maggie1951 30.05.11, 07:08 No, to się nazywa "schadenfreude"! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
mlodaemerytka Re: "Der Spiegel": Dziwnie zmęczony Obama 30.05.11, 07:37 Atmosera w Polsce nie sprzyja nikomu z ludzi majacych inne spojrzenie na swiat niz Zascianek katolicki ! Czy mozna byc optymista, cieszyc sie patrzac na ludzi "zatrutych jadem" nienawisci, jaka sieje radio Rydzyka ? Kosciol nie moze zniesc, ze nie byl na "swieczniku" calej uroczystosci ! Mamy skaze diabelnie trudna do pokonania mianowicie potrzenia na swiat przez pryzmat cywilizacji XXI wieku. Zacofany katolicyzm ucieka sie do niecnych praktyk wypychania na ulice dzieci, by demonstrowaly "ochrone spermy". Jak w takim ukladzie mozna nie byc zmeczonym. Wszyscy w Polsce sa przygnebieni tym, co wyrabia Rydzyk i kler w Episkopacie ! Moze nawet dojsc do schizmy ! Klimat w kraju jest przytlaczajacy nie tylko dla cudzoziemcow ! Odpowiedz Link Zgłoś
blue911 Re: "Der Spiegel": Dziwnie zmęczony Obama 30.05.11, 07:37 Nikt nie ma pomyslu,bo Ameryka sie po prostu przestala w swiecie liczyc. Awanturnictwo Busha i jego nagminne lamanie prawa miedzynarodowego sie odbija. Bedzie jeszcze gorzej, jesli znow jakis jastrzab wojenny z ramienia republikanow wygra wybory w 2012. Wtedy to juz USowo zostanie pogrzebane doszczetnie - teraz maja slaba walute i prestiz. Natomiast jak zechca wywolac jeszcze jedna wojne to pewnie bedzie to ich....ostatnia? Wszystko wskazuje na to,ze Murzyni (lub Muzulmanie) przejma wladze w Waszyngtonie na dobre? Niezbyt to dobrze nam wrozy,bo wtedy caly Izrael przeniesie sie do nas! I Jarek bedzie prezydentem (dozywotnim). Oj,biada ,Polaki. Odpowiedz Link Zgłoś
henryk_49 Re: "Der Spiegel": Dziwnie zmęczony Obama 30.05.11, 08:43 blue911 napisał: > Wszystko wskazuje na to,ze Murzyni (lub Muzulmanie) przejma wladze w Waszyngton > ie na dobre? Niezbyt to dobrze nam wrozy,bo wtedy caly Izrael przeniesie sie do > nas! I Jarek bedzie prezydentem (dozywotnim). Oj,biada ,Polaki. ---------------------------------------------------------------------------------------------- Nie Jarek, tylko Donek zostanie wtedy dożywotnim prezydentem. DONEK który nie tak dawno był, z całym swoim rządem, w Izraelu i coś tam naobiecywał, co, do tego się jeszcze nie przyżnał, zachowując tą cenną wiadomość, na po wyborch. Póki co możemy tylko snuć domysły. Odpowiedz Link Zgłoś
r1111111 "Der Spiegel": Dziwnie zmęczony Obama 30.05.11, 08:40 Nie spodziewałem się, że kiedyś zgodzę się ze zdaniem Pani Magdaleny Środy: Żaden cywilizowany, suwerenny kraj na świecie nie wyrzuciłby 2 milionów mieszkańców z miasta po to, aby prezydent obcego mocarstwa czuł się bezpiecznie. W żadnym kraju władza nie ma takiej pogardy dla praw i swobód obywateli - tak się dzieje tylko w Warszawie i może w Kabulu. Obama był w gorszej sytuacji niż Breżniew, bo zobaczył Warszawę wyglądającą jak wielki plac więzienny, gdzie jest czysto i pusto. Dla Breżniewa przynajmniej zganiano tłumy - pisze Magdalena Środa w Wirtualnej Polsce. Wizyta Baracka Obamy pokazała, w jak wielkim stopniu nasze państwo dziedziczy kompleksy polskiego zaścianka, komunistyczne metody sprawowania władzy i ogromną pogardę dla obywateli. Władza uznała, że nic tak nie szkodzi bezpieczeństwu prezydenta, jak mieszkańcy miasta, w którym przebywa. Toteż cały wysiłek i wielkie pieniądze skupiono na tym, by obywateli się pozbyć, a miasto przedstawić jako wielki plac więzienny, gdzie jest czysto, pusto i gdzie przebywają wyłącznie specjalne służby. Udało się! Obama był w gorszej sytuacji niż Breżniew. I sekretarz ZSRR widział przynajmniej sztucznie zgonione tłumy. Obama widział wyłącznie policję, straż miejską, ponure puste ulice, lub nielicznych kierowców, którzy godzinami stali na skrzyżowaniach, bo przyzwolenie na jakikolwiek ruch zagrażało reputacji polskiej władzy. Na miejscu Komorowskiego spaliłabym się ze wstydu, że państwo na czele którego stoi, jest tak wystraszone, tak czołobitne wobec obcej władzy, że potrafi zamienić stolicę w pustynię, byleby tylko pokazać, że prezydent USA jest znacznie ważniejszy niż obywatele. To, co się działo w czasie wizyty Obamy w Warszawie dowodzi kompletnego braku profesjonalizmu służb, bo co to za służby, który troszczą się o bezpieczeństwo jednej osoby kosztem dwóch milionów. W żadnym innym cywilizowanym kraju na świece nie paraliżuje się życia miasta, by ubezpieczyć jedną wizytę. Być może wymagania takie stawiała strona amerykańska. Ale też żaden cywilizowany, suwerenny kraj na świecie nie przystałby na takie warunki. Londyn, Paryż, Berlin czy Madryt nie wyrzucają swoich mieszkańców, by prezydent obcego mocarstwa czuł się bezpiecznie. Robi się tak być może w Kabulu. I w Warszawie. W żadnym kraju władza nie ma takiej pogardy dla praw i swobód obywateli. W Warszawie było w jak w stanie wojennym, gdzie z obywatelami, dla zapewnienia spokoju można było zrobić wszystko. Niewiele widać od tamtych czasów się zmieniło. Wywożono samochody nawet z miejsc oddalonych o kilka kilometrów od trasy przejazdu, zamykano restauracje i sklepy (czy państwo zwróci właścicielom za poniesione straty?), odstraszano turystów, stawiano zasieki, wieszano sznury, które miały oddzielać radosny tłum od radosnego prezydenta, a tymczasem one wisiały w pustce, jak liny czekająca na wisielca. Oczywiście wszystko to ułatwiło pracę BOR-owi i innym dzielnym chłopcom od bezpieczeństwa. Mogli bawić się swoimi gadżetami, bronią, nasłuchem, kamizelkami kuloodpornymi, bo mieli pewność, że jeśli ktoś komuś zagraża to tylko oni samym sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
flat-ower Re: "Der Spiegel": Dziwnie zmęczony Obama 30.05.11, 09:37 Swieta prawda! Bylem zszokowany widokiem Warszawy ogladanej w internecie w tvn24 i w tv polonia. Pamietam przed wieloma laty jak stalismy ze sw. pamieci Jerzym Sz. przy chodniku na rue Rivoli w Paryzu, zaintrygowani tym, ze ruch samochodowy na kilka minut zostal z bocznych ulic zablokowany Rivoli opustoszala i za chwile pojawila sie kolumna samochodow z tym jednym, w ktorym siedzial prezydent Reagan. 5 minut pozniej bylo po wszystkim. Tak sie to robi panowie borowiki ! Odpowiedz Link Zgłoś
slowianin33 Re: "Der Spiegel": Dziwnie zmęczony Obama 30.05.11, 09:50 Te 22-godziny wizyty przeszły do historii,a po katastrofie smoleńskiej,po której to zarzuca się poszczególnym odpowiedzialnym służbom brak profesjonalizmu tak rygorystyczne i pryncypialne postępowanie służb wcale mnie nie dziwi. Odpowiedz Link Zgłoś