Rodzina z małym dzieckiem: zostaliśmy Kulczykam...

29.04.11, 14:25
Bardzo dobrze napisany list, sam się staram podobnymi argumentami walczyć, gdzie się tylko da. Im bardziej temat będzie nagłośniony, tym większa szansa na zmianę nieszczęsnego projektu uchwały przed majowym głosowaniem.

Można sobie natomiast wyobrazić jeszcze gorszy przypadek: dwoje rodziców zarabiających po 3200 brutto, jedno dziecko. Netto wychodzi około 4500 zł, po spłaceniu kredytu za małe mieszkanie, czynszu itd. (nawet nie wspominając o samochodzie, bo na niego nie starcza) zostaje ledwo 1500 lub niewiele więcej. A jaka opłata będzie dla tych "bogaczy"? 860 zł!
    • villamos Rodzina z małym dzieckiem: zostaliśmy Kulczykam... 29.04.11, 14:46
      A jednak nie daruję sobie ulubionego wtrętu. Szkoda, że autorzy listu nie wykazali się takim sprytem, jak pan Golimont, które w wieku 23 lat wykupił za dzisiejsze 160 zł za metr posiadane już wtedy przez siebie 85-metrowe mieszkanie spółdzielcze w SM Starówka... Po cóż zaiste brać kredyty skoro można sobie tak poradzić?
      • palim.psest może ograniczyć wydatki? 29.04.11, 15:13
        jeśli dochody miesięczne w wysokości 9000 są niewystarczające by utrzymać rodzinę trzyosobową, to co mają powiedzieć rodziny czteroosobowe żyjące za 4 tysiące brutto?

        oczywiście każdy walczy o swoje, ale jednak czasami powinien znaleźć się ktoś, kto spojrzy też na interesy mniej zamożnych lub biednych ludzi.

        jeśli tych państwa nie stać na żłobek, a opłaty stałe wyliczają na 3500 to może niech je ograniczą? w końcu można zmienić abonament telefoniczny na skromniejszy, telewizję na tańszą etc., etc., no chyba że zdołają wynająć nianię, za mniej niż nowa opłata... ;p
        • villianna Re: może ograniczyć wydatki? 29.04.11, 15:20
          Tak, niech sprzedadzą mieszkanie i zamieszkają pod mostem - wtedy zaoszczędzą na kwocie kredytu. Uwielbiam ludzi, którzy oceniają finanse innych nie mając o nich bladego pojęcia.
          • palim.psest Re: może ograniczyć wydatki? 29.04.11, 16:47
            'Uwielbiam ludzi, którzy oceniają finanse innych nie mając o nich bladego pojęcia.'

            godna podziwu samokrytyka! ja bym tak nie umiał napisać o sobie...

            pojęcie o finansach mam, jakże łatwo napisać, że ktos nie ma bladego pojęcia o czymś...
          • santoallora Re: może ograniczyć wydatki? 29.04.11, 17:47
            > Tak, niech sprzedadzą mieszkanie i zamieszkają pod mostem - wtedy zaoszczędzą
            > na kwocie kredytu.

            A ile wtedy będą mogli państwu dać!

            To dezwał się minimalistyczny segment polskiej populacji, bez żadnych ambicji.
            Uważają, że wystarczy jeść suchy chleb i mieszkać w chlewiku, by taką wegetację nazwac życiem.
            • rraleighh Bardzo jednostronny list :( 29.04.11, 20:07
              System żłobków publicznych jest skrajnie niesprawiedliwy i jego popieranie w istniejącej formie jest po prostu głupie! Proszę mieć na oku, że w Warszawie jest 4000 miejsc w złobkach i około 80000 dzieci w wieku żłobkowym. Tak wię na jedno miejsce w złobku przypada 20 potencjalnych kandydatów. W praktyce chętnych jest nieco mniej, w żłobku obok mojego miejsca zamieszkania jest 250 chętnych na 30 wolnych miejsc w pierwszej grupie. Procedura przyjmowania do żłobków to kompletna, niekontrolowana ściema, w której dyrektor złobka może dowolnie sortować podania i umieszczać na wierzchu krewnych i znajomych pracowników złobków, co też czyni, bowiem właśnie w ten sposób miejsce otrzymał syn mojego kolegi z pracy :)

              Faktyczny koszt miejsca w żłobku publicznym to owe 1100zł wspomniane w artykule. Mniej więcej tyle kosztuje złobek prywatny, aczkolwiek w miejscu, do którego chodzi nasz mlodszy syn trzeba dopłacić za jedzenie, co daje miesięczny rachunek na poziomie około 1500zł. Moim zdaniem nie ma śladowych nawet powodów, żeby dofinansowywać 4000 warszawskich dzieci ze średnio zamożnych rodzin kosztem pozostałych 76000, którym opiekę muszą zapewnić rodzice własnym sumptem. Na marginesie, do 2014 roku można w dobrym przybliżeniu powiedzieć, że liczba miejsc w żłobkach publicznych pozostanie bez zmian, bowiem miasto planuje otworzyć  dwa nowe żłobki, każde na 100 dzieci (budowa takiego żłobka to około 10 milionow zł). Zważywszy jednak, że miasto nie jest w stanie prowadzić działalności żłobkowej w sposób istotnie tańszy od prywatnych żłobków, nie jestem pewien, czy dalsze rozbudowywanie infrastruktury jest celowe.

              Wydaje mi się, że sensowne byłoby rozdzielenie dotacji żłobkowej, która wynosi circa 50 milionów zł rocznie, między wszystkich warszawiaków z małymi dziećmi, przez co mam na myśli nie "nowe beckowe", tylko dofinansowanie na czytelnych zasadach złobków prywatnych i niań. Zamiast dopłaty rzędu 13000zł/rok, która w tej chwili orzymują szczęsciarze, których dzieci dostały się do żłobka publicznego wyszłaby kwota dofinansowania rzędu 1000zł na rok.
              • palim.psest Re: Bardzo jednostronny list :( 30.04.11, 15:44
                świetny post, a właściwie kontrlist! 4000 miejsc żłobkowych na wawę? masakrycznie mało!
        • villamos Re: może ograniczyć wydatki? 29.04.11, 15:23
          Co mają robić takie rodziny? Ano siedzą kątem w jednym pokoju u rodziców bądź teściów. Współczuję im, ale czy o to chodzi, żeby wszystkich do tego poziomu wyrównać?

          Te 3500 zł, o których wspominają autorzy listu, może spokojnie się składać z 2000 raty kredytu w zł za mieszkanie 40m i 500 zł opłat za czynsz i media. Bez telefonu, bez telewizji, bez internetu. Coś się pewnie da ograniczyć, ale zasadniczo chodzi o to, że większymi opłatami za żłobek obciąża się tych, którzy sobie radzą, zarabiają, płacą podatki, kupują mieszkania. Równie dobrze mogliby dać sobie spokój, iść do urzędu po mieszkanie komunalne, zasiłki itd.
          • palim.psest Re: może ograniczyć wydatki? 29.04.11, 16:50
            co zatem proponujesz? zwłaszcza tym biedniejszym? żeby siedzieli z dziećmi w domu tym samym zmniejszając swoje dochody? wszyscy mają płacić po równo? a czemu podatki są progresywne? a ulgi na przejazdy?

            właściwie sprawę opłat za żłobki można rozwiązać tak: podnieść opłaty dla wszystkich, ap otem przyznawać ulgi dla biednych, mało zamożnych, dla samotnych rodziców etc., etc. :D tak lepiej będzie? :D
            • villianna Re: może ograniczyć wydatki? 29.04.11, 17:17
              palim.psest napisał:

              > co zatem proponujesz? zwłaszcza tym biedniejszym? żeby siedzieli z dziećmi w do
              > mu tym samym zmniejszając swoje dochody? wszyscy mają płacić po równo? a czemu
              > podatki są progresywne? a ulgi na przejazdy?

              Jak dla mnie zamiast stadionu Legii mogli wybudować 100 nowych przedszkoli i żłobków w Wawie, nie trzeba by podnosić opłat. Można znieść janosikowe i na żłobki kasa się znajdzie. Dalej wymieniać?

              Jeśli chcą uzależnić dopłaty do żłobka od zarobków rodziców to niech to będą realnie ustawione progi. 2800zł x 3 = 8400 zł, czyli to są zarobki poniżej średniej warszawskiej. Nie można ustawić wysokiego progu dla rodziców zarabiających, jak na warszawskie standardy, mało.
              • lamerka Re: może ograniczyć wydatki? 29.04.11, 17:32
                Zniesc janosikowe? No no, coraz smielsze masz pomysly. Prawie jak JKM.
                • villianna Re: może ograniczyć wydatki? 29.04.11, 17:39
                  No faktycznie, bardzo to sprawiedliwe, żeby Mazowsze, które jest jednym z najbiedniejszych województw, utrzymywało taki Śląsk. Wyobraź sobie, że nie trzeba być JKM, żeby dojść do takiego wniosku.
                  • tymon99 Re: może ograniczyć wydatki? 10.05.11, 16:51
                    mazowsze nie śląsk utrzymuje, a lubelszczyznę, podlasie i inne ojczyzny tzw. słoików (czyli tych, którzy najgłośniej uskarżają się, że miasto warszawa nie da im żłobków za darmo).
          • tymon99 Re: może ograniczyć wydatki? 10.05.11, 16:48
            villamos napisał:

            > Te 3500 zł, o których wspominają autorzy listu, może spokojnie się składać z 20
            > 00 raty kredytu w zł za mieszkanie 40m i 500 zł opłat za czynsz i media

            2000+500=2500. gdzie jeszcze tysiąc?
    • drake77 Rodzina z małym dzieckiem: zostaliśmy Kulczykam... 29.04.11, 15:06
      Świetny list! Popieram w całości! Brawo!
    • monikazfrancji Rodzina z małym dzieckiem: zostaliśmy Kulczykam... 29.04.11, 15:16
      Mieszkam we Francji od 10 lat. Mam dwoje dzieci, jedno uczeszczalo do zlobka, drugie uczeszcza nadal.
      O ile zgadzam sie z zalozeniami listu, o tyle bardzo chcialabym wiedziec, gdzie we Francji mozna znalezc darmowy zlobek. Otoz cena zlobka uzalezniona jest od dochodow rodziny, w naszym przypadku ponad 400 euro 12 miesiecy w roku. A i tak mozemy uznac sie za szczesliwcow. Te rodziny, ktore nie znajduje miejsca w miejskim zlobku zatrudniaja prywatnie nianie, a to kosztuje okolo 1000 euro miesiecznie. Tak wiec wspolczuje polskim "Kulczykom", ale gdzie indziej nie jest lepiej.
      Pozdrawial,
      Monika
      • mordaruda Re: Rodzina z małym dzieckiem: zostaliśmy Kulczyk 29.04.11, 16:22
        A jaki procent dochodów twojej rodziny stanowi ta opłata 400 euro? Raczej nie sądze by ponad 14%. Ponadto skoro nanię zatrudniając płacisz jej 1000 euro to koszt publicznego żlobka stanowi 40% kosztów zatrudnienia niani, w Warszawie w tym momencie to będzie ponad 60% kosztów zatrudnienia nani. Patrząc w ten sposób trochę inaczej to wygląda, prawda?
        • monikazfrancji Re: Rodzina z małym dzieckiem: zostaliśmy Kulczyk 29.04.11, 16:37
          Niezupelnie, bo zycie we Francji nadal jest duzo drozsze niz w Polsce.
          Nie sadze, zebys wydawal/a 200 euro na cotygodniowe zakupy, i to bez ekstrawagancji.
          Pozdrowienia,
          Monika
          • finit0 Re: Rodzina z małym dzieckiem: zostaliśmy Kulczyk 29.04.11, 17:24
            200 euro!!!!
            To powiem ci szczerze że CHCIAŁBYM TYLE MIEĆ na cotygodniowe zakupy, bo obecnie po opłatach (czynsz, raty za kredyt, dziecko itp.) pozostaje nam 60 euro!!! (dwóch rodziców + dziecko)
            więc prosiłbym aby nie pisać o trudach życia za granicą, gdzie jeden rodzic z pensji jest w stanie utrzymać całą rodzinę.
            PS: A ceny za żywność są europejskie, a zarobki pozostały z takie same odkąd weszliśmy do UE (1350 zł - to daje jakieś 342 euro!!!)
            I jak tu przeżyć?!
            Jak tu zakładać rodzinę?!
      • villianna Re: Rodzina z małym dzieckiem: zostaliśmy Kulczyk 29.04.11, 16:39
        9000 zł to mniej niż dwie średnie pensje w Warszawie (4600 zł). Cały problem polega więc na tym, że ludzie zarabiający poniżej średniej są przez radnych określani jako bogacze i porównywani do milionera.
        • santoallora Re: Rodzina z małym dzieckiem: zostaliśmy Kulczyk 29.04.11, 17:21
          To jest typowy przykład "bogactwa" w regionie z wyższymi od przeciętnych krajowych kosztami
          życia. Spoza regionu te pieniądze wydają się wielką kasą, gdyż ludzie z zewnątrz widzą
          dochody, a nie widzą wydatków (niektóre wydatki nie są w ogóle im znane, jak n.p. na komunikację miejską). Bogactwo jest typowo papierowe, jeśli nie zostanie z jakiś sposób zainwestowane.
      • mamzoe Re: Rodzina z małym dzieckiem: zostaliśmy Kulczyk 29.04.11, 18:15
        Znak conajmniej 3 rodziny we Francji, ktore maja dzieci i ktore nigdy nie narzekaly na brak pomocy panstwa w tej kwestii. Wszystkim z nich panstwo doplaca do niani ponad polowe, a ze zazwyczaj sa ta nianie pilnujace po kilkoro dzieci, to wychodzi duuuuzo mniej niz piszesz. Znam tez samotna matke, nauczycielke, ktora z pieniedzy, ktore placilo jej panstwo na dziecko, kupila sobie 3-pietrowy dom. Tak wiec raczej gdzie jak gdzie, ale we Francji, to nie ma co narzekac.
    • villianna Rodzina z małym dzieckiem: zostaliśmy Kulczykam... 29.04.11, 15:17
      Autorka listu napisała świętą prawdę. Trzeba jeszcze wziąć pod uwagę, że Warszawa to miasto dużo droższe od reszty Polski i 1500 zł na rękę, które zostaje po opłaceniu żłobka, to jest mało na utrzymanie rodziny.

      Niestety w tym kraju nie opłaca się być uczciwym, starać się w pracy, awansować, by zarabiać więcej. Kochające państwo wbija takim ludziom nóż w plecy. Żeby moja rodzina nie zbankrutowała i pozbyła się łatki Kulczyków pozostaje mi najwyraźniej tylko rozwód z mężem. Na dodatek niedługo kryterium dochodowe będzie decydowało przy przyjęciu do państwowego przedszkola, więc tym bardziej opłaca mi się uchodzić za matkę samotnie utrzymującą dzieci.

      Chory kraj, chora polityka anty rodzinna.



      • lamerka Re: Rodzina z małym dzieckiem: zostaliśmy Kulczyk 29.04.11, 15:28
        Warszawa jest drozsza od reszty kraju? Osmielam sie polemizowac.
        Macie duzo tansza komunikacje miejska niz np na Slasku, dzieki ogromnej koncentracji placowek handlowych i duzej przez to konkurencji zywnosc macie tansza niz w pierwszym z brzegu malym miasteczku o wysokim bezrobociu i bieda-pensjach srednich.
        Mieszkania sa duzo drozsze w Warszawie, fakt, ale zarobki takze sa wyzsze, no i jest praca, a zatem jest zdolnosc kredytowa. W jakiejs pipidowce mozesz kupic tanio mieszkanie, ale za co, jesli pracy brak?
        • villianna Re: Rodzina z małym dzieckiem: zostaliśmy Kulczyk 29.04.11, 15:50
          lamerka napisała:

          > Mieszkania sa duzo drozsze w Warszawie, fakt, ale zarobki takze sa wyzsze, no i
          > jest praca, a zatem jest zdolnosc kredytowa. W jakiejs pipidowce mozesz kupic
          > tanio mieszkanie, ale za co, jesli pracy brak?

          Nie wiem co masz na myśli pisząc pipidówa, więc ciężko mi polemizować z taką argumentacją.
          Co do cen biletów to już niedługo jednorazowe w Warszawie będą kosztować 2 razy tyle co teraz, więc argument komunikacji miejskiej zdecydowanie odpada.

          Co do braku pracy. Nic na to nie poradzę, że tak jest, a i ustawa żłobkowa nie miała temu zaradzić. W zamyśle miała natomiast spowodować, że będzie więcej miejsc dla dzieci, więc mamy, które mają pracę, ale musiały iść na wychowawczy, bo nie było z kim dziecka zostawić, teraz będą mogły do niej wrócić.

          Dochodzi jednak do kuriozalnej sytuacji, że ustawa żłobkowa spowoduje, że pracujących rodziców przestanie być stać na żłobek i jedno z nich będzie musiało zrezygnować z pracy zawodowej!

          A już zupełnym szczytem jest kpienie z ciężko pracujących rodziców i nazywanie ich Kluczykami.
          • lamerka Re: Rodzina z małym dzieckiem: zostaliśmy Kulczyk 29.04.11, 16:13
            No nie przesadzaj, ze bilety w Warszawie podrozeja dwa razy (wystarczy sobie wyguglac harmonogram podwyzek). Nawet po podwyzkach sierpniowych bedzie w Warszawie taniej niz na Slasku teraz, a w sierpniu takze tam maja byc podwyzki. Poza tym w Warszawie macie duzo lepszy i nowszy tabor komunikacji miejskiej, po Slasku jezdza rupiecie.
            Nie wypowiadam sie co do sensownosci zmian w zakresie odplatnosci za zlobki, polemizuje z Toba tylko w kwestii rzekomej drozyzny w Warszawie w stosunku do reszty kraju, bo jest dokladnie odwrotnie. I Twoje uzalanie sie nad soba drazni mnie.

            "Pipidowka" (to taka robocza nazwa, bez intencji obrazania kogokolwiek) to kazde srednie i male miasto gdzies w Polsce.
            • villianna Re: Rodzina z małym dzieckiem: zostaliśmy Kulczyk 29.04.11, 17:46
              lamerka napisała:

              > No nie przesadzaj, ze bilety w Warszawie podrozeja dwa razy (wystarczy sobie wy
              > guglac harmonogram podwyzek).

              Jednorazowy kosztuje 2,8 zł a ma kosztować docelowo 5,6 zł - czyli jak by nie patrzeć dwa razy więcej. Nie przesadzam.

              > Warszawie w stosunku do res
              > zty kraju, bo jest dokladnie odwrotnie. I Twoje uzalanie sie nad soba drazni mn
              > ie.
              >
              > "Pipidowka" (to taka robocza nazwa, bez intencji obrazania kogokolwiek) to kazd
              > e srednie i male miasto gdzies w Polsce.

              Tak się składa, że mam znajomych w małych miastach zwanych przez Ciebie pipidówami i wiem jakie oni mają koszty życia, a jakie ja. Zaczynając od tego, że ja w Warszawie na balkonie nie zrobię sobie ogródka warzywnego, nie kupię tanio jabłek od sąsiada prosto z sadu, nie mam własnych kur i jajek. Dalej wymieniać?
              Dodaj do tego wyższe opłaty stałe typu czynsz.
      • santoallora Re: Rodzina z małym dzieckiem: zostaliśmy Kulczyk 29.04.11, 17:23
        To jest naród cwaniaków, także u władzy.
        W polskiej maneltalności uczciwy = jeleń.
    • paniwalewska Rodzina z małym dzieckiem: zostaliśmy Kulczykam... 29.04.11, 15:18
      To już bardziej opłaca wynająć opiekunkę. Rozwiąże się też problem co zrobić z dzieckiem, gdy zacznie chorować.
    • milk55 Rodzina z małym dzieckiem: zostaliśmy Kulczykam... 29.04.11, 15:34
      Pan Galimot utracil kontakt z rzeczywistosca.Morze Pan Napieralski oświeci Pana Golimota
      i natchnie go duchem miłości blizniego.Czy tak postepuje radny LEWICY.
      Widać że radny Galimot popiera panią Prezydent Gronkiewicz-TVN.
      Kasa na stadion legii to sie znalazła.Teraz młode małżeństw mają spłacać
      kredyt zciągniety na budowe stadionu.
      pozdrawiam.
      • donmarek Re: Rodzina z małym dzieckiem: zostaliśmy Kulczyk 29.04.11, 20:12
        ... o ile pamięć mnie nie myli, to kontrakt na zbudowanie i darowanie stadionu legii (tak, z małej litery, bo ... ) to był to rzut na taśmę wysokiej klasy fachowców z pis !!!
    • pj.pj Rodzina z małym dzieckiem: zostaliśmy Kulczykam... 29.04.11, 16:14
      1. 6000 na rękę? Moi rodzice (oboje na wyższych uczelniach, ojciec z tytułem profesorskim) mieli przed emeryturą niższy dochód i jakoś nie narzekali, że są biedni.

      2. 3500 miesięcznie to bardzo wysokie opłaty (za co? chyba że jest w tym kredyt, co nie jest jasno powiedziane. Ale może da się je obniżyć?). Ale to zostaje 2500 na życie już POZA wszystkimi opłatami. To jest więcej niż wynosiła moja CAŁA pensja na wyższej uczelni, z której musiałam odliczyć opłaty - ale mimo że miałam właściwie wszystko (internet, mieszkanie, telefon, komórkę) te opłaty wynosiły ok. 1000 zł...

      3. 9000 brutto to nijak nie jest 2x2800 brutto, więc gdzieś się autorom listu rachunki nie zgadzają.
      • czeresniasta Re: Rodzina z małym dzieckiem: zostaliśmy Kulczyk 29.04.11, 16:21
        > 1., 2.

        Można też gotować dziecku pieluchy tetrowe zamiast kupować jednorazówki.

        > 3. 9000 brutto to nijak nie jest 2x2800 brutto, więc gdzieś się autorom listu r
        > achunki nie zgadzają.

        2800 brutto na każdą osobę w rodzinie: dochód przynoszą dwie osoby, ale rodzina liczy osób trzy.
    • aaron_agorenstein Dlaczego młody człowiek, który zarabia 1500 zł 29.04.11, 16:18
      i w związku z tym nie stać go na rodzinę i nie ma "zdolności kredytowej", ma ze swoich podatków dokładać do żłobka dla ludzi, którzy zarabiają dwa razy więcej od niego?

      Wyjaśni mi to ktoś?
      • czeresniasta Re: Dlaczego młody człowiek, który zarabia 1500 z 29.04.11, 16:22
        > i w związku z tym nie stać go na rodzinę i nie ma "zdolności kredytowej", ma ze
        > swoich podatków dokładać do żłobka dla ludzi, którzy zarabiają dwa razy więcej
        > od niego?

        A to oni nie płacą dwa razy wyższej kwoty podatku?
        • aaron_agorenstein Re: Dlaczego młody człowiek, który zarabia 1500 z 29.04.11, 16:34
          czeresniasta napisała:

          > A to oni nie płacą dwa razy wyższej kwoty podatku?

          Płacą, ale jeśli żłobek jest dotowany, to część dokłada także ten biedniejszy od nich, który ze żłobka W OGÓLE nie korzysta, bo go na zakładanie rodziny nie stać.
      • q-ku dlatego że 1. jest na początku kariery i.... 29.04.11, 16:23
        i za 7 laty będzie miał te same problemy i zażąda wtedy także tego samego
        2. państwo, samorzady muszą sterować wsparciem tak, aby prowadzić politykę socjalną

        równie dobrze można spytać dlaczego młody człowiek ma utrzymywać starców i kaleki
        • aaron_agorenstein Jeśli pieniądze z podatków będą szły na dotowanie 29.04.11, 16:40
          żłobków dla niższej klasy średniej (bo niestety w polskich warunkach 9000 brutto to jest niższa klasa średnia), biedaków nie będzie stać nawet na te dotowane usługi.

          Nie wiem, dlaczego biedny młody człowiek ma utrzymywać starców i kaleki. Po to, żeby do końca życia był biedny? W normalnym państwie start życiowy się ułatwia, a nie rzuca pod nogi starców do utrzymywania.
          • santoallora Re: Jeśli pieniądze z podatków będą szły na dotow 29.04.11, 17:08
            > żłobków dla niższej klasy średniej (bo niestety w polskich warunkach 9000 brutt
            > o to jest niższa klasa średnia), biedaków nie będzie stać nawet na te dotowane
            > usługi.

            Ty, Aaron, tobie chrześcijańskie wartości, poważnie nadgryzły Twój jakze mały rozumek.
            Jeśli ty na niższą klase średnią patrzysz z dołu, jak na krezusów to chyba w ogóle nie
            rozumiesz słów "niższa" i "średnia".

            Jak ty w ogóle postrzegasz to wyrażenie? Przecież Ci ludzie jednak są u samego dołu środka.
            To ty nie widzisz, że to jednak nie jest nawet środek?

            Co wy w ogóle państwowe Aarony chcecie wspierać z tych podatków dojonych z obywateli?
            Po co je zbieracie?

            Siebie samych chcecie wspierać? To już wiadomo.
            Czy sprawdziliście do jakiej klasy się zaliczacie?

            Muskularnych młodych chłopów chcecie wspierać z pracy chuderlaków?
            Do tego jesteście narodowi potrzebni? A żeby ch.... was strzelił!

            Ty głupku, już Twój durny nick świadczy o Twojej bezdennej durnocie.
            • aaron_agorenstein Re: Jeśli pieniądze z podatków będą szły na dotow 29.04.11, 17:15
              santoallora napisał:

              > Ty głupku, już Twój durny nick świadczy o Twojej bezdennej durnocie.

              I ten Twój argument ostatecznie mnie przygwoździł do podłogi, na której leżę i tarzam się ze śmiechu.
        • santoallora Re: dlatego że 1. jest na początku kariery i.... 29.04.11, 17:12
          Już sam nick świadczy o idiotyzmie Aarona.
    • q-ku popieram list, Władze Warszawy popełniają błąd 29.04.11, 16:22
      nie lubię socjalu, ale żłobek za tyle pieniędzy to zdzierstwo i zwalczanie rodzin
      • graga05 Re: popieram list, Władze Warszawy popełniają błą 29.04.11, 17:01
        Ciagle nie moge oprzec sie wrazeniu, ze rodziny, nawet te 3-osobowe z dochodem brutto 9000zl maja dzieci nie z powodu swoich potrzeb emocjonalnych, tylko robia laske panstwu. To panstwo ma martwic sie o ich finanse, oni splodzili i chwatit.
        Autorow listu stac na zaplacenie wyzszej sumy za zlobek, nalezy tylko nieco ograniczyc wydatki. Moze trzeba bylo kupic mniejsze mieszkanie i skromnie je wyposazyc? Moze przez kilka lat trzeba jechac na wakacje do rodziny, a z jej braku nawet zostac w miescie, moze trzeba jezdzic starym autem i kolejne kupic uzywane?
        Ogladam sobie czasem w zagranicznej tv programy o poszukiwaniu mieszkan na zakup, lub do wynajecia. Dla mlodych ludzi oferta zawsze skromna. Tylko polskie mieszkania ( a jakze byl tez program z Polski, z Poznania) musza miec najwiecej gadzetow, "pozlacanych kafelkow" ,bidetow itd. Mieszkania szwedzkie (nowe!) sa malutkie, w sypialni miesci sie np lozko i stolik. A lodowka byla do wysokosci blatu kuchennego. We Francji, Holandii stare lazienki, ktorych nasi mlodzi z zarobkiem 9 tys nawet nie chcieli by progu przekroczyc....
        Za 9tys. zyja w Polsce znacznie wieksze rodziny, ( co wyrownuje wydatki na raty mieszkaniowe) i zareczam, ze nie sa to rodziny z marginesu.
        Rozsadny list matki z Francji zostal skwitowany uwaga: ale 400EU to jaki procent w jej budzecie? Moze mniejszy, ale struktury wydatkow sa inne i n ie watpie, ze ta rodzina we Francji zyje na takim samym poziomie co "nieszczesna" 3-osobowa rodzina polska z 9tys.
        • santoallora Re: popieram list, Władze Warszawy popełniają błą 29.04.11, 18:15
          > Autorow listu stac na zaplacenie wyzszej sumy za zlobek, nalezy tylko nieco
          > ograniczyc wydatki. Moze trzeba bylo kupic mniejsze mieszkanie i skromnie je w
          > yposazyc? Moze przez kilka lat trzeba jechac na wakacje do rodziny, a z jej bra
          > ku nawet zostac w miescie, moze trzeba jezdzic starym autem i kolejne kupic uzy
          > wane?
          Wiesz co graga05, podoba mi się Twój tok rozumowania:
          Jest taki klarowny i potoczysty, zmierzający prosto do jakże ambitnego celu,
          stworzenia nowego wpaniałego zadowolonego ze swego dobrobytu społeczeństwa.

          40 m2 mieszkanko to luksus, który należy jeszcze pomniejszyć.
          Nie powiedziałaś tylko z kórej strony mieszkanie należy pomniejszać.
          Może należy je obniżyć do wysokości 1.5 mi chodzić na czworaka,
          ale za to wygospodarować sobie pięterko?

          Pozwolisz, że rozwinę Twoją wspaniałą myśl gdyż Twój geniusz doradczy powalił mnie
          swoją błyskotliwością.
          Przecież bez Ciebie ludzie nigdy by nie doszli do tego, że skoro ich nie stać na wyjazd na wakacje to trzeba sobie galopować po mieście i pluskać się w wannie z soloną wodą
          zamiast w morzu.

          Być może zamiast jeść świeże mięso, trzeba jeść zgniłe i zielone - będzie taniej,
          a za zaoszczędzone pieniądze będzie można zapłacić większy podatek, na emerytury
          młodych, agresywnych 35-letnich byczków.

          Może zamiast w całym ubraniu i butach trzeba chodzić w zdartych i podartych.
          Albo jeszcze lepiej - od razu takie kupić - będzie taniej.
          Może zamiast kupować benzynę do samochodu trzeba go pchać samemu - będzie taniej
          (u q..rczę ale buty mogą się zedrzeć! - może zagonić sąsiada do pchania, niech on zdziera buty?)
          Można zamiast 2000 kalorii spożyć 1300 - też będzie taniej!

          Wystarczy sobie wszystko racjonalizować i cieszyć się cieszyć, z byle czego tak jak
          więzień gułagu cieszy się z pajdki chleba i zupy ukradzionych słabszemu więzniowi.

          Ja, niestety pamiętam takich doradców, Krasińskich PRL-owskiej ekonomii, którzy doradzali robotnikom jak to można na 2 jajeczkach dziennie, chlebku, mleczku, kartofelkach, cynaderkach i płuckach tyle kaloryjek uciułać, żeby zasuwać cały dzień, jak osioł, na chwałę
          socjalistycznej Ojczyzny i jej wielkich generałów i ministrów.

          Pan minister zapomniał wtedy powiedzieć na jakim jedzonku on produkował swoje genialne myśli, a zapytać go nie było jak bo cenzura trzymała za pysk.

          Wam, młodzi Polacy radzę byście takich doradców jak graga05 słuchali jak najczęściej,
          byście pozwolili się upodlać nawoływaniami do "godziwego" życia w nędzy, byście
          pokornie słuchali, że nic więcej Wam się nie należy i żadnych większych amibicji ponad egzystencję w odrapanym, spleśniałym i ciasnym chlewiku, jazdę starym samochodzikiem,
          z silnikiem od kosiarki, chodzeniem w starych butach i oglądaniem zagranicy na pocztówkach
          mieć Wam nie wypada.


          Za to wypada Wam płacić coraz wyższe podatki. Wasze kochane państwo "potrzebuje".
          Jeśli takich doradców posłuchacie to na pewno ten cel osiągnięcie.
          • villianna Re: popieram list, Władze Warszawy popełniają błą 29.04.11, 18:30
            Chyba ten naród na prawdę już nisko upadł, skoro wychowywanie dzieci na 40 metrach kwadratowych uważane jest za luksus O_o
        • nineave Re: popieram list, Władze Warszawy popełniają błą 30.04.11, 20:10
          Prawie nie ma mieszkań dwupokojowych o metrażu mniejszym niż 40m, te które znam to takie dwa "tramwaje" zamiast pokojów ze ślepą kuchnią. Nie wyobrażam sobie zdecydować się na drugie dziecko na kawalerce albo w tych "tramwajkach". Kredyt bierze sie na 30-35lat, do końca życia zawodowego najczęściej, a te dzieci będą dorastać, jak pójdą do szkoły to trzeba gdzieś wstawić biurka. Nie moge pojąć dlaczego 40metrowe mieszkanie uchodzi tu za bezmyślne rozpasanie autorki listu. Znam ludzi, którzy spełniają te kryteria zarobkowe i mają mieszkanie z rynku wtórnego bez żadnych "luksusowych bidetów", kilkunastoletni samochód, tygodniowe wakacje spędzają w gospodarstwie agroturystycznym samodzielnie gotując, ale 1200zł za żłobek zachwiałoby poważnie ich budżetem. A poza tym, co to za argument "przez kilka lat pojeździć do rodziny" - za kilka lat będzie drugie dziecko, będzie jeszcze trudniej, zaczną się wydatki na zajęcia pozaszkolne, podręczniki, zdzierane co miesiąc trampki itd, zarobki raczej się nie zwiększą bo niby dlaczego? Wydaje mi się, że pisze to osoba, która faktycznie wyobraża sobie ludzi tyle zarabiających jako Kulczyków, bo kompletnie nie zna realiów. Inna rzecz, że faktycznie ludzie, których dzieci się do żłobków nie dostały, mają taką samą sytuację, a nie są w żaden sposób wspomagani przez państwo.
          • tymon99 Re: popieram list, Władze Warszawy popełniają błą 10.05.11, 16:47
            nineave napisała:

            > Nie moge pojąć dlaczego 40metrowe mieszkanie uchodzi tu za bezmyślne rozpasanie autorki

            bo autorka je kupiła, chociaż jej na nie nie stać.
            • nineave Re: popieram list, Władze Warszawy popełniają błą 10.05.11, 20:49
              No teoretycznie racja, ale z drugiej strony jeśli rozumujemy tak: nie każdego stać na dzieci, trzeba było myśleć wcześniej to skazujemy ten naród na wymarcie. Zarobki tej rodziny są przeciętne, a nawet całkiem niezłe, to ile trzeba Twoim zdaniem zarabiać żeby się zdecydować na dzieci? A dzieci trzeba mieć gdzie wychować. Państwo powinno pomagać i to właśnie takim rodzinom, a nie tylko takim, którym jakiej sumy by się nie dało to i tak pożytku dla społeczeństwa z tego nie będzie, bo przepiją, przejedzą i zgłoszą się po następne,wyrabiając w swoich dzieciach wyuczoną bezradność.
              • tymon99 Re: popieram list, Władze Warszawy popełniają błą 11.05.11, 08:42
                a kto mówi, że autorki nie stać na dziecko? autorki nie stać na kupowanie mieszkania w stolicy, w szczycie bańki spekulacyjnej, na własność.
    • santoallora Re: Rodzina z małym dzieckiem: zostaliśmy Kulczyk 29.04.11, 17:01
      Dla tego pana radnego bogactwo zaczyna się wtedy gdy ktoś nie zdycha z głodu.

      Ale przeciez tego głupca też nikt nie zmuszał do publicznego kompromitowania
      się błazeńską logiką, a on jednak się kompromituje.

      Nikt nie zmuszał państwa do zbierania podatków, a ono zbiera.

      "Polityka prorodzinna" to tylko taki propagandowy szczek, nic więcej.
      Propagandziory mają takich szczeków mnóstwo.

      Jak ten bezczelny typ śmiał w ogóle powiedzieć ludziom,
      że nikt ich nie zmusza do posiadania dachu nad głową.
      Uważa, że ludziom powinn o wystarczyć życie jak w gułagach.
      Ciekawe jak on zyje i czy czuł sie przymuszony do kupna mieszkania
      czy odziedziczył gotowe po tatusiach. A może sobie "wygospodarował"
      z zasobów miasta?

      Co i raz znajduje się taki bezczelny głupiec, który mówi ludziom "trzeba było się ubezpieczyć",
      "nie trzeba było brać kredytu", etc. i na dodatek, gdy chce zrobić coś nikczemnego to
      zaraz zasłania się dobrobytem milionerów, że niby w kraju jest tak świetnie jak im.

      Jeśli według niego ludzie nie muszą mieć dzieci (bo do tego to trzeba mieć jakieś lokum,
      chyba, że według niego ludzie mogą gniedzić się w chlewach) to czemu państwo póżniej jęczy i pokwękuje nad kryzysem demograficznym?
      I jeszcze bezczelnie pokrzykuje, że jak nie będzie dzieci to nie będzie emerytur.
      Okazuje się, że jak są dzieci to też g... jest. Państwo umie tylko zbierać potatki.

      Zabiera ludziom 1/3 dochodu już przy wypłacie, a potem jeszcze skubie ich
      i obdziera ze skóry VAT-ami, od wszystkiego co kupią (19%?, razem już 46%), dodatkowo podatkami od benzyny, obowiązkowymi ubezpieczeniami, mandatami za prędkość, powolność,
      opłatami za drogi, deszcze, śniegi, zamiecie śnieżne, kumkanie żab.
      W sumie człowiek płaci większość owoców swojej pracy w zasadzie tylko
      za to, że ma prawo istnieć w tym kraju.

      A temu śmiesznemu kraikowi ciągle mało, MAŁOOOOO, MAAAAAAAŁOOOOOO, BEEEEE.
      Ciągle zbiera opłaty na coś, a tego czegoś nie ma, NIE MA, jak nie było tak nie ma.
      Nie ma dróg, nie ma wałów przeciwpowodziowych, nie ma opieki zdrowotnej.
      Ciągle czegoś nie moooooożna zrobić, nie daaaaaa się.

      Jest tylko urzędnicza arogancja, tego śmiesznego badziewiastego państewka.
      • captiva Re: Rodzina z małym dzieckiem: zostaliśmy Kulczyk 29.04.11, 17:16
        Brawo santoallora.Zgadzam sie w całej rozciągłości!!!!!!!!!
      • lamerka Re: Rodzina z małym dzieckiem: zostaliśmy Kulczyk 29.04.11, 17:59
        Santoallora, Ty chyba z pokolenia, ktore matematyki na maturze nie zdawalas, prawda?
        Te Twoje wyliczenia dotyczace wysokosci placonych podatkow swiadcza o tym, ze pojecia nie masz o prostej arytmetyce.
      • lamerka Re: Rodzina z małym dzieckiem: zostaliśmy Kulczyk 29.04.11, 18:00
        I jeszcze jedno: to badziewiaste panstwo to takze Ty.
      • donmarek Re: Rodzina z małym dzieckiem: zostaliśmy Kulczyk 29.04.11, 20:27
        ... santoallora ,z ciekawości ... przejrzałem kilka Twoich postów... w baaaardzo różnych dziedzinach i tak mi się wydaje, że Einstein, Kopernik i Spółka, to przy Tobie to pikuś, nawet nie Pan Pikuś, bo znasz się NA WSZYSTKIM !!!
        • aaron_agorenstein Zdziwiłbyś się pod iloma loginami toto pisze 30.04.11, 18:00
          Nawet tu kilka jest w robocie.
      • jedyny-wonderpig Re: Rodzina z małym dzieckiem: zostaliśmy Kulczyk 30.04.11, 13:14
        Santoallora - jesteś boska(i) !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • morela7 Rodzina z małym dzieckiem: zostaliśmy Kulczykam... 29.04.11, 17:08
      Podwyzka drastyczna i rzeczywiscie moze byc rodzinie z kredytem mieszkaniowym lub wynajmujacej mieszkanie ciezko. Ale jak czytam o tym, jak tanio jest miec dzieci na Wyspach, a jak drogo w Polsce, to mi rece opadaja.

      W Irlandii zlobki kosztuja 600-1100 euro na miesiac. W UK sredni koszt to okolo 700 funtow miesiecznie. Moze dlatego tak 'fajnie' jest zakladac rodzine na Wyspach - matkom bardzo szybko przestaje sie oplacac pracowac, w wiekszosci przypadkow najdalej przy drugim dziecku.

      Autorom listu przydaloby sie poznac realia innych krajow, zanim zaczna stawiac je za przyklad.
      • pani.cogito Re: Rodzina z małym dzieckiem: zostaliśmy Kulczyk 03.05.11, 16:08
        O ile mi wiadomo, osoba mieszkająca w wynajmowanym mieszkaniu nie może zapisać dziecka do żłobka, bo nie wolno jej się zameldować, a bez zameldowania nici. Chyba, że coś się w tym względzie zmieniło. Dlatego ludzie za wszelką cenę pakują się w kredyty na wieczonść, bo własne mieszkanie daje zameldowanie, a co za tym idzie, więcej praw.
    • aekielski Rodzina z małym dzieckiem: zostaliśmy Kulczykam... 29.04.11, 17:09
      Rzeczywiście dla wielu są to bajońskie dochody,jednak jak państwo przedstawiacie młoda rodzina na dorobku,to te dochody są kroplą w morzu potrzeb. Żłobki powinny dawać ludziom pracę,nie mogą być traktowane jak skarbonki bez dna. Znam problemy młodych małżeństw z autopsji. Młodzi z biednych rodzin może w piątym pokoleniu pozbędą się tych podstawowych problemów jak mieszkanie itp.
    • gvalchca Rodzina z małym dzieckiem: zostaliśmy Kulczykam... 29.04.11, 17:14
      Słuchajcie, ja tu czegoś nie rozumiem. Może pomożecie mi rozwikłać matematyczną zagadkę.

      Weźmy małżeństwo - ona zarabia 1900 zł brutto, on 6500 zł. Mają jedno dziecko - zatem dochód na głowę wynosi 2800 zł miesięcznie.

      Wersja 1: (polityczna)
      Za żłobek zgodnie z kryterium dochodowym rodzice powinni płacić 1170 zł miesięcznie. Jednak 1900 zł brutto to niecałe 1400 zł netto, więc po uwzględnieniu wydatków "okołopracowych" (droższe obiady, dojazdy itd.) matka decyduje się zrezygnować ze żłobka i iść na urlop wychowawczy.

      A więc: zarobki rodziny wynoszą 78000 rocznie. Zakładając, że małżeństwo rozlicza PIT razem, zapłacą 12668 zł podatku. Tu zastrzegam, że mogę się mylić, bo nie jestem ekspertem podatkowym, ale liczyłam:
      78000 zł minus 1335 zł kosztów uzyskania przychodu = 76665 zł. Podzieliłam na dwa i tę kwotę wklepałam do kalkulatora podatku. Wyszło 6334 zł na głowę.

      Niestety, państwo musi opłacić składki ZUS za matkę na urlopie: to ok. 336 zł miesięcznie, a więc 4032 zł rocznie.
      Bilans: 12668 - 4032 = 8636 zł.

      Wersja 2: (autorska)
      "Zamożni" rodzice płacą więcej niż 200 zł, ale nie całość - np. 570 zł (mniej niż połowa!). Mama idzie do pracy, zamiast na wychowawczy. Tym razem zarobki obojga wyniosą 10800 zł rocznie, a od tego zapłacą podatek 16552 zł (liczyłam jw.).

      Państwo za żłobek zapłaci 600 zł*12 = 7200 zł.
      Bilans: 9352 zł.

      Gdzie robię błąd? A jeśli nie robię, to o co chodzi?
    • mporo Rodzina z małym dzieckiem: zostaliśmy Kulczykam... 29.04.11, 17:18
      Jeśli w Polsce pracujących jest 12 mln a z tych 12 mln 6 mln to pracownicy budżetowi (policja, wojsko, lekarze, nauczyciele itp, itd) to jak ma tych biednych 6 mln ludzi utrzymać cała tą bandę?
      • polprawdy Re: Rodzina z małym dzieckiem: zostaliśmy Kulczyk 29.04.11, 21:39
        Czy dobrze zrozumiałam, że budżetówka (nauczyciele, lekarze, policja itp) to banda darmozjadów? Jest Pan/Pani pewny/a, że ma zdolność logicznego myślenia? Wyobraża Pan/i sobie kraj bez nauczycieli, policji czy lekarzy? Innym problemem jest ich jakość, ale kiepska płaca zniechęca najlepszych, którzy 'ubzdurali sobie' założenie rodziny i np. nakrmienie dzieci.
        • mporo Re: Rodzina z małym dzieckiem: zostaliśmy Kulczyk 01.05.11, 15:42

          polprawdy napisała:

          > Czy dobrze zrozumiałam, że budżetówka (nauczyciele, lekarze, policja itp) to ba
          > nda darmozjadów? Jest Pan/Pani pewny/a, że ma zdolność logicznego myślenia? W
          > yobraża Pan/i sobie kraj bez nauczycieli, policji czy lekarzy? Innym problemem
          > jest ich jakość, ale kiepska płaca zniechęca najlepszych, którzy 'ubzdurali so
          > bie' założenie rodziny i np. nakrmienie dzieci.

          Chodziło mi w szczególności o urzędników. Ale jak widzę łatwiej napisać że ktoś nie ma logicznego myślenia. Kiepska płaca urzędnika w warszawskim ratuszu??? Chyba nie wie Pan/Pani o czym mówi....
          Post mój nie był o tym czy są potrzebni nauczyciele i policjanci tylko o proporcji zatrudnienia.
    • donmarek Rodzina z małym dzieckiem: zostaliśmy Kulczykam... 29.04.11, 20:18
      ... czytam, czytam i czytam ............. I co ???
      . a dlaczego w kraju pod tytułem Polska, każdy( niezależnie od swoich możliwości finansowych) MUSI BYĆ WŁAŚCICIELEM MIESZKANIA !!!!
      • cashsandra Re: Rodzina z małym dzieckiem: zostaliśmy Kulczyk 29.04.11, 20:51
        Kredytu na mieszkanie brać oczywiście nie trzeba, lepiej w Warszawie wynająć kawalerkę 20m2 na zadupiu za 1200 zł+media i nabijać kabzę tym, co mają po 5-10 mieszkań. A może oni by się podzielili, z tymi, co nie mają?

        Oczywiście kupno mieszkania 40m2 w Wawie za 7-10 tyś za m2 we w miarę bliskim miejscu, aby dziennie 3 h nie stać w korkach to dla większości szczyt luksusu:)

        Zbawią nas tylko TBS.
      • jedyny-wonderpig Re: Rodzina z małym dzieckiem: zostaliśmy Kulczyk 30.04.11, 13:25
        Bo nie ma tanich mieszkań na wynajem.
        Rata kredytu hipotecznego za mieszkanie wynosi tyle samo lub mniej niż wynajem lokum o podobnym metrażu. Lepiej spłacać swoje mieszkanie przez 30 lat niż płacić komuś tą samą kwotę i liczyć, że będzie dla ciebie miły i nie rozwiąże umowy z dnia na dzień, bo potrzebuje lokalu dla córki, która właśnie wraca z Anglii.
      • pani.cogito Re: Rodzina z małym dzieckiem: zostaliśmy Kulczyk 03.05.11, 16:11
        Bo w Polsce bez własnego mieszkania nie masz zameldowania (w wynajmowanym większość właścicieli nie zgadza się na zameldowanie najemcy), a bez zameldowania nie masz praw.
    • jagrudz Rodzina z małym dzieckiem: zostaliśmy Kulczykam... 29.04.11, 20:34
      Cay te wyjaśnienia nie dowodzą iż polska to Państwo mafijne?Budżet wielki dwudziestokrotny w stosunku do krytykowanwej komumy. Walka PO-PiS co to jest ?
      To tylko walka o koryto.Wiem że ludzie związani poprzez zależności finansowe w obawie o swój byt głosyją za PO lub za PiS ,ale co będzie gdy zbankrutują to ty ..... więc głosujmy na posłów osłów ale lojalny dla partii.
      • graga05 Re: Rodzina z małym dzieckiem: zostaliśmy Kulczyk 29.04.11, 21:08
        Wychowanie jednego dziecka w mieszkaniu 40m nie uwazam za luksus, (jak mi tu ktos zarzucil), ale za nie uragajace rozwojowi dziecka warunki. Tak sie wychowala ogromna ilosc piszacych tutaj, jesli sa w wieku 30-40 lat. Chyba, ze w blokach nikt z piszacych tu nie mieszkal.
        Trzyosobowa rodzina z zarobkiem 9tys. nie wymaga pomocy finansowej panstwa, azeby posiadac jedno dziecko. Pomoc panstwa ma dotyczyc najslabszych, w wypadkach losowych, nieprzystosowanym, a nie tym, ktorzy uwazaja, ze pierwsze ich mieszkanie, ktore ma tylko 40m nie zaspakaja podstawowych potrzeb. ( Wiec musza miec od razu wieksze i niech panstwo placi za nich opieke nad dzieckiem, bo oni maja ponad swoje mozliwosci raty).
        Szkoda, ze do kapitalistycznego ustroju mlodzi ludzie przeniesli, ale na dodatek szalenie rozwineli w porownaniu z swoimi rodzicami postawy roszczeniowe.
        • villianna Re: Rodzina z małym dzieckiem: zostaliśmy Kulczyk 01.05.11, 18:58
          graga05 napisała:

          > Wychowanie jednego dziecka w mieszkaniu 40m nie uwazam za luksus, (jak mi tu
          > ktos zarzucil), ale za nie uragajace rozwojowi dziecka warunki.

          Ja ci to zarzuciłam i nie bez powodu. Przypomnę ci ten fragment twojej wypowiedzi:

          "Ogladam sobie czasem w zagranicznej tv programy o poszukiwaniu mieszkan na zakup, lub do wynajecia. Dla mlodych ludzi oferta zawsze skromna. Tylko polskie mieszkania ( a jakze byl tez program z Polski, z Poznania) musza miec najwiecej gadzetow, "pozlacanych kafelkow" ,bidetow itd. Mieszkania szwedzkie (nowe!) sa malutkie, w sypialni miesci sie np lozko i stolik. A lodowka byla do wysokosci blatu kuchennego. We Francji, Holandii stare lazienki, ktorych nasi mlodzi z zarobkiem 9 tys nawet nie chcieli by progu przekroczyc.... "

          Nie wiem na jakiej alternatywnej planecie się wychowałaś, proponuję ci jednak zejść na ziemię i zobaczyć w jakich warunkach żyją np. polscy studenci. Podpowiem: po kilka osób w jednej kawalerce, dziurze nie remontowanej od 40 lat to często norma. Przejedź się po akademikach i zobaczysz jak wygląda ich standard. Pokaż mi te pozłacane kafelki i bidety.

          Ludzie, którzy zakładają rodzinę w Polsce mają obecnie trzydziestkę na karku, kilka lat doświadczenia zawodowego, więc ciężko podciągnąć ich pod definicję młodych ludzi. Nic więc dziwnego, że wymagają od mieszkania trochę wyższego standardu niż rozpadająca się chałupa po prababci lub 20-metrowa dziura wyposażona w stół, krzesło i materac z Ikei.

          I tak, wielu z nas wychowało się na 40-metrach. I co z tego? Czy te 40 metrów robi to z nas milionerów, jak sugeruje radny z SLD?
    • wwojtek9 Rodzina z małym dzieckiem: zostaliśmy Kulczykam... 29.04.11, 22:05
      Za takie pieniądze jakie wymyślła Platforma w Warszawie, to można posłać dziecko do prywatnego żłobka (nie wiem skąd twierdzenia że prywatne żłobki liczą sobie 2000zł) gdzie opieka jest na niewyobrażalnie wyższym poziomie niż w żłobku miejskim. Wiem bo z braku miejsc płacę co miesiąc 1100zł za 9-więć godzin w żobku gdzie na osmioro dzieci pracują dwie opiekunki, no ale jak Panowie z Platformy wygrali wybory, to uważają że już z nikim się lioczyć nie muszą, no cóż poczekajcie do następnych wyborów...
    • rodzaj_konta Bufetowa RULEZ... 29.04.11, 22:56
      ...wybrana w pierwszej turze!

      Chciało się chyba najbardziej chamskiej i prostackiej prezyentury w kraju to się ma.

      A Pani z listu niech doliczy nowe bilety komunikacyjne do domowych wydatków.

      Uwaga do lemingów, które tradycyjnie zaraz napiszą że za Kaczki było/będzie gorzej: istnieje świat poza Kaczyńskim, NAPRAWDĘ
    • mata68 Rodzina z małym dzieckiem: zostaliśmy Kulczykam... 30.04.11, 10:22
      no i co z tego ,że macie małe dziecko? to jakas wasza zasługa,że sie rozmnożyliscie?nie stać was na dziecko-trzeba bylo sie ubezplodnic.
      tak jestescie bogaczami-w porównaniu ze srednią innych rodzin z malymi dziecmi,czy porównujac wa do emerytow,którzy nie maja juz nawet pielegnacyjnego,albo do rencistów.nienormalni jestescie?komu wy robicie laske,ze zjamiecie sie wlasnym-bachorem.bo skoro w zlobku to raczej bachor-podrzucony innym na wychowanie.leczcie sie:)nikt was nie bedzie sponsorowal-za mlao kaski na nowy laptop czy htc?no stan pod latarnia i dorób.wypad.nie ma kasy dla was.placic za siebie-tak bedzie najlepiej-niech kazdy placi za siebie.a jak nie-niech idzie do opieki spolecznej-tam dostanie dotacje za swoj brak odpowiedzialnosci + opiekuna spolecznego -zeby nie wpadl wiecej i sie nie rozmnozyl -na koszt spoleczenstwa.wystarczy debilow w tym kraju.a co W.B-tam nikt nikomu nie łozy na emeryturę-ludzie płacą na nią od poczatku do konca sami.i to sporą kase.
      a wy chcecie i na emerytura i na zlobki i na co jeszcze?!
      zawsze mozecie zamieszkac w zoo.tam dla zwierzat jest klatka i karma za darmo;)
    • kj-78 Re: Rodzina z małym dzieckiem: zostaliśmy Kulczyk 30.04.11, 14:07
      Czytam niektore wpisy i dochodze do wniosku, ze emigracja jest jedna z najlepszych rzeczy, jakie mi sie w zyciu zdarzyly. Posty osob, dla ktorych wlasne mieszkanie to zbedny luksus, dla ktorych normalne jest kupowanie najtanszego jedzenia, ubran w lumpeksach i oszczedzanie na czym sie da, a jesli ktos na to narzeka, to mu sie w glowie poprzewracalo - wzbudzaja we mnie przede wszystkim smutek i wspolczucie. My: dwoje mlodych ludzi 30+, oboje pracujemy w branzy nauczycielskiej, dwoje malych dzieci. Roczny urlop macierzynski (ojcowski 10 tygodni), zadnych problemow z powrotem do pracy, zlobek dla kazdego dziecka zagwarantowany ustawowo. Jesli matka nie posyla dziecka do zlobka, panstwo wyplaca jej "pensje". Wlasny dom (na kredyt), duzy samochod, wakacje za granica, normalne zycie bez oszczedzania, malo stresujaca praca na jednym etacie bez nadgodzin. Zlobek dla dwojki dzieci? Niewielka czesc domowego budzetu, ktorej specjalnie nie zauwazamy... Norwegia. I moim zdaniem TO JEST NORMALNOSC!

      Ludzie, posiadanie wlasnego mieszkania (wiekszego niz 40m!) nie jest luksusem! Posiadanie samochodu nie jest luksusem! Wyjazd raz w roku na urop nie jest luksusem! Kupowanie jedzenia, jakie sie chce - nie jest luksusem! Posiadanie dwojki dzieci tez nie jest luksusem! W kazdym normalnym kraju jest to standard. Dazmy do normalnosci... Jesli dwoje doroslych, wyksztalconych, pracujacych ludzi nie stac na dziecko, to zdecydowanie jest to nienormalna sytuacja, ze ktora wiekszosc winy ponosi moim zdaniem panstwo.
      • graga05 Re: Rodzina z małym dzieckiem: zostaliśmy Kulczyk 02.05.11, 23:58
        Obudz sie autorko postu kj-76. Zyjesz w najbogatszym na swiecie kraju, gdzie ludzie na pewno bardzo zacni, pracowici i uczciwi. Sto i mniej lat temu byl to jeden za najubozszych i zacofanych krajow Europy. A ostatnie 50 lat okazalo sie cudem. Ropa naftowa. Jako panstwo europejskie wykorzystuja tren cud bardzo dobrze. I to byuloby na tyle, porownywanie i przyganianie polskim wladzom jest cokolwiek niestosowne. To co dla Ciebie jest norma niestety dla Polakow nia nie moze moze byc. Nigdy nie zastanawialas sie skad sie biora pieniadze?
    • tss123 Dobra okazja, 30.04.11, 14:18
      by rozmawiać o dochodzie gwarantowanym. Polecam wywiad z Goetzem Wernerem, znakomitym niemieckim przedsiębiorcą - www.stachurska.eu/?p=370
    • qniaczek Nie rodzić - jedyne 30.04.11, 18:05
      Za zaoszczędzone pieniądze zwiedzić świat. I zlikwidować ZUS niech dziady Radni też zarabiają na emeryturę a nie wasze dzieci miałyby ich utrzymywać.
    • nineave Rodzina z małym dzieckiem: zostaliśmy Kulczykam... 30.04.11, 22:51
      A swoją drogą chciałabym zobaczyć minę Kulczyka jak się dowie, że sporo ludzi, w tym radni dużych miast, uważa że miesięczny dochód jego rodziny to 8400 brutto ;-)
    • mowiono.mi.ze.to.on komunikat płynie jasny 03.05.11, 10:29
      Chlaj, napie...j żonę, rzuć robotę, ciągnij zasiłki, a będziesz błogosławiony (przez Państwo)
Pełna wersja