ranke
24.05.11, 14:20
Dlaczego Wyborcza nie wyjaśnia jak to się stało, że Weizsäcker wstąpił do Wehrmachtu. Przed wojną studiował min w Okfordzie i Grenoble i jak podaje wiki "Jesienią 1938 został powołany do służby pracowniczej Rzeszy i jeszcze tego samego roku rozpoczął służbę wojskową w kompanii 9. Poczdamskiego Pułku Piechoty" Oznacza to, że nie miał oporów by służyc w wojsku państwa totalitarnego, państwa w którym obowiązywały ustawy norymberskie i państwa które nastawione było na agresję w stosunku do Polski i częściową eksterminację jej ludności. Weizsäcker mógł zostac na zachodzie, mógł walczyc z nazizmem, ale nie chciał. Wolał ten nazizm wspierac tak jak jego ojciec SS man. Przydałoby się zapytac czy uważa karę 5 lat więzienia dla swojego ojca, człowieka odpowiedzialnego za wymordowanie wielu francuskich Żydów, za wystarczająco surową. Dla mnie ten człowiek równie zasługuje na miano człowieka roku co Czesław Kiszczak na miano człowieka honoru.