Roger Waters znów w Polsce. Co z tą ''Ścianą''?

18.04.11, 13:18
Magia "Ściany" polegała m.in. na tym, że z jednej strony słuchało się jej tak jak innych concept albumów, z drugiej - jak jakiegoś mrocznego, tajemniczego (zwłaszcza przy kiepskiej znajomości angielskiego ;) słuchowiska lub ścieżki dźwiękowej do nieistniejącego (no, przynajmniej w czasie nagrywania płyty) filmu; chyba nikt wcześniej na taką skalę - i z taką konsekwencją - nie wykorzystywał w muzyce tylu pozamuzycznych środków...
    • adnem.awis Re: Roger Waters znów w Polsce. Co z tą ''Ścianą' 18.04.11, 13:20
      Up.
    • bglowi Roger Waters znów w Polsce. Co z tą ''Ścianą''? 18.04.11, 13:27
      "Ścianę" znam i lubię "od nowości". Ale nawet gdybym nie lubił , jak nigdy np. nie lubiłem wielkiego zespołu z tamtych lat np. Black Sabat, nie napisał bym, jak arogancki Pan Moretti, że mnie jest obojętne czy Ściana jest czy by jej nie było. Że dla mnie nie ma to znaczenia. Otóż wszelkie zdarzenia w kulturze, warte są tego, by były, Panie Moretti, i dopiero czas zweryfikuje, czy zasługują na pamięć. "Ściana" raczej zasługuje, wszak bez względu na Panów Morettich ma wystarczająca liczbę zwolenników by przetrwać i trwać od 30 ponad lat. Ciekawym zresztą faktem i godnym szacunku, jest to, że mimo obojętności Pan Moretti słyszał o Watersie, coś mu się w tle obiło. Trzeba by przy okazji zapytać Waters'a, czy słyszał o Morettim. Może chociaż gdzieś w tle:)
      • issmohlum Re: Roger Waters znów w Polsce. Co z tą ''Ścianą' 19.04.11, 15:46
        bglowi,
        prawdopodobnie nieswiadomie podal pan znakomity przyklad tzw snobizmu kulturalnego (bez urazy :-))
        otoz pan moretti slusznie stwierdza, ze jezeli plyta go nie interesuje, to logicznie nie ma to dla niego zadnego znaczenia 'co by bylo' gdyby tej plyty nie bylo, natomiast pana argumenty przypominaja mi opinie tzw autorytetow muzczynych w/g ktorych the wall 'trzeba lubic' bo inaczej wyglada sie jak osoba nieznajaca sie na muzyce.
        a moim skromnym zdaniem, osoby ktore sluchaja i znaja sie na muzyce nigdy nie beda uwazac the wall za dobra plyte. pink floyd wczesniej nagrywali o wiele lepsze rzeczy, a the wall to napuszony, bufoniasty ekshibicjonizm zmanierowanego rogera watersa, ktory z kilkoma wyjatkami jest bardzo monotonnym i sztampowym graniem.
        pozdrawiam
        • bglowi Re: Roger Waters znów w Polsce. Co z tą ''Ścianą' 19.04.11, 17:14
          issmohlum
          bez urazy również, ale chyba nie zrozumiał pan mojego wpisu. Pewnie mój błąd, ze nie wyjaśniłem dokładniej. Ja w żadnym zdaniu nie napisałem, że The Wall trzeba lubić(proszę sprawdzić), napisałem, że ja lubię, a to jest różnica. Że raczej jest czymś wartościowym skoro od 30 lat ludzie chodzą na koncerty i słuchają i to nie w maleńkich klubach, tylko na stadionach. I ja nie namawiam do bycia zwolennikiem Ściany. Tak jak nie odsądzam nikogo za nielubienie Ściany. Proszę dobrze się wczytać w to co napisałem. Proszę też nie nadużywać "logiczności", bo wcale nie jest logicznym wywód, że jak się czegoś nie słucha to jest mi obojętne czy coś istnieje, czy nie. Bo gdyby to było logiczne, to w myśl tej nauki (logiki) działało by zawsze, a tak nie jest. Ja nie słucham Strawińskiego ale wcale mi nie jest obojętne, czy on tworzył, czy nie. Cieszę, się, ze napisał Święto Wiosny i jest rzesza ludzi, którzy tym utworem się zachwycają. I oczywistym, dla mnie jest, ze pan i wielu innych może uważać The Wall, za to co pan napisał (nie chce mi się cytować), ale ludzie chcą tego słuchać i często mają inne od pana zdanie na ten temat. I jeszcze jedno - na jakiej podstawie wywnioskował pan, ze jestem snobem kulturalnym (bez urazy) to dalibóg nie wiem. Wszak mnie chodziło wyłącznie o arogancję młodego artysty, a nie o to, że on nie lubi The Wall, a powinien.
          Z uszanowaniem
          • issmohlum Re: Roger Waters znów w Polsce. Co z tą ''Ścianą' 20.04.11, 18:25
            posty internetowe maja to do siebie, ze pisane sa szybko i nie zawsze oddaja mysl glowna :-)
            chodzilo mi tylko i wylacznie o to, ze panski post (w sposob baaaaardzo luzny) jednynie przypominal mi o snobistycznym podejsciu niektorych osob do muzyki. jezeli odebral pan to jak atak, to przepraszam i zaznaczam, ze byl niezamierzony :-)

            bede sie jednak uparcie trzymal tezy, ze kazdy muzyk/sluchacz wypowiada (powinien wypowiadac) sie w swoim imieniu, i nie musi przyjmowac ultra obiektywnego (niemalze historycznego, ze tak powiem) podjescia do konkretnej plyty - co wcale nie oznacza, ze ta konkretna plyta nie miala, czy tez nie ma, swojego udzialu w historii muzyki.
            ale jezeli ja chce tworzyc muzyke w stylu narodzin wiosny strawinskiego, to czy rzeczywiscie the wall bedzie mialo dla mnie osobiscie jakiekolwiek znaczenie? i vice versa, jezeli bede tworzyc utwory w stylu pink floyd to czy musza mnie interesowac dokonania strawinskiego?

            daleki jestem od oceny kogokolwiek za sluchanie czegokolwiek. sam lubie sluchac bardzo roznych rzeczy w tym strawinskiego (polecam!) i uwazam, ze pink floyd to byl ciekawy zespol, ktory nagral kilka udanych plyt (akurat nie the wall, chociaz tam tez sa interesujace elementy), i nie widze nic zlego w tym, ze ktos lubi the wall - ja po prostu tej plyty nie lubie, i subiektywnie uwazam, ze nie zasluzyla na miano arcydziela, a bardzo duze zainteresowanie plyta od ponad 30 lat nie powinno miec wplywu na to czy cos sie lubi, czy tez nie, ot co :-)
            pozdrawiam!
    • lukas_log Roger Waters znów w Polsce. Co z tą ''Ścianą''? 19.04.11, 02:38
      Ostatnie dwie wypowiedzi "mlodych polskich muzykow" - ŻENADA. Nie dziwie sie dlaczego ich "dziełka" są takie nudne. Goscie z takimi pogladami w ogole nie powinni funkcjonowac na scenie muzycznej. Ale malolaty sie cieszą, psia jego mać.
      • issmohlum Re: Roger Waters znów w Polsce. Co z tą ''Ścianą' 19.04.11, 15:58
        lukas_log
        naprawde uwaza pan, ze nagrania mitch&mitch sa nudne, a plyta the wall nie jest nudna?

        zatem poprosze o definicje nudnego nagrania ;-)

        aha i poprosze posluchac ostatnich nagran mitch&mitch zanim je pan oceni :-)

        a co do seleckji, to pragne przypominiec, ze po roku 1979 (i przed rokiem 1979) duzo sie wydarzylo na scenie muzycznej. prosze posluchac :-)
        pzdr
        • lukas_log Re: Roger Waters znów w Polsce. Co z tą ''Ścianą' 19.04.11, 17:21
          A jak bedziesz sluchal disco-polo, to powiesz ze wszystko inne jest nudne

          Chodzi o pewna wrazliwosc.
          Jeydnym podchodzacym pod nudnosc elementem The Wall jest BYC MOZE "Mother". To wszystko.

          Bardziej wartosciiowi "mlodzi" tworcy niz jacys tam Mitch i Mithchell inspierowali sie takimi zespolami jak Pink Floyd, Deep Purple itp.
          • issmohlum Re: Roger Waters znów w Polsce. Co z tą ''Ścianą' 20.04.11, 18:48
            czy zakladasz zatem, ze jezeli ktos nie inspiruje sie pink floyd i deep purple to nie stworzy dobrej muzyki???? :-))))))))
            no coz, milego odbioru pana watersa
            pozdrawiam!




    • konopczak Roger Waters znów w Polsce. Co z tą ''Ścianą''? 19.04.11, 08:05
      Co do ostatniej wypowiedzi o pomnikach: marmur ma zdolność przyjmowania ciepła. Z panem będzie trudniej. Mało pan przekonujący. Masz pan serce, wyobraźnię, panie "ciekły azot"? Czy tylko same "pustki"?
    • gzch Re: Roger Waters znów w Polsce. Co z tą ''Ścianą' 19.04.11, 11:27
      Autor trochę nagina rzeczywistość do własnej tezy, jakoby niezbędną częścią muzyki rockowej miałaby być odrobina luzu i poczucie humoru. A gdzie w takim razie znaleźć te elementy w twórczości Joy Division, Nirvana, Dead Can Dance....itd ?
      Przykładów jest mnóstwo - są po prostu artyści, którzy preferują jednoznaczny emocjonalnie przekaz. Jeśli coś jest serio, to takie ma być - od początku do końca. Nie jest to przecież nic złego, a na pewno nie łamie to konwencji muzyki rockowej.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja