Euforia po śmierci Osamy bin Ladena. Amerykanie...

02.05.11, 10:58
Po ogłoszeniu w telewizji, że najbardziej poszukiwany terrorysta świata nie żyje, tłumy wyszły na ulice, aby świętować to historyczne wydarzenie. Tysiące ludzi wyszło spontaniczne na ulice. Najwięcej zebrało się przed Białym Domem w Waszyngtonie. Wykrzykiwali: "USA, USA", wznosili gwiaździste sztandary i śpiewali hymn narodowy.

Słabo mi. 8-/ Podobno 78% Amerykanów, w tym prezydent, to chrześcijanie...
Ja ostatecznie jestem w stanie zrozumieć zabicie kogoś - życie to nie bajka - ale żeby zwykli ludzie robili z tego święto??? Podobne tłumy tańczyły w krajach muzułmańskich, gdy zaatakowano WTC. Tyle na temat wyższości cywilizacyjnej Zachodu.
    • aramba Re: Euforia po śmierci Osamy bin Ladena. Amerykan 02.05.11, 11:11
      Byłaś przypadkiem 11 września 2001 w jakimś amerykańskim mieście? Tak się składa, że ja owszem byłem - bardzo daleko od nowego Jorku - i doskonale pamiętam jakie były reakcje ludzi na ulicy. Ciekawe czy oburzyłaby cię radość "tłumu" z powodu zabicia Hitlera albo zakończenia wojny, a dla Amerykanów to "dwa w jednym": zabito diabła i być może oznacza to koniec wojny. Nie dziw się więc tak bardzo.
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Oni po prostu cieszą się z krwawej zemsty. 02.05.11, 11:44
        > Ciekawe czy oburzyłaby cię radość "tłumu" z po
        > wodu zabicia Hitlera albo zakończenia wojny, a dla Amerykanów to "dwa w jednym"
        > : zabito diabła i być może oznacza to koniec wojny.

        Porównujesz dwie nieporównywalne rzeczy: Zakończenie II wojny światowej znaczyło co innego dla ludzi w ruinach Warszawy, niż zakończenie (czyżby?) wojny z terroryzmem dla sytych Amerykanów po drugiej stronie oceanu.

        Powiedzmy sobie szczerze: Ci ludzie cieszą się z krwawej zemsty. Nie z żadnego zakończenia wojny.
        • aramba Re: Oni po prostu cieszą się z krwawej zemsty. 02.05.11, 12:45
          Piszesz oczywiste głupstwa. Po pierwsze (głupie to z mojej strony, że daję się wciagać w takie dyskusje, ale co tam), czyzby Polska nie była chrześcijańskim krajem? Po drugie, czyżby w Ameryce ludzie nie świętowali śmierci adolfa i końca wojny? Daj już sobie spokój.
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Oni po prostu cieszą się z krwawej zemsty. 02.05.11, 15:10
            Ci ludzie wcale nie cieszą się z zakończenia wojny z terroryzmem, bo a) ta wojna ich nie dotyka; b) ona wcale się nie skończy. Oni cieszą się z krwawej zemsty.

            Ja nawet rozumiem ich emocje. Człowiek ma naturalną skłonność do zemsty. Ale wychodzenie z tymi emocjami na ulice (ba, do mediów!) i robienie z nich manifestacji politycznej jest nierozumne i - w jakiejkolwiek dłuższej skali czasu - szkodliwe.
    • olewus.1 anuszka_ha3.agh.edu.pl ...Kretynizm nie boli, więc 02.05.11, 11:15
      nie cierpisz..... Chrześcijanie cieszą się z zabicia łajzy z piekła rodem...Ludzkie odczucia.
      Ty przeżywasz z tego powodu żal. To też ludzkie, chociaż znamionuje kurestwo.....

      • sakoveba anuszka_ha3.agh.edu.pl głos ludzkiej przyzwoitości 02.05.11, 15:13
        Od kiedy to elementarny humanizm jest "kurestwem", polski prawacki chamie?

        A co do chrześcijaństwa, to - choć sam nie jestem chrześcijaninem - pamiętam słowa Jezusa "Nie sprzeciwiajcie się złu".

        Można się z nimi nie zgadzać, ale mówić o "zabiciu łajzy z piekła rodem" i chwalić się z tych, którzy się cieszą z zabicia kogoś, nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem. Ta religia mówi, że nie masz podstaw wywyższać się moralnie nawet nad najgorszego zbrodniarza (naprawdę tak mówi, i to nie są żarty, sprawdź!)
        • fedorczyk4 Re: anuszka_ha3.agh.edu.pl głos ludzkiej przyzwoi 02.05.11, 15:16
          sakoveba napisał:

          > Od kiedy to elementarny humanizm jest "kurestwem", polski prawacki chamie?
          >
          > A co do chrześcijaństwa, to - choć sam nie jestem chrześcijaninem - pamiętam sł
          > owa Jezusa "Nie sprzeciwiajcie się złu".
          >
          > Można się z nimi nie zgadzać, ale mówić o "zabiciu łajzy z piekła rodem" i chwa
          > lić się z tych, którzy się cieszą z zabicia kogoś, nie ma nic wspólnego z chrze
          > ścijaństwem. Ta religia mówi, że nie masz podstaw wywyższać się moralnie nawet
          > nad najgorszego zbrodniarza (naprawdę tak mówi, i to nie są żarty, sprawdź!)

          Doładnie tak.
          • aramba Re: anuszka_ha3.agh.edu.pl głos ludzkiej przyzwoi 02.05.11, 17:23
            Bardzo możliwe, że macie rację, ale równie dobrze można było potępiać tych, którzy cieszyli się ze śmierci adolfa - bo to przecież nie po chrześcijańsku, a żądza zemsty była nieporównanie większa wśród milionów ofiar nazizmu i ich rodzin. No i co w tym złego, że ludzie w USA się cieszą, że sukinsyna w końcu dorwali? Czy wy przypadkiem aby nie przesadzacie z tym chrześcijańskim miłosierdziem. Dzisiaj pogratulowałem nauczycielce mojej córki, która jest Amerykanką (nota bene jej ojciec jest wojskowym, służy w marynarce wojennej), że wreszcie się udało drania dorwać. Nie skakaliśmy pod sufit z radości, ale doskonale rozumiem tych, którzy skakali. Po prostu, sprawiedliwości stało się zadość, skąd wiecie, że to nie był boży wyrok. A jak nie po bożemu, to tak po ludzku - dostał w pałę, bo mu się należalo, kupa ludzi przez niego zginęła i wciąż ginie. Czy to powód do żałoby? Chyba nie. A czy do refleksji, głębokiej zadumy czy też radości, to już od każdego z osobna zależy. I chyba tyle w temacie.
            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: anuszka_ha3.agh.edu.pl głos ludzkiej przyzwoi 02.05.11, 18:14
              Błąd w twoim rozumowaniu polega na tym, że nie rozróżniasz sytuacji historycznych.
              Ludzie, jeśli cieszyli się ze śmierci Hitlera, to dlatego, że cierpieli podczas wojny, albo przynajmniej dlatego, że ich bliscy byli wysłani na tę wojnę jako żołnierze i ginęli.

              Tymczasem tutaj "wojna" jest to po prostu samozwańczy pościg za osobami i organizacjami niewygodnymi dla USA. Owszem, głównie terrorystami. Ale w żadnym prawie, narodowym, czy międzynarodowym, nie ma czegoś takiego jak "wojna z terroryzmem". To jest po prostu wypadek, w którym imperium ad hoc ustala swoje samozwańcze prawa, bo tak mu wygodnie.

              Następnie - Amerykanie, poza tymi, którzy zginęli w WTC, nie odczuwają w żaden negatywny sposób tej "wojny". Ba, nawet im ona na pewno rozruszała gospodarkę.

              A ilu amerykańskich żołnierzy zginęło w tej "wojnie"? Porównywanie jej z II wojną światową jest śmieszne. Porównywanie bin Ladena z Hitlerem tak samo.

              Na ulicach tańczono nie po śmierci Hitlera, lecz dopiero po wyzwoleniu poszczególnych krajów. Potem pozostałym przy życiu zbrodniarzom wytoczono proces i - cokolwiek można by zarzucić jego prawidłowości, np. upolitycznienie - przynajmniej był to proces odbywający się na mocy wspólnie przyjętego przez narody prawa.

              Tutaj tego nie ma. Jest po prostu pościg i krwawa zemsta. Nie ma procesu, nie ma prawa. Wróciło bezprawie i plemienne vendetty. To, że ty nie rozróżniasz tych dwóch rzeczy, świadczy jak bardzo ten powrót bezprawia znieczulił ludzi.
              • aramba Re: anuszka_ha3.agh.edu.pl głos ludzkiej przyzwoi 02.05.11, 19:01
                Błąd w twoim rozumowaniu polega na tym, że nie chcesz przyjąć do wiadomości jakim szokiem dla przeciętnego Amerykanina był 11 wrzesień. Gdybyś zechciała przyjąć do wiadomości, że dla pzreciętnego Amerykanina Pearl Harbor i 11 wrzesień to są w zasadzie synonimy, to może inaczej spojrzałabyś na sprawę. OK, porównanie Bin Ladena z Hitlerem cię śmieszy (chociaż niby dlaczego; ile to niby Amerykanów zginęło w obozach koncentracyjnych, bo zdaje się, że tego głównie dotyczy ta niby różnica; no, a że w czasie II wojny światowej więcej żołnierzy zginęło, no i co z tego można powiedzieć, czy na tyle wielu, żeby poczucie starty, tragedii było aż tak powszechne w sensie odczucia jednostki; no nie jestem przekonany). Ja to rozumiem, ale to wynika z twojej percepcji wydarzeń i to wszystko.
                • mg.2005 aramba..Czy już załapałeś z kim rozmawisz ? 02.05.11, 19:52

                  Tak własnie rozumuje GŁUPOTA, ubrana w gładkie słówka, które nie rażą bezpośrednio jak bluzg,
                  jak inwektywa. Ale obrazają jeszcze bardziej, bo drwią z godności ludzi, ofiar tego skurw..... i ich bliskich.... Dr.Mengele też wysławiał sie pieknie, ba, pisał sonety !
                  Dlatego ta paniusia jest tak obrzydliwa w swoich wypowiedziach.... Takich ludzi{?} trzeba traktować tylko i wyłacznie na odlew.
                  Nie musisz odpowiadać.
                  • aramba Re: aramba..Czy już załapałeś z kim rozmawisz ? 02.05.11, 20:38
                    Jeśli o ciebie chodzi to tak.
    • rozsadek.ltd Ciemny lud amerykański 02.05.11, 11:43
      i.imgur.com/ROcFG.png
      Nawet tutaj oglądają to samo zdjęcie:
      i.wp.pl/a/f/jpeg/26738/bin_laden_zabity_afp_512.jpeg
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl W Norymberdze przynajmniej był proces. 02.05.11, 11:55
      Ciekawa jestem, czy ludzie tak wiwatowali po zakończeniu procesów norymberskich.
      A tam przecież był sąd i proces.

      Amerykanie dziś nie potrzebują procesów i prawa. Im wystarczy zemsta. Jest zemsta, jest krew, lud niech się cieszy i przyzwyczaja, że tak się załatwia sprawiedliwość.
      • aramba Re: W Norymberdze przynajmniej był proces. 02.05.11, 12:49
        Świętowali, świętowali. Właściwie o co ci chodzi? O to, że zemsta, że tylko o to chodzi i że nie różnimy się od jakiejś "ciemnej tłuszczy". Ok, przyjęliśmy do wiadomości. Teraz proponuję ci zamknąć się w mieszkaniu, wypić setkę za duszę "bojownika poległego w nierównej walce" i uronić łzę. Za jakiś czas ci przejdzie. W każdym razie jednego sukinsyna mniej.
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: W Norymberdze przynajmniej był proces. 02.05.11, 18:18
          aramba napisał:

          > Świętowali, świętowali. Właściwie o co ci chodzi? O to, że zemsta, że tylko o t
          > o chodzi i że nie różnimy się od jakiejś "ciemnej tłuszczy". Ok, przyjęliśmy do
          > wiadomości. Teraz proponuję ci zamknąć się w mieszkaniu, wypić setkę za duszę
          > "bojownika poległego w nierównej walce" i uronić łzę. Za jakiś czas ci przejdzi
          > e. W każdym razie jednego sukinsyna mniej.

          Tu nie chodzi o proste oburzenie niemoralnością ciemnej tłuszczy. Tu chodzi o konsekwencje takiego znieczulenia ludzi na normy przyzwoitości. W latach 30. Słonimski pisał to samo patrząc na popularność ruchów faszystowskich i komunistycznych. Cóż, głos wołającego na puszczy. Okazało się wkrótce, że miał rację.

          "Proszę pamiętać, że ja byłam przeciw."
          • aramba Re: W Norymberdze przynajmniej był proces. 02.05.11, 19:08
            Rację to miał Ortega y Gasset i ja się zgadzam, że rządy tłuszczy to nie jest najlepszy pomysł. Z tym, że ani w przypadku komunistów, ani faszystów nie mieliśmy de facto z rządami tłuszczy (właściwie w żadnym momencie i nie zmienia tego fakt wygrania przez Hitlera jakiegoś tam referendum, kiedy i tak już miał władzę w ręku) tylko z tym, że większości nie chciało się przeciwstawić przestępcom (bo tak było wygodniej, bezpieczniej, bo coś tam jeszcze).

            Nie znam motywów każdego z osobna uczestniczącego w świętowaniu ukatrupienia Bin Ladena. Chyba jednak ich krytykowanie i pisanie w tym kontekście o normach przyzwoitości to gruba przesada i w zasadzie manipulacja. To tak jakby pisać, że egzekucja Kaltenbrunnera czy innego Francka, nie powinna wzbudzić poczucia zadowolenia, a nawet radości, bo to nie po chrześcijańsku. Może, ale bardzo po ludzku.
      • antobojar anuszko,pozdrawiam Twoje czyste serce i duszę lecz 02.05.11, 13:23
        tylko szczegółowe zdjęcia zmasakrowanej głowy + kilka filmów z Hollywood usatysfakcjonuje prawdziwych chrześcijan po obu stronach Atlantyku...

        Etyka nigdy nie nadążała za pędzącym życiem.. a teraz, gdy w internecie tempo przekracza prędkość światła.. zgodnie z toeriami o podróży w czasie Kurta Godla... cofa się ...
        I jesteśmy w średniowieczu..
        lol..
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Tylko mnie nie beatyfikuj... 02.05.11, 15:08
          ...to co piszę nie świadczy w żaden sposób o mojej moralności. Ja tylko mówię, że żyjemy w świecie hipokrytów kreujących się na bardziej cywilizowanych, niż "ci drudzy". Guzik prawda, barbarzyństwo ma się świetnie, tylko pieniądze i postęp techniczny trochę lepiej je maskują.
          • fedorczyk4 Re: Tylko mnie nie beatyfikuj... 02.05.11, 15:15
            Anuszka, nie przejmuj sie komentarzami ludzi którzy mylą zemstę z polityką. Niestety "odstrzał przwodnika stada" niczego akurat w tym stadzie nie zmieni. Zmiany wprowadza sie inaczej. Oczywiście nie żałuje Osamy, zasłużył na śmierć, a może nawet na kilkaście śmierci, tylko że "cywilizowane społeczństwo" prawdopopdobnie nic na tym nie zyska. No może poza kilkugodzinnym kataraycznym rykiem radości.
          • antobojar anuszko, od razu Cię kanonizuje, za nie udawanie 02.05.11, 15:42
            kogoś, kim nie jesteś..
            lol...
    • jwojnar Powodów do euforii za wiele nie ma 02.05.11, 13:18
      Gdyby go zabili we wrześniu 2001, byłby to sukces. Gdyby go złapali przed wrześniem 2001, posadzili na ławie oskarżonych i skazali za przygotowania do zamachu, byłby powód do radości. Teraz, prawie 10 po zamachu, zabicie szalonego Beduina przez siły specjalne największego mocarstwa świata, to czysty wstyd. Słoń dogonił i zadeptał groźnego jeża. ŁOŁ!
    • tow_rydzyk Obama celowo przyćmiewa beatyfikacje 02.05.11, 13:27
      Ludu wierzacy, wspoltowarzysze wiary i walki o katolicyzm, drodzy wetarani wojen religijnych na calym swiecie,

      Witam Was serdecznie z tej uroczystej okazji. Wskazniki produkcyjne KK w tej dekadzie sa imponujace. Polska staje sie potega religijna w Europie. (burzliwe oklaski przechodzace w owacje)
      Wzrost mocy przerobowych przy produkcji swietych w biezacej dekadzie w porownaniu z dekadami ubieglymi znacznie przekroczyl nasze plany docelowe.
      Gratulujemy naszemu oddanemu kolektywowi kaplanskiemu w Watykanie zwiekszenia wydajnosci pracy, ktore zaowocowalo tak wspanialymi przedterminowymi osiagnieciami produkcyjnymi.
      Caly aktyw kaplanski a w szczegolnosci przodownikow pracy duszpasterskiej proponuje odznaczyc Zlotym Krzyzem Zaslugi Chrystusa Krola Polski pierwszej klasy i Gwiazda Betlejemska ze wstegami...
      Krakow umilowane miasto Karola Wojtyly proponuje przemianowac na Wojtylogrod a na Rynku wzniesc Jego Mauzoleum.
      Chlopi, robotnicy inteligencja pracujaca pod kierownictwem KK budujac katolicyzm dadza zdecydowany odpor karlom anty-koscielnej reakcji i ich mocodawcom z krajow zgnilego ateizmu.
      Powiem krotko. Reka podniesiona na KK ...bedzie odcieta.
      Tylko Polska katolicka moze byc panstwem niepodleglym...
      Karol Wojtyla jest Ojcem i nauczycielem wszystkich narodow. Jego idée sa wiecznie zywe.
      Episkopat - przewodnia sila Narodu Polskiego.
      Program Kosciola Katolickiego – programem Narodu !
      Niech zyje internacionalizm religijny !

      Niech zyje walka ludu wierzacego o religijny postep i katolicyzm!
      Niech zyje nierozerwalny sojusz polsko-watykanski !

      (spontaniczna klęcząca owacja )
      Odspiewano:
      Wierzacy kleknij ludu ziemi...

      Z ostatniej chwili:
      W imieniu wszystkich wierzacych skladamy naszym monoteistycznym braciom w wierze z krajow Islamskich wyrazy glebokiego chrzescijanskiego wspolczucia z powody wielkiej straty jakiej dzisiaj doznaliscie z rok ateusza Obamy. Zamordowanie Osmana Ibn Ladena wielkiego przywodcy swiatowego ruchu wahabistycznego i meczennika za wiare wlasnie dzisiaj jest ateistyczna prowokacja majaca na celu zaklocenie naszych obchodow beatyfikacyjnych nie mniej wielkiego przywodcy religijnego Jana Pawla II. Ateista Obama, ktory rowniez zignorowal pogrzeb Wielkiego meczennika i patrioty i przyszlego swietego s.p. prezydenta Lecha Kaczynskiego odpowie przed monoteistycznym bogiem za ten grzech pychy i zniewagi pamieci dwoch wielkich Polakow.
      Monoteistyczni bracia w wierze,
      Zawsze stalismy w obronie wartosci teologicznych waszej wielkiej religii, w ktorej Jesus (Isa) zajmuje poczesne miejsce. Po opublikowaniu w zgnilej od barbarzynskiego ateizmu Danii wstretnych karykarur wyszydzajacych wasze religijne objawienia bylismy pierwszymi, ktorzy wyrazili zdecydowany protest. Rowniez bronimy was przed bezczelnymi insynuacjami pod waszym adresem dotyczacym rzekomego udzialu organizacji Islamskich w zamachu na Karola Wojtyle.
      Modlimy sie z Wami w ime wszystkiego tego co nas laczy poczawszy na monoteizmie, starych tradycjach wspolnej walki z feminizmem, judaizmem, homoseksualizmem a skonczywszy na zamilowaniu do przewiewnych strojow.

      Niech zyje solidarnosc i wspolpraca pomiedzy naszymi wielkimi monoteistycznymi organizacjami!
      Religijni entuzjasci wszystkich krajow laczcie sie!
    • porque Re: Euforia po śmierci Osamy bin Ladena. Amerykan 02.05.11, 15:16
      anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

      >Słabo mi. 8-/ Podobno 78% Amerykanów, w tym prezydent, to chrześcijanie...
      > Ja ostatecznie jestem w stanie zrozumieć zabicie kogoś - życie to nie bajka - a
      > le żeby zwykli ludzie robili z tego święto??? Podobne tłumy tańczyły w krajach
      > muzułmańskich, gdy zaatakowano WTC. Tyle na temat wyższości cywilizacyjnej Zach
      > odu.

      Przejedz sie jeszcze po tych co cieszyli sie na wiesc o smierci Hitlera, moze jakies dodatkowe dywagacje o wyzszosci zach.cywilizacji... Ale na poczatek moglabys w pierwszej kolejnosci zrezygnowac w swoim nicku z uzywania slow odnoszacych sie polskiej edukacji, chyba ze celowo zalezy ci na kompromitowaniu Polski i Polakow.
      • sakoveba Re: Euforia po śmierci Osamy bin Ladena. Amerykan 02.05.11, 15:28
        Według mnie ona nie "kompromituje Polski" lecz raczej ratuje jej honor wynikający z udziału (szczątkowego jak widać) w cywilizacji europejskiej, w której nie zatyka się odciętych głów wroga na włóczni, ani się wokół nich nie tańczy.

        To polska dzicz, wykarmiona militarystycznym hollywoodzkim chłamem, głosząca kult przemocy kompromituje to społeczeństwo, a nie normalnie po ludzku odczuwająca dziewczyna.

        PS. Na całym świecie świętowano 8 maja 1945 roku, a więc nie był to taniec zemsty nad trupem Hitlera (który zginął 30 kwietnia), lecz radość z końca wojny. I tak to wtedy odbierano.
        • aramba Re: Euforia po śmierci Osamy bin Ladena. Amerykan 02.05.11, 19:16
          Nie posuwaj się za daleko. Byli i tacy co skladali niemieckim ambasadorom kondolencje tylko, że przez to narażali się na potępienie.
    • indris Tzw. Zachód porzuca własne zasady 02.05.11, 16:25
      Dobrze, że nie cały. W Watykanie oświadczono, że "radość ze śmierci człowieka nie jest postawą chrześcijańską".Coś podobnego powiedział też premier Tusk i chwała mu za to.
      Ale według dawnych zasad tzw cywilizacji zachodniej wymierzanie sprawiedliwości polega na postawieniu przed sądem z prawem do obrony. Tak postąpił Izrael z Adolfem Eichmannem i zwycięzcy II wojny światowej z głównymi przywódcami III Rzeszy.
      A teraz najpotężniejsze państwo świata potrafi po 10 latach zabić jednego człowieka ale postawić go przed sądem już nie potrafiło. I to ma się nazywać "sukcesem" i "wymierzeniem sprawiedliwości"
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Tzw. Zachód porzuca własne zasady 02.05.11, 18:01
        > Dobrze, że nie cały. W Watykanie oświadczono, że "radość ze śmierci człowieka n
        > ie jest postawą chrześcijańską".

        Ostatnio zastanawiałam się długo, czy światu jeszcze potrzebne jest chrześcijaństwo. I proszę, świat dał mi odpowiedź. Teraz już nie mam wątpliwości, że wciąż jest potrzebne. Oczywiście to prawdziwe, wydobywające z człowieka dobro, a nie zajmujące się pierdułami.

        Nawiasem mówiąc, jestem przekonana, że gdyby JPII żył, to powiedziałby coś duuużo mocniejszego, niż to dzisiejsze popiskiwanie Watykanu. Można mu wiele zarzucić, ale w akurat w polityce międzynarodowej on popierał humanitaryzm i prawa człowieka. Był zdecydowanie przeciwko tej amerykańskiej wojnie.
        • aramba Re: Tzw. Zachód porzuca własne zasady 02.05.11, 19:14
          OK, był przeciwko wojnie w Iraku, ale to wszystko. Nie mieszajmy paru spraw, bo tak komuś do teorii pasuje.
        • sakoveba Re: Tzw. Zachód porzuca własne zasady 02.05.11, 19:42
          > Ostatnio zastanawiałam się długo, czy światu jeszcze potrzebne jest chrześcijań
          > stwo. I proszę, świat dał mi odpowiedź. Teraz już nie mam wątpliwości, że wciąż
          > jest potrzebne. Oczywiście to prawdziwe, wydobywające z człowieka dobro


          Tylko że religia głosząca jako sprawiedliwość ideę Zemsty Ostatecznej (wiecznego potępienia) w równym stopniu powstrzymuje ludzi od mściwości, zwłaszcza tej prywatnej (bo "zemsta należy do Pana"), co właśnie mściwość podtrzymuje i umacnia (bo wyznaje ją jako zasadę porządku wszechrzeczy).
          Jest to mściwość skrywająca się, rzadko eksplodująca, operująca raczej nie na poziomie otwartych działań, lecz charakteru.
          Pisał o tym niejaki Fryderyk Nietzsche (dla niewtajemniczonych, "taki wariat":)

          Skąd emocjonalność takich ludzi jak pisowcy czy moherzy? Czy chrześcijaństwo nie ma tu żadnego udziału?

          "Nieprawdziwe"? W takim razie to "nieprawdziwe" chrześcijaństwo istniało już u pierwszych chrześcijan, którzy z prawdziwym jadem mówili o otaczającym ich społeczeństwie i jego kulturze.


          Może to trochę refleksje nie na temat;-) Ale tak mi wyszło:-)

          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Tzw. Zachód porzuca własne zasady 02.05.11, 21:26
            > Tylko że religia głosząca jako sprawiedliwość ideę Zemsty Ostatecznej (wieczneg
            > o potępienia) w równym stopniu powstrzymuje ludzi od mściwości, zwłaszcza tej p
            > rywatnej (bo "zemsta należy do Pana"), co właśnie mściwość podtrzymuje i umacni
            > a (bo wyznaje ją jako zasadę porządku wszechrzeczy).
            > Jest to mściwość skrywająca się, rzadko eksplodująca, operująca raczej nie na p
            > oziomie otwartych działań, lecz charakteru.

            Chrześcijaństwo wschodnie od zawsze uważało, że piekło na koniec stanie się puste. Chrześcijaństwo zachodnie od niedawna zaczyna powracać do tego poglądu (on jest dużo starszy niż schizma wschodnia).
            pl.wikipedia.org/wiki/Apokatastaza
            pl.wikipedia.org/wiki/Wac%C5%82aw_Hryniewicz#Hryniewicz_a_sprawa_apokatastazy
            Od czasów Nietzschego wiele się zmieniło, zresztą on jako syn pastora brał zdawał się brać za chrześcijaństwo tylko protestantyzm.

            > "Nieprawdziwe"? W takim razie to "nieprawdziwe" chrześcijaństwo istniało już u
            > pierwszych chrześcijan, którzy z prawdziwym jadem mówili o otaczającym ich społ
            > eczeństwie i jego kulturze.

            ...I pierwsi, i drudzy nagrodę przyjmijcie. (...) Wstrzemięźliwi i leniwi, ten dzień uczcijcie. Ci, co pościli i co nie pościli, weselcie się dziś. Uczta przygotowana, rozkoszujcie się wszyscy.(...)
            Piekło (...) zgorzkniało, spotkawszy Cię w otchłani. Zgorzkniało, bo zostało puste.


            To mówił doktor Kościoła, Jan Złotousty, około 400 r. n.e. Nie uświadczysz w tych słowach jadu.

            Prawdziwe chrześcijaństwo najwyraźniej istniało zawsze obok nieprawdziwego...
    • aramba Re: anuszka_ha3.agh.edu.pl ..Jeszcze raz 02.05.11, 17:16
      Ale po co to chamstwo i inwektywy. Ja się z anuszką nie zgadzam i staram się ją przekonać, że nie ma racji. Ty ją bez powodu obrażasz i sprowadzasz całą dyskusję do poziomu rynsztoka, a nawet niżej. Czyżby to był właśnie Twój poziom?
      • mg.2005 Re: anuszka_ha3.agh.edu.pl ..Jeszcze raz 02.05.11, 19:38
        aramba ..spróbuj mówić tylko o swoich postach, wujku "dobra rada"...
        • aramba Re: anuszka_ha3.agh.edu.pl ..Jeszcze raz 02.05.11, 19:41
          Może jakieś konkrety Miligramie?
          • mg.2005 Re: anuszka_ha3.agh.edu.pl ..Jeszcze raz 02.05.11, 19:43
            aramba, "trybunie ludowy"...twój post powyżej...
            • aramba Re: anuszka_ha3.agh.edu.pl ..Jeszcze raz 02.05.11, 19:57
              I jeszcze ten tu poniżej, trybunie nieludowy.
    • tymon99 Re: Euforia po śmierci Osamy bin Ladena. Amerykan 02.05.11, 17:49
      spektakl jest rzeczywiście obrzydliwy. a reakcja motłochu na forum na twój post.. to pośmiertny triumf sługi bożego osamy. tę wojnę on wygrał.
      • aramba Re: Euforia po śmierci Osamy bin Ladena. Amerykan 02.05.11, 19:13
        Po prostu ONZ powinien ogłosić, co najmniej trzydniową ogólnoświatową żałobę, a następnie w każdym państwie z osobna zorganizować warsztaty na temat przebaczenia, mediacji i tym podobnych, w których przymusowo udział wzięłoby sto procent ludności. Pójdźmy dalej, jakikolwiek objaw zadowolenia (podkreśłam jakikolwiek, tzn. od samej myśli "dobrze tak sukinsynowi" poczawszy) z powodu śmierci sługi bożego Bin Laden powinien zostać napiętnowany i to nie łagodnym "a fe", ale co najmnie wyrokiem sądowym w zawieeszeniu.
        • tymon99 Re: Euforia po śmierci Osamy bin Ladena. Amerykan 02.05.11, 20:46
          jakikolwiek objaw zadowolenia ze śmierci drugiego człowieka jest moralnym obrzydlistwem. mentalnym syfem, którym osama was zaraził, i jego zwycięstwem zza grobu.
          • aramba Re: Euforia po śmierci Osamy bin Ladena. Amerykan 02.05.11, 21:29
            I tak, i nie, ale już mi się dalej nie chce pisać.
      • varshava Re: Euforia po śmierci Osamy bin Ladena. Amerykan 02.05.11, 19:13
        Bitwę na pewno. A wojna trwa nadal, bo jakim trzeba być ignorantem myśląc, że to "kres wojny z terroryzmem"
        • mg.2005 Wściekły pies został zabity... 02.05.11, 19:41
          Niech będzie przeklęte jego potomstwo niech przeklęta bedzie pamięć o nim, na wieki.....
          • aramba Re: Wściekły pies został zabity... 02.05.11, 19:58
            Uspokój się. Już po wszystkim.
            • mg.2005 Re: Wściekły pies został zabity... 02.05.11, 20:18
              aramba napisał:

              > Uspokój się. Już po wszystkim
              <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
              Masz konia ? To mów tak do niego....
              • aramba Re: Wściekły pies został zabity... 02.05.11, 20:37
                Konia nie mam, ale ty musisz mieć krowę (jedną) i może ze dwie świnie.
        • tymon99 Re: Euforia po śmierci Osamy bin Ladena. Amerykan 02.05.11, 20:51
          może sobie trwać, ale jej nie wygramy. już ją przegraliśmy, tylko jeszcze tego nie widzimy wyraźnie. w imię "walki z terroryzmem" nasza cywilizacja oddała diabłu w zastaw swoje najważniejsze wartości, a on nie odpuszcza..
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Euforia po śmierci Osamy bin Ladena. Amerykan 02.05.11, 21:28
            tymon99 napisał:

            > może sobie trwać, ale jej nie wygramy. już ją przegraliśmy, tylko jeszcze tego
            > nie widzimy wyraźnie. w imię "walki z terroryzmem" nasza cywilizacja oddała dia
            > błu w zastaw swoje najważniejsze wartości, a on nie odpuszcza..

            Smutne słowa, ale chyba prawdziwe.
            • ubiquitousghost88 Anuszka, i ja idę do łóżka, jutro to będzie tylko. 02.05.11, 21:39
              ...jeszcze jedna zmora nocna...

              anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

              > tymon99 napisał:
              >
              > > może sobie trwać, ale jej nie wygramy. już ją przegraliśmy, tylko jeszcze
              > tego
              > > nie widzimy wyraźnie. w imię "walki z terroryzmem" nasza cywilizacja odda
              > ła dia
              > > błu w zastaw swoje najważniejsze wartości, a on nie odpuszcza..
              >
              > Smutne słowa, ale chyba prawdziwe.
              >
    • cedron oglupiali amerykanie/ stupified americans 02.05.11, 23:38
      ogłupiały naród w euforii, bo jedyne źródło zła, bin laden, został zabity! jakie to proste. zło przestało istnieć. kury zaczęły się nieść lepiej, mleko przestało kwaśnieć. tak rząd usa potrafił wmówić społeczeństwu, kto jest winien wszystkiego.
      "Ameryka w euforii po zabiciu Osamy Ben Ladena" Niektórzy na wyjątkową okazję przygotowali specjalne stroje
      "Inwestorzy świętują śmierć ben Ladena"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja