biggus-dickus
08.04.11, 07:09
Strona polska nie przekazała Ruskim odczytanych przez najwyższej klasy specjalistów rozmów w kokpicie - właściwie dlaczego?
Przy Kartoflach i PiSdzielcach to Tusek jest chodzącą czułością.
We mgle, bez żadnej widoczności, na prymitywnym lotnisku (nie było to żadną tajemnicą dla pilotów), bez pozwolenia, bez żadnej współpracy z kontrolerami, z przestawionym wysokościomierzem ignorując wszystkie sygnały ostrzegawcze w kabinie - wszystko tam wyło, dzwoniło, buczało, informowało: Let's get out of here! - się po prostu nie ląduje!
Gdzie tu jest wina Ruskich?
Czy gdyby ruski kontroler miał 0.6‰ miałoby to jakieś znaczenie?
Bo w przypadku Błasika nie miało.