r.romanek63 18.05.11, 07:24 Po ilości komentarzy widzę, że zainteresowanie ta ustawą jest "Ooooogromne". Bravo SLD, znowu przegracie w wyborach z kretesem!!!! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
anna12-3 Umówmy się na związek partnerski 18.05.11, 07:28 Najwyższy czas uregulowac w Polsce ten problem.W naszym kraju żyje bardzo wiele ludzi w związkach nieformalnych ,z różnych powodow.Przecież zupełnie nie dawno również za sprawą wprowadzenia przez państwo przepisów,które preferowały materialnie samotne matki-nastapił wysyp rozwodów,a ludzie nadal pozostawali w związkach.Jeśli weżiemy pod uwagę dane,że we Francji w nieformalnych związkach,żyje 30%,a z tego tylko 5%dotyczy par homoseksualnych,to widac jasno,że nie tylko chodzi o te środowiska.Myślę,że ustawa dotyka nawet kilka milionów Polaków.Nie rozumiem skąd taki opór w innych partiach.Nie prawdą jest,że w Polsce mamy prawo,które umożliwia korzystanie z niego w pełnym zakresie.Na przykład-mieszkania,gdy umiera wieloletni partner,a jeszcze on był głównym najemcą,ta druga osoba nie ma żadnych praw,testament:każdy może go zostawic,ale ta druga osoba musi zapłacic pełny podatek pomimo,że przejmuje majątek,którego sam był udziałowcem,szpital-tak można na izbie przyjęc zgłosic kogo się upoważnia do informacji,ale tylko wtedy gdy się jest w stanie,ale osoba nieprzytomna,czy z wypadku,już tego nie zrobi,organizacja pogrzebu-jeśli rodzina nie wyrazi zgody,partner nie ma nic do powiedzenia.Więc mam pytanie-dlaczego NIE! Odpowiedz Link Zgłoś
pal666 Re: Umówmy się na związek partnerski 18.05.11, 08:03 Pani anna12-3 napisala: "Na przykład-mieszkania,gdy umiera wieloletni partner,a jeszcze on był głównym najemcą,ta druga osoba nie ma żadnych praw,testament:każdy może go zostawią,ale ta druga osoba musi zapłacic pełny podatek pomimo,że przejmuje majątek,którego sam był udziałowcem" Przykro mi to stwierdzić, ale pisze Pani bzdury. Po pierwsze: "najemca" nie ma żadnych praw majątkowych od mieszkania i w związku tym, jak umrze, to mieszkanie , w którym byl "najemcą" nie jest skladnikiem masy spadkowej. W takiej sytuacji, ta druga osoba nadal pozostanie lokatorem tego mieszkania - o ile nim byla w dniu śmierci "najemcy" - bez względu na relacje, jaka lączy tę drugą osobę z "najemcą". W związku z tym ten Pani argument upada. Jeżeli natomiast te dwie osoby będące razem, zajmują mieszkanie, które jest ich majątkiem, to w najlepszy sposób ochronią swoje prawa do tego mieszkania, jeżeli nabędą je wspólnie i ich prawa do mieszkania potwierdzi akt notarialny. To prawo dziala, mogą z niego skorzystać wszyscy obywatele RP, bezw zględu na relacje, jakie ich lączą. Jeżeli natomiast jedna osoba miala takie mieszkanie przed związkiem, to może jakąś część darować tej drugiej osobie. Tak samo zresztą będzie w przypadku malżonków: przypominam, że ustawowa wspólnota malżeńska nie jest urządzeniem bezwarunkowym: nie dotyczy majątku, który malżonkowie mieli przed ślubem lub nabyli w trakcie trwania malżeństwa drogą spadku lub darowizny. Pani argumenty nie trzymają się kupy, pani anno12-3. Odpowiedz Link Zgłoś
anna12-3 Re: Umówmy się na związek partnerski 18.05.11, 09:33 Przykro mi,ale to Ty nie masz racji!Gdyby tak było jak mówisz,to mieszkaniec Szczecina,który przez wiele lat zamieszkiwał ze swoim partnerem i był zameldowany we wspólnym mieszkaniu,po jego śmierci,nie musiał szukac sprawiedliwości w Międzynarodowym Trybunale Praw Człowieka,bo władze Szczecina,odmówiły mu prawa dalszego zamieszkiwania we wspólnym kiedyś mieszkaniu.Oczywiście sprawę wygrał,ale w międzynarodowej instytucji.Czyli,byc może, prawo swoje,a życie swoje.Nie jestem prawnikiem,ale znam życie. Odpowiedz Link Zgłoś
pal666 Re: Umówmy się na związek partnerski 18.05.11, 13:04 Ale wygral. A propos: kiedy przeszliśmy na "Ty", Pani Anno ? Odpowiedz Link Zgłoś
anna12-3 Re: Umówmy się na związek partnerski 18.05.11, 18:50 Skoro uraziłam Pana-przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
pal666 Re: Umówmy się na związek partnerski 21.05.11, 08:47 W żadnym wypadku nie czuję się obrażony. Zapytam Panią jednak: dlaczego na mój post, w który użyłem formę "Pani", odpowiadając użyła Pani formy "Ty" ? Wydawało mi się, że mój komunikat był jasny i precyzyjny, a jednak nie zadziałało, dlaczego ? Odpowiedz Link Zgłoś
sakral Kościół i związek partnerski 18.05.11, 08:12 w naszym kraju żyje wielu księży w związku nieformalnym z kobietą lub mężczyzną. nie mogą korzystać z wielu praw jak np.mieszkanie na plebani,podatek/?/ i co naj- ważniejsze - szpital - duchowny nie może przyjść do swojej partnerki/lub partnera/ jak inny członek rodziny. nie wiadomo czy Sojusz Lewicy Demokratycznej rozmawiał z księżmi Kościoła katolickiego którzy nie są w formalnym związku małżeńskim. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzicho_waciak Re: Umówmy się na związek partnerski 18.05.11, 08:17 Jak rozumiem taki "związek partnerski" ma dotyczyć tylko dwóch osób? A jeśli tak - dlaczego tylko dwóch? Jeśli uznajemy, że związku nie muszą tworzyć mężczyzna i kobieta, dlaczego mamy upierać się przy dogmacie, że taki związek mogą tworzyć tylko dwie osoby? Czy to nie jest dyskryminacja? Co na to lewica? Przecież "miłość nie wyklucza"... :-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
same.zalety Umówmy się na związek partnerski 18.05.11, 08:18 Halo, PO, dlaczego nie chcecie tego poprzeć? Podobno jesteście partią młodych otwartych na świat ludzi? Załamujecie mnie, nie chce głosować na SLD bo mają chore pomysły na gospodarkę, ale w PO taki światopoglądowy zaścianek że głowa mała:/ popieram związki partnerskie, życzę powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
portwell Umówmy się na związek partnerski 18.05.11, 08:27 Drodzy Państwo, nie kłóćcie się o drobiazgi, o słowa, nie każdy jest prawnikiem. Ważne jest to, co jest ważne: że część obywateli, lub może: część społeczeństwa potrzebuje rozwiązania dla siebie, bo nie mieści się w tradycyjnych ramkach. Czas zobaczyć, że nie wszyscy są np. katolikami, nie wszyscy są heteroseksualni, ale raczej wszyscy ludzie potrzebują szacunku dla siebie takiego jakim się jest i realizacji ważnych potrzeb. I ja się tym potrzebom z szacunkiem przyglądam i popieram rozwiązania na miarę tym potrzeb z jednym tylko warunkiem: żeby one nie krzywdziły kogoś bezbronnego (tym prostym ruchem mam nadzieję odeprzeć przewidywane argumenty typu: to, co, pedofilów też mam szanować?) I dlatego rozwiązanie w postaci związku partnerskiego podoba mi się bardzo. I dla par heteroseksualnych i dla par homoseksualnych. Uważam, że to świetne, żeby istniała jakaś forma zalegalizowania więzi między dwiema osobami, i nic mi do tego, czy one się lubią, kochają, maja jedną sypialnie czy dwie - jeśli chcą w takiej więzi być, bo to dla nich bardziej korzystne, bo się czują stabilniej - to super. Im więcej ludzi zadowolonych, nie spętanych zakazami - tym lepiej. W ogóle lubię, kiedy szczęśliwi (znormalizowani) nie tworzą praw dla nieszczęśliwych (potrzebujących, domagających się, tych, którym czegoś brakuje), a już zwłaszcza nie bez udziału tych drugich i z potępieniem na ustach. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Umówmy się na związek partnerski 18.05.11, 10:10 portwell napisała: > . Ważne jest to, co jest ważne: że część obywateli, lub może: część społeczeńst > wa potrzebuje rozwiązania dla siebie, bo nie mieści się w tradycyjnych ramkach. Dokładnie! To prawo należy dostosować do życia a nie życie do prawa. Nie rozumiem co komu szkodzi związek partnerski. Nie ma obowiązku zawierania a tradycyjne małżeństwo przecież nie zniknie. Niech każdy ma to, co mu odpowiada. Odpowiedz Link Zgłoś
krylos.com Umówmy się na związek partnerski 18.05.11, 09:32 Pragnę zauważyć, że do artykułu wkradła się pewna manipulacja - jeśli 16 z 27 krajów przyjęło jakieś przepisy, to pisanie, że jesteśmy "jednym z ostatnich" jest dość, hm, zabawne - tu jeszcze ani 2/3 nie ma. Chciałbym też zauważyć, że instytucja małżeństwa nie została przyjęta ot tak sobie, bo czarni z KK zmusili. System asymetryczny (ślub przed urzędnikiem, rozwód przed sądem) ma sprzyjać cementowaniu związku, a sam związek wychowaniu dzieci w pełnej rodzinie. Może więc warto zastanowić się raczej, czy zamiast tworzyć nowe byty, nie zreformować przepisów o małżeństwie, skoro odstają od rzeczywistości. Np. na Ukrainie jest tak, że jeśli w związku nie ma dzieci, to idzie się do UC, pisze oświadczenie obu stron i już, gotowe. Tak było zawsze i ludzie sobie nie wyobrażają, żeby po związku bez dzieci ktoś im narzucał sprawy w sądzie. Odpowiedz Link Zgłoś
sharn1 Skoro to umowa cywilno-prawna wystarczy notariusz 18.05.11, 09:41 po co tego zatrudniać jeszcze USC? Odpowiedz Link Zgłoś
tbarbasz Rodzinę należy popierać! 18.05.11, 10:22 Z jednej strony "larum", że w Polsce nie rodzą się dzieci, że przyrost naturalny jest ujemny - a z drugiej popieranie "związków partnerskich"! Tradycyjna rodzina (jak sam źródłosłów wskazuje!) ma coś wspólnego z rodzeniem i w konsekwencji z wychowaniem dzieci. To podstawowa komórka społeczna, zapewnia ona ciągłość społeczeństwa. Wychowanie dzieci kosztuje - i to sporo. Dlatego właśnie tradycyjna rodzina powinna bezwarunkowo mieć przywileje - i stąd prawa dziedziczenia itp. W Polsce nie wspiera się rodziny - politycy mają pełne gęby frazesów, za którymi nie idą żadne konkrety (no chyba, że za konkret uznamy dodatek w wysokości 60 zł/m-c, o czym ostatnio pisała prasa). Oficjalne związki partnerskie zlikwidują de facto wszelkie przywileje rodziny - i tym samym jeszcze zmniejszą dzietność społeczeństwa, i cały system emerytalny będzie mógł od razu ogłosić bankructwo! Reprodukcja prosta wymaga co najmniej 2-3 dzieci z każdego związku kobiety i mężczyzny - ile znacie Państwo spełniających ten warunek "związków partnerskich"? Nikt nikomu nie broni mieszkać z przyjacielem lub przyjaciółką - różnej lub rej samej płci. Znam wiele takich przypadków - i wszystkie nie charakteryzują się trwałością. Jeśli w takim (różnopłciowym) związku pojawia się ciąża - to wiele takich par decyduje się na zawarcie małżeństwa. I bardzo dobrze - bo wychowanie dziecka wymaga stabilności na dobrych kilkanaście lat! Dlatego w przysiędze małżeńskiej mówi się o pozostawaniu razem "na dobre i złe - w zdrowiu i w chorobie"! Założenie rodziny to ważny krok! Przysięgi (nawet tylko w USC) nie zastąpi żaden "związek partnerski" i w interesie społeczeństwa jest popieranie prawdziwych rodzin - a nie związków na chwilkę - nawet heteroseksualnych! Odpowiedz Link Zgłoś
yganka Re: Rodzinę należy popierać! 18.05.11, 10:43 www.zwiazkipartnerskie.info - tutaj wszelkie informacje o związkach partnerskich i przepisach prawnych Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Rodzina czy małżeństwo? 18.05.11, 10:59 tbarbasz napisał: > Wychowanie dzieci kosztuje - i to sporo. Dlatego > właśnie tradycyjna rodzina powinna bezwarunkowo mieć przywileje - i stąd prawa > dziedziczenia itp. To wytłumacz w takim razie dlaczego przywileje przysługują małżeństwom z automatu, nawet jak nie posiadają dzieci a związkom partnerskim z dziećmi nie? Albo zakładamy, że małżeństwo już jako związek dwojga ludzi to rodzina - i wtedy do rodzin zaliczamy związki partnerskie albo dajemy przywileje dopiero jak ludzie mają dzieci - niezależnie od tego czy są małżeństwem czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
martka19865 Umówmy się na związek partnerski 18.05.11, 10:49 "Część środowiska" - jak się przejrzy fora internetowe to okazuje się, że chyba większość z zaciśniętymi zebami się zgodzi na taką ustawę: tutaj podsumowanie Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 sprawa jest prosta 18.05.11, 11:07 "- Żadna partia polityczna nie poparłaby takiego projektu. Taka jest sytuacja i nie ma co narzekać, tylko robić tyle, ile można. Za kilkanaście lat pewnie będzie inaczej. " Czytaj - homolobby obecnie wyklucza adopcję, ale nie w przyszłości. Otóż skoro tak to niech zapomną o jakichkolwiek regulacjach. Furtki do adopcji dzieci przez pary jednopłciowe nie można otwierać. Odpowiedz Link Zgłoś
bramorka Re: sprawa jest prosta 18.05.11, 12:02 Brak związków partnerskich jest zwykłym łamaniem praw człowieka. Sama mam już dosyć tego, że podatki jakie płacę miesięcznie starczyłyby na utrzymanie rodziny czteroosobowej, dodatkowo niedość że zarabiam całkiem dobrze na państwo, to posiadam dzieci więc krew mnie zalewa kiedy słyszę o tym, że związki jednopłciowe są dla państwa pasożytnicze i nieprzydatne, bo nie mogą produkować i wychowywać następnych pokoleń. Furtka do adopcji okupowana i pilnowana przez przeciwników związków jednopłciowych naprawdę nie jest takim ważnym celem i bez tego możemy mieć dzieci - dodatkowo są to dzieci nie z wpadki tylko z przemyślanych decyzji - dzieci naprawdę chciane i kochane. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 Re: sprawa jest prosta 18.05.11, 17:39 bramorka napisała: > Brak związków partnerskich jest zwykłym łamaniem praw człowieka. Sama mam już d > osyć tego, że podatki jakie płacę miesięcznie starczyłyby na utrzymanie rodziny > czteroosobowej, dodatkowo niedość że zarabiam całkiem dobrze na państwo, to po > siadam dzieci więc krew mnie zalewa kiedy słyszę o tym, że związki jednopłciowe > są dla państwa pasożytnicze i nieprzydatne, bo nie mogą produkować i wychowywa > ć następnych pokoleń. Nie tylko dlatego, także z tego powodu, że każdy człowiek zasługuje na oboje rodziców. Owszem może zdarzyć się losowy wypadek sieroctwa (biologicznego bądź społecznego) ale nigdy nie będzie to stan pożądany. > Furtka do adopcji okupowana i pilnowana przez przeciwników związków jednopłciow > ych naprawdę nie jest takim ważnym celem i bez tego możemy mieć dzieci - dodatk > owo są to dzieci nie z wpadki tylko z przemyślanych decyzji - dzieci naprawdę c > hciane i kochane. Nie możecie, chyba że zdecydujecie się na spółkowanie heteroseksualne w celu prokreacyjnym. To oczywiście jest możliwe, ale mimo wszystko to pewne wyrzeczenie. Wbrew temu co twierdzi p. Piekarska ze związków jednopłciowych dzieci być nie może, jakkolwiek homoseksualiści mogą być rodzicami. Ale to zupełnie inna kwestia. Odpowiedz Link Zgłoś
bramorka sprawa jest faktycznie prosta 19.05.11, 10:14 Drogi Piotrze. Zgadzam się z Tobą w kwestii, że dziecko powinno mieć dwoje rodziców, dlatego naprawdę ze smutkiem patrzę na to jak rzadko spotyka się teraz pełne, bądź szczęśliwe rodziny heteroseksualne. Dzieci mimo wszystko mieć możemy i nie jest do tego konieczny stosunek dwóch osób przeciwnej płci. Na szczęście medycyna jest zaawansowana na tyle, że umożliwia posiadanie potomstwa. Ojcem naszych dzieci jest przyjaciel, matką genetyczną jest moja partnerka, natomiast dzieci urodziłam ja. Więc tak naprawdę mają troje rodziców – kontakt z biologicznym ojcem dzieci mają zapewniony, jednak rodzinę stanowimy ja, moja partnerka i dwoje dzieci. Fakt – same we dwie nie mogłybyśmy spłodzić dziecka, ale skoro jest tyle dysfunkcyjnych rodzin heteroseksualnych (nie twierdzę, że wszystkie) to może czas postawić właśnie na świadome nowoczesne macierzyństwo, bo najważniejsze w tym wszystkim jest to, że nie ważne co powiedzą bądź pomyślą inni – ja mam bardzo szczęśliwy związek, piękną relację z kochającą partnerką i zdrowe mądre, szczęśliwe dzieci. To czego bym sobie życzyła to tego, żeby inni zajęli się budowaniem swojego życia i szczęścia, a nie skupiali na tym żeby zakazywać żyć innym kumulując w sobie złość i frustrację i tym samym się unieszcześliwiając. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś