hirszhahr
06.04.11, 17:41
Panie Sankowski, rzygać się dokumentnie chce, kiedy się czyta takie pierdoły.
T.Love z żadnym punkiem ani alternatywą nie ma już nic wspólnego od przynajmniej 20 lat lat. Notabene, mało który punkowiec za czasów tzw komuny traktował ów zespół jako punkowy. Obecnie jest to zespół stricte komercyjny i rockowy, popowy.
Jeśli nie chce pan sobie jedynie wycierać mordy słowami które są dla innych ważne, a których najwyraźniej pan, i reszta tak zwanych dziennikarzy muzycznych nie rozumie kompletnie, jak np. punk czy alternatywa właśnie, to proszę się obudzić i rozejrzeć, co owym punkiem i alternatywą jest. Teraz, a nie 20 lat temu.
Te reedycje to mi i reszcie latają koło wacka, bo nowych, aktualnych kapel jest od groma, z muzyką, która jest naprawdę alternatywna, a przede wszystkim - ma punkowy i alternatywny przekaz. Jestem niemal tydzień w tydzień na koncercie przynajmniej jednym kapel niezależnych kapel punkowych, crust, hardcore,d-beat, etc, a pan pisze o jakimś T.Love.
Pisze pan o pokoleniu słuchaczy jarocińskich, że wchodzą w wiek średni, jakby nie było młodych punks i hardcore kids, jakby scena nie istniała wcale, jakby to był czas kiedyś tam, a teraz nie ma nic. Proszę ruszyć dupę, i zrobić wywiad np z Kuroi Ame, pojechać na Ultra Chaos Piknik do Żelebska, a nie pieprzy jakieś majaki o spleśniałych dziadach z komercyjnej pulpy. Zobaczy pan i punks po 40 i 14 letnie dzieciaki. Wspominki zostawiamy kombatantom zbowidu.