costa3500 10.04.11, 11:05 Czemu się dziwić prezydent nieudacznik to i kancelaria nie lepsza umieli się tylko modlić. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
asraz Co wiadomo rok po katastrofie 10.04.11, 16:06 Wszystko wiadomo, ewidentna wina Polaków. Kiedy zostanie ujawniona treść rozmowy telefonicznej Panów Kaczyńskich. Czy Pan Jarosław kazał Panu Lechowi " lądować we mgle". Naród Polski ma prawo poznać treść rozmowy i będzie wiadomo który to Polak ma krew na rękach. Odpowiedz Link Zgłoś
czesio48 A skąd 10.04.11, 16:30 wiadomo, że nie usterka jak samolot pocięto a czarne skrzynki na wschodzie, a władze śledztwo olały w bezczelny sposób, Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: A skąd 10.04.11, 18:31 Czy usterka tłumaczy jakikolwiek z podanych w artykule błędów? Czy wiesz, że nigdy się nie pracuje na oryginalnych nośnikach danych, a na kopiach? Czy wiesz, że na kopiach pracowali i Rosjanie i Polacy? Czy wiesz, że te kopie robiono jednocześnie i równolegle? Więc po co oryginały? By się upewnić, po raz n-ty, że jest na nich to samo? Gdzie było olanie śledztwa? Śledztwo na terenie Rosji, na terenie ich jednostki wojskowej mogą robić tylko oni. Ewentualnie mogą się "łaskawie" zgodzić, by ktokolwiek im towarzyszył. Równolegle do rosyjskiego śledztwa jest prowadzone polskie śledztwo. Wybacz, ale wszelkie oskarżenia tego typu jak twoje wynikają albo z skandalicznego braku wiedzy albo z równie skandalicznego kłamania wbrew posiadanej wiedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Zwłaszcza Rosjanie są winni 11.04.11, 11:02 To relatywizowanie przyczyn oraz ewidentnej winy polskich decydentów, organizatorów lotu i załogi tupolewa jest, niestety, widoczne także w komentowanym artykule, gdzie autor pisze niefrasobliwie: "Przyczyną katastrofy było ustawiczne łamanie podstawowych procedur - przez Rosjan i Polaków, od najniższych po najwyższe szczeble" wymieniając Rosjan na pierwszym miejscu czyli czyniąc z nich jakby głównych winowajców. Czy robi tak z przekonania czy z oportunizmu aby zaspokoić oczekiwania "prawdziwych patriotów"? Jeśli Rosjanie w ogóle ponoszą w tym przypadku jakąś winę, to są oni winni ... nadmiernej uległości i uprzejmości wobec rozkapryszonych i roszczeniowych Polaków. Temu, że: - ulegli fanaberiom polskich polityków i w drodze dyplomatycznej kategorycznie nie odmówili zgody na lot do Smoleńska oraz nie wyznaczyli arbitralnie innego lotniska, np. w Briańsku czy Moskwie - w dniu lotu ponownie ulegli presji rozkapryszonych Polaków i i zezwolili na zejście tupolewa na "wysokość decyzji" (bo tylko na to zezwoliła wieża w Smoleńsku), aby pozwolić Polakom przekonać się osobiście, iż nie ma warunków do lądowania Pozostałe zarzuty, jak nieaktualne mapy czy słabe wyposażenie lotniska (brak ILS oraz słaby radar) są wydumane; "widziały gały, co brały" - Polacy nie raz latali wcześniej do Smoleńska i wiedzieli, a przynajmniej powinni byli wiedzieć, jak tam jest - jaki teren, jakie warunki, urządzenia itp. Jeśli wszystkim i z góry wiadomo, ze w Rosji generalnie, w tym i na lotniskach, panuje bałagan, a mimo to chce się lub ma się potrzebę lecieć do Rosji, to trzeba być przygotowanym na ten bałagan i zneutralizować go polskim porządkiem, precyzją, rozwagą i odpowiedzialnością. Jeśli jednak samemu ma się u siebie bałagan nie mniejszy, a przeciwnie, większy, to utyskiwanie i szukanie na siłę winnych po drugiej stronie jest nie tylko nieuczciwe, ale jest wręcz bezczelnością. Niestety, na tak sformułowany, oczywisty wniosek autor publikacji nie odważył się. Wynika to zapewne stąd, że cała krajowa debata, także na najwyższych szczeblach, jest wykoślawiona i nastawiona na rozłożenie winy na obie strony w absurdalnych wręcz proporcjach, jakby pół na pół. A przecież dla każdego postronnego, obiektywnego obserwatora, który choć trochę zapoznał się ze sprawą jest oczywiste, że praktyczny udział Rosjan w katastrofie jest minimalny lub zgoła żaden. Komunikaty z wieży o pogodzie i ciśnieniu były poprawne, radiolatarnie, choć prymitywne, działały prawidłowo, reflektory, choć - być może nie wszystkie świeciły - nie miały znaczenia, bo w panującej mgle i tak były niewidoczne. Kontroler, choć jego radar nie podawał wysokości samolotu, komendą "horyzont" dwukrotnie wzywał załogę tupolewa do poderwania maszyny. Pozostają więc tylko rosyjskie "winy" wymienione wyżej, a więc nadmierna uległość i uprzejmość wobec Polaków, ewentualnie strach przed polskim awanturnictwem i międzynarodowym skandalem, który niechybnie wywołaliby Polacy w przypadku odprawienia polskiej prezydenckiej maszyny ze Smoleńska na inne lotnisko. Najwyższa pora napisać to jasno i bez ogródek, a nie kluczyć i wić się jak piskorz aby wilk był syty i owca cała, proszę Szanownego Autora. Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Re: Zwłaszcza Rosjanie są winni 11.04.11, 11:23 burlasino napisał: Całą prawdę i tylko prawdę. Burlasino, myślę dokładnie tak jak Ty i to od pierwszych chwil po katastrofie. Odpowiedz Link Zgłoś
amonavis Wydawanie pieniedzy na sledztwo w swietle tych 10.04.11, 19:22 wszystkich faktow jest wyrzucaniem pieniedzy w bloto i zajmowanie czasu prokuratury niczemu nie sluzacymi czynnosciami. Natychmiast nalezy przerwac bezsensowne sledztwo i dolaczyc wszystkie jego koszta do strat, ktore pozwalam sobie szacowac na okolo 1 mld zlotych. Ty tez za to zaplacisz, z twojej kieszeni pojda na to pieniedze, za to , ze kaczynski chcial sobie zafundowac nastepne 6 lat ...... w stolek. Odpowiedz Link Zgłoś
strikemaster Re: A skąd 11.04.11, 11:47 Po co usterka skoro mieliśmy Błasika, a dokładniej L. Kaczyński go miał, bo obronił tego dzielnego lotnika przed dymisją. Musiał go bronić, gdyż Błasik został uznany winnym trzech poprzednich katastrof w LW, które wydarzyły się za jego dowództwa. Odpowiedz Link Zgłoś
nie-tak Co wiadomo rok po katastrofie 10.04.11, 16:39 Wiadomo tyle po tej katastrofie ze ten kraj nad Wisłą zidiociał doszczętnie. _______________________________________________________________ Odpowiedz Link Zgłoś
eruve.elen Co wiadomo rok po katastrofie 10.04.11, 17:11 Możliwość 'zabronienia' lądowania przez 'kontrolerów' na terenie Rosji jest zdaje się sprawą dyskusyjną, a właściwie nie tyle dyskusyjną, bo tu nie ma oczym dyskutować, co nierozstrzygniętą - ale poza tym to dość dobre streszczenie. Jako naród mamy dość głęboko w d* procedury i przepisy, a gdy taka postawa rozplenia się w wojsku w czasach pokoju, to kończy się tak, jak się skończyło... Smutne. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmiczny_swir Lekceważenie przepisów prze Polaków 10.04.11, 20:11 Lekceważenie przepisów (nie tylko lotniczych, ale też no, drogowych) przez Polaków nieustannie proadzi do wielu katastrof. Na polskich drogach ginie co roku tylu ludzi co na małej wojnie. Jeśli drogi są kiepskie, to jeździ się powoli, ale nie, zakute polskie łby muszą jechać 110 na zwykłej drodze, gdzie jest ograniczeni do 70. Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Lekceważenie przepisów prze Polaków 11.04.11, 11:14 kosmiczny_swir napisał: > Lekceważenie przepisów (nie tylko lotniczych, ale też no, drogowych) przez Pola > ków nieustannie proadzi do wielu katastrof. Na polskich drogach ginie co roku t > ylu ludzi co na małej wojnie. Gorzej nawet, w Polsce jednego dnia ginie na drogach więcej ludzi niż w ciągu 7 lat zginęło polskich żołnierzy w Afganistanie. Odpowiedz Link Zgłoś
pablobodek Re: Co wiadomo rok po katastrofie 10.04.11, 21:23 eruve.elen napisała: > Możliwość 'zabronienia' lądowania przez 'kontrolerów' na terenie Rosji jest zda > je się sprawą dyskusyjną, a właściwie nie tyle dyskusyjną, bo tu nie ma oczym d > yskutować, co nierozstrzygniętą - ale poza tym to dość dobre streszczenie. Jako > naród mamy dość głęboko w d* procedury i przepisy, a gdy taka postawa rozpleni > a się w wojsku w czasach pokoju, to kończy się tak, jak się skończyło... Smutne Radzę jednak przeczytac raport. Trochę czasu zejdzie. Cytowany jest np. rosyjski przepis, że o startach i lądowaniach samolotów państw trzecich decyzję podejmują ich dowódcy. Tylko oni. Odpowiedz Link Zgłoś
eruve.elen Re: Co wiadomo rok po katastrofie 10.04.11, 21:51 Oj, jest jasne, że w AIP FR tak stoi napisane :). Ale pamiętam, że jeszcze niedawno E.Klich czy Miller czy ktoś tam inny poinformowany o sposobie działania polskiej komisji marudził w mediach, że Rosjanie nie dostarczyli potwierdzenia czegośtam potwierdzającego tą informację, więc formalnie my to niby uznajemy za gdybanie - czy coś w ten deseń. Nie wiem jak pracuje ta komisja, może na patriotycznej zasadzie iż "moja prawda jest najmojsza", więc na koniec to się może po naszemu okazać, że kontrol na lotnisku nie tylko miała prawo, ale i święty obowiązek ;). Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: Co wiadomo rok po katastrofie 10.04.11, 23:54 eruve.elen napisała: > Jako naród mamy dość głęboko w d* procedury i przepisy Święta prawda. Efekt 120 lat zaborów, a później okupacji hitlerowskiej i 50 lat PRL pod okiem "bratniego ZSRR". Taka historia ugruntowała w polskim społeczeństwie tradycję oporu przeciwko władzy jako takiej. Polak wysysa z mlekiem matki przekonanie, że przepisy i normy są czymś, czemu należy stawiać opór. W tej konkretnej sprawie nasze polskie tradycje w lekceważeniu przepisów nałożyły się na rosyjski tradycyjny burdel. Rosjanie mają podobny stosunek do przepisów. Pomimo, że ich historia jest nieco inna, to także w Rosji najpierw wymordowano elity, a później zbudowano nowe społeczeństwo, w którym ideologia była ważniejsza od zdrowego rozsądku. Ponieważ nowe elity rekrutowano z niepiśmiennych chłopów i robotników, jeszcze przed II wojną światową ukształtował się w Rosji kanon stosunków społecznych opartych na słuchaniu tego, kto stoi wyżej w hierarchii, a nie tego, który działa zgodnie z prawem. Polskie warcholstwo + rosyjski burdel i przepis na katastrofę gotowy. Zła wiadomość jest taka, że to się nie zmieni. Ani Polska, ani Rosja nie będą już inne. Odpowiedz Link Zgłoś
piggy1 Re: Co wiadomo rok po katastrofie 11.04.11, 01:35 Liczę na ludzi młodych. Oni mają jeszcze cień szansy, żeby takie podejście do przepisów i procedur zmienic. Ale wiem, że ja już tego raczej nie dożyję. Odpowiedz Link Zgłoś
pokon Co wiadomo rok po katastrofie 10.04.11, 17:18 Przyczyną było przerosłe ego kartofli,parcie a władze za wszelką cenę i lizustwo generała- pijaka Odpowiedz Link Zgłoś
pablobodek Re: Co wiadomo rok po katastrofie 10.04.11, 21:30 pokon napisał: > Przyczyną było przerosłe ego kartofli,parcie a władze za wszelką cenę i lizustw > o generała- pijaka Nie słuchałeś chyba pani Ewy Błasik. Polscy generałowie nie spożywają alkoholu, a jej mąż był abstynentem. Do Katynia udawał się, aby tam przyjąć komunię świętą. Moim zdaniem dlatego, aby zdezynfekować jamę gębową przed godnym przyjęciem ciała Jezusa (psuł mu się jeden ząb), spożył był ze wstrętem małpkę lub kilka, ale nie więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
blust to bylo wiadomo w dzien wypadku. 10.04.11, 17:29 "To nie był zamach ani usterka techniczna. Przyczyną katastrofy było ustawiczne łamanie podstawowych procedur" TO WSZYSTKO BYLO WIADOMO W DZIEN WYPADKU! tylko polska megalomania pozwolila przytlumic racjanalne konkluzje. Odpowiedz Link Zgłoś
pablobodek Re: to bylo wiadomo w dzien wypadku. 10.04.11, 21:34 blust napisał: > "To nie był zamach ani usterka techniczna. Przyczyną katastrofy było ustawiczne > łamanie podstawowych procedur" > > TO WSZYSTKO BYLO WIADOMO W DZIEN WYPADKU! > tylko polska megalomania pozwolila przytlumic racjanalne konkluzje. Nie obrażaj, proszę, milionów Polaków w tym i mnie. Nie jesteśmy megalomanami. To sprawa paranoi politycznej Jarosława Króla Wariatów Kaczyńskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
blust Re: to bylo wiadomo w dzien wypadku. 11.04.11, 00:02 przepraszam ze stwierdzenie faktow cie obraza. Ale tylko megalomani by sobie ubzdurali ze ich kraj jest tak waaaazny ze komus by sie chcialo robic zamach na slabego prezydenta bez szans na reelekcje pol roku przed wyborami. Smiechu warte. Odpowiedz Link Zgłoś
zaratoostra Co wiadomo rok po katastrofie 10.04.11, 17:50 Wczoraj w TV Jaroslaw Kaczynski opowiedzial o poranku 10 Kwietnia. Powiedzial ze kiedy zadzwonil telefon od Sikorskiego, pomyslal ze to prawdopodnie brat telefonuje z informacja ze: " prawdopodobnie samolot bedzie ladowal gdzie indziej ... " I natychmiast sie zreflektowal nad waga tego co powiedzial i konczac: " bo to sie wczesniej zdarzalo" Jest bardzo prawdopodobne, ze jesli skoro takie bylo jego oczekiwanie to wiedzial o mgle, prawdopodnie z poprzedniej rozmowy, bynajmniej nie tylko o zdrowiu Matki. Odpowiedz Link Zgłoś
frusto Czyli GW forsuje swoją wersję dalej.. 10.04.11, 19:10 Brak słów. Pilot mówi do Kazany, mnie więcej "wykonamy podejście do lądowania, ale prawdopodobnie się nie uda, prosze zapytać prezydenta co dalej". Kazan "nie ma jeszcze decyzji (co dalej)". Wczesniej na pytanie w stenogramie było jak piloci rozmawiają i też mówią, że wykonają jedno próbne podejście, a potem odlecą. A jednak GW dalej sugeruje, że próbne lądowanie było efektem decyzji Kaczyńskiego Odpowiedz Link Zgłoś
blondynka-landrynka Re: Czyli GW forsuje swoją wersję dalej.. 10.04.11, 19:19 Artykuł powyższy został napisany dokładnie tak, jak przewidywałam: niczego nowego się nie dowiedziałam, zero obiektywizmu i profesjonalizmu. W zamian próba pogrążenia i obarczenia odpowiedzialnością śp. Lecha Kaczyńskiego. Ewidentny przykład usterki dziennikarskiej i łamania zasad etyki zawodowej w GW. I to bez mgły... I te prymitywne komentarze! Brak słów... Odpowiedz Link Zgłoś
astoria48 Re: Czyli GW forsuje swoją wersję dalej.. 10.04.11, 20:01 Twoim zdaniem przyczyna katastrofy byl zamach,spisek polskiego rzadu z rosyjskim.Czy zastanawilas sie po co ktos mialby pozbywac sie nieudolnego,obrazalskiego jak rozkapryszony czterolatek czlowieka zadnego wladzy? Odpowiedz Link Zgłoś
glos_ludu1 Re: Czyli GW forsuje swoją wersję dalej.. 10.04.11, 22:07 Jesli nie wina Kaczynskiego lub Błasika to "zamach, spisek" czy sztuczna mgła. naprawde nie ma nic pomiędzy? Myślę że zamiast takiej skrajnej polaryzacji jest potrzebne rzetelne zbadanie wraku i parametrów lotu a nie tylko psychologiczne hipotezy. W samolocie jest wiele rzeczy które mogą zawieść. Obecna sytuacja przypomina obarczanie winą za wypadek samochodowy dziecka siedzącego w foteliku na tylnym siedzeniu. zamiast śledztwa przyblizającego do prawdy mamy kolejny medialny show. tylko na tyle stac nasz kraj Odpowiedz Link Zgłoś
lileo Re: Czyli GW forsuje swoją wersję dalej.. 10.04.11, 22:27 glos_ludu1 napisał: > Jesli nie wina Kaczynskiego lub Błasika to "zamach, spisek" czy sztuczna mgła. > naprawde nie ma nic pomiędzy? Myślę że zamiast takiej skrajnej polaryzacji jest > potrzebne rzetelne zbadanie wraku i parametrów lotu a nie tylko psychologiczne > hipotezy. W samolocie jest wiele rzeczy które mogą zawieść. Obecna sytuacja pr > zypomina obarczanie winą za wypadek samochodowy dziecka siedzącego w foteliku n > a tylnym siedzeniu. > zamiast śledztwa przyblizającego do prawdy mamy kolejny medialny show. tylko na > tyle stac nasz kraj Najlepsze, że zarówno zwolennicy zamachu jak i nacisków na pilotów opierają swoje podejrzenia w zasadzie na tej samej podstawie: bo historia pokazała ,że tego się można po Rosji/ Kaczyńskim spodziewać. I każda ze stron jest święcie przekonana, że tym razem historia potwierdza jego podejrzenia, a druga strona urwała się z Księżyca. Ludzka natura :) Odpowiedz Link Zgłoś
dlugpubliczny Re: Czyli GW forsuje swoją wersję dalej.. 10.04.11, 22:14 Czyli jednak zamach? Cieszy mię ten rym: Polak mądr po szkodzie: lecz jeśli prawda i z tego nas zbodzie, nową przypowieść Polak sobie kupi, że i przed szkodą, i po szkodzie głupi Teraz, po Casie, Tu itd. tylko czekać następnego 'zamachu'.. Odpowiedz Link Zgłoś
doro82 Re: Czyli GW forsuje swoją wersję dalej.. 11.04.11, 20:10 Popieram cie - moja kochana.Bardzo madre slowa. Odpowiedz Link Zgłoś
doro82 Re: Czyli GW forsuje swoją wersję dalej.. 11.04.11, 20:12 blondynka-landrynka napisała: > Artykuł powyższy został napisany dokładnie tak, jak przewidywałam: niczego nowe > go się nie dowiedziałam, zero obiektywizmu i profesjonalizmu. W zamian próba po > grążenia i obarczenia odpowiedzialnością śp. Lecha Kaczyńskiego. > Ewidentny przykład usterki dziennikarskiej i łamania zasad etyki zawodowej w GW > . I to bez mgły... > I te prymitywne komentarze! Brak słów... Popieram cie -moja kochana.Bardzo madre slowa. Odpowiedz Link Zgłoś
piggy1 Re: Czyli GW forsuje swoją wersję dalej.. 11.04.11, 01:41 Ależ to nie pilot powinien prosić o decyzje. Bo to pilot, jako kapitan samolotu, powinien był sam zdecydowac!!!!!! A nie ktoś inny, nawet prezydent. Naprawdę tego nie rozumiesz????? Odpowiedz Link Zgłoś
rwakulszowa Co wiadomo rok po katastrofie 10.04.11, 19:27 Znowu poglady jakby Prezes z Macierewiczem pisali artykuł ! Ruskie nie zrobiły zadnego błedu, bo nie mieli prawa zakazać lądowania ! Klich ci nad głowa nie stoi, żebyś mu ratował tyłek ! Błasik siedział w kokpicie i kazał lądowaać, wiec mały Protasiuk nie chciał mu podskoczyć, a Błasikowa może łgac o meżu ile chce ! Piloci RP dobrze znali tego karierowicza, który po trupach z Casy dostawał awanse ! Odpowiedz Link Zgłoś
trajkotek Co wiadomo ... wiadomo nie każdemu 10.04.11, 19:39 niektórzy - wiedzą więcej Odpowiedz Link Zgłoś
alicja.30.tysiecy Dlaczego strona rządowa nie wystąpił z prośbą... 10.04.11, 20:13 Dlaczego polska strona rządowa nie wystąpiła z prośbą o to, by Rosjanie zostawili na lotnisku dodatkowe przyrządy naprowadzające, które były podczas przylotu Tuska i Putina? Przecież wiadomo było, że będzie lecieć dużo ważnych osób i że lotnisko jest w fatalnym stanie. Gdyby te przyrządy zostawili, do katastrofy by zapewne nie doszło. Odpowiedz Link Zgłoś
w.i.l Idiotko z PiS, to były przyrzady systemu rosyj- 10.04.11, 21:41 skiego. Nasz Tupolew miał przyrzady zachodnie. Zupełnie niezgodne z rosyjskimi. Odpowiedz Link Zgłoś
141288bs Re: Dlaczego strona rządowa nie wystąpił z prośbą 10.04.11, 22:24 Nie mogli zostawic,bo wczesniej bylo uzgodnione,ze na 10.04.2010 nie moga doleciec. Nie udalo sie z wizami,to korsarzowi zlecono. - Jestes na kursie i na sciezce. Odpowiedz Link Zgłoś
elucidator Re: Dlaczego strona rządowa nie wystąpił z prośbą 10.04.11, 23:05 System ILS instaluje sie i kalibruje calymi tygodniami. Napewno go tam nie bylo trzy dni wczesniej. Jezeli jakis system naprowadzajacy tam w ogole wtedy byl (czego nie wiem), to mogl to byc tylko przenosny system rosyjski, ktory jest niekompatibilny z ILS, i ktory nie byl zainstalowany na polskiej tutce. Jezeli wiec nawet taki system tam byl 7 kwietnia, to mogl z niego korzystac tylko samolot Putina. Polska tutka nie mogla. Odpowiedz Link Zgłoś
mark6 Imielski przestań bredzići nie obciążaj rosjan 10.04.11, 20:30 winą za polski organizacyjny BURDEL i szaleństwo Jarosław Kaczyńskiego. Baranie jeden pisząc , że Rosjanie " mieli bardziej kategorycznie zabronić" lądowania to nie zdajesz sobie sprawy jakie skrobiesz BREDNIE. Durniu jeden, kontrolerzy po NIE WYDANIU ZGODY na lądowanie mieli prawo zamknąć interes i iść " na piwo"!!!! " na przestarzałych radarach" nie widzieli co się dzieje ty polski techniczny SUPERMENIE??? Zobacz czym my dysponujemy IDIOTO!!! Ruskie co mieli to mieli jednak PSIM OBOWIĄZKIEM POLSKICH PILOTÓW BYŁO POTWIERDZANIE INFORMACJI OD KONTROLEROW, co nasze orły w typowy polski sposób OLALI!!! Dlatego polecam odp..... się od Ruskich i szukaj winy tam gdzie ona jest. Odpowiedz Link Zgłoś
venelainen Re: Imielski przestań bredzići nie obciążaj rosja 10.04.11, 21:06 mark6 napisał: > Dlatego polecam odp..... się od Ruskich i szukaj winy tam gdzie ona jest. Obawiam się, niestety, że nie jest to możliwe. Pewna część Polaków nienawidzą nas, Rosjan, jeszcze bardziej, ponieważ nie było spisku, ani zamachu, ani znaczących błędów z naszej strony. Te fakty po prostu nie pasują do ich rusofobskich głów:( Odpowiedz Link Zgłoś
piggy1 Re: Imielski przestań bredzići nie obciążaj rosja 11.04.11, 01:46 Nie musiałes używać inwektyw, ale masz rację - co do meritum. Odpowiedz Link Zgłoś
henryk_49 Co wiadomo rok po katastrofie 10.04.11, 21:01 Na razie ciągle wiadomo tylko to co poniżej: Nigdy nie ma jednej jedynej przyczyny katastrof. Jest, natomiast, pojęcie bezpośredniej przyczyny. Zanim ona nastąpi składa się na nią cały ciąg zdarzeń . A zdarzenia ogólnie znane, które wystąpiły przed katastrofą, są następujące, -urzędnicy państwowi wysokiej rangi, ośmieszali prezydenta , przy każdej możliwej okazji , -starali się pomniejszyć znaczenie każdej wizycie prezydenta, -odbierano mu samolot, odbierano salonkę, krzesło i t.p. stosowano szykany, -ośmieszono, najbardziej doniosłą nie tylko dla Gruzji , ale i dla Polski wizytę w Gruzji/ Jaki prezydent, taki zamach- Komorowski/ -oficjalna wizyta ustalona była w styczniu, na dzień 10 kwietnia, zmieniono w ostatniej chwili jej status na nieoficjalną. Obniżyło to poważnie poziom staranności, jej przygotowania, tak przez Polski MSZ i MON , jak i stronę Rosyjską. Wszyscy pasażerowie samolotu, tak z opozycji jak i koalicji dobrze te fakty znali. Znali je również piloci, znali je Rosjanie.Katastrofa Smoleńska, to skutek totalnej wojny prowadzonej przez rząd i PO, przeciwko PIS-owi, przeciwko opozycji. Gdyby nie kampania oszczerstw ,prowadzona przeciwko Prezydentowi i PIS, wszyscy mieli by zaufanie, tak do pilotów jak i do strony rosyjskiej, a w szczególności do kontrolerów lotu. W tej sytuacji całą winę za Katastrofę Smoleńską ponosi PO i nasz rząd. Rosjanie mogli tylko katastrofie zapobiec , nie zrobili tego, woleli ryzykować. Nie chcieli być w wojnę polsko-polską wmieszani. Odpowiedz Link Zgłoś
cieple.kluski Re: Co wiadomo rok po katastrofie 10.04.11, 21:51 zapomniales znowu wziac pigulki na czas? Odpowiedz Link Zgłoś
erte2 Re: Co wiadomo rok po katastrofie 10.04.11, 21:56 Oto zasadnicze przyczyny katastrofy pod Smoleńskiem: 1. Opóźnienie wylotou samolotu spowodowane złośliwym rozkopaniem ulic w Warszawie - przez co kolumna samochodów z prezydentem nie mogła zdążyć na czas. Poza tym ktoś złośliwie zapodział sznurówki od jedynych w miarę porządnych butów prezydenta (podejrzewane są gierkowsko-gomułkowskie złogi zalegające po kątach). 2. Lekceważący stosunek do prezydenta wysokich urzędnków państwowych czego niezaprzeczalnym dowodem jest złośliwa mgła która podniosła się AKURAT (czyż nie dziwny zbieg okoliczności) w czasie kiedy miał lądować samolot z prezydentem. Przecież mogła podnieść się wcześniej albo później ! 3. Nie mogąc zabrać prezydentowi całego samolotu wysocy urzędnicy państwowi prawdopodobnie wymontowali z niego fotel, przez co prezydent musiał podróżować na "dostawce". 4. Na skutek totalnej wojny prowadzonej przez PO i rząd przeciwko PiS-owi i prezydentowi Lech Kaczyński nie miał zaufania ani do pilotów, ani do rosyjskich kontrolerów - w związku z tym był zmuszony posłać do kabiny zaufanego generała, i to pomimo tego że był on nieco "wczorajszy". Splot tych wszystkich zdarzeń po prostu musiał doprowadzić do katastrofy. Odpowiedz Link Zgłoś
pablobodek Co wiadomo i skąd Panie Redaktorze ?! 10.04.11, 21:13 "Tyle że nie znał on rosyjskich komend - np. tego, że "pasadku dapałnitielno" oznacza warunkową, a nie ostateczną zgodę na lądowanie." to o kapitanie tupolewa. Panie Redaktorze - skąd Pan wie, że kpt. A. Protasiuk niewłaściwie rozumiał ten rosyjski zwrot ? Ja słyszę to po raz pierwszy od Pana. Bezpośrednio po wypadku osoba z "wieży" stwierdziła, że kapitan samolotu zna j. rosyjski, ale oni (inne osoby z załogi) rosyjskiego nie znają. A przy okazji, jeśli czytał Pan raport MAK-u, to czy zwrócił Pan uwagę na wytknięcie przez Komisję polskiej armii fałszowanie dokumentacji wojskowej kpt. A. Protasiuka ? Chodzi o zaliczenie minimum przy lądowaniu w Brukseli - str.20. raportu. Ponieważ dane we wpisie sfałszowano, kpt . Protasiuk nie miał faktycznie aktualnych uprawnień do kierowania tupolewem !! Wstyd !!! I nie tylko. Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Re: Co wiadomo i skąd Panie Redaktorze ?! 11.04.11, 11:37 pablobodek napisał: > "Tyle że nie znał on rosyjskich komend - np. tego, że "pasadku dapałnitielno" o > znacza warunkową, a nie ostateczną zgodę na lądowanie." to o kapitanie tupolew > a. > Panie Redaktorze - skąd Pan wie, że kpt. A. Protasiuk niewłaściwie rozumiał ten > rosyjski zwrot ? A stąd, że gdyby ją rozumiał to powinien powtórzyć, a on po (dłuższym wahaniu) odpowiedział "spasibo". No i doleciał do 20 metrów. Taka jest ostatnia zarejestrowana obwieszczona głosem przez nawigatora wysokość. Czego jeszcze trzeba? Protasiuk zachował się jak pilot Jaka. OLAŁ komendę wieży. "Nie będzie rusek mówił mi co mam robić", pomyślał sobie zapewne. Swoją drogą ów pilot Jaka to niezły debil. "Pogoda pi..., widoczności nie ma ale MOŻECIE spróbować, jak najbardziej". Koledzy nieboszczyków powinni mu chociaż mordę obić. Odpowiedz Link Zgłoś
pablobodek [...] 10.04.11, 21:16 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
barakkobamaa Co wiadomo rok po katastrofie : Wszystko 10.04.11, 21:35 Kaczor nawalony tłukł torbą po głowie pilota i krzyczał "ląduj dziadu" mniej więcej w tym samym czasie gen. Błasik - również pijany - starał się wyrwać stery drugiemu pilotowi - to dlatego jak podawała GW samolot podchodził razy cztery do lądowania. Wieża kontrolna w profesjonalny sposób starała się jak mogła zapobiec polskiemu szaleństwo - ale cóż nie udało się ... Błasik z Kaczorem rozbili samolot. Potem było śledztwo - wspólne. Rosjanie udostępnili stronie polskiej wszystkie dowody a następnie zebrali wszystkie walające się elementy - jak doniosła dzielna minister Kopacz na metr w głąb. Na pomówienia o walających się szczątkach pan Tusk wysłał archeologów których Kreml oczywiście powitał z otwartymi rękoma. I nawet zafundowali nam tablicę ... Tylko pisowska hołota bredzi coś o zatłuczonych dziennikarzach w Rosji i jakiś tam Memoriałach. Reformy idą całą parą bo nikt nie przeszkadza. Bezrobocie spada. Dług publiczny spada. Budżet zadaniowy jest nawet. I podatek będzie liniowy - 15%. Autostrady są i pociągi jakieś ładniejsze. Jest zajebiście! Odpowiedz Link Zgłoś
w.i.l Najtragiczniejsze jest,że ci ludzie zginęli głupio 10.04.11, 21:37 Jedni, jak wicemarszałek sejmu Szmajdziński, lecieli z racji pełnionych oficjalnych funkcji towarzysząc głowie państwa. Nie ważne jaka ta głowa była. Inni "musieli" się pokazać w tej grupie by zapewnić sobie dalszą karierę. Zwłaszcz wojskowi i urzędnicy. Gosiewski "wepchnął" się do samolotu prezydenckiego w ostatniej chwili, z wielkimi zabiegami i staraniami. Lecieli z Lechem Kaczyńskim, człowiekiem odpornym na zdrowy rozsądek, z człowiekiem z obsesjami, w tym z obsesją katyńską, człowiekiem który "musiał" tam być, nawet z poważnym ryzykiem, po to aby rozpocząć kampanię wyborczą. Ci ludzie nie mieli pojęcia jakim zagrożeniem dla bezpieczeństwa lotu jest atmosfera "dworu" Lecha Kaczyńskiego. Takie postacie jak Błasik zostały mianowane bo były ślepo posłuszne a nie dlatego, że były odpowiednie na swe stanowiska. W takiej atmosferze na pokładzie samolotu nie znalazł się nikt kto by głośno powiedział: "Tu nie można lądować!". Raz na zawsze naraził by się Lechowi Kaczyńskiemu, tak jak to stało się z poprzednim pierwszym pilotem w czasie lotu do Gruzji. Protasiuk też tam był jako drugi pilot. Wprawdzie kpt. Protasiuk widział fatalne warunki i wydał komendę: "Odchodzimy" ale potem jeszcze czekał bezczynnie 22 sekundy aż do momentu uderzenia samolotu w drzewo. Kpt. Protasiuk nie odważył się wykonać swojej komendy bo czekał na akceptację jego sugestii przez obecnego w kokpicie swego zwierzchnika, dowódcę Sił Lotniczych, gen. Błasika. Bez jego zgody Protasiuk nie chciał brać na siebie odpowiedzialności za zerwanie uroczystości w Katyniu. A Błasik nie odpowiadał. Albo uważał, że Protasiuk zaraz wykona swoją decyzję albo czekał czy w koncu jednak nie zobaczą pasa startowego. Powstał klincz decyzyjny - każdy z nich spodziewał się od drugiego jakichś działań i zwlekał choć decydowały sekundy. Bo nie było wiadomo kto dowodzi w kokpicie: Protasiuk był dowódcą załogi Tu-154 a Błasik dowódcą Sił Lotniczych. W efekcie powstał paraliż w decydującym momencie, gdy trzeba było wziąć na siebie odpowiedzialność za odejście. Protasiuk w obecności Błasika nie odważył się odejść, Błasik nie odważył się odejść w obecności prezydenta. Może dlatego, że przecież trochę wczesniej Jakowi z dziennikarzami udało się wylądować... Taki był skutek obecności Błasika w kokpicie. I taka była ostateczna przyczyna katastrofy, jeżeli chodzi o załogę Tu-154. Do tego dołożyło się ewidentne niedouczenie polskich pilotów na co wskazuje wiele faktów, np. ten najnowszy gdy "instruktor" na Tu-154 w czasie lotu treningowego zapomianł o klapach i mało nie rozbił maszyny. Przyczyna jesli chodzi o prezydenta Kaczyńskiego też jest jasna: fatalny dobór kadr. Do katastrofy doszło bo wolał ludzi miernych ale wiernych. Wiernych do grobowej deski. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Najtragiczniejsze jest,że ci ludzie zginęli g 10.04.11, 22:18 Żołnierze GW - ale wy wszyscy jesteście beznadziejnie, bezdennie i niewyobrażalnie głupi. Przykro czytać:( Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Najtragiczniejsze jest,że ci ludzie zginęli g 11.04.11, 11:36 Przecież możesz oszczędzić sobie tej przykrości. Odpowiedz Link Zgłoś
kim_novak co wiemy? przeważnie kłamstwa jak w tym artykule 10.04.11, 22:25 prawda może kiedyś wyjdzie na jaw. dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
prosatis Co wiadomo rok po katastrofie 10.04.11, 22:36 Dlaczego, jeżeli chodzi o Smoleńsk GW, "normalnie propagandowa", dostaje raptem małpiego rozumu ? Tekst jest żenujący. Nic na temat odpowiedzialności rządu, który był przecież organizatorem wyjazdu i dysponentem samolotów /dowiódł tego sam podczas chamskiej awantury z Prezydentem/. Znowu Kaczyński, Tibilisi /znowu przekręcone/, naciski. Nic o skandalicznym zachowaniu Tuska i rządu przed i po wypadku. Nic o ewidentnych błędach naprowadzających. Nic. I te chamskie, prymitywne komentarze. Czy to są ci wierni czytelnicy GW ? Przestaję czytać. I oni na pewno będą głosować na "partię miłości". Odpowiedz Link Zgłoś
mafj_mafj Co wiadomo rok po katastrofie 10.04.11, 23:04 Otoczyl się Kaczor ludzmi BMW, dozgonnie wdzięcznymi: * Błasik za przeskoczenie 3 stopni oficerskich i funkcję dowódcy pułku, oraz uratowanie dupska po katastrofie Casy * Protasiuk za fałszywe parafki dające uprawnienie na Tupolewy i zaklepany awans na majora Krnąbrni, i przekonani co do swoich racji piloci (wyszkolenie się tutaj nie liczyło) dowiedzieli się gdzie jest ich miejsce... Odpowiedz Link Zgłoś
jan_dreptak Co wiadomo rok po katastrofie 10.04.11, 23:11 to co wiemy na pewno: 1. Wielki Patriota postanawia jechać na kwietniowe uroczystości do Katynia - pierwszy raz w życiu - oczywiście bez związku z nadchodzącymi wyborami 2. Planowana godzina wylotu zostaje opóźniona o pół godziny bo Wielkiemu nie chce się tak wczesnie zrywać z łóżka 3. Wylot zostaje opóźniony o następne pół godziny bo Pierwszy się spóźnia, 4. Pilot wbrew procedurze podchodzi do lądowania z włączonym autopilotem w kanale podłużnym i poprzecznym 5. Pilot wbrew procedurze podchodzi do lądowania z włączonym automatem ciągu 6. Pilot wbrew procedurze używa automatycznej regulacji zniżania 7. Pilot wbrew procedurze planuje odejście w automacie 8. W kabinie wbrew procedurze mamy nawalonego generała 9. Nawigator wbrew procedurze korzysta z radiowysokościomerza zamiast wysokościomerza barycznego 10. Znakomita załoga samolotu ma poważne problemy z przeliczeniem mmHg na hPa i stóp na metry 11. Znakomita załoga samolotu totalnie olewa procedurę zniżania dla naprowadzania radarem nieprecyzyjnego podejścia 12. Pilot wbrew procedurze kontynuuje zniżanie poniżej posiadanych uprawnień (120 m) 13. Pilot wbrew procedurze kontynuuje zniżanie poniżej minimalnych dla samolotu, lotniska i pogody (100m) w świetle powyższych jest oczywistą oczywistością, że przyczyną katastrofy jest zamach, sztuczna mgła, bomba ultrahipermegabaryczna, stalowa brzoza posadzona przez Putina, i nadużywanie Wina Tuska Odpowiedz Link Zgłoś
azeta7 A ja o zamachu... 10.04.11, 23:14 JEŚLI BYŁ ZAMACH TO: Od wieków wszyscy śledczy wiedzą, że w każdym zamachu, w każdym zabójstwie, w każdej wojnie Ktoś Coś wygrywa, zyskuje, robi interes. Jeśli katastrofa spowodowana niedopuszczalnym lądowaniem w Smoleńsku była zamachem – jak to nieustannie twierdzą wszyscy wyznawcy PiS - to postarajmy się, wzorem Agaty Christie, wskazać tych, co na tym zyskali: ROSJA. Po co? Dla nich Lech Kaczyński został ośmieszony w Gruzji, zlekceważony przez prezydenta Francji i nic tam by już nie zdziałał. Rosjanie widzieli też lekceważenie Go przez prezydenta USA, który pokiwał głową nad wizami i poczarował obietnicą kilku rakietek. Potem i to wycofał, kiedy Rosjanie mu pogrozili. Wcisnął nam też „nieloty” F16, za które będą płaciły jeszcze nasze dzieci. Również na Ukrainie, Litwie, itd. prestiż L. Kaczyńskiego stawał się żaden. Rosjanie woleliby, żeby był… PO. Szykowała się do zbliżających się wyborów prezydenckich mając wygraną zapewnioną w pierwszej turze. Tak pokazywały wiarygodne badania. Lech Kaczyński nie miał żadnych szans. To PO straciło najwięcej na jego śmierci. UE. Przecież w tej nudnej Brukseli jedyną atrakcją były polskie potyczki o stołek, samolot. Teraz tego im już nikt nie „zafunduje”. Bardzo im tego brakuje… A Jarosław Kaczyński i PiS? Nic nie zyskali? Agata Christie każe przeanalizować wszystkich… Jarosław Kaczyński omal nie został prezydentem Polski, PiS utrzymuje wysokie oceny w badaniach opinii i tylko dzięki tej katastrofie ma szanse zostać w Sejmie. On i Oni zyskali najwięcej! Wiedzą o tym i tym dramatem nie przestaną grać. Nie wolno na to tak popatrzeć? A wolno opowiadać bzdury o zamachu, o bombach, sztucznych mgłach, magnesach, dywersantach rosyjskich. Wolno przedstawiać teorie „wybitnych” ekspertów, którzy ponoć prześledzili ponad sto podobnych katastrof i stwierdzają, że tam zawsze część pasażerów przeżyła (TV TRWAM) ! Wolno, bo: „to wolny kraj” jak mówią czujący się chyba obco tutaj – niektórzy Polacy. No to skoro jednym wolno to i ja mogę napisać to, co podpowiedziała mi Agata Christie… Odpowiedz Link Zgłoś
blust Co wiadomo rok po katastrofie 10.04.11, 23:56 przepraszam ze stwierdzenie faktow cie obraza. Ale tylko megalomani by sobie ubzdurali ze ich kraj jest tak waaaazny ze komus by sie chcialo robic zamach na slabego prezydenta bez szans na reelekcje pol roku przed wyborami. Smiechu warte. Odpowiedz Link Zgłoś
piggy1 Co wiadomo rok po katastrofie 11.04.11, 01:30 Bardzo dobry tekst. Powinni go przeczytać i chwile sie zastanowic sympatycy Gazety Polskiej, Radia Maryja itd., ale niestety, tak sie nie stanie. Szkoda! Ale może Kaczor J. go przeczyta????? Odpowiedz Link Zgłoś