Obama w Warszawie, a dzieci płaczą

28.05.11, 11:21
Piotr Semka wyraźnie odstaje klasą od Ziemkiewicza; co mesjasz, to mesjasz jednak. Wyrzucony przez zamordystów Tuska z TVP, dzielny redaktor Z., wraca z "antysalonikiem", wprawdzie już tylko na własnych łamach; będzie gromił, wyszydzał bezlitośnie "salon". Po następnej przerwie, Ziemkiewicz ma przewidziany już tylko "antysaloniczek" do szufladeczki w biureczku.
Prawdziwy zaś "salonowiec" Igor Janke postanowił zaszaleć i podać swą dłoń do uściśnięcia prezydentowi Obamie.
A Semka cóż, tylko mamle jak zwykle.
    • lechu733 Słyszałem. 28.05.11, 11:23
      Słyszałem że na małym znaczku wpiętym w klapę marynarki Obamy jest napis: "Kupując w Biedronce - wspierasz Wałęsę" Drogie radio Erewań czy to prawda?
      • jacmenos wina Tuska 28.05.11, 11:51
        słyszałem , że Obama zwalił na Tuska winę za to ,że w programie wizyty nie znalazły się żałobne
        ceremonie na Wawelu.Obiecał na kolanach , że jak wybory wygra Kaczyński ze swoim PISsem to przyjedzie do Polski na tydzień i będzie odwiedzał po kolei miejsca upamiętniające polskie klęski
        , katastrofy , groby zbiorowe i pojedyncze . Co prawda tygodnia nie starczy aby zapłakać wspólnie z przedstawicielami narodu polskiego nad podłym losem tak boleśnie doświadczającym ten wspaniały , dzielny naród ale Obama w końcu też ma coś do roboty ! To nie znaczy że mu to zapomnimy i wybaczymy !
    • szczur_wedrowny Ale oni mają rację 28.05.11, 12:22
      Ale oni mają rację. Przeciętny warszawiak z wizyty Obamy zapamięta zamkniętą ulicę Żwirki i Wigury i utrudnienia w ruchu. Być może zapamięta, że mu odholowali samochód. Zapamięta, że do domu wracał dwa razy dłużej niż normalnie. Co więcej, wielu z tych utrudnień można było uniknąć. Ja rozumiem, że Żwirki i Wigury została zamknięta, ale nie rozumiem, czemu na tylu skrzyżowaniach nie działała sygnalizacja. I zostaje wrażenie, że tzw. elity w ogóle nie przejmują się zwykłymi ludźmi, którzy tego dnia normalnie poszli do pracy. Naprawdę nie dałoby się spotkań prezydentów organizować w jakiejś willi pod Warszawą?
      • q-ku nic mnie nie obchodzi "przeciętny warszawiak" 28.05.11, 14:17
        to wizyta w Polsce a nie w Warszawie
        trochę nieudogodnień nic nam nie zaszkodzi
        • mapokl Re: nic mnie nie obchodzi "przeciętny warszawiak" 28.05.11, 16:32
          q-ku napisał:

          > to wizyta w Polsce a nie w Warszawie
          > trochę nieudogodnień nic nam nie zaszkodzi

          To nie wizyta w Polsce. Zobacz jak przebiegają wizyty innych głów państwa. To spotkanie na szczycie które mogło się odbyć gdziekolwiek. Nie wiem czy to pomysł naszego rządy czy amerykańskiego ale potraktowano wizytę Polski jak na obszarze działań wojennych. Nigdzie nie zamyka się połowy miasta, jednocześnie dezinformując mieszkańców. Rozumiem zamknięcie ulic na czas przejazdu. Ale niepodawanie wcześniej do wiadomości mieszkańców które ulice i w jakim czasie są zamknięte to przesada. To skala zabezpieczeń jak przy wizycie w Iraku, gdzie na każdym zakręcie mógłby się czaić zamachowiec, a nie w państwie europejskim.

          Coraz częściej widzę, że nasi demokratyczni politycy odgradzają się od ludzi murem ochroniarzy, barierkami i 200-300 metrowymi strefami buforowymi (pamiętacie zeszłoroczny Grunwald?). I wcale mi się to nie podoba.
          • q-ku to jest wizyta w Polsce, choć .... jest sprawa 28.05.11, 22:51
            tak myślałem na początku: "chyba przesadzono z ta ostrożnością skoro w Londynie można było inaczej"

            ale potem sobie przypomniałem co wyprawiają te oszołomy na Krakowskim Przedmieściu i jestem za ich odizolowaniem od gości zagranicznych
            przecież ta hołota rzuciłaby się na gości zagranicznych ze swoimi transparentami
            • mapokl Re: to jest wizyta w Polsce, choć .... jest spraw 29.05.11, 07:43
              tylko, że oni się i tak z prezydentem spotkali, i na ulicach protestowali.
              • q-ku Re: to jest wizyta w Polsce, choć .... jest spraw 29.05.11, 20:21
                no ale nie musiał prezydent być wpakowany w ich manifę
    • kakule Obama w Warszawie, a dzieci płaczą 28.05.11, 15:23
      Fotyga wynajduje kolejne powody dlaczego jej z bliźniakami nie lubiano.czuje podskórnie ,że coś w ich rządzeniu było nie tak . Bo w polityce nie ważne czy kogoś lubimy czy nie ,wazne jest czy się jest skutecznym. A ona skutecznie zohydzała z bliźniakami nasz kraj tak , jak to robi teraz z Jarkiem i jego fanami
    • allexamina.live Obama w Warszawie, a dzieci płaczą 29.05.11, 00:04
      "Musimy aktywizować Polonię amerykańską tak, aby stała się ona czynnym graczem politycznym."

      Bardzo śmieszne! :o)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja