Milion kobiet na wielkiej wojnie

13.05.11, 23:48
Bardzo serdecznie autorce gratuluję. Jeszcze nie przeczytałem, ale z tego co już wiem o książce jest ona niesłychanie interesujace i ważna. Tyle lat minęło a my się dopiero dowiadujemy prawdy o tych dramatycznych historiach.
    • tow_rydzyk Komu zalezy na demonizowaniu Rosjan ? 14.05.11, 03:04
      Dlaczego stosunki z Rosja byly, sa i beda dla Polski tak wazne? Krotka odpowiedz odnajdziecie w starym madrym przyslowiu finskim : “Szukaj przyjaciol blisko a wrogow daleko”. Przytaczam to porzekadlo nie przypadkowo bowiem Finowie podobnie do Polakow mieli burzliwe i krwawe stosunki ze swoim olbrzymim wschodnim sasiadem. Jednakze mimo pewnych zbieznosci natury geopolitycznej w przeciwienstwie do nas Finowie nie byli na hitlerowskiej liscie narodow/”ras” przeznaczonych do stopniowej eliminacji (Hitler planowal calkowite zakonczenie “odpolszczania” Ostland-ow do 1955 roku).
      Nigdy nie wolno nam Polakom o tym zapominac !
      Polecam naszym politykom zapoznanie sie z : “Mein Kampf” i “Rozmowami przy stole” Hitlera, tworczoscia Rosenberga, Dziennikami Goebbelsa, Hansa Franka, Rudolfa Hoessa, przemowieniami Leya czy Himmlera: ktore jednoznacznie nakreslaly “przyszlosc” dla “slawischen Untermenschen” na Wschodzie w ramach realizacji tzw. “Lebensraum”.
      Nic w dziejach ludzkosci nie jest porownywalne do OFICIALNEJ RZADOWEJ RASISTOWSKIEJ DOKTRYNY LUDOBOJSTWA I MASOWEJ PRZEMYSLOWEJ EKSTERMINACJI LUDZI przez III Rzesze. To niemoralne porownywac ofiary K.L.Auschwitz z ofiarami zbrodni Stalina. Zbrodnia zawsze pozostanie zbrodnia. Jednakze skladajac kwiaty w Katyniu polskim ofiarom NKWD pamietajmy o milionach Rosjan, ktorzy mieli odwage aby sie stalinizmowi sprzeciwiac. Spoczywaja oni w zbiorowych mogilach rozsianych po calej Rosji... nie tylko w Katyniu. Z drugiej strony anty-hitlerowcow w III Rzeszy (tzn. wsrod Niemcow i... Austriakow note bene narodu, ktory po wojnie po arcymistrzowsku wmowil calej Europie i swiatu, ze tak jak wiekszosc sasiadow III Rzeszy zalicza sie do jej ofiar) nawet po 1944 roku mozna ze swieczka szukac.
      Badzmy szczerzy; tzw. Konferencja w Jalcie (Uklad Monachijski numer 2), po ktorej sprzedano Polske Stalinowi jest nie tylko radzieckim/rosyjskim problemem moralnym.
      Ekscesy CZESCI (gwalty i grabieze) podpitych i zdemoralizowanych brutalnoscia wojny zolnierzy radzieckich nigdy nie byly czescia doktryny Armii Czerwonej. Bylo to po prostu karygodne zaniedbanie dyscypliny i regulaminow wojskowych niedostatecznie karane przez dowodztwo.
      “Wojna” na Zachodzie to wakacje w porownaniu z bezwzglednoscia Frontu wschodniego. Stalin jak i wiekszosc jego dowodcow nie liczyl sie ze stratami ludzkimi, traktujac swoich zolnierzy jak przyslowiowe mieso armatnie. Slal nie dozywionych, nie wyszkolonych i nie dozbrojonych cywilow prosto na linie frontu do walki z doskonale wydrylowana, zaopatrzona i juz bojowo doswiadczona nazistowska maszyna wojenna majac za plecami oddzialy zaporowe NKWD.
      Szanowany przez prostych zolnierzy rosyjskich gen. Rokossowski - dla nas Polakow nadal “zdrajca”- byl pod tym wzgledem szlachetnym wyjatkiem. O traktowaniu przez hitlerowcow rosyjskich jencow wojennych gorzej od bydla i to wcale nie lepiej od Zydow nawet nie warto wspominac. Pierwsze eksperymenty z masowym gazowaniem ludzi przeprowadzono w K.L.Auschwitz wlasnie na jencach radzieckich.

      Sugestie niektorych rewizjonistycznych historykow, ze napasc Hitlera na ZSRR byla krucjata w obronie Cywilizacji Europejskiej przed zydo-komunizmem sa nonsensowne. III Rzesza w ramach polityki “Drang Nach Osten” uderzylaby na Wschod bez wzgledu na ustroj panujacy w tak waznej dla rozszerzenia przestrzeni zyciowej narodu niemieckiego czesci Europy. Obsesyjne tezy historykow Holocaustu, ze wyniszczenie Narodu Zydowskiego bylo GLOWNYM celem imperialnej polityki III Rzeszy sa rowniez przesadzone. Nawet po rozpoczeciu ekspansji terytorialnej na Wschod Niemcy niemieli skrystalizowanych planow dotyczacych rozwiazania “Judenfrage”.
      Walka o “Lebensraum” byla GLOWNA PRZYCZYNA Drugiej wojny swiatowej – i to wlasnie ona lezala u podstaw niemieckiego ludobojstwa.
      Jak to mawial sam Hitler: "Europa Wschodnia bedzie dla nas tym czym dla Brytyjczykow sa Indie", “nasi bauerzy/kolonisci wykorzystaja slowianski pomiot jako nawoz na swoich polach na Wschodzie” . Rownie obrazowo wyrazil sie o Nas Robert Ley autor instrukcji Organizacji Frontu Pracy: “Rozmawiajac z robotnikiem przymusowym ze Wschodu patrz mu prosto w oczy, jak robisz to ze zwierzeciem aby wiedzial kto jest Panem”.
      Pominmy na chwile losy polskich i europejskich Zydow...Wypadaloby sie zapytac gdzie dzis bylaby Polska i Polskosc gdyby ziscily sie plany Hitlera o zbudowaniu na naszym trupie 1000-letniej III Rzeszy? Mowiac to pragnalbym przypomniec wielko-rosyjskim nacionalistom, ze podczas II Wojny swiatowej - w przeciwienstwie do prawie wszystkich narodow podbitych/”wyzwolonych” przez Hitlera (wlaczajac w to Francuzow, Belgow, Holendrow... a nawet Skandynawow, nie mowiac juz o naszych slowianskich braciach Ukraincach, Chorwatach i Slowakach) Polacy nie prostytuzowali sie wzgledem III Rzeszy.
      A wy "Prawadziwi Polacy" zastanowcie sie dobrze zanim kopniecie nagrobek na jednym z zaniedbanych cmentarzy “ruskich okupantow”. rozrzuconych po calej Polsce - od Baltyku do Tatr..... i byc moze oskarzycie mnie o relatywizowanie historii.
      Przypomne Wam, ze wsrod poleglych zolnierzy sa laczniczki, telegrafistki i sanitariuszki, o ktorych miedzy innymi pisze Pani Aleksijewicz w swojej spoznionej ale jakze cennej i madrej ksiazce...
    • wojtekd38 Nagroda im. Kapuścińskiego dla Aleksijewicz i C... 14.05.11, 05:00
      To prawda ze ludzie ktorzy przezyli wojne nie chca mowic o swoich przezyciach.Jestem dzieckiem powstania warszawskiego i babcia matka i ciotki nigdy o tym nie mowily. Te wspomnienia sa tak straszne ze wprost niewiarygodne.
      • karbat Re: Nagroda im. Kapuścińskiego dla Aleksijewicz i 14.05.11, 08:09
        Aleksiejewicz w kilku miejscach mitologizuje i pieprzy od rzeczy , mowiac np. o strasznej cenie , jaka zaplacono za wojne o liczbie niepotrzebnych ofiar...
        Do diabla , a co ruski mogl WOWCZAS przeciwstawic zbrodniczej maszynerii wojennej Hitlera poza ludzkim miesem armatnim ... byly przypadki , ze szafowano nim .

        Gdyby nie masy ofiar, czasami niepotrzebnych , Niemiec rozjechalby ruskich jak walec drogowy ... co wowczas by ta infantylna pisarka by oplakiwala .... pytam .
        W jakim jezyku by dzis pisala ... o ile by pisac umiala. Babski infantylizm, wojne o przezycie
        chcialaby widziec przez rozowe okulary .

        Jak sie czyta takie dzis poprawno-polityczne bzdury, krew zalewa .
        Mogly sie wowczs ruski modlic lub uciec za Ural ... mniej byloby ludzkiego nieszczecia ?.
        Inne stwierdzenia, spostrzezenia Aleksiejewicz podzielam .
        • puuchatek Re: Nagroda im. Kapuścińskiego dla Aleksijewicz i 15.05.11, 07:53
          Karbat pisze:

          "Aleksiejewicz w kilku miejscach mitologizuje i pieprzy od rzeczy , mowiac np. o strasznej cenie , jaka zaplacono za wojne o liczbie niepotrzebnych ofiar...
          Do diabla , a co ruski mogl WOWCZAS przeciwstawic zbrodniczej maszynerii wojennej Hitlera (...)"

          Może przeczytaj tę książkę uważniej, potem ją przemyśl, a dopiero potem pisz. Autorce nie chodzi o ofiary wojny, tylko właśnie o _niepotrzebne_ ofiary. Nie jest tajemnicą, że radzieccy dowódcy w ogromnej większości byli nieudolni i niedouczeni, dobierani częściej politycznie niż merytorycznie. Podejmowali głupie, błędne decyzje, posyłali masę ludzi na _niepotrzebną_ śmierć, zakładając że (jak powiedział chyba sam Stalin) "liudziej u nas mnogo". Kardynalne błędy popełniali nawet najwięksi generałowie, którzy po wojnie chodzili w glorii bohaterów Wielkiej Ojczyźnianej i pogromców Hitlera.

          Chodzi właśnie o to, że tych ofiar po stronie rosyjskiej mogło być dużo mniej...

          Podsumowując: zanim nonszalancko zarzucisz komuś "pieprzenie od rzeczy" najpierw poczytaj, pomyśl...
          • szakal_1 Re: Nagroda im. Kapuścińskiego dla Aleksijewicz i 15.05.11, 12:53
            Kochani ! Ja tej książki nie mogę przeczytać. Zaczynałem kilka razy ale po przeczytaniu paru stron nie wytrzymuję i zaczynam płakać.Jakie to wspaniałe że w nie było od 1945 roku wojny w Polsce. Stan wojenny przy tym to "Pikuś".
        • hajota Re: Nagroda im. Kapuścińskiego dla Aleksijewicz i 15.05.11, 11:28
          karbat napisał:



          > Babski infantylizm, wo
          > jne o przezycie
          > chcialaby widziec przez rozowe okulary .
          >
          Gdzie Ty widzisz u Aleksijewicz infantylizm? To chyba jakaś projekcja stereotypowych wyobrażeń o "babskim pisaniu". Krzywdzące i niesprawiedliwe stwierdzenie.
      • jot6 Re: Nagroda im. Kapuścińskiego dla Aleksijewicz i 14.05.11, 08:09
        cieszę się,że ta wspaniała autorka została nagrodzona, nagroda jak najbardziej zasłużona, zawsze myślałam o pani Aleksijewicz, że to taki białoruski,rosyjski Kapuściński. Inne jej książki u nas przetłumaczone i wydane, to "Ołowiane żołnierzyki" ( rosyjska wojna w Afganistanie, mówią ci,którzy stamtąd wrócili, ich rodziny), "Krzyk Czarnobyla" (akcja ratownicza, ludzie ofiary kataklizmu) i ta dla mnie najciekawsza - "Urzeczeni śmiercią" - o samobójcach po rozpadzie Związku Sowieckiego, nie rozumiem,dlaczego przeszła u nas właściwie bez echa...
        • adam.sot Re: Nagroda im. Kapuścińskiego dla Aleksijewicz i 14.05.11, 17:09
          jot6 napisała:

          Inne jej książki u nas przetłumaczone i wydane, to "Ołowiane żołn
          > ierzyki" ( rosyjska wojna w Afganistanie, mówią ci,którzy stamtąd wrócili, ich
          > rodziny)


          Dzięki za podpowiedz- przeczytam. A nagroda jak najbardziej zasłużona za porządny dokument, prawie tak dobry jak "Ja ze spalonej wsi" Adamowicza do którego autorka z resztą się na początku odwołuje.
    • coppermind Nagroda im. Kapuścińskiego dla Aleksijewicz i C... 14.05.11, 09:22
      wojna to zjawisko socjologiczne polegające na tym, że matki walczą rękami swoich synów
      o przestrzeń do rodzenia dla swoich córek.

      wojna to kobieta - a w zasadzie koorwa mordująca swoje dzieci.

      trzeba być ślepą i zakłamaną samicą, żeby tego nie dostrzegać :(
      • tow_rydzyk Wybiorcza pamiec Niemek z czasow III rzeszy 14.05.11, 10:16
        Interesujacy komentarz.
        Czekam na podobna ksiazke napisana przez Niemki...
        Kobiety niemieckie w czasach III Rzeszy sluchajac przmowien Adolfa sikaly z podniecenia...a omdlenia byly na porzadku dziennym.

        Niemki nie mialy one wyrzutow sumienia wzgledem maltretowanych kobiet/matek zydowskich czy slowianskich...Nie przeszkadzal im fakt , ze niewolnice ze Wschodu byly sila oderwane od swoich matek czy corek tylko po to aby im sluzyc...

        Jedyny glos, ktory slyszalem od kobiet niemieckich z tego okresu to opowiesci o gwaltach ze strony pijanych radzieckich zolnierzy...szczerze wspolczuje ofiarom tych podlosci ...ale jakos brakuje wspomnien z okresu przed 1944...

        Drogie Niemieckie Panie, wy nie musialyscie walczyc o biologiczne przetrwanie jak my "podludzie z Dzikiego Wschodu". Przegrana wojna i masowe przesiedlenia to ciezka cena jaka zaplacilyscie ale nikt nie mierzyl wam albo waszym rodzinom czaszek , nikt nie wydzieral wam waszych dzieci z waszych rak, nigdy nie bylyscie USTAWOWO przeznaczone do eksterminacji czy poddawane sterylizacji.
        Drogie Panie z Niemiec i Austrii ( tak nie zapomnialem i o was) powojenne prezentowanie sie swiatu wylacznie jako ofiary hitleryzmu jest dla nas - ludzi ze Wschodu delikatnie mowiac nieprzekonywujace....i cuchnie obluda...
        • karbat Re: Wybiorcza pamiec Niemek z czasow III rzeszy 14.05.11, 12:03
          rok temu w Krakowie w knajpie na Rynku rozmawialem przy piwie z dwoma dziadkami Niemcami .

          Jeden byl zolnierzem Wehrmahtu , na ruskim froncie , byl w plutonie zolnierzem odpowiedzialnym za konie i ich utrzymanie . Klal, ze te przeklete konie byly wowczas wiecej warte jak czlowiek . Klal na Hitlera i bande faszystow , ze zabrali mu lata mlodziencze . Zostal ranny na Bialorusi , leczony z ran w Wa-wie .

          Drugi dziadek , niekiego wzrostu , w trakcie rozmowy sie poplakal , sluzyl w Kriegsmarine , lodzie podwodne . Rzucal pomstowal na zbrodniarzy faszystowskich , za bydleca sluzbe na tych lodziach . Na ponizanie , niewolnictwo , na to co musial sie napatrzyc , w czym musial brac udzial . Przekleci faszysci , mowil ze lzami w oczach , co zrobili z moja mlodoscia .
          Mialem 19 lat Jego lodz podwodna uszkodzono , byl w Angli w obozie , mowil , ze bylo mu tam jak w niebie . Opowiadal , ze w obozie zalatwili jednego ze swoich oficerow z lodzi , politycznego, wyslali go na lono Abrahama .
          Nigdy nie widzialem tak pomstujacych , klacych Niemcow .

          Jakie te dziadki wowczas mialy wyjscie , by nie sluzyc bandzie Hitlera ...kulka w leb.
          Byly wowczas w wojsku szwaby skrajni sku...ele, przestepcy i byli tacy co musieli , nie mieli wyjscia , modlacych sie by ta przekleta wojna sie skonczyla .

          stary ,mlody Niemiec respektuje do dzis ruska ... slyszac slowo Stalingrad ... staje prawie na bacznosc . Widzialem taka reakcje . Z kilkuset tysiecy Niemcow, ich armii spod Stalingradu ... do kraju wrocilo kilka tysiecy . Maja to zapisane w genach , dlugo tego nie zapomna ...
          sa wyleczeni z wojen na pokolenia , dzieki ruskowi ... z pepesza na sznurku w walonkach
          i nikomu innemu .

          Slyszalem tez przy innej okazji dziadka, Niemca zolnierza II WS sqrwiela skrajnego faszyste ze swoimi wywodami , chwalacego Hitlera , noz sie sam w kieszeni otwieral .

          Mlodzi Niemcy , po maturze , dla nich Hitler z nazistami to bandyci bezprzykladni w dziejach
          swiata .
          Mlodych durnych Niemcow , najczesciej bez wyksztlcenia heilujacych , tez rzadko mozna spotkac , o dziwo ... na terenie bylego NRD .
    • kapitan.kirk Nagroda im. Kapuścińskiego dla Aleksijewicz i C... 15.05.11, 12:27
      Serdeczne gratulacje dla laureatki za w pełni zasłużone zwycięstwo! :-)
      A do Autorki artykułu i/lub tłumaczki wypowiedzi p. Swietłany, dwie małe uwagi:

      Urodziła się w 1948 r. w Iwano-Frankiwsku (przedwojenny Stanisławów)

      Jeśli urodziła się w 1948, to jeszcze w Stanisławowie - nazwę miasta zmieniono na Iwano-Frankiwsk (ros. Iwano-Frankowsk) dopiero w 1962.

      Uważali, że to ich terytorium, choć kobiety wmieszali we wszystkie wojenne specjalizacje: były kanonierkami, pilotkami, strzelały z automatów

      "Kanonierka" to w języku polskim średniej wielkości okręt wojenny przeznaczony do wsparcia artyleryjskiego. "Pilotka" to z kolei charakterystyczna ciasna czapka ze skóry opinająca uszy i zawiązywana lub zapinana pod szyją. Rozumiem (choć nie zawsze gramatycznie pochwalam) dążenie do znajdowania feministycznych odpowiedników męskich nazw zawodów, wypadałoby jednak na tyle przedtem poznać własny język, żeby nie popadać przy tym niechcący w śmieszność ;-) Btw. także słowo "automat" po polsku znaczy trochę co innego niż po rosyjsku (ale kolokwializm na szczęście da się zrozumieć dzięki kontekstowi).

      Pozdrawiam
    • kumoszka8410 Nagroda im. Kapuścińskiego dla Aleksijewicz i C... 15.05.11, 21:46
      Wiele lat temu Bułat Okudżawa napisał kilka pieśni antywojennych. Bardzo znana jest "Wybaczcie piechocie", ale jest jeszcze jedna, mało znana, która mnie chwytała za serce, a porusza właśnie temat udziału kobiet w wojnie: "Do widzenia, chłopcy". Okudżawa - jak to on - w bardzo prostych słowach ujął to, o czym pisze w książce Swietłana.
      Zacytuję drugą zwrotkę w tłumaczeniu Witolda Dąbrowskiego:
      Ach, wojenko przeklęta, bitewny kurz,
      zamiast ślubu rozłąka i bój,
      dawno nasze dziewczęta oddały już
      młodszym siostrom swój weselny strój.
      Łomot butów żułnierskich, wybuchów błysk,
      i szynele spłowiałe i dym.
      Doswidania, diewoczki, diewoczki,
      przyjdzie czas, policzymy się z nim.
      Niech tam mówią, że nie ma co wierzyć w was,
      że was wojna zmieniła do cna.
      Doswidania, diewoczki, diewoczki,
      Wróćcie do nas, jeżeli się da.
Pełna wersja