Zakończone śledztwo w sprawie katastrofy CASY

26.04.11, 11:44
Pomijasię jeszcze jeden element , alkohol . Brak jest wdanych na ten temat w dotychczasowych materiałach upublicznionych przez media , a nie bez znaczenie jest to szczególnie wazny element.Czas najwyższy alkohol wyeliminować z jadłospisów i zapasów w samolotach wojskowych oraz charterach.,jak równiez na wszystkich spotkaniach słuzbowych, konferencjach.Wnioski chce sie wyciągać tylko w stosunku do żołnierzy niskiej rangi, a do oficerów podchodzi się z tolerancją.A to jest podstawowym błędem ,od oficerów powinno sie rozpocząć działalność antyalkoholową i dyscyplinującą.Więcej potu mniej trupów nawet w okresie pokoju.Jaruzelski jest wzorem,dziadek a chodzi wyproistowany jak struna , a obecny oficer ? Rozepchany brzuch ,poobrywane guziki,brudny mundur.Cham nawet objadu nie umie zjeść jak przedwojenny stajenny.
    • nerwus0 Katastrofa CAS-Y. Zawinili ludzie, nie samolot 26.04.11, 12:37
      "...Na podstawie zapisów czarnej skrzynki, komisja odtworzyła ostatnie minuty lotu CASY. Podczas pierwszej próby lądowania, na lotnisku nie działał naprowadzający samoloty na pas startowy system ILS. Podejście do lądowania nie powidło się jednak dlatego, że maszyna leciała na tzw. jałowym biegu, czyli bez mocy, co uniemożliwiło lądowanie. Wobec niepowodzenia, pilot - łamiąc procedury - zdecydował się na lądowanie bez pomocy obsługi naziemnej. Procedurę złamał również pracownik lotniska, który się na to zgodził..."

      To nie jest fragment raportu prokuratury. To fragment raportu komisjii z KWIETNIA 2008 roku.
      Na ile będą zbieżne.
    • kochanic.a.francuza Re: Zakończone śledztwo w sprawie katastrofy CASY 26.04.11, 13:14
      Element alkoholizmu to jeden z najwazniejszych. Wyeliminuje sie pracownikow, ktorzy sobie poplazaja, nie bedzie poblazania wcale.
    • r1111111 Katastrofa CAS-y. Zawinili ludzie, nie samolot 26.04.11, 15:50
      "Oskarżony zostanie także Adam B., były kontroler zbliżania i precyzyjnego podejścia na wojskowym lotnisku w Mirosławcu.
      Prokuratorzy twierdzą, że podawał załodze CAS-y błędne informacje o położeniu samolotu. I zarzucają mu umyślne sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy (umyślne, bo ich zdaniem mógł przewidzieć tragiczne skutki katastrofy). Grożą mu za to trzy lata więzienia."

      To takie nasze polskie/smoleńskie: Na kursie. Na ścieżce.
      • w_goroncej_wodzie_company Re: Katastrofa CAS-y. Zawinili ludzie, nie samolo 27.04.11, 11:42
        a ja bym chciał też wiedzieć, jakie konsekwencje służbowe i karne zostały (lub zostaną) wyciągnięte wobec osoby (lub osób) odpowiedzialnej za instalację i wdrożenie systemu ILS na lotnisku w Mirosławcu. ktoś musiał przecież wziąć niezłą kasę za "zakończone pełnym sukcesem kompleksowe" wdrożenie nowoczesnego systemu naprowadzania lądujących samolotów...
        ciekawe również, jak precyzyjny radar był wykorzystywany wówczas w Mirosławcu - tak samo nowoczesny, jak w Smoleńsku?

        a ogólny wniosek płynący z ostatnich katastrof lotniczych (i innych zdarzeń, o których jesteśmy szczątkowo informowani) jest jednoznaczny - chwała Bogu, że nie jesteśmy z nikim w stanie wojny, bo w przeciwnym razie polegać na naszych wojakach byśmy nie mogli...
    • wnec2005 Katastrofa CAS-y. Zawinili ludzie, nie samolot 26.04.11, 22:30
      Chcemy prawdy co sie stalo z CAS-y.
    • czywolno Zawinili ludzie! Pytanie tylko - którzy? 26.04.11, 23:53

      W akcie oskarżenia prokuratura prawdopodobnie wskaże również na błędy pilotów CAS-y, ale z powodu ich śmierci w katastrofie umorzy ten wątek. Odrzucona zostanie natomiast wersja o usterkach samolotu, które miałyby przyczynić się do katastrofy.

      oooooooooooooooo

      Jest to kolejne zdumiewające śledztwo, którego wyniki zostały specjalnie - jak w wielu innych prowadzonych pod dyktando śledztwach - przytrzymane ws szufladzie tak długo, aż zostały przyznane i WYPŁACONE 250 000-złotowe odszkodowania dla członków rodzin! Odszkodowania - o czym wie cała Polska - NIENALEŻNE!
      Wszyscy ci - pożal się Boże - "specjaliści" od spraw bezpieczeństwea lotów czuli się w tym samolocie najzupełniej bezpieczni, bo wszyscy co do jednego byli nawaleni jak bumerangi, bo wiadomo, co robią "szarże" na tego typu konferencjach, z której wracali!
      Byli to ludzie dorośli, z wieloletnim stażem w siłach zbrojnych, a nie uczestnicy kursu szybowcowego czy harcerze!
      Poza tym wszyscy oni z racji stopni wojskowych mogli zawczasu i podczas lotu mieć wpływ na przebieg lotu, dobór załogi oraz skontrolować (zgodnie ze swoją specjalnością!) stopień przygotowania i sprawności tejże załogi oraz zachowywanie przez nią odpowiednich procedur!
      Wszyscy w Polsce poza tym wiedzą, że kierowca, który spowodował wypadek po pijanemu - nie może (bo traci podstawę prawną) ubiegać się o odszkodowanie, NAWET JEŚLI PONIÓSŁ ŚMIERĆ!
      Więc na jakiej podstawie prawnej wypłacono odszkodowania rodzinom tych pijanych pilotów i wszystkim obecnym na pokładzie, którzy przyzwolili na to, by transportowali ich pijani piloci? Jakieuj bezczelności trzeba, żeby teraz dopiero odblokowac i tak niepełne wyniki tego śledztwa i wciskać nam wszystkim kolejną ciemnotę!
      Te pytania są głośno stawiane w całej Polsce od trzech lat, ale nikt się jakoś nie kwapi z odpowiedziami!
      Trochę to dziwne!
      A co ma na ten temat do powiedzenia, tak w formie rzetelnego dziennikarskiego komentarza, Gazeta Wyborcza?



      • w_goroncej_wodzie_company Re: Zawinili ludzie! Pytanie tylko - którzy? 27.04.11, 11:55
        niestety, obie katastrofy lotnicze (w Mirosławcu i w Smoleńsku) dowiodły ponad wszelką wątpliwość, że w polskiej armii nie istnieją procedury, a jeśli nawet, to mało kto je przestrzega (im wyższa ranga, tym więcej wolno!).
        w Mirosławcu jeden z pilotów nie był odpowiednio przeszkolony do lotów w nocy, w Smoleńsku wysokość decyzyjna dla kpt. Protasiuka (dowódcy!) wynosiła 120m, a nie 100m, które były wartością dla lotniska i typu samolotu. ale my, Polacy, jesteśmy optymistami i wierzymy, że Jezusek i Najświętsza Panienka roztoczą zawsze nad nami parasol ochronny i wszystko skończy się dobrze... okazuje się, że nie zawsze...
    • veneda1 Katastrofa CAS-y. Zawinili ludzie, nie samolot 27.04.11, 00:51
      "Samolot rozbija sie rozwożąc uczestników konferencji na temat bezpieczeństwa lotów." Czy nie jest to absurdalne? Te polskie katastrofy, aczkolwiek bardzo tragiczne, bo ludzie gina, wywoluja usmieszek w stylu "Polish joke". Katastrofy wydarzajace sie z glupoty sa smiechu warte.
    • ekoobywatel Oczywiście, że zawinili ludzie... 30.04.11, 17:46
      Oczywiście, że zawinili ludzie, uznający że skoro polscy lotnicy to nawet na drzwiach od stodoły potrafią latać - to szkoda pieniędzy na fachowców którzy skalibrują i uruchomią ILS na lotnisku. Będą za to pieniążki na pseudo szkolenia o "bezpieczeństwie lotów" - zawsze trochę tej kasiury skapnie dla tych decydentów co to uznali, że "nie ma" pieniędzy na "amerykańskie bajery"...
Pełna wersja