rs_gazeta_forum
18.05.11, 20:25
I nikt z przyjaciół podczas tego przyjemnego wieczoru na Polach Mokotowskich nie poinformował pani, że Pola Mokotowskie (potwierdzam, bardzo przyjemne, sam bywam) w niczym nie przypominają prawdziwego życia w Polsce, skupionego na walce o pracę i przetrwaniu?
A to przecież chyba nie zmieniło się od 2005 roku, więc w jakim kokonie pani wtedy żyła?
A w ogóle to osoba o takich kwalifikacjach i zajmująca się zarządzaniem powinna bardziej twardo stąpać po ziemi, rozumieć trendy i mechanizmy i nie zadawać takich beznadziejnych pytań.
Proponuję choćby niedawne lektury:
wyborcza.pl/1,76842,9395518,Kolonia_nie_potrzebuje_mlodych___list.html
wyborcza.biz/biznes/1,100897,9493329,Pracy_czy_placy__Pracy_i_placy_.html
www.krytykapolityczna.pl/Opinie/SmolenskiFeudalnykapitalizm/menuid-1.html
Natomiast z własnych doświadczeń ostatnich 2 lat - mój bliski krewny, z wieloletnim doświadczeniem w zarządzaniu i znający kilka języków obcych już po roku podobnych poszukiwań dostał 3 oferty pracy, w dodatku wszystkie w ciągu 3 dni. Więc wszystko jest możliwe, także znalezienie pracy bez znajomości.