asperamanka
19.05.11, 07:51
No proszę, a przypominam że według pierwotnych planów A2 do Warszawy miała dochodzić od 2002 roku, ale co chwila kiedyś odwoływano przetargi i zmieniano formułę budowy, z publicznej na partnerstwo publiczno-prywatne, i znów na publiczną, i mamy to co mamy. Teraz się okazuje, że jak zwykle tanie wychodzi drogo, a biednego nie stać na tandetę. Za to Grabarczyk wraz ze współpracownikami powinni osobiście w pasiastym mundurku budować te wiadukty przez najbliższe 10 lat.
Swoją drogą ciekawa sprawa. Dwa dni temu "GW" "nagle" pisze o problemach Chińczyków z finansowaniem budowy, o czym nigdy wcześniej nie było słychać, a już wczoraj wykonawcy zaczynają "strajkować". Prorocy jacyś, czy raczej konkurencja która zwykle też nie spieszy się z płaceniem podwykonawcom i zwleka miesiącami, zadziałała?
To dla Chińczyków bardzo prestiżowa budowa i przepustka do innych budów na terenie UE. Zdziwię się, jaśli szybko nie znajdą tej kasy.