zorka-5
12.05.11, 11:25
Smutne to. A jeszcze bardziej smutne, że próbowałam zainteresować Gazetę problemem w 2005 r. Szkoda, że zwrócili Państwo uwagę na problem dopiero, kiedy Państwa bliscy zaczęli chorować. I, niestety, zabieracie się do problemu od de strony:
1. artykuł ciekawy, ale nadaje się na zakończenie całego cyklu. Pani Redaktor i Pani Agnieszka tylko polizały problem. Przydałby się wywiad z Ojcem Pani Agnieszki, to na nim spoczywa ciężar opieki.
2. to dobrze, ze zdają sobie Panie sprawę z tego, ze mają komfortową sytuację. To źle, że dały Panie do zrozumienia, ze Alzheimera można stosunkowo bezboleśnie przejść. To jest możliwe tylko, gdy opieka nie trwa 24 godziny na dobę.
3. to źle, że pokazały Panie, ze rodzina i najbliżsi przyjaciele chętnie pomagają w sytuacjach trudnych. Niestety, to nie jest prawda: zgodzą się raz, potem będą opiekuna unikać. Nie ma co się oburzać, to jest naturalne, ze uciekamy od takich sytuacji.
4. przydałoby się wspomnieć, w jaki sposób opiekunowie są traktowani przez społeczeństwo. Możemy być święci albo potępieni. Święci, jeśli rezygnujemy z własnego życia bo szklanka wody, bo tobie zmieniali pieluchy, bo matka (ojciec) też dla ciebie rezygnowali z wielu rzeczy. Potępieni gdy śmiemy żądać pomocy. Śmiemy zajmować się własną rodziną. Śmiemy wypracowywać sobie emeryturę. Śmiemy doprowadzać dziecko do pełnoletności (neurolog mi powiedziała, ze dziecko, patrząc na Alz, świetnie uczy się empatii).
5. Nie wspomniały Panie o sąsiadach, którzy w przypływie ludzkiej solidarności nasyłają na opiekunów policję, opiekę społeczna i wszystkich świętych bo chory akurat sobie wył (nie płakał, nie krzyczał a wył. Takie zwierzęce wycie.).
Ale żeby tego doświadczyć trzeba spędzić lata na dwudziestoczterogodzinne opiece.
Te rzeczy ubodły mnie osobiście:
- chciałabym móc zastanawiać się komu zapłacić, żebym mogła wyjść do kina. Nie wyszłam z domu od 12 lat (mam 35, tak na marginesie). Lekarz, urzędy, zakupy to cała moja rozrywka.
- Grupy wsparcia? Psychiatrzy? Psychoterapie? Ja nie mam nawet jak wyjść do kina!