Czy poznaniak jest zagrożeniem dla Euro 2012?

23.04.11, 10:52
>A opinią prof. Magdaleny Środy o Poznaniu i poznaniakach niech się Pan bardzo nie przejmuje. Bo ja na przykład - nie przejmuję się wcale.<

I to dobrze o Panu świadczy. Tak trzymać, albo nawet, jeśli sił i natchnienia starczy wykazać w zgrabnym artykule, że słynna profesor(ka) celebrytka, to po prostu demagogiczna populistka.
WESOŁYCH ŚWIĄT REDAKTORZE I CZYTELNICY.




    • dwakilo Do Marcina Wesołka: 23.04.11, 11:43
      Panie redaktorze, krzyczałem. Nie wstydzę się tego. Krzyczałem tak samo jak wtedy gdy w wieku szkolnym Ojciec zabrał mnie na pierwszy mecz, który także był z Legią... Już wtedy wiedziałem dlaczego. Tata wytłumaczył mi skąd bierze się "niechęć" do warszawskiej drużyny i przedstawił mi sposób "pozyskiwania" przez nią na przestrzeni lat wyróżniających się zawodników z innych drużyn. Z tego też powodu z całych sił krzyczę, że Legia to ku... Gdyby był Pan na Bułgarskiej częściej niż tylko na corocznym meczu przeciw Legii zapewne zauważył by Pan, że na 75% meczy rozgrywanych w Poznaniu, z trybun nie niosą się obraźliwe ani niecenzuralne słowa. Nie ukrywam swojej niechęci do klubu ze stolicy. Jest to jednak niechęć do Legijnej"tradycji". Na codzień nie mam jakichkolwiek negatywnych emocji wobec ludzi którzy w tym klubie pracują lub jej kibicują, jednak gdy idę na mecz to z całych sił artykuluję to w czym mnie wychowano.

      P.S. Mam 25 lat, studiuję medycynę, czytam 30 książek rocznie, mam wysoką kulturę osobistą. Kiedyś też będę miał syna i gdy będzie miał kilka lat to też zabiorę go ze sobą na Lecha. I gdy przyjedzie Legia to znów będę krzyczał to co krzyczę co rok. Nigdy się nie będę tego wstydził.
      • wlodzimierz_nowak Re: Do Marcina Wesołka: 23.04.11, 12:06
        dwakilo napisał:
        > P.S. Mam 25 lat, studiuję medycynę, czytam 30 książek rocznie, mam wysoką kultu
        > rę osobistą. Kiedyś też będę miał syna i gdy będzie miał kilka lat to też zabio
        > rę go ze sobą na Lecha. I gdy przyjedzie Legia to znów będę krzyczał to co krzy
        > czę co rok. Nigdy się nie będę tego wstydził.

        Oto jesteś młodą głową, o której niżej pisałem. Mam nadzieję, że Ci jednak wywietrzeje... Nie każda tradycja jest warta kultywowania. Można rywalizację z jakąś drużyną tradycyjnie uważać za ważniejszą niż z innymi. Ale tradycyjnie wykazywać się prostactwem... hm...? nie ma się czym chwalić.
        Nie ma Legii tradycyjnej. Jest klub komercyjny, tak jak Lech jest komercyjny. Świat się zmienił. Człowiek myślący powinien to zauważyć.
      • andpel Re: Do Marcina Wesołka: 23.04.11, 15:46
        > Panie redaktorze, krzyczałem. Nie wstydzę się tego. Krzyczałem tak samo jak wte
        > dy gdy w wieku szkolnym Ojciec zabrał mnie na pierwszy mecz, który także był z
        > Legią... Już wtedy wiedziałem dlaczego. Tata wytłumaczył mi skąd bierze się "ni
        > echęć" do warszawskiej drużyny i przedstawił mi sposób "pozyskiwania" przez nią
        > na przestrzeni lat wyróżniających się zawodników z innych drużyn. Z tego też p
        > owodu z całych sił krzyczę, że Legia to ku... Gdyby był Pan na Bułgarskiej częś
        > ciej niż tylko na corocznym meczu przeciw Legii zapewne zauważył by Pan, że na
        > 75% meczy rozgrywanych w Poznaniu

        Jasne, czytasz 30 książek rocznie i piszesz "meczy". Komu ta ściema? :)
        • dwakilo Re: Do Marcina Wesołka: 23.04.11, 23:53
          Słowo "meczów" brzmi prostacko więc go nie używam. Tak samo jak nigdy nie powiem: "zaś".

          poradnia.pwn.pl/lista.php?id=3133


    • wlodzimierz_nowak ekstremizmy 23.04.11, 11:58
      czlowiekzsolacza napisał:

      > >A opinią prof. Magdaleny Środy o Poznaniu i poznaniakach niech się Pan bar
      > dzo nie przejmuje. Bo ja na przykład - nie przejmuję się wcale.<
      >
      > I to dobrze o Panu świadczy. Tak trzymać, albo nawet, jeśli sił i natchnienia
      > starczy wykazać w zgrabnym artykule, że słynna profesor(ka) celebrytka, to po p
      > rostu demagogiczna populistka.
      > WESOŁYCH ŚWIĄT REDAKTORZE I CZYTELNICY.

      Dziękuję i wzajemnie!

      Mam jednak wrażenie, że nie do końca zrozumiałeś myśl Środy, tylko powierzchowność jej tekstu. Podobnie zresztą odebrał to obecny prezydent zupełnie nie zauważając, że to tekst publicystyczny, a nie naukowy. Jemu się nie dziwię, ale Tobie już trochę ;-)

      Bardzo podoba mi się wymiana poglądów obu panów w artykule. Oba głosy zdecydowanie słusznie zwracają uwagę na problem przesady i przerysowania, kierują swe głosy ku normalności, choć z innych stron. I Poznań taki zawsze był. Normalnie zróżnicowany, mieszczańsko mało skrajny.
      Ale jednak głoszenie otwartości i krytyka występujących czasem postaw - akceptowanych czasem bezrefleksyjnie w tłumie - są niezbędne. Ilustracją dwa głosy poprzedzające mój komentarz w wątku do pierwotnego artykułu.
      forum.gazeta.pl/forum/w,913,124508143,124525400,szok.html
      Nie zapomnijmy, że faszyzm wziął się nie ze złych charakterów Niemców żyjących w latach 30-tych, lecz ze społecznej frustracji i konformizmu, który doprowadził do przełamania wcześniej nieprzełamywalnych barier szacunku wobec życia człowieka. Nie możemy dopuścić by w niektórych głowach zalęgła się hydra, które pojawiła się w okresie wielkiego kryzysu. Przecież zjawisko rasizmu i ksenofobii, nie było specyfikiem niemieckim, lecz dotknęło społeczeństwa Austrii, Belgii, Brytanii, Francji, Hiszpanii, Holandii, Polski, Szwecji, Szwajcarii, Węgier i Włoch. Tylko mało kto chce o tym dzisiaj pamiętać. Jednak ze względu na lekcję faszyzmu i komunizmu większość krajów ma wyczulone na ekstremizmy służby państwowe. W Polsce po setkach przykładów wiemy, że z tym wyczuleniem najlepiej nie jest. A ekstremizmy często biorą się z głupot lęgnących się czasem w młodych głowach, a czasem ze starszych głów nie wywietrzałych.
    • mantis1 Czy poznaniak jest zagrożeniem dla Euro 2012? 23.04.11, 14:33
      dorga krzyzowa o modren futbol trwa. GW jest na czele ....
      tyle ze to Anglia poki co jest zachwycona Poznanskim stylem, i sama GW o tym pisze.
      schiozfremia?

      przykre sa te wywody i proba zapuszkowania poznaniakow, panie redaktorze tak silne sa naciski z Wawy? nic pan nie ma do powiedzenia?

      przykre.
      • wlodzimierz_nowak Re: Czy poznaniak jest zagrożeniem dla Euro 2012? 23.04.11, 18:09
        mantis1 napisał:

        > dorga krzyzowa o modren futbol trwa. GW jest na czele ....
        > tyle ze to Anglia poki co jest zachwycona Poznanskim stylem, i sama GW o tym pi
        > sze.
        > schiozfremia?
        >
        > przykre sa te wywody i proba zapuszkowania poznaniakow, panie redaktorze tak si
        > lne sa naciski z Wawy? nic pan nie ma do powiedzenia?
        >
        > przykre.

        Przykre jest jedynie to, że nie potrafisz spojrzeć na rzeczywistość i krytycznie jej ocenić. Od lat wychwalam samoorganizację tak trudnego środowiska jakim w jakiejś części jest środowisko kibicowskie. Zapanowanie nad kibicami odczułem na własnej skórze jako mieszkaniec Grunwaldu, który już w dni meczowe nie musi zwijać zawartości balkonu, czy rezygnować ze spacerów w okolicach ulicy Grunwaldzkiej. Chapeau bass dla kiboli za to. Natomiast wstyd za to, że dajecie sobie rządzić klice, która najwyraźniej ma interesy materialne do ugrania. Ale to też Wasza sprawa. Jednak szefowanie WL przez człowieka, który zachował się jak zachował, ale potem porządnie przeprosić nie umiał, to jednak obciąża Was wszystkich. Jakiego się wybiera prezesa, to świadczy w pewnej mierze o środowisku.

        Nie mam nic wspólnego z Warszawą poza siostrą wykładającą na UW oraz 20to letnią niecierpliwością z jaką czekam na zmiany ustrojowe w Polsce, na decentralizację, na zmiany sposobu zarządzania, a najlepiej na decyzję o wytypowaniu nowej stolicy (takiego polskiego Bonn, Canberry, Ottawy) i przeniesieniu w ciągu 20-30 lat, gdyż do dzisiaj finansujemy rozwój Warszawy ze środków publicznych dzięki kosztom administracji centralnej i naczelnej.
    • wlodzimierz_nowak na Święta 23.04.11, 16:27
      Polecam do spokojnego przeczytania na święta. Doprawdy bronienie brudu jest nie na miejscu.

      poznan.gazeta.pl/poznan/1,36037,9363160,Mowienie_prawdy_to_nie_kalanie_swojego_gniazda.html
      Czas przyznać, że czasem on nam towarzyszy i tylko żywsze reagowanie może go przez pokolenie zmyć. Z czym się jedynie nie do końca zgodzę, to z rokiem 1926. Trudno odpowiedzialnie formułować osąd, że przewrót majowy to było zjawisko jednoznacznie pozytywne.
    • saponina.triterpenowa Czy poznaniak jest zagrożeniem dla Euro 2012? 23.04.11, 18:33
      Zaprezentuję Państwu krótką wizualizację. Sobota, 16 kwietnia, słoneczny dzień, Poznań. Stoję na przystanku tramwajowym szóstki (Rondo Śródka) wracając z zajęć terenowych w lesie. Zrelaksowana. Zaczynają zbierać się kibice - obowiązkowo niebieski szalik i puszka piwa. Grupa około 10 młodych mężczyzn. Z braku poprawności językowych, licznych przekleństwach i głupich żartów - także względem innych osób wnioskuję, że jest to grupa o niskim wykształceniu i kulturze. Część pustych puszek zostaje na chodniku. Wsiadam do tramwaju, który co przystanek wypełnia się dużą liczbą kibiców. Na wysokości Wojskowej motorniczy nie widzi już sensu otwierania drzwi - wagony wypełnione po brzegi, młodych ludzi na przystankach masa. Zaczynają się przepychanki - ten chce wyjść, ten wejść, ale nie ma jak. Muszę dojechać przed stadion by wrócić się dwa przystanki wstecz. Idę pod prąd. Wracając do tematu - w tramwaju smród szyszek chmielowych, przewracają się puszki, tłuką butelki. Robi się bardzo głośno - okrzyki, piosenki, rymowanki w ustach podchmielonych pasażerów głośniejsze niż kiedykolwiek. Panie wbrew własnej woli nagabywane są przez jurnych samców, w których żyłach adrenalina przewyższa już kilkakrotnie normę. Otwierane są okienka by raz czy drugi ktoś przywołał uwagę kumpla z ulicy - błony bębenkowe pękają. Co jakiś czas ktoś uwiesza się na poręczy by rozbójać wagon. Przez telefon komórkowy jeden z drugim umawia się w lasku przed stadionem na wódeczkę. Żabki i Leviatany przeżywają oblężenia. Wracam do centrum, pech chciał, że po meczu - co widzę - leżących na ulicy już poważnie podpitych kibiców (dwa przypadki), porozwalane kosze na śmieci na przystankach (trzy przypadki), porozrzucane puszki i butelki (na każdym przystanku) i jedną bójkę. Ja dziękuję za taką sobotę! Ja dziękuję za takich kibiców. Nie przesadzam - ja to przeżyłam. Jak będzie z Euro? Aż boję się myśleć.
    • 1965mario Czy poznaniak jest zagrożeniem dla Euro 2012? 23.04.11, 18:55
      uważam , że brak nam walk gladiatorów. należało by to zmienić. tak jak wykreowano Pudziana na arcymistrza wszechświata , tak warto by tę siłę drzemiącą w narodzie ukierunkować. potrzeba nam walki i krwi. wystarczy tylko chłopców z ustawki pokazywać w tv. to był by znów hit na miarę wszechświata. wkrótce byli byśmy dumni z poznańskich hooli. i byle redaktorek sikał by z zachwytu a nie wypisywał bzdury. nie liczy się na prawdę mecz kopaczy nożnych , którzy potrafią przerżnąć każdy mecz nawet z drużyna podwórkową. niby nie lubimy innych a hołubimy Rudnewsa - Łotysza i Stilićia też innego obcokrajowca nie mówiąc o Arbored'zie. to są firary poznańskiego LECHA i do tego nasi - nie nasi. więc gdzie tu problem? a Legia i Warszawa to tradycyjni wrogowie. niech już tak zostanie - bo w końcu za co mamy ich kochać ? a nienawidzić też przecież kogoś trzeba ( dla równowagi )
    • antrejka Czy poznaniak jest zagrożeniem dla Euro 2012? 24.04.11, 23:40
      A kibice Legii (innych klubów zresztą też), to aniołki? Nie krzyczą tylko w cichości ducha modlą się o wygraną swojej drużyny?! Poza tym akurat w Warszawie i Krakowie ciągle dochodzi do starć (ze skutkiem śmiertelnym niekiedy) między kibicami Legii-Polonii i Wisły-Cracovii; w Poznaniu jeszcze Lech się z Wartą nie bije...
Pełna wersja