Geronimo EKIA. Wróg zabity podczas akcji

04.05.11, 07:25
Ja tam nie popieram terrorystów, ale egzekucja na bezbronnym człowieku to nowe słowo w demokratyzacji świata.
Usa w ostatnich latach (nawet tylko w tym roku) zabiło wielokrotnie wiecej bezbronnych cywilów w imię wprowadzenia demokracji i postępu.

Czym to się różni od tego co robia bandyci?
    • krwawy_krolik Co to za prymitywizm 04.05.11, 07:40
      "Kulka w łeb była znacznie lepszym i prostszym rozwiązaniem."
      • andrzejto1 Re: Co to za prymitywizm 04.05.11, 09:42
        krwawy_krolik napisał:

        > "Kulka w łeb była znacznie lepszym i prostszym rozwiązaniem."
        • m_16 Re: Co to za prymitywizm 04.05.11, 13:37
          Biedny durniu....jeśli można zorganizować porwanie by zażądać wypuszczenia kogoś to tym łatwiej można zorganizować zamach odwetowy......Więc zamachy i tak nastąpią.....I będą gorsze niż porwania bo porwanych dla wymiany można -przynajmniej w teorii -odbić -a na przykład wysadzonych wpowietrze w pociągu - z pewnością nie....

          Dodatkowo -kretynie - cel nie uświęca środków -ja też mogę powiedzieć że zamiast znosić podobnych tobie kretynów, lepiej jest was zagazować a potem spalić.....Bo problemów mniej......Tylko że cywilizacja polega na czymś innym.....A normy o których mowa przyjęto także dlatego że w dłuższej perspektywie to one się bardziej opłacają....


          Jezu....gdzie rodzą się takie bezmózgie śmieci jak ty...
      • tstawiu Re: Co to za prymitywizm 04.05.11, 10:07
        Nie prymitywizm a czysty realizm czego zaślepieni amerykanożercy nie chcą zauważyć.
        • m_16 Re: Co to za prymitywizm 04.05.11, 13:40
          Bzdura....następnym razem zastrzelą tak kolejnego podejrzanego o terroryzm, potem kolejnego.....i nagle obudzimy się w świecie gdzie każdy przeciwnik Ameryki może zostać zabity...nawet jeśli sam nie jest mordercą......Zapoznaj się z terminem "równia pochyła"....

          Nie chodzi o Osamę który faktycznie mógł być winny....chodzi o zasady......
          • chamoobrona Polecam 04.05.11, 14:16
            www.youtube.com/watch?v=cZ0i0YTvkxc&feature=related
            • m_16 Re: Polecam 04.05.11, 15:32
              Ciekawe...ale mimo wszystko wahałbym się wchodzić w tego rodzaju dyskusję....wiem że debta na temat teorii spiskowych jest złożona i obejmuje wiele kwestiii....choć mam zamiłowanie do kłócenia się - to zakres tematów przekracza moje kompetencje....

              Sadzę że dociekania nie należy zaczynać od 9/11 ale od tego co nastąpiło po nim....zamach mógł być prawdziwy ale ważne jest do czego został wykorzystany....A nawet jeśli coś tam ukartowano to niekoniecznie zrobiono to tak jak na filmie....a nawet jeśli to zbyt trudno będzie to precyzyjnie udowodnić.....lepiej myśleć o tym do czego USA wykorzystało zamach w WTC.....
              • chamoobrona Re: Polecam jeszcze to: 04.05.11, 16:46
                www.youtube.com/watch?v=uj2bf08orOk&feature=related
                Generalnie cały film jest warty obejrzenia!
                • porque Re: Polecam jeszcze to: 04.05.11, 22:36
                  chamoobrona napisała:

                  > rel="nofollow">www.youtube.com/watch?v=uj2bf08orOk&feature=related
                  > Generalnie cały film jest warty obejrzenia!

                  Generalnie to niewielu juz idiotow pozostalo jak ty:)))
                  • m_16 Re: Polecam jeszcze to: 05.05.11, 01:00
                    Sameś głupek -nie wierzęw teorie spiskowe -ale niektóre ich argumenty wymagają rzetelnej aanalizy nim się je odrzuci...Stać cię na nią?
      • ponury_swiniarz Przyslowiowa kulka w łeb 04.05.11, 15:24
        byla o wiele pepszym rozwiazaniem dla Amerykanow niz osadzenie i process, w ktorym mogloba wyjsc na jaw rozne ciekawe fakty na temat ich dzialalnosci na bliskim i dalekim wschodzie.
    • pantera03 Geronimo EKIA. Wróg zabity podczas akcji 04.05.11, 07:57
      Jaki tam zabity! Wyciągnęli Osamę z lodówki, strzelili mu w głowę i teraz Obama się nadyma jak indyk. Potrzebował wyborczego sukcesu wiec Pakistancy, zapewne za drobna odpłatnością, udostępnili Amerykom zamrożonego Osamę a dalej Amerykańcy zorganizowali cały cyrk z komandosami i cala reszta. Zresztą maja wprawę, bo zapewne wszyscy pamiętają ta aferę z rzekomym odbiciem przez komandosów tej "porwanej" żołnierki w Iraku. tez byli i komandosi i nagranie i cala góra generałów przysięgała ze to najświętsza prawda a jak wyszło każdy wie. Okazało się ze Irakijczycy sami wezwali Amerykańców, przynieśli ja do nich i nie było żadnego odbicia. Tym razem jest dokładnie tak samo.
      • tstawiu Re: Geronimo EKIA. Wróg zabity podczas akcji 04.05.11, 10:09
        A ty widziałeś tą lodówke i wiesz jak było,LOL!
        • w_goroncej_wodzie_company Re: Geronimo EKIA. Wróg zabity podczas akcji 04.05.11, 11:13
          tstawiu napisał:

          > A ty widziałeś tą lodówke i wiesz jak było,LOL!

          na pewno nie widział! ale ty też nie bądź dziecinnie naiwny - sami USAmani nie wiedzą, jaką wersję wydarzeń "sprzedać" światu - najpierw mówili, że Osama się bronił, potem stwierdzili, że nie miał broni...
          no więc jak? stoczyli heroiczny bój z wrogiem nr 1 USA, czy przeprowadzili egzekucję?

          nie bronię Bin Ladena, ale coraz częściej jestem zachowaniem USAmanów zniesmaczony...
          • tstawiu Re: Geronimo EKIA. Wróg zabity podczas akcji 04.05.11, 11:22
            a co to ma za znaczenie czy sie bronił czy nie?tamten widział lodówke z nim!
            • m_16 Re: Geronimo EKIA. Wróg zabity podczas akcji 04.05.11, 13:48
              Nie rżnij głupa.....szło o pokazanie że Amerykanie mogą łatwo łgać.....Jeśli Osama nie miał broni a go zastrzelili to już to może być dostateczną przesłanką dla uznania że mamy do czynienia z egzekucją.....podobnie jeśli wydano im rozkaz "zabijcie go jeśli WYRAŹNIE się nie podda".....Co to znaczy wyrażnie?.....Zawsze ktoś może powiedzieć że uniesione do góry ręce to mało bo a nuż jest obwieszony ładunkami wybuchowymi...itp....

              Wysłali żołnierzy by zabić -i samo to powinno wzbudzić -co najmniej- masę wątpliwośći.....
      • antekguma1 Re: Geronimo EKIA. Wróg zabity podczas akcji 04.05.11, 10:52
        Jeśli w tej całej opowieści jest rzeczywiste coś prawdziwego, to zostawienie Bin Ladena przy życiu bardzo bu utrudniło utrzymanie w tajemnicy prawdy o 11 września i wielu innych niby to terroryzmów. Hamerykanie to notoryczni kłamcy. Przyzwyczaili już świat do tych swoich kłamstw, że każde następne kłamstwo większość łyka to jak pelikan kluski nie zastanawiający się czy to ma jakiś sens. Ludzie którzy tym kierują to pojeby którym się zamarzyło być władcami ziemi.
    • loppe Rzecznik Białego Domu - konferencja prasowa 04.05.11, 07:58
      Wczoraj oglądałem w CNN - rzecznik prezydenta Obamy wyraźnie powiedział że w ataku brały udział 2 helikoptery (nie 4 jak media pitola od 2 dni) z których jeden owszem został zniszczony.
      • amenominakanushi-pan-poczatku Re: Rzecznik Białego Domu - konferencja prasowa 04.05.11, 10:41
        79 komandosów, pies i trup Osamy nie zmieściłoby się do jednego chinooka, bo te zabierają w zależności od wersji od 33 do 55 osób i nie latają nad samą ziemią ze względu na swoją wielkość.
        • loppe Re: Rzecznik Białego Domu - konferencja prasowa 04.05.11, 12:21
          Zgadza się. Bo i komandosów było mniej niż tu napisali:))
          • loppe Re: Rzecznik Białego Domu - konferencja prasowa 04.05.11, 12:22


            Te pierwsze relacje medialne bo nagłych dramatycznych wydarzeniach są tak debilne, że w zasadzie nalezy odczekać kilka dni zanim człowiek zacznie być informowany (to samo Smoleńsk)
    • alinaw1 Geronimo EKIA. Wróg zabity podczas akcji 04.05.11, 07:59
      Był uzbrojony czy nie? Historia jak z filmu. Ta rezydencja tak blisko innych domostw i nikt (choćby sąsiedzi, listonosz, urzędnik) nie wiedzieli czy ktoś i kto tam mieszka? Pakistańczycy nie są jak moi warszawscy sąsiedzi- ich interesują ludzie dookoła. Możliwe, ze była tam przy okazji jakaś mistyfikacja (żona wychodziła, miała jakieś inne nazwisko), a co z dziećmi? Nie wychodziły na zewnątrz? I to sąsiedztwo akademii wojskowej- groteska. USA puszczają bez kontaktu ze swym oficjalnym sojusznikiem - komandosów i helikoptery, broń, załatwiają sprawę (40 min. to dużo), wracają, a Pakistan, na obszarze którego rozgrywa się akcja nic o tym nie wie. To pogwałcenie praw międzynarodowych ale w imię wyższego dobra. Nie wiem, ale abstrahując od tej konkretnej sytuacji- to przerażające...
      • tstawiu Re: Geronimo EKIA. Wróg zabity podczas akcji 04.05.11, 10:11
        >to pogwałcenie praw międzynarodowych
        biegnij do ONZ-u ze skargą,szybko!
    • robcio35 A ja uważam że 04.05.11, 08:11
      należało Bin Ladena złapać żywcem i pokazać całemu światu że jest zwykłym człowiekiem który nie uniknie sądu. Nie skazałbym go na śmierć, ale na dożywotnie więzienie, tak aby wszyscy widzieli jak powoli się starzeje i jak bardzo jest żałosny.

      Uważam również że dziennikarz ma obowiązek zachować intelektualna neutralność i nie "zabarwiać" artykułu swoją osobistą opinią, taką jak "lepiej było dać kulkę w głowę".

      Pozdrawiam.
      • krwawy_krolik Re: A ja uważam że 04.05.11, 08:15
        Tego artykulu nie pisal dziennikarz, tylko klakier ktory sie spuszcza w portki na widok komandosa.
        • ubiquitousghost88 Gnida gnidzie kazała coś napisać. Ona nie sprawdza 04.05.11, 09:42
          ...bo po co?
          A zresztą, Polacy przyzwyczajeni do "kulek w łeb", innego języka ich nie uczyli...


          krwawy_krolik napisał:

          > Tego artykulu nie pisal dziennikarz, tylko klakier ktory sie spuszcza w portki
          > na widok komandosa.
        • tstawiu Re: A ja uważam że 04.05.11, 10:12
          > Tego artykulu nie pisal dziennikarz, tylko klakier ktory sie spuszcza w portki
          > na widok komandosa.

          To tak jak ty na widok beżowego ścierwa wykrzykującego allah akbar!
          • krwawy_krolik Re: A ja uważam że 08.05.11, 20:11
            Szkoda mi ciebie, bo glupi jestes.
      • hit.and.run Re: A ja uważam że 04.05.11, 09:55
        robcio35 napisał:

        > należało Bin Ladena złapać żywcem i pokazać całemu światu że jest zwykłym człow
        > iekiem który nie uniknie sądu. Nie skazałbym go na śmierć, ale na dożywotnie wi
        > ęzienie, tak aby wszyscy widzieli jak powoli się starzeje i jak bardzo jest żał
        > osny.
        >
        > Uważam również że dziennikarz ma obowiązek zachować intelektualna neutralność i
        > nie "zabarwiać" artykułu swoją osobistą opinią, taką jak "lepiej było dać kulk
        > ę w głowę".
        >


        Tak mistrzu, karmic, zywic i leczyc przez 40 lat na koszt podatnika. A w tym czasie walczyc z zamachowcami ktorzy wyp...la sie w powietrze na srodku Times Square "dotad az go nie uwolnia".
        • robcio35 Re: A ja uważam że 04.05.11, 10:28
          Argument "kosztu dla podatnika" jest śmieszny. Trzymanie Bin Ladena w więzieniu napewno taniej kosztowałoby niż naprawianie zepsutych reaktorów nuklearnych, albo finansowanie wojen, albo zatykanie dziur finansowych z powodowanych przez anarchiczną globalizację.

          Pozostawienie Bin Ladena żywym, nie dałoby argumentu ekstremistom do pomszczenia jego śmierci. A po za tym, pokazałoby młodym generacjom muzułamnów, że "zachód" może nie jest tak diabelski jak myślą. Itd...

          Szkoda że w tym całym chaosie niektórzy zapominają o tym co to jest godność człowieka, co to jest mądrość, co to jest przykład...
          • tstawiu Re: A ja uważam że 04.05.11, 11:29
            "Trzymanie Bin Ladena w więzieniu
            > napewno taniej kosztowałoby niż naprawianie zepsutych reaktorów nuklearnych"

            pewny jestes ze wzrost zagrozenia terrorystycznego przez kilka lat procesu bin ladena byłby tani?

            " Pozostawienie Bin Ladena żywym, nie dałoby argumentu ekstremistom do pomszczeni
            > a jego śmierci"

            Oni i bez jego śmierci przeprowadzali zamachy w jego imieniu wiec co by sie dzialo gdyby trafił do ciupy?

            "A po za tym, pokazałoby młodym generacjom muzułamnów, że "zachó
            > d" może nie jest tak diabelski jak myślą"

            ty k..wa naprawde jesteś naiwny jak dziecko:D

            "> Szkoda że w tym całym chaosie niektórzy zapominają o tym co to jest godność czł
            > owieka, co to jest mądrość, co to jest przykład..."

            powiedz to w oczy rodzinie Piotra Stańczaka któremu chłoptasie bin ladena obcięli głowe-wizyta u stomatologa gwarantowana...
    • olo-international Dobra relacja. Rzetelne dziennikarstwo. 04.05.11, 08:22
      Gratulacje dla autorów
      • insultdog Re: Dobra relacja. Rzetelne dziennikarstwo. 04.05.11, 09:29
        to chyba trzeba pogratulować amerykańskim dziennikarzom, bo tekst to kompilacja, którą można było napisać nie ruszając się z kraju. wartość dodana to ta urocza "kulka w łeb" najwyraźniej.
        • ubiquitousghost88 Ta "kulka w łeb" to jest to czym autor artykułu... 04.05.11, 09:46
          ...obszczał tekst oryginalny, aby nie było wątpliwości, że to jego dzieło...


          insultdog napisał:

          > to chyba trzeba pogratulować amerykańskim dziennikarzom, bo tekst to kompilacja
          > , którą można było napisać nie ruszając się z kraju. wartość dodana to ta urocz
          > a "kulka w łeb" najwyraźniej.
    • witoldpolak Jaki kryptonim nosiła ta akcja? 04.05.11, 08:25
      Amerykanie lubują się w nazywaniu takich akcji a tu cisza? Nieco dziwne.
      • koham.mihnika.copyright Geronimo to byl przeboj The Shadows 04.05.11, 12:45
        widac tam nadal pracuja lysi rockerzy.
    • nowotka1 Geronimo EKIA. Wróg zabity podczas akcji 04.05.11, 08:32
      Dawno temu ktoś napisał w pewnej Bardzo Ważnej Księdze, że kto mieczem wojuje, od miecza ginie. Nie ma się co rozczulać nad losem tego zbrodniarza nad zbrodniarze. Dostał to, na co zasłużył po tysięckrotnie. Byłoby mi żal natomiast przypadkowych, niewinnych ofiar, chociaż nie wydaje się prawdopodobne, aby osoby te nie wiedziały, z kim mieszkają. Być może zostały do tego zmuszone i traktowane jako żywe tarcze. W każdym razie z tej okazji, na przekór moim przedmówcom, składam WIELKIE GRATULACJE Stanom Zjednoczonym i ich sojusznikom.
      • antekguma1 Re: Geronimo EKIA. Wróg zabity podczas akcji 04.05.11, 10:55
        A ty łykasz bezkrytycznie te wiadomości jak pelikan kluski.
    • grosz-ek Jakoś jestem przyzwyczajony 04.05.11, 08:40
      do europejskiej tradycji sądowego trybu wydawania wyroków. Osama powinien zostać pojmany żywcem, osądzony i skazany na dożywocie. Tym się różnimy od bandytów, że cenimy każde życie.
      • andrzejto1 Re: Jakoś jestem przyzwyczajony 04.05.11, 09:47
        grosz-ek napisał:

        > do europejskiej tradycji sądowego trybu wydawania wyroków. Osama powinien zosta
        > ć pojmany żywcem, osądzony i skazany na dożywocie. Tym się różnimy od bandytów,
        > że cenimy każde życie.

        Weźmiesz na klatę potencjalne ofiary terrorystów, którzy na przykład chcieliby osamę wymienić na niewinnych ludzi?? Takie działania były podejmowane przez terrorystów od wielu lat. Łatwo jest snuć opowieści o wartościach. Gorzej ponosić odpowiedzialność.
        Szczególnie gdy będzie to robił ktoś inny.
        • hit.and.run Re: Jakoś jestem przyzwyczajony 04.05.11, 10:00
          andrzejto1 napisał:

          > Weźmiesz na klatę potencjalne ofiary terrorystów, którzy na przykład chcieliby
          > osamę wymienić na niewinnych ludzi?? Takie działania były podejmowane przez ter
          > rorystów od wielu lat. Łatwo jest snuć opowieści o wartościach. Gorzej ponosić
          > odpowiedzialność.
          > Szczególnie gdy będzie to robił ktoś inny.


          To sa tzw "humanitarni idioci" ktorzy myla prawa czlowieka ktory zabil np w afekcie z prawami czlowieka zabijajacego tysiace niewinnych w "imie walki religijnej".


          >
        • demolay666 Re: Jakoś jestem przyzwyczajony 04.05.11, 12:10
          hahaha ale smieszny tekst. baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo rzetelne dziennikarstwo :)
          Pozdrawiam wszystkie owieczki, ktore to łykają i kibicują usa hahaha.
          Pozdro 666!
      • tstawiu Re: Jakoś jestem przyzwyczajony 04.05.11, 10:17
        Przecież zginął na wojnie którą sam wydał Ameryce,a na wojnie się strzela a nie sądzi.Tak jest wszędzie.
    • kedzier47 do tych którzy płaczą ,ze tak nie można.. 04.05.11, 08:58
      Przypomnijcie sobie od początku jak było i odczepcie się od amerykanów .Zacznijcie krytykować wszystkie rządy ,które się tak rozliczają ze swoimi wrogami i niekoniecznie są to ''OSAMOWIE BEN LADENOWIE.Patrzcie co się dzieje zaraz za naszą granicą.
      Myślę ,że SPRAWIEDLIWOŚCI STAŁA SIĘ ZADOŚĆ i tyle w temacie .
      • sid_6.8 Re: do tych którzy płaczą ,ze tak nie można.. 04.05.11, 09:10
        I tym właśnie się różnimy od terrorystów prywatnych i państwowych
        • krwawy_krolik Re: do tych którzy płaczą ,ze tak nie można.. 04.05.11, 09:24
          Sprawiedliwosc to by byla, gdyby Osama stanal przed sadem. To byl samosad.
          • andrzejto1 Re: do tych którzy płaczą ,ze tak nie można.. 04.05.11, 09:50
            krwawy_krolik napisał:

            > Sprawiedliwosc to by byla, gdyby Osama stanal przed sadem. To byl samosad.

            Istnieje coś takiego, jak wydanie wyroku "In absentia", czyli bez obecności oskarżonego. W ten sposób na przykład skazywani byli kapusie w okupowanej Polsce. O wyrokach dowiadywali się od osób te wyroki wykonujących.
            • ubiquitousghost88 Ty się na czołg przesiądź. Alfę rozj.ebiesz... 04.05.11, 09:55
              andrzejto1 napisał:

              > krwawy_krolik napisał:
              >
              > > Sprawiedliwosc to by byla, gdyby Osama stanal przed sadem. To byl samosad
              > .
              >
              > Istnieje coś takiego, jak wydanie wyroku "In absentia", czyli bez obecności osk
              > arżonego. W ten sposób na przykład skazywani byli kapusie w okupowanej Polsce.
              > O wyrokach dowiadywali się od osób te wyroki wykonujących.
              >
              • andrzejto1 sensowne argumenty cię przerastają?? 04.05.11, 09:57
                ubiquitousghost88 napisał:

                > andrzejto1 napisał:
                >
                > > krwawy_krolik napisał:
                > >
                > > > Sprawiedliwosc to by byla, gdyby Osama stanal przed sadem. To byl s
                > amosad
                > > .
                > >
                > > Istnieje coś takiego, jak wydanie wyroku "In absentia", czyli bez obecnoś
                > ci osk
                > > arżonego. W ten sposób na przykład skazywani byli kapusie w okupowanej Po
                > lsce.
                > > O wyrokach dowiadywali się od osób te wyroki wykonujących.
                > >
                • m_16 Re: sensowne argumenty cię przerastają?? 04.05.11, 18:59
                  Człeku -przestań pie...ć

                  Wyroki in absentia są kontrowersyjne -to raz

                  USA -NIE UZNAJE takich wyroków - określone poprawki do konstytucji wykluczją przeprowadzanie procesów in absentia -przynajmniej w całości..................Innymi słowy goście pie... własne prawo i wartości...

                  A dwa -to pokaż mi proszę wyrok in absentia na bin Ladena wydany przez amerykański sąd....

                  I nie pie...że to nie ma znaczenia....że to formalność....bo prawo to właśnie te formalności....musiałaby się odbyć rozprawa-na której musiałby być obecny obrońca z urzędu (TAK TO ROBIONO W KONSPIRACJI)....

                  CZy Amerykanie zaoferowali Osamie choćby coś takiego?


                  NIE...

                  Więc twoja analogia z procedurami AK jest o kant dupy rozbić.....


                • ubiquitousghost88 16:1 (żyjesz jeszcze?) 04.05.11, 21:35
            • krwawy_krolik Re: do tych którzy płaczą ,ze tak nie można.. 08.05.11, 20:10
              Ale to byla wojna. USA nie prowadzilo wojny z Osama, bo wojne prowadzi sie z panstwem, a nie z podejrzanym o przestepstwa.
          • tstawiu Re: do tych którzy płaczą ,ze tak nie można.. 04.05.11, 10:20
            to zupełnie jak Polacy którzy strzelali do niemców w czasie wojny bez wyroku sądu
            • w_goroncej_wodzie_company Re: do tych którzy płaczą ,ze tak nie można.. 04.05.11, 11:24
              zapomniałeś jeszcze dodać, że ci Niemcy byli przez Polaków zaproszeni w gości...
              • tstawiu Re: do tych którzy płaczą ,ze tak nie można.. 04.05.11, 11:30
                zapomniales dodac ze to zupelnie jak z bin ladenem i jego organizacją...
    • essene Geronimo EKIA. Wróg zabity podczas akcji 04.05.11, 09:08
      A to yankees przywalili krypto dla Osamy.
      Sukinsyny.
    • arzamas5 ...ale jak ładnie go pochowali 04.05.11, 09:12
      To jest właśnie amerykańska obłuda. Powinni go za dżipem po pustyni wlec przez 10o km.
    • veglie Geronimo EKIA. Wróg zabity podczas akcji 04.05.11, 09:20
      Nazwanie Osamy "Geronimo" obraża jednego z najbardziej znanych wodzów indiańskich.
    • goove Re: Geronimo EKIA. Wróg zabity podczas akcji 04.05.11, 09:23
      Racja. A co z wykonywaniem kary śmierci w USA? U nas nie wolno czyli z naszego punktu widzenia morduje się tam ludzi. Zgodnie z tym Amerykanie nie powinni mieć pretensji gdyby ktoś kropnął Obamę.
    • asperamanka W tej historii jest masa wątpliwości. 04.05.11, 09:29
      Cała ta sprawa śmierdzi na kilometr jakąś prowokacją, bo chyba nawet Amerykanie nie są tak głupi, żeby rzeczywiście mogli postąpic tak, jak to publicznie przedstawiają. Bo to musi wywołać odwet na wielką skalę. Nie sam fakt "zabicia" Osamy, tylko sposób postępowania.

      Już nawet pominąwszy wątpliwość, kogo oni tam tak naprawdę zabili (bo przecież relacje o śmierci Osamy w 2002 czy 2003 roku z powodu niewydolności nerek swego czasu były potwierdzane przez wiele źródeł), to nawet wedle ich własnej relacji w tej całej "akcji" jest kilka elementów które na pewno spowodują odwet muzułmanów, również tych mniej "nawiedzonych", jak dwa a dwa jest cztery:

      - po pierwsze, wjechali do Pakistanu jak do siebie, bez zgody i nawet wiedzy miejscowego rządu, i sobie pohasali. Gdyby coś takiego się działo nawet we wciąż mocno proamerykańskiej Polsce, to byśmy byli, lekko mówiąc, wkurzeni, niezałeżnie od opcji politycznej;

      - po drugie zastrzelili faceta, który - jak sami twierdzą - nie był uzbrojony, ale się "stawiał". Ciekawe jak - ostrzeliwał się sikiem ciepłym, krótkimi seriami? A jego żona rzucała w nich podpaskami? Jeżeli wywieźli ciało, to i żywego mogli wywieźć i postawić przed sądem, a potem powiesić po uczciwym procesie;

      - po trzecie, urządzili mu niezwłocznie "muzułmański pochówek" w morzu odległym o ponad tysiąc kilometrów. How very convenient, teraz identyfikację zwłok w celu stwierdzenia, czy to rzeczywiście był Osama, będzie można dokonać jeśli w ciągu kilku dni złowi sie właściwego rekina, który zjadł ciało. Jeden z Amerykańskich komentatorów użył gry słów: "There is something fishy in this funeral at sea", i to chyba oddaje sedno sprawy;

      - po czwarte, to dość żałosne że prezydent supermocarstwa ogląda "śmierć na żywo" na monitorze a zgromadzony ad hoc pod Białym Domem tłum wiwatuje "na cześć", to chyba zwyczaje plemienne z Kenii jakieś są, bo jakoś w kręgu kultury chrześcijańskiej publiczne wyrażanie radości z czyjejś śmierci, nawet kogoś takiego jak Osama, się nie mieści.

      W sumie pewnie chodzi o to, że za chwilę, w związku z kryzysem w USA, ogromnym bezrobociem wskutek "jobless recovery" i spadkiem poziomu życia, trzeba będzie przykręcić ludziom śrubę i jakiś nowy "Patriot Act" z kolejnymi ograniczeniami praw obywatelskich, wprowadzony pod pretekstem nowego zagrożenia terroryzmem, przyda sie jak znalazł.
      • pn-ski Re: W tej historii jest masa wątpliwości. 04.05.11, 10:06
        <Ranną żonę Osamy i kilkoro dzieci komandosi zostawili w posiadłości.>

        Slusznie asperamanka napisał: "...w tej całej "akcji" jest kilka elementów które na pewno spowodują odwet muzułmanów, również tych mniej "nawiedzonych", jak dwa a dwa jest cztery...".
        Za kilkanaście lat gromadka młodych ludzi odwiedzi Obamę i zrówna jego dom z ziemią.
        • tstawiu Re: W tej historii jest masa wątpliwości. 04.05.11, 11:11
          takie pogróżki przypominają mi ujadanie małego ratlerka który dostał kopa w dupe.no ale ratlerek jak ratlerek,nic więcej nie może...
      • zuq1 Re: W tej historii jest masa wątpliwości. 04.05.11, 10:17
        "Bo przecież relacje o śmierci Osamy w 2002 czy 2003 roku z powodu niewydolności nerek swego
        czasu były potwierdzane przez wiele źródeł" - najwidoczniej źródła wprowadzały dezinformację. Kiedyś jakiś pzpnowski kacyk potwierdził informację o śmierci K. Górskiego (choć ten umarł naprawdę parę lat później!), aby dowieść, że jest "dobrze poinformowany".
        "po pierwsze, wjechali do Pakistanu jak do siebie, bez zgody i nawet wiedzy miejscowego rządu, i sobie pohasali." - jak można rozmawiać z teoretycznie sprzymierzonym rządem, jeśli terrorysta nr 1 mieszka o rzut kamieniem od akademii wojskowej? Od razu ktoś by go poinformował.
        "po drugie zastrzelili faceta, który - jak sami twierdzą - nie był uzbrojony, ale się "stawiał" - jak dobrze zauważyło wielu innych, doszłoby do porwań (samolotów, turystów itp.) z żądaniem wymiany Osama za zakładników.
        "po trzecie, urządzili mu niezwłocznie "muzułmański pochówek" w morzu odległym o ponad tysiąc kilometrów." - to wersja oficjalna. Być może leży w zamrażarce i jedzie do USA, by tam czekać na pokazanie w całej krasie. Włoscy komuniści powiesili zwłoki Mussoliniego głową w dół - tak ładniej?
        "po czwarte, to dość żałosne że prezydent supermocarstwa ogląda "śmierć na żywo" na monitorze a zgromadzony ad hoc pod Białym Domem tłum wiwatuje "na cześć" - technika dzisiaj to umożliwia, czemu nie? Natomiast nikt Amerykanów nie musiał "gromadzić". Wyszli spontanicznie się cieszyć. Tak jak Polacy palić znicze rok temu... Dziwi cię to?
      • tstawiu Re: W tej historii jest masa wątpliwości. 04.05.11, 11:07
        Myślenie cie boli?:
        "Bo to musi wywołać odwet na wielką skalę"-

        no patrz,gdy bin laden żył to zamachów nie było,również takich na wielką skale(ambasady USA w afryce,9/11,Bali itd)?

        "Nie sam fakt "zabicia" Osamy, tylko sposób postępowania"

        mnie też oburza postępowanie Amerykanów,ale nie dlatego że go kropnęli tylko dlatego że zrobili mu pogrzeb z honorami a powinni zaszyć w świńską skóre

        "(bo przecież relacje o śmierci Osamy w 2002 czy 2003 roku z powodu niewydolności nerek swego
        czasu były potwierdzane przez wiele źródeł)"

        "wiele źródeł" również potwierdziło że widziano żywego Elvisa po jego śmierci a nawet samego Hitlera-tyle są warte te twoje "źródła".Nagrania bin ladena prezentowano wielokrotnie po 2003r i jakoś nikt ich nie kwestionował.

        "po pierwsze, wjechali do Pakistanu jak do siebie, bez zgody i nawet wiedzy mi
        ejscowego rządu, i sobie pohasali"

        Mieli ostrzec pakistańczyków ktorych wywiad pomagał bin ladenowi i al-kaidzie?nie rozumiem...

        " Gdyby coś takiego się działo nawet we wciąż mocno proamerykańskiej Polsce, to byśmy byli, lekko mówiąc, wkurzeni, niezałeżnie od opcji politycznej"

        Gdyby polski rząd pomagał w ukryciu bin ladena lub nie potrafił go odnaleźć mimo że mieszka kilkaset metrów od akademii wojskowej to byłbym wkurzony na polski rząd a nie amerykanów

        "- po drugie zastrzelili faceta, który - jak sami twierdzą - nie był uzbrojony, ale się "stawiał"

        I co w tym dziwnego?najwyraźniej albo faktycznie zbyt ryzykowna byłaby próba wzięcia go żywcem albo też (słusznie)doszli do wniosku że na procesach zbrodniarzy więcej sie traci niż zyskuje(norymberga,sprawa Eichmanna,Milosevica,Husajna-wszystkie te procesy miały swoich wrogów i były nazywane sądami kapturowymi,o problemach z bezpieczenstwem podczas wieloletniego sądzenia bin ladena już nie wspomne)

        "A jego żona rzucała w nich podpaskami?"

        równie dobrze mogła być obwieszona trotylem i poświęcić sie dla mężulka.Więc oddali strzał ostrzegawczy w noge(a powinni w głowe)

        "Jeżeli wywieźli ciało, to i żywego mogli wywieźć i postawić przed sądem, a potem powiesić po uczciwym procesie"

        trup nie stanowi zagrożenia i nie ucieka,a Amerykanie nie mięli czasu żeby sie z nim cackać.Zresztą prawdopodobnie taki był rozkaz i słusznie(patrz wyżej).ponadto daje sobie ręke uciąć że tacy jak ty i tak nie uznaliby jego procesu za sprawiedliwy.no chyba że sąd by go wniewinnił...

        "po trzecie, urządzili mu niezwłocznie "muzułmański pochówek" w morzu odległym o ponad tysiąc kilometrów"

        Co w tym dziwnego?mają helikoptery i samoloty więc taki dystans nie jest niczym nadzwyczajnym

        "teraz identyfikację zwłok w celu stwierdzenia, czy to rzeczywiście był Osama, będzie można dokonać jeśli w ciągu kilku dni złowi sie właściwego rekina"

        jeśli bin laden w ciagu kilku najblizszych tygodni nie zdementuje poglosek o swojej śmierci to czemu mam w nią nie wierzyć?bo lubisz spiski?tak samo gadaliscie o husajnie po jego egzekucji i co?pojawil sie od tego czasu w telewizji?

        "> - po czwarte, to dość żałosne że prezydent supermocarstwa ogląda "śmierć na żyw
        > o" na monitorze a zgromadzony ad hoc pod Białym Domem tłum wiwatuje "na cześć"

        muzulmanie wiwatują gdy bin laden rozwalal tysiace ludzi w wtc jak i po wielu innych zamachach wiec co dziwnego w tym że wreszcie amerykanie wyszli na ulice świetowac ukatrupienie bin ladena?masz z tym jakiś problem?jeśli tak to zdecydowana wiekszosc spoleczenstwa zachodu leje na to cienkim sikiem...

        "> W sumie pewnie chodzi o to, że za chwilę, w związku z kryzysem w USA, ogromnym
        > bezrobociem wskutek "jobless recovery" i spadkiem poziomu życia, trzeba będzie
        > przykręcić ludziom śrubę i jakiś nowy "Patriot Act" z kolejnymi ograniczeniami
        > praw obywatelskich, wprowadzony pod pretekstem nowego zagrożenia terroryzmem, p
        > rzyda sie jak znalazł"

        kolejny bełkot i spiskowa teoria dziejów,jesli obama mial wpływ na wykorzystanie tego dla swoich celow to poczekalby z ogloszeniem smierci bin ladena na kilka miesiecy przed wyborami do ktorych zostalo jeszcze półtora roku.

        • asperamanka Re: W tej historii jest masa wątpliwości. 04.05.11, 11:26
          Obawiam się, że myślenie boli ciebie. Nie czytasz ze zrozumieniem. I nie zastanawiasz się nad tym co piszesz, tylko powtarzasz jakąś propagandę. Argumenty z cyklu że pochówek w morzu odległym o tysiąc kilometrów to żaden problem wobec obecnego zasięgu helikopterów toś chyba wymyślił na cześć wczorajszej 30-tej rocznicy premiery "Misia". Nie będę się powtarzał. Najbardziej istotne w tej sprawie jest to, że rząd Pakistanu jest mocno wewnętrznie zagrożony. Islamiści są praktycznie o krok od przejęcia władzy. A Pakistan ma bombkę atomową, i to niejedną, i o ich bezpieczeństwo boją się Amerykanie, co przecieki Wikileaks dokładnie pokazały. Tymczasem właśnie sami Amerykanie swoim niezapowiedzianym i nieuzgodnionym rajdem na teren obcego państwa dodatkowo podkopali pozycję tego zagrożonego rządu, i dali kolejny argument do ręki islamistom. To tyle.
          • tstawiu Re: W tej historii jest masa wątpliwości. 04.05.11, 11:48
            A jednak cie boli.Wiesz że np.Black Hawk ma zasieg ponad 2000km?Słyszałas o tankowaniu w powietrzu helikopterow?A przecieki wikileaks to o kant d.mozna potłuc,według nich isamisci mieli zdetonowac brudną bombe jądrową w europie po smierci bin ladena i co?zdetonowali?nie opowiadaj już wiecej bajek prosze cie bo to nie pora dobranocki...
            • ciociolina Re: W tej historii jest masa wątpliwości. 04.05.11, 12:48
              Tankowanie helikoptera w powietrzu? Możesz podać wiarygodne żródło tej informacji?
              Z czego niby miałby tankować? Z drugiego helikoptera - niemożliwe (śmigła). Z samolotu - cysterny, również niemożliwe (różnica prędkości, turbulencje). A zatem z czego?
              • troque Tak na szybko 04.05.11, 14:00
                1) tankowanie śmigłowców w locie - zobacz choćby tutaj (wiem, wiem wiki nie jest wiarygodnym źródłem informacji - jeśli chcesz to pogoogluj chwile i natychmiast znajdziesz odpowiedź) - en.wikipedia.org/wiki/File:Helicopter_aerial_refueling.jpg

                2) Osama wypowiedział wojnę Amies - na wojnie wroga ogląda się przez celownik i jeśli tylko jest taka możliwość strzela aby zabić.

                Lewackie pojmowanie praw człowieka jest absurdalne.
      • ciociolina Re: W tej historii jest masa wątpliwości. 04.05.11, 11:15
        Podzielam twoje wątpliwości, ale mam ambiwaletne odczucia w tej sprawie.
        - Odwet ze strony terrorystów islamskich jest prawdopodobny zarówno w przypadku zabicia Bin Ladena jak i pochwycenia go oraz wytoczenia mu procesu. W tym drugim przypadku byłby chyba nawet liczniejszy i bardziej dłgotrwały, bo terroryści stawialiby żądania i mordowali zakładników. Wiem, że "matematyczna" kalkulacja w takiej sprawie jest okrutna, ale ścigający Osamę nie mogli poprzestać na rozterkach, a stali przed koniecznością realnego wyboru.
        - Podobnie jak w przypadku wyboru sposobu postępowania z Osamą, musiała budzić rozterki także sprawa przeprowadzenia akcji bez informowania władz Pakistanu. Tutaj również stanęli Amerykanie pzred trudnym wyborem: czy respektować konwencje międzynarodowe czy "zoptymalizować" akcję - zapewnić jej powodzenie i bezpieczeństwo wykonawcom? Mam wrażenie, że gdybyś Ty, osobiście, musiała dokonać wyboru, wybrałabyć także skuteczność akcji i bezpieczeństwo żołnierzy, a nie zdepersonalizowane umowy międzypaństwowe, łamane zresztę często i z premedytacją przez stronę pakistańską.
        - Kogo de facto zabili? Dlaczego zabili nieuzbrojonego? Jak dokonali identyfikacji, skoro niemal natychmiast go pochowali? Takie wątpliwości mamy głównie my, którzy nie znamy szczegółów akcji, choć z czasem - mam nadzieję - zostaną one wyjaśnione. Przestrzegałabym jednak przed zbyt daleko idącymi spekulacjami, które pachną już tzw. spiskową teorią dziejów.
        Po pierwsze, gdyby Osama faktycznie nie żył już od lat, taka "wielopoziomowa" mistyfikacja byłaby de facto niemożliwa, bo musiałoby uczestniczyć w niej zbyt wielu ludzi aby utrzymać tajemnicę. Ponadto, jest też wciąż druga strona (Al-Kaida), której nie można nic wmówić ani kupić u niej pożądanej wersji.
        Po drugie, dynamika zdarzeń w akcjach antyterrorystycznych wyklucza w zasadzie procedury negocjacji poddawania się itp. Terroryści są zazwyczaj zdeterminowani ponad wszelkie granice i nigdy nia wiadomo czy np. poddający się terrorysta w chwili aresztowania nie odpali granatu w kieszeni zabijając kilku ludzi. Wszystko dzieje się tak błyskawicznie i w takim napięciu, że żołnierz nie może pozwilić sobie na analizowanie każdego ruchu ręki wroga (np. czy poddaje się czy sięga za głowę po broń lub granat), jeśli chce sam przeżyć - strzela.
        Po trzecie, z kompilacji fragmentów wielu informacji agencyjnych wynika, że komandosi polecieli najpierw z ciałem Osamy do Afganistanu, gdzie przeprowadzono drobiazgową obdukcję i sekcję zwłok oraz identyfikację próbek DNA (profil porównawczy mieli zapewne gotowy). Istnieje na pewno stosowna dokumentacja filmowa i fotograficzna tych czynności, a także pobrane próbki tkanek Bin Ladena, które będą przechowywane jako dowody rzeczowe. Lot na lotniskowiec amerykański operujacy na wodach Morza Arabskiego to ledwie parę godzin, możliwy do wykonania także środkiem szybszym niż śmigłowiec, gdyż na lotniskowcu mogą lądować także niewielkie samoloty transportowe. Tak więc przeprowadzenie całej operacji w ciągu 12 godzin było jak najbardziej możliwe.
        - Oglądanie "śmierci na żywo" przez członków najwyższych władz amerykańskich, a także wiwaty ludności przed Białym Domem, faktycznie nie bardzo mieszczą się w kanonie europejskiej kultury i zachowań społecznych, w której nie przyjął się zamorski "halloween". Niemniej, musimy zdawać sobie sprawę z tego, że te odmienności kulturowe są "symetryczne", gdyż Amerykanie z kolei nie rozumieją naszej mistyki zachowań społecznych; polityczno-religijnych wojen o krzyż z powodu katastrofy lotniczej, zacięcia do wykopywania trumien zawierających zmasakrowane kawłki ciał itp.
        - Każda władza posługuje się socjotechniką i robiła to już na długo przed publikacją "Księcia" Machiavellego, Amerykanie nie są tu żadnym wyjątkiem. Bardzo łatwo można by wskazać przypadki, które dowodzą, iż w Polsce hipokryzja rządzących urasta niekiedy do rangi "racji stanu", choćby wówczas gdy rządzący ostetntacyjnie łamią postanowienia Konstytucji RP w sprawie neutralności światopoglądowej i religijnej państwa.
        • ubiquitousghost88 ciotuchno, jesteś nadzwyczaj przekonywującą ciotą 04.05.11, 11:33
          ...ja ty nas nie przekonasz, to CIA nie ma szansy...


          ciociolina napisała:

          > Podzielam twoje wątpliwości, ale mam ambiwaletne odczucia w tej sprawie.
          ...blablabla....
        • asperamanka Re: W tej historii jest masa wątpliwości. 04.05.11, 11:56
          Tu chodzi o to, że Amerykanie głupi nie są i z pewnością rozważyli wszystkie za i przeciw tej akcji, i jej potencjalne skutki, i z pewnością jej efekty rozpatrywali przede wszsytkim w kategoriach użytku, jaki sie da z niej zrobić na "rynku wewnętrznym" na rok przed wyborami w których Obama będzie się ubiegał o reelekcję. Na podstawie lektury również wielu komentarzy amerykańskich, i to bynajmniej nie lewackich, można odnieść wrażenie że nie do końca ekipa Obamy uwzględniła konsekwencje międzynarodowe. I tyle. Któryś z tych komentatorów napisał, że bardziej finezyjna ekipa zrobiłaby to, co zrobiliby choćby Niemcy lub Rosjanie w takiej sytuacji. Osama był poddanym króla Arabii Saudyjskiej a ten król siedzi w kieszeni Ameryki. Wystarczyło wydać żywego Osamę Saudyjczykom, a oni już urządziliby mu "sprawiedliwy" proces w wyniku którego tego samego dnia członek rodziny jednej z muzułmańskich ofiar ataku na WTC obciąłby mieczem Osamie głowę na głównym placu w Rijadzie, przy aplauzie tłumu, i wszyscy byliby zadowoleni, łącznie z dużą częścią muzułmanów. Pozdrawiam.
          • ciociolina Re: W tej historii jest masa wątpliwości. 04.05.11, 12:42
            Przepraszam, ale nigdy i nigdzie nie twierdziłam, że "Amerykanie są głupi", a przeciwnie, starałam się wykazać, że ich decyzje były wynikiem starannej analizy oraz okoliczności.
            Nie mogę się też zgodzić z wielce uproszczoną tezą jakoby cały amerykański aparat bezpieczeństwa i wojsko "grały na Obamę" i podporządkowywały swoje działania wyłącznie jego reelekcji. W USA jest to po prostu niemożliwe.
            Nie uważam też aby hipoteza, iż saudyjczycy sami - szybko i radykalnie - rozprawią się z Bin Ladenem była wystarczjąco uprawdopodobniona. To raczej myślenie życzeniowe i swobodna imaginacja publicysty, niż prognoza oparta na fachowych analizach i praktyce politycznej. Arabia Saudyjska, jakkolwiek pozostaje w sojuszu wojskowym z USA, wielokrotnie już demonstrowała swoją niezależność i suwerenność. Jest dość watpliwym aby saudyjski król gwałtownie i manifestacyjnie karał śmiercią rodaka, który na terytorium AS nie popełnił żadnych zbrodni, ryzykując przy tym konflikt z wielką i wpływową rodziną Osamy Bin Ladena oraz niezadowolenie społeczności islamskiej.
    • muciasgracias Osama-Zombie - zabili go, ożył, znów go zabili... 04.05.11, 09:34
      Jak tu się przed wyborami wycofać z 10-letniej wojny, której realnego efektu brak? Ot, wystarczy zwycięstwo symboliczne, zrealizowane w formie krwawego teledysku kręconego w Pakistanie.

      Facet nie żyje dawno, prawdopodobnie od końca 2001 r. lub początku 2002 r. Mówili dawno Pakistańczycy, w tym była premier Benazir Bhutto, a także Amerykanie powiązani ze służbami. Pisały o tym gazety.

      Osama zginął za wcześnie - gdyby to zostało oficjalnie uznane, nie można by sensownie wojny prowadzić w Afganistanie. Tyle broni wciąż leżałoby bezużytecznie, a tak została użyta i trzeba kupić nową - czysty interes dla niektórych.

      Z kolei prezydent Obama, biedaczysko, sądzi że Amerykanie dadzą mu drugą kadencję, bo wirtualnie skasował wampira, którym dotychczas straszył po nocach. Nawet ciała nie pokazał, bo by się wydało, że to lipa. Cały ten cyrk z Osamą-Zombie i tak nic nie pomoże. Amerykanie mają Obamie dużo do zarzucenia, nie tylko w sprawie Afganistanu i Iraku, ale tego, jak potraktował klasę średnią i biednych. Będę bardzo zdziwiony, jeśli go znowu wybiorą.
      • tstawiu Re: Osama-Zombie - zabili go, ożył, znów go zabil 04.05.11, 11:15
        Ot i wychodzi cały kretynizm ze zwolennikow teorii spiskowych.Skoro bin laden zdechł w 2002r a Amerykanie to wiedzieli to dlaczego poprzedni prezydent USA tego nie oglosil na finiszu wyścigu do białego domu miedzy mccainem a obamą?w ten sposob republikanie mogliby utrzymac sie u wladzy a tak...
    • tsuranni Geronimo to bardzo trafny kryptonim 04.05.11, 09:37
      poprzedni Geronimo też mścił się na Amerykanach za mordy na swojej rodzinie i współplemieńcach i również w końcu uległ prymitywnej sile anglosaskich okupantów swojej ojczyzny. Różnica jedynie taka, że prawdziwy Geronimo pozwolił się upodlić ratując życie, a ten nowożytny wybrał śmierć.
    • muciasgracias GW tańczy w takt Obamy 04.05.11, 09:38
      Żal mi was. Wiedzieć o świecie tyle rzeczy, a jednak pisać pod dyktando. Strasznie to męczące i sumienie drapiące - pod warunkiem, że się sumienie posiada.
    • i33il33 A głupawy Buzek twierdzi,że po tym zabójstwie.... 04.05.11, 09:48
      rano będzie się budził w bezpieczniejszym świecie,już mu fanatyczni mordercy pokażą jak będzie wyglądał ten jego bezpieczniejszy świat.Idiotów nie brakuje na szczytach władzy we współczesnym świecie,jeden dla własnej propagandy bezmyślnie nakazuje zamordować bezbronnego terrorystę,który już nie ma na nic wpływu a drugi go wspiera w tym ekscesie.Rozumiałbym to gdyby Amerykanie namierzyli sześciu kolejnych najważniejszych bandytów i jednocześnie zlikwidowali ich wszystkich odcinając w ten sposób głowę tej hydrze bo wtedy by to miało sens a tak to sprowadzili jeszcze większe niebezpieczeństwo na nas wszystkich.
      • andrzejto1 Re: A głupawy Buzek twierdzi,że po tym zabójstwie 04.05.11, 09:56
        i33il33 napisał:

        > rano będzie się budził w bezpieczniejszym świecie,już mu fanatyczni mordercy po
        > każą jak będzie wyglądał ten jego bezpieczniejszy świat.Idiotów nie brakuje na
        > szczytach władzy we współczesnym świecie,jeden dla własnej propagandy bezmyślni
        > e nakazuje zamordować bezbronnego terrorystę,który już nie ma na nic wpływu a d
        > rugi go wspiera w tym ekscesie.Rozumiałbym to gdyby Amerykanie namierzyli sześc
        > iu kolejnych najważniejszych bandytów i jednocześnie zlikwidowali ich wszystkic
        > h odcinając w ten sposób głowę tej hydrze bo wtedy by to miało sens a tak to sp
        > rowadzili jeszcze większe niebezpieczeństwo na nas wszystkich.

        To, czy osama żyje, czy nie nie ma dla bezpieczeństwa najmniejszego znaczenia. Zawsze będą istnieli ludzie chcący siłą narzucać innym ich sposób życia. I czy nazwiemy ich islamistami, czy na przykład komunistami, to nie ma znaczenia. Można ich co najwyżej ze społeczeństwa eliminować. Nie ma innej drogi.
        • ubiquitousghost88 Już na czołgu? No to urrrraaaa na Chińczyków... 04.05.11, 10:05
          ...oni prawie wszyscy komuniści, a wszyscy bez wyjątku nienawidzą Amerykanów prawie tak jak Japończyków....

          • art.usa Re: Już na czołgu? No to urrrraaaa na Chińczyków. 04.05.11, 11:07
            ubiquitousghost88 napisał:

            > ...oni prawie wszyscy komuniści, a wszyscy bez wyjątku nienawidzą Amerykanów pr
            > awie tak jak Japończyków....

            Cała prawda, podawana przez Jankesów to ponoś taka prawda,
            jak wypowiedzi szefa PISu Pana Karto-felka.

            Jeszcze trochę,
            to zrobią zdebilałe Jankestwo z Bin Ladena, świętego.
    • wz43 Geronimo EKIA. Wróg zabity podczas akcji 04.05.11, 09:48
      Rozumiem, że Amerykanie i ich sojusznicy teraz niezwłocznie wycofają się z okupowanych ziem Iraku i Afganistanu, ponieważ główny cel działań dla któryego wywołali w tych dwóch krajach krwawe wojny został osiagniety w sojuszniczym Pakistanie, tak więc dalszy pobyt ich wojsk na terenach obu tych państw nie znajduje moralnego uzasadnienia i nie mógłby byc określony inaczej niż najazd i okupacja.
    • demolca A kiedy zdążyli zbadać DNA? 04.05.11, 09:53
      Lot śmigłowcem do wybrzeża (przez Afganistan >1000 km) to 4-5 godzin.
      Aby dokonać "islamskiego rytuału pochówku w wodach morskich", musieli być pewni że to ben Laden. Mieli mały lab na pokładzie helikoptera?

      smells like bullshit
      • tstawiu Re: A kiedy zdążyli zbadać DNA? 04.05.11, 11:20
        skoro cała operacja była przygotowywana od kilku miesiecy to co w tym niby dziwnego że wszsytkie jej aspekty (łącznie z pochówkiem osamy)również?
        • ubiquitousghost88 Nie terroryzuj nas. Daj sobie zbadać DNA... 04.05.11, 11:38
          tstawiu napisał:

          > skoro cała operacja była przygotowywana od kilku miesiecy to co w tym niby dziw
          > nego że wszsytkie jej aspekty (łącznie z pochówkiem osamy)również?
    • vader-2000 Geronimo EKIA. Wróg zabity podczas akcji 04.05.11, 09:54
      Playstation Network nie działa więc przy "chipsach i zimnych napojach z taniej sieci Cosco" nieźle bawili się w rzeczywistej rzeczywistości.
    • marcowsky Geronimo EKIA. Wróg zabity podczas akcji 04.05.11, 10:02
      czyli potwierdziły sie informacje ze to Pakistan jest siedliskiem terroryzmu islamskiego .To jeszcze nie koniec bo tam mieszka 176 ml muzułmanów a ze 170 ml to zacofana biedota podatna na propagandę antyzachodnią.
    • jep23 Geronimo EKIA. Wróg zabity podczas akcji 04.05.11, 10:06
      Stawiał opór = rzucał w nich sandałami.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja