kaziuniek-is-one
23.04.11, 10:30
Bez jaj!
1. Program jest jednorazowy (za 10 lat nie będzie potrzeby, będzie inna technologia i potrzeby). To oznacza duże koszty jego wykonania i przetestowania.
2. Jeżeli program ma być jeszcze bardziej doskonały - będzie jeszcze droższy.
3. Co jest celem wprowadzenia spisu przez internet? Obniżka kosztów (naszych pieniędzy). Przyjmuję, że GUS jako instytucja operta na matematyce wyliczył, że w przypadku osób niepełnosprawnych - wykonanie spisu przez człowieka będzie:
a. tańsze (czy autor artykułu zastanowił się ilu niepełnosprawnych skorzysta z kosztownych funkcjonalności? ilu z nich ma komputer dostosowany do ich niepełnosprawności, bo to nie jest tylko i wyłącznie kwestia oprogramowania. Czy GUS miałby dostarczyć specjalne monitory, klawiatury dla niewidomych?)
b. bardziej wiarygodne (jednak niepełnosprawny mimo udogodnień może źle wypełnić formularz, drugi człowiek jest w stanie mu wytłumaczyć o co chodzi w pytaniu)
c. łatwiejsze - bo będzie ktoś kto pomoże i dzięki temu zajmie to niepełnosprawnemu mniej czasu niż samodzielne, żmudne wystukiwanie literka po literce?
4. Udział w spisie to jest niesamowita frajda i przyjemność, w której nie wolno nikogo dyskryminować? To przecież świetna zabawa, radocha - dlaczego nie wszyscy mogą wziąć w niej udział? Obywatelom strasznie zależy, żeby ich odrywać od pracy, TV i wprost wiercą się na stołkach, kiedy będą mogli się pobawić w spis powszechny.
5. Co jest dla społeczeństwa ważniejsze: spis czy sposób jego wykonania ("zabawa" przy komputarze)? Przecież wizyta rqachmistrza spisowego u osoby niepełnosprawnej podniesie skuteczność i jakość spisu.
Czy w tym kraju jedynym dobrym rozwiązaniem jest nic nie robić, nic nie zmieniać, nie mieć pomysłów?
----