Kaczyński w "Rzepie" pod ochroną

13.04.11, 12:10
PiS, Kaczyński, Smoleńsk, PiS, PiS, Kaczyński, Smoleńsk, Krzyż, Pomnik, PiS, Smoleńsk - to nie partyjny biuletyn, a "Gazeta Wyborcza".
Przy tym nawet New York Times jest wzorem bezstronnego, rzetelnego, obiektywnego i różnorodnego dziennikarstwa.
    • oryginal-cyceron Ale najrzetelniejsza jest Wyborcza, muahahahahah.. 13.04.11, 12:35
      wiadomosci.wp.pl/kat,48996,title,Gen-Petelicki-widzialem-SMS-z-10-kwietnia-2010-r-katastrofe-spowodowali-piloci,wid,13313904,opinie.html?ticaid=1c1ec&_ticrsn=3
      • obraza.uczuc.religijnych Re: Ale najrzetelniejsza jest Wyborcza, muahahaha 13.04.11, 15:03
        A ja widziałem smsa który nakazywał napisać Petelickiemu, że politycy Po dostawali smsy.
    • pn-ski Wychodzę letki z cichej klozetki? 13.04.11, 13:02
      "Według osoby, która widziała to zdjęcie, widać na nim prezydenta, jak idzie między fotelami. Lech Kaczyński jest pogodny, na twarzy ma lekki uśmiech"



      • pn-ski albo raczej... 13.04.11, 14:33
        "Według osoby, która widziała to zdjęcie, widać na nim prezydenta, jak idzie między fotelami. Lech Kaczyński jest pogodny, na twarzy ma lekki uśmiech"

        Salonka ma własny WC.
        Więc raczej bardziej prawdopodobne jest, ze on wraca od gen. Błasika. Generał obiecał mu, że pilot tym razem lękliwy nie będzie, bo on się zaraz tym zajmie osobiście, jak tylko skończy kolejna małpkę..
    • drmuras Ale jazda 13.04.11, 14:22
      O czym byście pisali w tej gazecie gdyby nie o Kaczyńskim? Trzeba by jakiegoś stworzyć co nie ? Pamiętam GW sprzed 20 lat a to co teraz wydajecie to produkt gazetopodobny.
      Jesteś Pan takim samym oszołomem jak ci z drugiej strony. Nie potraficie dyskutować tylko na siebie wrzeszczycie. Oszołom to skrót myślowy .
    • rabin-pedofil Kaczyński w "Rzepie" pod ochroną 13.04.11, 14:29
      "„Gazeta Wyborcza” od lat specjalizuje się w mieszaniu polityki z dziennikarstwem, jej publicystom trudno więc zrozumieć pewne istotne różnice między tymi dwoma światami.

      Po pierwsze: Jarosław Kaczyński jest politykiem, Ewa Stankiewicz jest dziennikarką. Gdy chce się komentować rzeczywistość i oceniać polityków, należy jednak trzymać się pewnych granic. Można być wyrazistym publicystą, nie można jednak uczestniczyć w stricte politycznych manifestacjach i wysuwać najcięższych oskarżeń – nie na tym polega rola dziennikarza. Te same kryteria obowiązują obie strony: krytykujemy postępowanie Ewy Stankiewicz, tak jak wielokrotnie potępialiśmy Tomasza Lisa za to, iż uprawia politykę w swoim telewizyjnym programie.

      Po drugie: czym innym jest używanie sformułowania „zdrajca stanu”, a czym innym używanie herbertowskiej frazy o „ludziach zdradzonych o świcie”. Kaczyński nigdy nie nazwał Donalda Tuska wprost zdrajcą. Gdyby to uczynił, „Rzeczpospolita” bez wątpienia stanęłaby w obronie premiera. Nigdy też nie nawoływał do „obalenia legalnych władz RP”. Podobnie jak w latach 2005 – 2007, liderzy PO oraz publicyści „Gazety Wyborczej” nigdy nie nazwali premiera Jarosława Kaczyńskiego faszystą, choć byli bardzo blisko.

      Po trzecie: zarzut, iż „Rzeczpospolita” chroni prezesa Kaczyńskiego jest dużo łatwiejszy do obalenia niż zarzut, iż „Gazeta Wyborcza” chroni generała Kiszczaka. Redaktorowi Sroczyńskiemu polecam lekturę naszej gazety, by przekonał się, że „Rzeczpospolita”, w przeciwieństwie do jego rodzimej redakcji, nie kieruje się fobiami i politycznymi uprzedzeniami:

      www.rp.pl/artykul/563066.html
      www.rp.pl/artykul/519785.html
      www.rp.pl/artykul/518091.html
      www.rp.pl/artykul/512749.html
      www.rp.pl/artykul/507783.html
      www.rp.pl/artykul/543174.html
      www.rp.pl/artykul/433866.html
      www.rp.pl/artykul/530505.html
      www.rp.pl/artykul/501590.html
      www.rp.pl/artykul/499413.html
      www.rp.pl/artykul/268287.html
      www.rp.pl/artykul/164049.html
      www.rp.pl/artykul/634810.html
      www.rp.pl/artykul/558232.html
      www.rp.pl/artykul/539547.html
      www.rp.pl/artykul/532131.html
      www.rp.pl/artykul/393346.html
      www.rp.pl/artykul/597472.html
      www.rp.pl/artykul/560203.html
      www.rp.pl/artykul/521667.html
      blog.rp.pl/blog/2010/12/14/milczenie-jest-zlotem/
      blog.rp.pl/blog/2010/11/05/pis-zamyka-sie-w-sobie/
      blog.rp.pl/blog/2010/02/21/dominik-zdort-do-czego-pis-potrzebuje-telewizji/
      blog.rp.pl/magierowski/2010/09/13/kto-rzadzi-w-naszym-kondominium/
      www.rp.pl/artykul/526206.html
      www.rp.pl/artykul/509863.html"
      blog.rp.pl/magierowski/2011/04/13/kogo-chroni-%E2%80%9Erzeczpospolita%E2%80%9D-a-kogo-%E2%80%9Ewyborcza%E2%80%9D/
      • pn-ski Re: Kaczyński w "Rzepie" pod ochroną 13.04.11, 15:08
        "Kaczyński nigdy nie nazwał Donalda Tuska wprost zdrajcą. Gdyby to uczynił, „Rzeczpospolita” bez wątpienia stanęłaby w obronie premiera. Nigdy też nie nawoływał do „obalenia legalnych władz RP”.

        watpie, czy Rzeczpospolita by to zrobila, gdyby to uczynił, ale wiem, ze natychmiast zostałby pozwany do sadu z dużymi szansami na wyrok skazujący. On o tym już się przekonał (przegrał parę spraw o kłamstwo), wiec nigdy nie mówi wprost. W końcu jest inteligentnym prawnikiem.
        Mówi: "w normalnym kraju to ta władza byłaby zmieciona..." (to chyba jest wezwanie do obalenia władz, jak by nie patrzeć, bo każdy chce żyć w normalnym kraju), "w normalnej demokracji...", "w sensie moralnym..." , "w sensie potocznym", "niejako" (np.: "opozycja niejako reprezentuje naród")... a na pytania o sprecyzowanie tego co powiedział wykręca się jak glista, i tłumaczy mętnie , ze działa z woli narodu lub ludu... albo wręcz (co już szczególnie plugawe) że wypełnia testament poległego męczeńsko brata. I "mogą mu skoczyć", bo wie, ze brata nikt go nie będzie ścigał.

        Najczesciej po prostu wysyła swoich ludzi, żeby to za niego mówili: Macierewicza, mówiącego o "zbrodni smoleńskiej", Błaszczaka, Kempę, Brodzińskiego, Ziobro. Wygląda na to, ze ogłosił konkurs z nagrodami na najbardziej plugawe oszczerstwo pod adresem rządu i prezydenta (nagrodami będą miejsca na listach, czyli posadka w sejmie). Stad chyba okrzyki na wyprzódki posłów PiS (zdrada! zaprzaństwo!) w Sejmie po ogłoszeniu raportu MAK.
        Nagrodę specjalna, wycieczka do raju (oczywiście po śmierci) ufundował pewnie ojciec dyrektor z Torunia.
        Pani Stankiewicz ma duze szanse.
    • euqigart Sroczyński nie zaznaczył 13.04.11, 14:58
      skrótu (...) w cytacie. Ostatnie zdanie, że takich osób nie można traktować poważnie dotyczyło też R. Kuźniara, doradcy Komorowskiego. Manipulacja
    • gemelar Dobry przegląd... 13.04.11, 15:12
      ...Tylko bym zrezygnował z tego rozliczania "Rzepy". Ludzie się śmieją, że żurnaliści nowej daty najchętniej zajmują się kolegami po fachu od konkurencji. Tak jak w telewizjach wolnej Polski operatorzy obsługujące imprezy najchętniej kręcili nawzajem siebie...
      Niech ta poruta będzie wyłączną specjalnością "rzepy", mającej wyraźnie tzw. zajoba na punkcie "GW". W końcu im się wstyd zrobi i zaniechają. Skoro mógł się z obsesji Michnika wyleczyć "Czaruś" Michalski (jeszcze zanim został lewicowcem), to wyleczy się i RAZ. Żurnaliści w końcu spostrzegą, że jako środowisko zdecydowanie górują - intelektualnie i moralnie (w każdym razie obserwuję tu postęp) - nad wszawymi wciąż politykami> I że im się należy wziąć za d..., a nie sobie nawzajem.
      • otis_tarda Re: Dobry przegląd... 13.04.11, 16:20
        Żurnaliści w końcu spostrzegą, że jako środowisko zdecydowanie górują - intelektualnie i moralnie (w każdym razie obserwuję tu postęp) - nad wszawymi wciąż politykami

        =========

        Bzdura. Polityk z doktoratem czy nawet profesurą nie jest niczym niezwykłym. Ile doktorów - czegokolwiek - jest pośród pismaków? Oczywiście, wiem, że "nie tytuł decyduje", no, ale jednak to coś nam mówi.
        No i pewnie przekrój studiów też byłby ciekawy. Może trochę prawników wśród żurnalistów by się znalazło, ale już np. z medykami czy biologami (a powinni tacy być, skoro zdrowie to jeden z ważniejszych tematów) może być gorzej.
        • gemelar Odpowiadam 14.04.11, 08:19
          Nie wiem, czy mój szanowny Oponent jest już w wieku (chodzi o doświadczenie), gdy się odkrywa, że można być wybitnie inteligentnym i wykształconym, a przy tym zwyczajnie GŁUPIM !!! Ja to odkryłem dopiero pod Nie wiem, czy mój szanowny Oponent jest już w wieku (chodzi o doświadczenie), gdy się odkrywa, że można być wybitnie inteligentnym i wykształconym, a GŁUPIM !!! Ja to odkryłem dopiero pod czterdziestkę gdy do pracy do nas przyszedł facet po doktoracie (asystent na arcytrudnym wydziale) i to z takiej dyscypliny, gdzie wysoka inteligencja jest warunkiem sine qua non (? Błędów nie uważam za hańbę, bo wyroslem w warunkach, gdzie od błędów były korektorki) fukncjonowania. Dla mnie to był szok! Ale potem większość w firmie się zorientowała...gdy do pracy do nas przyszedł facet po doktoracie (asystent na arcytrudnym wydziale) i to z takiej dyscypliny, gdzie wysoka inteligencja jest warunkiem sine qua non (? Błędów nie uważam za hańbę, bo od błędów były korektorki...) fukncjonowania. Dla mnie to był szok! Ale potem większość kolegów się zorientowała...
          Mówiąc o wyższości żurnalistów nad politykami, którzy zajmują się tą samą „działką” – w PRL (gdzie dziennikarz musiał mieć dwa fakultety) było to regułą, której nikt nie kwestionował. Słyszalem np. o dziennikarzach zapraszanych do dyskusji w wąskich gronach do różnych poważnych „firm”, nawet PAN-owskich, gdzie dyskutowano np. o dalszych planach czy jakiejś konkretnej sprawie.
          Zgadzam się, ba – lansuję pogląd :) [jako forumowicz i bloger] – że obowiązkowe doktoraty postawiłyby na nogi polskie dziennikarstwo. Nad którego upadkiem po 89 r. ubolewałem. Ale z przyjemnością obserwuję, że się dźwiga („a jednak się kręci”), bo taka jest natura tego zawodu.... Kiedyś (lata 70?) wprowadzono to w Niemczech, ale nie wiem, jak jest teraz
          Nie jednak wykształcenie ani inteligencję jest w tym zawodzie najważniejsza. Nie podam przez delikatność przykładu świetnej dziennikarki, która nie błyszczy super wysoką inteligencją, ale ma jej na tyle, by ze swego ogromnego doświadczenia wyciągać to właśnie, co jest najważniejsze u żurnalistów. A jest to KOMPETENCJA I – płynący z niej - SĄD, OCENA...
          Co do profesorów... Wśród, których nb upływało mi całe życie zawodowe... Nie słyszy Pan (Pani) jak się coraz liczniej szmacą W REKLAMACH. Mam wyrzuty sumienia, że tak za udział w reklamach krytykowałem dziennikarzy (bo wykorzystali dla gó...anych celów wiarygodność zdobytą jako żurnaliści w mediach) . Dla mnie największym szokiem stało się obecnie czytanie tego, co wypisuje w swoim blogu i wygaduje w mediach wybitny prawnik, sędzia, którego niezwyle szanowałem i ceniłem za jego opinie, gdy był szefem NIK (świetnej w latach 90 instytucji)
          • gemelar Sorry za dublety powyżej... 14.04.11, 08:23
            ...ale wklejałem tekst pisany gdzie indziej :))
    • lzeelitytozwyklebydlonieelity POkażcie Mi eSBeka co na Kaczyńskiego nie szczeka 13.04.11, 17:34
      „Jeżeli jedna osoba miała ojca, a może nawet i matkę w Komunistycznej Partii
      Polski i funkcjonuje w jakimś środowisku – a takie osoby są również po prawej
      stronie sceny – jest to bez znaczenia. Jeśli jednak istnieje całe środowisko
      [Gazety Wyborczej – red. Polityki], w którym praktycznie wszystkie osoby miały
      rodziców w KPP i na dodatek te osoby mają potężny instrument oddziaływania na
      świadomość Polaków, to pojawia się problem. Zwłaszcza że na łamach tego
      potężnego instrumentu pewne idee KPP (...) mają swoją kontynuację. Elementem
      kontynuacji jest radykalne kwestionowanie wartości narodowych. W moim
      przekonaniu KPP była w całym tysiącleciu polskich dziejów środowiskiem
      najgorszym (...). Jestem gotów bronić tezy, że nastawienie owej potężnej
      gazety, to poczucie misji – w moim przekonaniu bardzo szkodliwej dla Polski –
      bierze się właśnie z tamtej spuścizny”.
      Źródło: Jarosław Kaczyński, cytat za Polityką z dnia 25 marca 2006 roku


      • gunga.din Oj, Stolarzu (z SG)... 14.04.11, 12:40
        ...nie bądź głupi!
        Boś nie swoje włożył buty!
        Wróć raczej do heblowania
        Zaniechując pisania...
    • pssz To było niezgodne z konstytucją. 13.04.11, 19:38
      Oto słowa J. Laczyńskiego:
      "Lech Kaczyński walczył o Polskę i może dlatego nie ma go już wśród nas". "....

      Obowiązki prezydenta określa konstytucja. O ile wiem tam nie ma ani słowa o prowadzeniu przez prezydenta jakichkolwiek walk.

    • stivi47 Kaczyński w "Rzepie" pod ochroną 10.06.11, 17:50
      Fakty to jest Siostra Niemieckiej Gazety Bild Zeitung najklamliwszej Gazety w Niemcach a jej wlascicielem jest Medien Gigant Spigel jak ktos chce buble przeczytac tu unas to kupuje Bild Zeitung i takie sa Fakty totalny bubel
Pełna wersja