mowi do sekretarza jak mi nie zalatwisz blachy na kosciol to ci nie napisze przemowienia na pierwszego maja.
        Nie wierze zeby na lini SB Tygonik bylo inaczej.
        Ludzie pokolenia Graczyka widocznie nie znaja tej strony albo nie chca sie do tego przyznac zeby latwiej pisac prosta historie walki dobra ze zlem.
        Ciemny lud zawsze lubi proste pikantne historie zwlaszcza kiedy po drodze zgnoi sie kogos znanego.
        A TP w mojej pamieci zawsze pozostanie najwazniejszym tygodnikiem mojego zycia bez wzgledu na to w jak ohydny sposob opluje sie czlonkow jego redakcji.
        Z mojego emigranckiego doswiadczenia wiem ze na przyklad;Walesa mimo wielu publikacji ktore proboja zrobic z niego zdrajce w dalszym ciagu jest dla ludzi Zachodu nieskazitelnym
        symbolem obalenia komunizmu i sukcesu zyciowego.
        Nawet gdyby te wszystkie kalumnie rzucone na Walese byly prawdziwe juz nikt im tutaj nie uwierzy bo Walesa to trade mark nikt nie uwierzy ze jest inaczej.
        Tak samo jestem spokojny o TP. Moje pokolenie i pokolenie moich rodzicow zawsze zachoaja w pamieci TP jako oaze prawdy i wolnosci i tak juz pozostanie do konca swiata.
        O pseldo hisorykach plujacych na Tygodnik za kilka lat nie pozostanie sladu.



          • sam16 Re: Ja czytam, ale z narastającą irytacją i smutk 12.04.11, 19:01
            jedyny-wonderpig napisał:

            > Zgadzam się zupełnie z tym postem. Wszyscy dziś patrzą na PRL w sposób zupełnie
            > ahistoryczny, natomiast realia tamtego okresu nie były takie szablonowe, jak k
            > ilku panów z IPN chciałoby nam to przedstawić.

            Z lektury gazet i wypowiedzi wielu ludzi,ktorzy przezyli swoje zycie w PRL mozna wywnioskowac ze przed 89 rokiem w Polsce komunisci i SB permanentnie gnebilo narod roznymi szykanami prawie jak w obozach pracy. Mysle ze bieze sie to stad ze niektorzy chca sobie dodac splendoru do swojego "bohaterskiego" zycia w komunie.
            A ja mimio ze zawsze bylem przeciwnikiem rzadow PZPR i wypowiadalem wiele krytycznych opini po ich adresem teraz mam zupelnie inn obraz tamtych czasow.
            Jako emigrant z perspektywy czasu musze przyznac ze PRL ze wszystkimi swoimi minusami mialo tez wiele dobrych stron o ktorych pretendujacy do "weteranow" uciemiezenia Polski Ludowej zupelnie zapomnieli.
            Prosze zobaczyc na dzisiejsze elity w Polsce. Wszyscy oni za darmo wyksztalcili sie w PRL zdobywali stopnie naoukowe i prace ktorej nigdy nie brakowalo.
            Bylo biednie i czasem mozna bylo oberwac pala ale nigdy pozniej czlowiek nie czul sie tak socjalnie zabezpieczony jak w tamtych czasach.
            Zrozumialem to dopiero wtedy kiedy znalazlem sie na emigracji i nagle spostrzeglem ze nic mi sie nie nalezy. Wszystko musze zapewnic sobie sam.

            Mysle ze wielu ludzi w Polsce kapitalizm zaskoczyl twardymi regulami gry wolnego rynku pracy.
            Przestalo dzialac niepisane prawo ;czy sie stoi czy sie lezy.
            Uwazam ze wszyscy ci sfrustrowani uczestnicy protestow na Krakowskim przedmiesciu naleza do tej grupy ludzi. Czuja sie pokrzywdzeni i odrzuceni a nie ma sekretarza partii ktory by sie za nimi ujal. Kaczynski zajal miejsce sekretarza bo obiecuje swoim fanom gruszki na wierzbie a oni tylko w tym maja nadzieje. Na szczescie nie ma ich tak duzo.
          • sam16 Re: Ja czytam, ale z narastającą irytacją i smutk 12.04.11, 19:27
            twojajestkrew.ichjestnafta napisał:

            > Podoba mi się wpis Sam16. Dobrze, że oprócz agresji są osoby którym chce się co
            > ś merytorycznie napisać.

            Dziekuje.
            Ciesze ze moj post zostal zauwazony.
            Mam troche wolnego czasu wiec zabijam go sledzac rozne fora.
            Z przykroscia musze stwierdzic ze poziom ogromnej czesci wpisow jest ponizej krytyki i czasami nawet mam opory zeby wziasc udzial w dyskusji z polglowkami ale chec wyrazenia sprzeciwu przewaza.
            Jestem emigrantem wiec udzial w dyskusji czasami traktuje jak cwiczenie pisanego jezyka polskiego i mam nadzieje ze uda mi sie kogos zmusic do myslenia i dac inna perspektywe odnoscnie Polski widzianej z daleka.
            Jak to mowia podroze ksztalca a szczegolnie emigracja daje zupelnie unikalne doswiadczenie w ktorym te sama rzeczywistosc widzi sie zupelnie inaczej tzn,o 180 stopni.
            Kiedy przychodzi taka refleksja czuje sie nieraz jakbym byl innym czlowiekiem bo mam zupelnie inne odczucia.
            Jak to mowia tylko krowa nie zmienia zdania wiec nie wyrzucam sobie zdrady samego siebie tylko przyznaje i nie wstydze sie ze zmienilem zdanie.
            Pisze o tym bo obecnie w wypowiedziach wielu prominentnych ludzi slychc,ze zagubili sie w swojej retoryce i za przeproszeniem pieprza jak poparzeni i w dodatku klamia.
    • thegreatmongo A moze po prostu odpadli myslacy katolicy?? 12.04.11, 06:04
      A moze po prostu odpadli myslacy katolicy??

      W PRL katolicyzm byl odskocznia od komuny, znam wiele osob, ktore po 89 przestaly byc wierzace.

      Dzisiejszy kosciol to niestety zenada intelektualna i katolicyzm odpustowy pomieszany z nacjonalizmem.

      Mlodzi myslacy sa niewierzacy lub niepraktykujacy....
      Mlodzi katolicy to neistety dzis beton typu Frondy. Nastapila pewna radykalizacja i bardzo malo jest katolikow typu Tygodnika Powszechnego.....

      Moze stad problem?

      Zastnowmy sie nad tym jakie odpowiedzi na dzisiejszy swiat i jego problemy moze dac religia, ktora uwaza seks przedmalzenski za grzech!

      Czy naprawde nie ma wiekszych problemow dzisiaj? Czy w ogole warto sie tym zajmowac?
      • sam16 Re: A moze po prostu odpadli myslacy katolicy?? 12.04.11, 07:29
        Elita intelektualna skupiona wokol TP i Znaku nie ma teraz takiego pola dzialania jak w PRL.
        Kosciol i jego entelektualnie zaplecze przed 89 rokiem byl alternatywa wobec komuny.
        Nawet ludzie ktorzy nie byli katolikami ale mysleli o prawdziwej wolnosci z koniecznosci gromadzili sie wolkol kosciola bo to bylo jedyne miejsce gdzie w miare bezpiecznie mozna sie bylo organizowac i dzialac przeciw komunie.
        Teraz nie ma takiej potrzeby. Nikt nikogo nie cenzruje nie represjonuje.
        Kosciol stracil atut bycia przystania dla inaczej myslacych i chcacych aby ich mysli dotarly do spoleczenstwa. Upadek TP jest konsekwencja zmian po 89r.
        Wolnomysliciele wola wypowiadac sie w innych srodkach bez ograniczania sie o wymogow kosciola. Srodowisko TP stracilo swoj powab konspiracyjnej dzialalnosci niepodleglosciowej co dla mlodych i nie tylko bylo ogromnym magnesem.
        Poza tym kosciol przejal role KC PZPR i jest przewodnia sila narodu czyli tak jak za komuny wszelkie wolne duchy czuja obciach podszywac sie pod kosciol bo to w sumie oznacza byc czescia rezimu panstwowego.
        Nie ma zapotrzebowania na TP. Niestety najgloscniejszy i najaktywniejszy nurt koscielny gromadzi sie teraz wokol ND i Niedzieli. Bogooczyzniany fanatyzm zastapil intelektualna debate straszac ekskomunika za popieranie in vitro i pieklem za glosowanie na Tuska czy Komorowskiego.To nie tylko upadek TP ale upadek kosciola.
    • grba Upadek "Polskiego Słownika Biograficznego" 12.04.11, 07:19
      Romanowski to znany pisarz listów otwartych i ta działalność mocno koliduje z
      tym, co mamy w notce na temat autora zapisane, mianowicie z redaktorstwem
      naczelnym "Polskiego Słownika Biograficznego", bo Romanowski nie potrafi u
      rządzących kolegów nazwijmy ich po rosyjsku "jednomyszlników" załatwić
      dalszego finansowania tego 75-letniego projektu.
    • 123jna Wielkość i upadek "Tygodnika Powszechnego" 12.04.11, 09:36
      Dla mnie, starego "solidarucha", przykrym jest, ze moi dawni koledzy i kolezanki z "Solidarnosci" w wolnej juz Polsce okazali sie gorsi od pogardzanych przez nas komuchow. Ludzie PiS-u nigdy nie dopusciliby aby "Tygodnik Powszechny" zaistnial w ich czasach. Okazuje sie, ze nawet komunisci pozwalali nam na wentyl, czarnosecinny PiS nie. Jak wyzywaja nas za poglady pod wykorzystywanym przez siebie "krzyzem". Jak sparszywial ich swiat, gdzie te idee? Tylko zemsta i jeszcze gorszy rezim niz komunistyczny? Rewolucja pozera wlasne dzieci, znow stalo sie to prawda. Jestem zmuszona po tym co juz o nas samych wiem, do przewartosciowania tamtych czasow. Wtedy byli ludzie wolni, madrzy, gdyby nie ich "ugodowosc" w Polsce bylo by jeszcze gorzej, znikly by resztki przedwojennej inteligencji (nie uwazam za tak rodzine Kaczynskich z tego co o nich wiem, mamy juz duzo faktow z ich zycia) - nie byl by Starszych panow, dobrych nauczycieli w niektorych leceach, profesorow na UW (UJ po ostatnich wystapieniach nie szanuje juz) itp itp. Przewartosciowanie - pamietajcie tylko krowa nie ma pogladow.
      • joseph.007 Re: Wielkość i upadek "Tygodnika Powszechnego" 12.04.11, 09:56
        123jna napisał:

        > Dla mnie, starego "solidarucha", przykrym jest, ze moi dawni koledzy i kolezank
        > i z "Solidarnosci" w wolnej juz Polsce okazali sie gorsi od pogardzanych przez
        > nas komuchow. Ludzie PiS-u nigdy nie dopusciliby aby "Tygodnik Powszechny" zais
        > tnial w ich czasach. Okazuje sie, ze nawet komunisci pozwalali nam na wentyl, c
        > zarnosecinny PiS nie.

        Hmmm, a o czym ty właściwie piszesz? Wielkim zwycięstwem "solidaruchów" jest m.in. właśnie to, że dziś ludzie PiSu (ani żadni inni ludzie) nie mają absolutnie żadnej prawnej możliwości dopuszczać ani nie dopuszczać do funkcjonowania jakiejś gazety, cokolwiek by ona o nich nie pisała. Czy "czarnosecinny" (? - dostrzegasz w nim Kozaków...?) PiS zamknął przemocą jakąś nieprzyjazną mu gazetę lub inne medium w okresie swoich rządów; czy chociaż próbował? A może kto inny po 1990?
      • rotholc 123jna a to już postanowione jakiej będziesz płci? 12.04.11, 20:27
        123jna napisał:
        Re: Chcemy porządku i spokoju na Krakowskim Przed
        Autor: 123jna 12.04.11, 18:36
        > warszawianka - dziekuje Ci za Twoj wpis. Ja takze jestem warszawianka od pokolen i ubolem nad tym jak ci nowi niszcza nam miasto.

        123jna napisał:
        > Dla mnie, starego "solidarucha", przykrym jest, ze moi dawni koledzy i kolezanki
        > z "Solidarnosci" w wolnej juz Polsce okazali sie gorsi od pogardzanych przez
        > nas komuchow

        > Przewartosciowanie - pamietajcie tylko krowa nie ma pogladow.

        Jak przewartościowanie to przewartościowanie :))) :))) :))) :))) :)))
    • prawie_bezrobotny Wielkość "Tygodnika Powszechnego" 12.04.11, 09:48
      rozliczenia Tygodnika
      Niesmak, niesmak, niesmak…
      Pytanie tylko, kto ich tak wychował? Tych Wildsteinów, Graczyków, …
      Podejrzewam, że wiem: radykałowie, a zwłaszcza radykałki, w gronach najlepszych liceów Krakowa i nie tylko. Widziałem ich (je) w akcji. Typy mentalne z Krakowskiego Przedmieścia, tyle że stosunkowo powściągliwe w demonstrowaniu swoich uczuć negatywnych. Lecz wszczepiające swoją nienawiść - nader często wyrosłą na okrucieństwach władz lat 40 i 50 i na osobistych krzywdach (rodziców czy krewnych) - w młodych, małoletnich wychowanków.
    • adammichnikoff Sami sobie zgotowaliście ten los 25.04.11, 23:37
      Panom Kozłowskiemu, Wilkanowiczowi, Woźniakowskiemu et consortes gratuluję nosa i ręki do ludzi - to wy, panowie redachtorzy, ściągnęliście do TP i Znaku takie moralne i intelektualne zera jak Graczyki, Mucharskie, Janowskie i inne Gowiny. Mam nadzieję, że dobrze się czujecie teraz kiedy wszystko co przez lata firmowaliście własnymi nazwiskami i wszystko co tworzyliście przez całe życie, razem ze stojącymi nad grobem nestorami waszego środowiska, zostało oplute i oblane gnojem przez tych "młodych, zdolnych" warchołów z waszego indywidualnego zaciągu. Porobili dzięki wam kariery i już was nie potrzebują w roli autorytetów. Teraz już tylko możecie im się przydać jako nawóz, który oni, niezłomni, dzielnie odrzucą na śmietnik i uratują tym gestem "dobre" imię tych instytucji.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka