Dlaczego Amerykanie się cieszą

03.05.11, 20:01
Brawo ! W pelni sie zgadzam. jak najbardziej mozna i nalezy swietowac smierc czlowieka, ktory zabil tylu niwinnych ludzi w imie psychopatycznie pojetej religii. Troche w artykule myli sie Obama i Osama, ale to nic takiego, wszyscy sie domysla o kogo chodzi.
    • halflitra Ja cieszę się razem z Amerykanami, i 03.05.11, 21:06
      niestety obawiam się większości europejskich muzłumanów.
      • chamoobrona A co z Bushem W. 04.05.11, 23:06
        Moim zdaniem prawdziwy powód do radości, nie tylko dla Amerykanów, ale dla całego świata, będzie tylko wtedy gdy George W. Bush stanie wreszcie przed Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości w Hadze za zbrodnie wojenne, których dokonał.
        • romad2447 Re: A co z Bushem W. 05.05.11, 07:33
          chamoobrona napisała:

          > Moim zdaniem prawdziwy powód do radości, nie tylko dla Amerykanów, ale dla całe
          > go świata, będzie tylko wtedy gdy George W. Bush stanie wreszcie przed Międzyna
          > rodowym Trybunałem Sprawiedliwości w Hadze za zbrodnie wojenne, których dokonał
          > .
          Szkoda,ze zapomniales o dyktatorach-mordercach ktorzy sprawoja wladze 40-50 lat,mordujac wlasnych ludzi.To Ci nie przeszkadza? Kadafi,Castro,Kim Ill Jong ?
          Bardzo jestes humanitarny.
    • qupaga o wiele za pozno, Osama byl juz emerytem, nie ma 03.05.11, 21:31
      co sie cieszyc, zabili go z zemsty i dla propagandy. Inna sparawa ze sie nalezalo, ale jescze w 2001
    • jacek_dp Re: Dlaczego Amerykanie się cieszą 03.05.11, 21:35
      Skąd wiesz że zabił? Widziałeś dowody?
      Proces sądowy wymyślono po to by skazywać ludzi PO UDOWODNIENIU WINY.
      bin Ladenowi niczego puki co nie udowodniono. Przyznał się do winy w kilku swoich oświadczeniach ale pewności że faktycznie za nie odpowiadał nie mamy.
      Gdyby w procesie przed sądem udowodniono mu winę to niech go sobie zabijają.
      • aqwa5 Re: Dlaczego Amerykanie się cieszą 04.05.11, 06:05
        puki, puki,...
        • jacek_dp Re: Dlaczego Amerykanie się cieszą 04.05.11, 07:51
          Zaiste błąd ortograficzny był w mojej wypowiedzi najważniejszy. Gratuluję intelektu.
    • wszystko_juz_bylo Dlaczego Amerykanie się cieszą 03.05.11, 22:50
      Plytka, uproszczona i NIEDOUCZONA analiza.
    • wasylzly Zal Ameryki 03.05.11, 22:58
      no coz, mozna tylko napisac, jak Polacy roznia sie od Amerykanow. U nas odstapilismy od kary smierci, reprezentujemy wartosci Unii Europeskiej -humnaitaryzmu, prawa do sadu i obrony. Dlatego moim zdaniem -metody dzialania usa, maja bardzo dwuznaczny charakter, sprzecznosc i niespojnosc wysylanych informacji - dla nas Europejczykow jest jeszcze jednym elementem niewaiarygodnosci i smiesznosci.
      Byc moze dla USA tan dziadek -byl kims waznym, dla Europy nikim, a dzikie akcje USA na terenach suwerennych krajo - nas poprostu przerazaja. My Europejczycy chcemy spokoju i wspolpracy z islamem. Niepotrzebujemy filmowanych nocnych nagonek na islam - codzienne zycie obywatela to nie tandetny hollywood.
      USA jest w swoich zabiegach, coraz bardziej osamotnione, coraz bardziej niezrozumiale, coraz bardziej niepokojace. Objecie rzadow przez demokratow, bylo swiatowa nadzieja -niestety pokojowy noblista -chyba nie zrozumial przeslania tego Europejskiego wyroznienia.

      Te filmiki z usa -niestety ale przypominaja mi jaskiniowcow , ktorzy ciesza sie bo zabili mamuta -nb.takie same pokazywano niby z Palestyny po 09/11. Roznicy nie widze.
      • porque Re: Zal Ameryki 03.05.11, 23:18
        Ale nie zal polglowkow jak ty. Rozpisal sie dzieciak i mysli, ze cos z tego wynika:) My Europejczycy, to moga mowic mieszkancy Europy na zachod od Odry:))
      • kosmosiki Osama != Islam 03.05.11, 23:30
        Nie wiem czy to troll czy faktycznie tak myśli?

        Primo gościu to nie stawiaj znaku równości pomiędzy fanatykami islamskimi, a religią Islamu. Fanatycy są tacy sami bez względu na religię.

        Secundo gościu Osama *przyznał* się do ataków terrorystycznych w wyniku których zginęło kilka tysięcy osób. Osama w momencie próby pojmania otoczył się swoimi dziećmi, żonami itd. jakby chciał prawa do uczciwego procesu to mógł z niego skorzystać i po prostu poddać się, wybrał mniej honorową drogę.
        • wasylzly Re: Osama != Islam 03.05.11, 23:48
          wasz idiotyzm poraza, dlatego jest jak jest - Ameryka przegrala juz dwie wojny w iraku i afganistanie w ktore wrobila sie wlasnymi klamstwani. Nie ma zadnych dowodow na udzial jakiegos pastucha bora-bora bin ladena, czy wirtualnej alkaidy w tym co sie dzialo w nyc. Zapelniony amerykanski oboz koncentracyjny guantanamo - nie dowiodl niczego, nawet najmniejszego zwiazku z islamem.
          Wrecz przeciwnie, w necie jest coraz wiecej dokumentow wskazujacych na inside job sluzb specjalnych. No to wlasnie byla okazja pojmac ben Ladena i osadzic go, ujawnic jego udzial w tzw.terroryzmie. Niestety nie udalo sie -dziadek zginal jak bojownik -walczac do konca zycia, nawet stracil helikopter ? rozwalily sie na murze elitarne jednostki ?
          USA jest naszym sojusznikiem, ale byc moze lepiej jak uslyszy trzezwa ocene tego co robia od przyjaciol, jak maja byc wysmiani przez antyamerykanow.
          • porque Re: Osama != Islam 04.05.11, 04:35
            wasylzly napisał:

            >w necie jest coraz wiecej dokumentow wskazujacych na inside job sluzb specjalnych.

            Hahaha, w necie sa dowody na wszystko; poczawszy od spotkan z ufoludkami, splodzenia przez koze diabla, jak falszowano ladowanie na ksiezycu, wczorajsze spotkanie z Elvisem Presleyem i nieskonczona ilosc idiotyzmow dla polglowkow jak ty. Idz z tymi rewelacjami do przedszkolakow ale i tam sa juz bystrzaki, ktore wysmieja cie z internetowych "dokumentow":)) A tutaj twoje dywagacje tylko dyskwalifikuja cie do powaznego traktowania.
        • qupaga Osama nie byl uzbrojony, tarczy z kobiety tez nie 04.05.11, 00:55
          WASHINGTON — The White House on Tuesday substantially revised its version of Osama bin Laden's death, revealing the al-Qaida leader was not armed when he was shot in the head by U.S. Commandoes.

          A spokesman for President Barack Obama also backtracked on earlier White House claims that bin Laden used his wife as a human shield to protect himself.

          Now, officials say a woman who was not bin Laden's wife rushed U.S. Assaulters and was injured, not killed.

          One woman did die in the raid, but she was caught in the "crossfire" of a firefight on a separate floor of the large compound in Abbottabad, Pakistan



      • kuciapka1938 wasylzly gadasz tak dla jaj albo nic nie rocumiesz 04.05.11, 09:55
        W moim przekonaniu działania amerykanów są racjonalne i w pożądku Ty chcesz współpracy z islamem to tak jakbyś chciał żyć raze z jadowitą żmiją Muszą upłynąć wieki aby ci ludzie potrafili pojąć i dostosować sie do naszego systemu Masz najlepszy przykład z ich własnego podwórka Trzymani silną ręką za mordy są jako tako razem i pod bbatem potrafią współistnieć a jak reżym z jakiegoś powodu pada wtedy ci straceńcy walczą ze sobą a jak się znajdzie taki Bin Laden i wskaże im wroga z zewnątrz to go będą tego wroga wskazanego bić i poniewierać i żadne racjonalne działania nie spowodują zmiany ich mentalności Nie tylko amerykanie mają przeca z tymi bandytami do czynienia ale kraje zachodniej europy mają to samo Nasralachy choćbyś kupkę zrobił to będą gryźli rękę która ich karmi A najgorsze że wykożystują to że można do nas przyjeżdżać , pracować ale równocześnie myślą jakby tu niewiernym zrobić jakieś kosmiczne świństwo Czy ktoś przyjeżdża do nasralachów niby gość i podkłada im bąby Dla nich nasz świat to świat zła i należy wszelkimi dostępnymi środkami z tym światem walczyć Zdajesz sobie chyba sprawę że wpuszczanie tej dziczy do nas to tak jak wpuszczenie na swoje piersi skorpionów Połażą połażą po tej piersi mleka się napiją a i tak w którymś najmniej oczekiwanym momencie wbiją śmiertelny kolec Natomiast co do moralności amerykanów to ja ich dobrze rozumię nie będzi nikt podskakiwał bo go osądzą i zamkną i powieszą a jak jst taka historia jak z tym bydlakiem Osamą to go likwidują bo wiedzą że wg demokratycznych reguł postępowanie jest beznadziejne i wlekło by się może nawet dziesięciolecia a tu czas nagli bo nastepne głowy odrastają więc wysyła się komandosów aby te głowy odrąbać besti Na koniec nasza sytuacja znalazł się kurdupelek Kaczorek który demokrację ma w dupie i wykożystuje ją do przejęcia władzy nie przebierają w środkach Jak myślisz byłoby to do zrealizowania w ameryce Dawno CIA najęłoby ukraińców albo kubańczyków aby bydlaka zlikwidować bez sądu I pod wiela będzie u nas taka sytuacja że jest możliwy pucz i przejęcie władzy wbrew i przy pomocy jednocześnie demokracji to będzie nędza i aby się dorobić będziemy jeździć do ameryki albo do niemiec czy anglii
        Pomyś a dojdziesz też do takich wniosków
    • wszystko_juz_bylo Dlaczego Amerykanie się cieszą 04.05.11, 00:51
      “Część Amerykanów cieszy się” zapewniam, tylko czesc. Cieszy sie ta tzw. twardoglowa, konserwatywana i religijnie fundamentalna czesc.

      Na poczatek to Zachod nie toczy wojny z Osama. Nie tedy przebiega ten front i postawienie sprawy w ten sposob to NIESAMOWITE malo inteligentne i NIEBEZPIECZNE uproszczenie.

      Wiele jest takze glosow (prywatne rozmowy jak i glosy w prasie) , ktore mowia otwarcie o byciu zniesmaczonym owym widowiskiem gawiedzi tanczacej na ulicy z flagami i piwem w lapie jako ze to sie po prostu nie godzi. Bez wzgledu na to kim byl Osama. Tak wiec Panie blogerze prawde Pan pisze ze czesc spoleczenstwa wylegla na ulice i sie cieszy z igrzysk ale czesc siedzi w domu przed telewizorem zniesmaczona z wyrazem “szczeka czlowiekowi opada” Musi Pan wiedziec bowiem (bo nie wiem czy Pan wie), ze spoleczenswo amerykanskie jest mocno spolaryzowane. Wyglada to troche tak jak w Polsce, tzn. mocno “partiotyczna”, konserwatywna, fundamentalistycznie religijna, podajna na populistyczne hasla prawica i myslaca troche bardziej elastycznie, bardziej liberalna, otwarta na swiat, widzaca rzeczywistosc nie jako bialo czarny obrazek ale jako system naczyn polaczonych lewica i niestety NIEWIELE POSRODKU. I jakkolwiek nikt za Osama nie plakal (stalo sie co sie musialo i mialo wczesniej czy pozniej stac) to m.w. polowa Amerykanow (ta wlasnie polowa ktora wybrala Obame) nie widziala powodu do tancow na ulicy i patrzyla na nie z taka sama odraza z jaka np. czesc polskiego spoleczenstwa postrzega caly cyrk Smolenski PiS’u ktory sie odbywa w praise I na Krakowskim Przedmniesciu.

      To ze na Osamie wykonano wyrok nikogo specjalnie nie dziwi i zapewniam, nikt nad tym nie ubolewa czy placze. Jednakze Pan splaszcza i niejako deformuje problem. Sugeruje Pan cos podobnego jak ci co mowia ze jak ktos nie jest za pomnikiem Kaczynskiego na Przedmiesciu to nie jest patriota. U Pana to wychodzi na to ze “większość Amerykanów to doskonale rozumie” (rozumiem ze to ci co potancowuja na ulicach z flagami) ze Osame trzeba bylo wytropic i sprzatnac. Fakt, spoleczenstwo to rozumie. Co nie znaczy ze wypada tanczyc na ulicy A CO WAZNIEJSZE trzeba tez rozumiec, ze jako iz swiat nie jest tak infantylnie prosty jakby sie niektorym wydawalo, “zalatwienie” Osamy nic nie gwarantuje – nie jest to bynajmniej 9 maja 1945 jak juz Pan robi porownania to Hitlera. Nie ma tu mowy o zawieszeniu broni. NIC nie zostalo unicestwione. Niczemu na dluzsza mete nie zapobieglismy. Wie Pan co mowia niektorzy, troche myslacy o wiekszym swiecie Amerykanie? War on terror, war on dandruff. Co znaczy mniej wiecej tyle, ze sobie mozna "oglosic" wojne z terroryzmem z takim samym skutkiem jak z lupiezem. Populistyczne gadanie i populistyczny "sukces" (Osama)

      Szczegolnie mnie zas ubawila (i przerazila) beztroska zdania “Ani Ameryka, ani cały Zachód nie szukały starcia z Al-Kaidą” Uczyl sie Pan kiedys historii? I Ameryka i Zachod od ponad twustu lat prowadaza polityka aktywnej ingerencji w swiecie islamu. I jakkolwiek nie ma usprawiedliwinia terroryzmy to istnieje tzw. kontekst. Wie Pan ile zginelo cywili - Irakijczykow od daty wkroczenia rzadu Bush’a do Iraku? Setki tysiecy. Ci ludzie ludzie w oczach zachodu polegli jako tzw. war casualties zas w oczach wielu muzulmanow sa postrzegani jako ofiary bezprawia (tak zreszta jak Zachod postrzega ofiary 9/11). Przez fundamentalisow muzulmanskich (takich jak Osama) sa oni mszczeni (patrz 9/11). I tak mozemy dalej w kolko i dlugo.

      Brak doglebnej analizy i dalekowrocznosci. Niedouczenie prosze Pana.
      • g00sman Re: Dlaczego Amerykanie się cieszą 04.05.11, 01:08
        Ot słusznie - jak zacząłem pisać swojego posta, Twojego jeszcze nie było. Gdybym przeczytał, to pewnie bym nie dublował.
        • wszystko_juz_bylo Re: Dlaczego Amerykanie się cieszą 04.05.11, 14:36
          Nie, bardzo dobrze. Im wiecej glosow tym lepiej. A poza tym u Ciebie tak bardziej z poczuciem humoru, mozna sie usmiechnac nad postem.
      • voytexbezportek Re: Dlaczego Amerykanie się cieszą 04.05.11, 01:16
        Tylko "twardoglowi" Amerykanie sie ciesza w/g ciebie ? Skad ty to wiesz ? Ah, prawda; to ta twoja " dalekowzropcznosc " i umiejetnosc przeprowadzenia "doglebnej analizy". Masowego morderce psychopate (Jedwabne - stodola, Nowy Jork - wiezowce WTC; ludzie spaleni zywcem, zadnej roznicy; tylko metody bardziej "nowoczesne") dosiegla reka sprawiedliwosci i ludzie sie ciesza. Zadnych "doglebnych analiz" tu nie potrzeba. Jesli nie ma usprawiedliwienia dla terroryzmu (bo nie ma) , to zaden "kontekst" nie ma znaczenia. Jesli szukasz "kontekstow" , to zanczy , ze szukasz usprawiedliwienia.
        • wszystko_juz_bylo Re: Dlaczego Amerykanie się cieszą 04.05.11, 14:14
          Stad miedzy innymi ze tu mieszkam, obcuje z ludzmi, uczestnicze w zyciu spolecznym, czytam (duzo) tutejszej prasy i slucham radia.
        • wszystko_juz_bylo Re: Dlaczego Amerykanie się cieszą 04.05.11, 14:24
          "...Zadnych "doglebnych analiz" tu nie potrzeba. Jesli nie ma usprawiedliwienia dla terroryz mu (bo nie ma) , to zaden "kontekst" nie ma znaczenia. Jesli szukasz "kontekst ow" , to zanczy , ze szukasz usprawiedliwienia."

          Jak wkrotce (w odwecie) wysadza jakas nastepna ambasade "Zachodu" to jak bedziesz popijac kawke przed telewizorem ogladajac zgliszcza to na nie zapomnij sobie przypomniec o tym ze przeciez miales dzisiaj racje. Taka mysl, rozumiem, dodaje poczucia komfortu. Niestety nie wszystko w zyciu przeklada sie na sprawiedliwe racje. Czasami trzeba dazyc do tego co ma sens. Moze to kiedys zrozumiesz.
          • voytexbezportek Re: Dlaczego Amerykanie się cieszą 04.05.11, 16:34
            HAHA, to kto w/g ciebie bedzie odpowiedzialny za "wysadzenie jakiejs nastepnej ambasady "(przez terrorystow) ? Moja odpowiedz: terrorysci. Twoja odpowiedz ,hmm..... "zachod" ? , USA ? "sami sobie jestesmy winni bo ......" ? jakis "kontekst" ? Studiowanie mentalnosci terrorystow, ich powiazan z Islamem jest jak najbardziej wskazane, ale jakiekolwiek usprawiedliwianie terrorystow to slepy zaulek i nie ma "sensu".
    • g00sman Dlaczego Amerykanie się cieszą 04.05.11, 01:06
      A redaktor Węglarczyk, widzę, dalej pieje z zachwytu. No to po kolei...

      "[...] Dla mnie rozdźwięk między radością Amerykanów a zdumieniem części moich kolegów świadczy natomiast o całkowitym niezrozumieniu tego, że jako Zachód od dziesięciu lat toczymy wojnę z wrogiem, który marzy tylko o jednym - by jak najwięcej z nas wymordować."

      "Jajakozachód", Panie Redaktorze? Jedno zdanie, ze trzy bzdury. Po pierwsze, nawet przy założeniu, że jakiś mityczny "Zachód" faktycznie miał być w stanie wojny z bin Ladenem, Polska z pewnością do tego "Zachodu" nie należy (nawiasem mówiąc nie wiem po co się tam pcha). W związku z czym bin Laden z całą pewnością nie chciał wymordować "nas". Chyba, że red. Węglarczyk ma jakiś osobisty zatarg z bin Ladenem, ma na myśli siebie i używa "pluralis maiestiaticus". Po drugie, jeśli red. Węglarczyk widzi początek tego konfliktu dziesięć lat temu, to zaczynam rozumieć, czemu tego konfliktu nie rozumie. Po trzecie, jest częściowo prawdą, że bin Laden prowadził wojnę ze Stanami. Ale tylko częściowo, bo jego celem bynajmniej nie było zniszczenie USA, tylko skłonienie do zmiany polityki na Bliskim Wschodzie. Tak więc to nie nasza wojna. Po czwarte wreszcie, red. Węglarczyk przespał fakt, że zamachy Al Kaidy były ODPOWIEDZIĄ na działania USA (i nie tylko). Po piąte, przegapił mało znaczący fakt, że liczba ofiar Al Kaidy jest śmieszna w porównaniu z ofiarami akcji amerykańskich. Ach, zapomniałem! Cywile, których lubi red. Węglarczyk mają dużo większą wartość, niż cywile nielubiani.

      "Ani Ameryka, ani cały Zachód nie szukały starcia z Al-Kaidą. Polacy zapytani 10 września 2001 r. o to, czy Osama ben Laden jest naszym wrogiem, stuknęliby się w czoło."

      I Polacy mieliby rację. Wielu (np. koledzy pana redaktora) do tej pory się stuka. Polacy to jednak w gruncie rzeczy rozsądny naród. O tym "Zachodzie" już pisałem wyżej, nie będę się powtarzał. A jeśli Ameryka nie szukała starcia z Al-Kaidą, to ja red. Węglarczykowi życzę, żeby jeszcze kiedyś udało mu się zamieszkać w państwie, w którym USA osadzą jakiś przyjemny, sprzyjający rząd, podobny do Al-Saudów (ale może być ktoś inny z Bliskiego Wschodu), a potem zobaczyć stacjonujące tam wojska amerykańskie które delikatnie dają do zrozumienia, że rząd ten ma rację. Niektórych radzieckie bazy wojskowe w Polsce nic nie nauczyły...

      "A jednak wojna przyszła nieproszona do nas - w każdym z największych ataków Al-Kaidy i jej sojuszników od 2001 r. zginęli Polacy."

      Znowu ci "my". Wojna do nas przyszła? Zróbmy licytację! Red. Węglarczyk poda listę państw "Zachodnich" w których stacjonują wojska państw islamskich, a ja w zamian za to przedstawię listę państw islamskich, w które trafiły amerykańskie pociski, albo przejechały po nich amerykańskie czołgi. Z ostatnich 20 lat, powiedzmy. Może jak porównamy listy, to redaktorowi się coś wyklaruje, np. kierunek przychodzenia wojny.

      "W ataku na dyskotekę na Bali w 2002 r. zginęła moja koleżanka z "Gazety" i jedna z najbardziej zagorzałych znanych mi pacyfistek."

      Ojoj, to paskudnie! Założę się, że od amerykańskiej bomby jeszcze nigdy nie zginął żaden pacyfista!

      "Polacy przez nikogo nie pytani stali się stroną tej wojny. Amerykanie cieszą się ze śmierci Osamy podobnie jak i oni, i my cieszyliśmy się w 1945 r. ze śmierci Adolfa Hitlera."

      Jeśli ktoś cieszy się ze śmierci bin Ladena tak, jak ze śmierci Hitlera, to najprawdopodobniej ktoś mu w dzieciństwie książki do historii pochował, albo jest idiotą.

      "Osama ben Laden był naszym śmiertelnym wrogiem. Jego śmierć jest i naszym zwycięstwem."

      Pan Redaktor zapomniał jeszcze o sztandarowym haśle każdego półupośledzonego amerykańskiego patrioty z Alabamy: "THEY HATE US FOR OUR FREEDOM! THEY HATE DEMOCRACY!"
    • indris Węglarczyk i wszystko jasne 04.05.11, 01:08
      Nie ma takiej amerykańskiej głupoty, barbarzyństwa czy zbrodni, których by Węglarczyk nie "obronił". Do dzisiaj pamiętam jego teksty przed i w czasie agresji na Irak w roku 2003.
      Jego stosunek do USA jest taki, jak PRL-owskiej "Trybuny Ludu" do ZSRR.
    • honeyr Z jakiej choinki urwał się Węglarczyk? 04.05.11, 01:21
      Każdy jego tekst przypomina po prostu ględzenie laika z ulicy, albo zdyktowane na kolanie zalecenia jakiegoś neokonsiego think-tanku.
      Bin Ladena dopadła sprawiedliwość, ale co ma do tego oczekiwanie entuzjazmu z udziału w idiotycznej wojnie? Co to w ogóle za wnioskowania? Co niby wspolnego z bin Ladenem miala zbrodnicza wojna w Iraku, która u Węglarczyka wzbudza taki kretyński entuzjazm?
      Niech Węglarczyk nie chrzani, tylko się douczy, zamiast płodzić mierne propagandówki, przypominające kowbojskie bredzenia Busha i Cheneya.

    • qavtan Dlaczego Amerykanie się cieszą 04.05.11, 07:56
      W artykule brakuje informacji o terrorystach, których "Zachód" sam w swoim czasie wyszkolił.

      Co do Osamy - każdy przestępca zasługuje na sprawiedliwy proces, w trakcie którego świat mógłby się czegoś ciekawego dowiedzieć.
    • romad2447 Dlaczego Amerykanie się cieszą 04.05.11, 08:31
      wszystko-juz-bylo

      Zanim zaczniesz pisac na Busha i Ameryke,zobacz druga strone.
      Jak Saddam Husein doszedl do wladzy,jak rzadzil,i sprawdz ofiary jego dyktatorskiego rezimu?
      Dzieki Bushowi i USA w Iraku odbywaja sie wolne wybory.Ale dla takich jak Ty to nie jest wazne.
    • hardy1 Re: Dlaczego Amerykanie się cieszą 04.05.11, 15:07
      Wreszcie uczciwy komentarz. Tak samo odczuwam radość ze śmierci jednego z największych zbrodniarzy. To naturalne i ludzkie że za zbrodnie, masowe morderstwa należy się kara śmierci. Wszystkie inne "gdybania" nawiedzonych dziennikarzy to bajka dla naiwnych, rozzuchwalająca przestępców i doprowadzająca do kolejnych zbrodni.
      Idealizm to w niebie i w powiastkach dla dzieci ale nie nie w życiu. Kto chce to niech nadstawia mordercom "drugi policzek"...tylko długo nie pożyłby a zbrodniarz by triumfował. Na przemoc należy odpowiadać odpowiednią reakcją aby zlikwidować kolejne zagrożenie i ukarać za zbrodnie .
      • wszystko_juz_bylo Re: Dlaczego Amerykanie się cieszą 04.05.11, 15:40
        Mhm. Tak mniej wiecej wlasnie mysla talibowie. O nas. Tylko ze oni nie maja racji. My ja mamy.
        • voytexbezportek naprawde ???? 05.05.11, 16:17
          Tak Talibowie mysla ? Talibowie "mysla" , ze zgodnie z ich pojmowaniem Koranu, moga nas zabic poniewaz jestesmy niewiernymi. My natomiast chcemy tylko unieszkodliwic terrorystow .
          • wszystko_juz_bylo Re: naprawde ???? 05.05.11, 21:11
            No to jeszcze raz. Nie jest istotne co Ty myslisz ze talibowie maja brawo myslec. Istotne jest to co talibowie mysla ze mysla. No i sprawdz sobie jeszcze definicje terroryzmu bo w wielu przypadkach akcje US kwalifikuja sie jako wlasnie terroryzm i to wedlug uznawanego prawa miedzynarodowego.
            • voytexbezportek Re: naprawde ???? 06.05.11, 01:46
              Nie potrzeba sprawdzac definicji, wystarczy zdrowy rozsadek. Jesli, z moralnego punktu widzenia stawiasz znak rownosci miedzy dzialaniami terrorystow islamskich i USA , to koncze dyskusje. Wszedles w strefe paranoii i nonsensu.
              • wszystko_juz_bylo Re: naprawde ???? 06.05.11, 07:26
                Nie, definicje sa, np. ta UN'u (polecam). A dyskusje, prosze uprzejmie, mozesz zakanczyc. Moze sie kiedys zglosisz znowu jak sie zdecudujesz myslec na wlasny rachunek i innymi kategoriami niz zapodawana Ci sieczka medialna.
    • 3744meriva Dlaczego Amerykanie się cieszą 05.05.11, 01:10
      Nie lepiej byłoby zostawić kraje muzułmańskie im samym. Jak mają takie pocieszne hobby, żeby się wysadzać w powietrze i to w najbardziej licznym towarzystwie to dlaczego w tym im przeszkadzać. Niech publicznie obrąbują dłonie i stopy, kamieniują lub biczują, niech mają Policję pilnującą na ulicach i w domach moralności. Ubaw po pachy. Niech się ubierają się od stóp do głów na czarno i to w klimacie supergorącym. Ich kultura, ich religia, ich genialny szariat i ich interes. Do maksimum uszczelnić granice, nie w puszczać do Zachodu tych porąbanych terrorystów lub kandydatów na konsumentów 72 hurys w Paradyzie. W Europie zero tolerancji dla ich wariackiego szariatu i podobnych innych idiotycznych zachcianek. Nie muszą tutaj być. Jak się nie podoba to droga wolna np. do Arabii Sudyjskiej z Mekką na czele. Ropę naftową i tak będą musieli sprzedać na rynkach międzynarodowych bo nic innego nie mają. Będzie święty spokój i wyznawcy Allacha nie będą mogli narzekać, że ich ogólnie marna sytuacja jest spowodowana ingerencją zewnętrzną a szczególnie wtrącaniem się USA i bazami USA.
      • g00sman Re: Dlaczego Amerykanie się cieszą 05.05.11, 04:53
        3744meriva napisał:

        > Nie lepiej byłoby zostawić kraje muzułmańskie im samym. Jak mają takie pocieszn
        > e hobby, żeby się wysadzać w powietrze i to w najbardziej licznym towarzystwie
        > to dlaczego w tym im przeszkadzać. Niech publicznie obrąbują dłonie i stopy, ka
        > mieniują lub biczują, niech mają Policję pilnującą na ulicach i w domach moraln
        > ości. Ubaw po pachy. Niech się ubierają się od stóp do głów na czarno i to w k
        > limacie supergorącym. Ich kultura, ich religia, ich genialny szariat i ich inte
        > res. Do maksimum uszczelnić granice, nie w puszczać do Zachodu tych porąbanych
        > terrorystów lub kandydatów na konsumentów 72 hurys w Paradyzie. W Europie zero
        > tolerancji dla ich wariackiego szariatu i podobnych innych idiotycznych zachcia
        > nek. Nie muszą tutaj być. Jak się nie podoba to droga wolna np. do Arabii Sudyj
        > skiej z Mekką na czele. Ropę naftową i tak będą musieli sprzedać na rynkach mię
        > dzynarodowych bo nic innego nie mają. Będzie święty spokój i wyznawcy Allacha n
        > ie będą mogli narzekać, że ich ogólnie marna sytuacja jest spowodowana ingerenc
        > ją zewnętrzną a szczególnie wtrącaniem się USA i bazami USA.

        Hehe, no popatrz, właśnie w pewnym uproszczeniu przedstawiłeś całą politykę Bin Ladena! Widzisz, jaki to rozsądny chłop był? :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja