Nimfy kleszcza atakują na wiosnę

23.04.11, 10:46
- ile jest kleszczy na 1 m2 ?
- ile kleszczy można złapać podczas 1 godz. spaceru w podziale na typy zarośli/lasów?
- jaka część populacji posiada cechy krwi, która smakuje kleszczom i częściej jest atakowana?
- ile statystycznie ugryzień klszczy przypada na: człowieka/wejście do lasu/czas przebywania w lesie?

Bo do cholery - mam sporo lat, wychowałem 3 dzieci i jeszcze mam 4-te "rosnące", lubię przebywać nad jeziorami, w lesie, w parkach i ... żadne z moich dzieci nie było jeszcze ugryzione przez kleszcza, ani ja - przez całe dotychczasowe życie!

Nie twierdzę, że nie jest to zagadnienie warte uwagi, ale błagam - nie straszcie, bo wydaje mi się, że więcej osób ginie na drogach i to jest poważniejszy problem (dwoje moich dzieci uczestniczyło w wypadku jako piesi, dobrze że nic poważnego się nie stało. A kleszcza to widziałem tylko na zdjęciach w GW).
    • raf.99 Re: Nimfy kleszcza atakują na wiosnę 23.04.11, 12:06
      Ja też nie pamiętam ugryzienia kleszcza który mnie zaraził - a choroba była i jest bardzo realna. Nigdy też nie miałem (a w każdym razie nie pamiętam) charakterystycznego rumienia wędrującego.

      Rumień wędrujący występuje tylko u części chorych!


      Jeśli mowa o statystykach to nawet patrząc na te oficjalne dotyczące ilości zachorowań (które według wielu badaczy są zaniżone przynajmniej kilkukrotnie), to gołym okiem widać że problem konsekwentnie rośnie z roku na rok. To nie są strachy na lachy tylko poważny problem epidemiologiczny.

      Praktyka życia pokazuje jak wiele osób chorych na boreliozę pozostaje niezdiagnozowanych przez lata, oraz jak wielu pacjentów z przewlekłą boreliozą jest traktowanych przez system opieki zdrowotnej jako "zdrowi" ponieważ ich przypadki nie mieszczą się w obowiązujących standardach leczenia.


      Więcej informacji o boreliozie:
      www.borelioza.org/
    • art.usa Tego roku jest ich okropnie dużo. 23.04.11, 12:58
      Psa kota czy króliczka w ogrodzie trzeba dziennie kontrolować,
      i prawie dziennie można złego krwiopijce znaleźć.

      Nie są wszystkie niebezpieczne ale.....
    • instytut_barana Nimfy kleszcza atakują na wiosnę - i nie tylko 23.04.11, 17:30
      Mieszkam w środkowej Hesji (Niemcy). Tutaj kleszczy jest bardzo dużo. Po prawie każdej wędrówce znajduję ich kilka. Przez rok zbieram kilkanaście ukąszeń. Na szczęście jeszcze nic nie złapałem, ale zawsze obserwuję, czy nie ma tzw. wędrujących plamek itp. Nie chcę rezygnować z wędrówek leśnych, bo była by to dla mnie spora strata. Ale rok temu mieliśmy tu inną plagę. Rozmnożyły się na potęgę ślepaki (haematopota pluvialis) i od lipca do września nie można było postawić nogi w lesie, bo przylatywało po 10 na raz i tak wygłodniałych, że natychmiast cięły. Nie muszę opowiadać, jak wygląda miejsce ukąszenia, jak długo swędzi i nawet boli. Najgorsze jest to, że te dziadostwa też przenoszą różnorakie choroby. Jestem bardzo ciekaw, jak będzie w tym roku. Teraz zaczęli straszyć w radiu, że wzrasta możliwość przenoszenia malarii przez komary nawet w południowej i środkowej Hesji! I teraz zagadka - czy rzeczywiście to jest wszystko efektem ocieplenia atmosferycznego i wzmocnionej mobilności ludzi, czy po prostu poświęcamy temu w oficjalnych dyskursach coraz więcej uwagi. Czekają nas tropikalne ryzyka, czy stajemy się coraz większymi mięczakami? Wydaje mi się trochę, że jedno i drugie.
    • kaszebe12 Nimfy kleszcza atakują na wiosnę 23.04.11, 17:44
      Klimat , prosze panstwa , klimat...-kleszcze i inne jestestwa to lubia...-Wypada dodac inwazje "wszelactwa" spoza kontynentu.-Moj polnocnofrancuski balkon jest ,juz,oblepiony chinskimi biedronkami .-Ci z poludnia maja mniej wesolo , bo znosza inwazje azjatyckich szerszeni...-bardziej bolszych i bardziej agresywnych od naszych , rodzimych.-To "swiniactwo" uwielbia mordowanie pszczol i pustoszenie uli...
Pełna wersja