Escherichia dalej zbiera żniwo w Niemczech

30.05.11, 13:51
Zrzucanie winy na innych to najwygodniejszy sposób rozwiązywania problemów w Niemczech. Przecież w Niemczech takie rzeczy się nie dzieją.

Taka sama historia była po zawaleniu się archiwum w Kolonii. Przyczyną był wadliwie zbudowany (przez niemieckich inżynierów) tunel tramwajowy, ale winni oczywiście byli "robotnicy-imigranici".

Nie da się też wykluczyć sabotażu.
    • x_0 Re: Escherichia dalej zbiera żniwo w Niemczech 30.05.11, 15:40
      Chyba w dzieciństwie molestował cię jakiś niemiecki ksiądz? =)


      > Zrzucanie winy na innych to najwygodniejszy sposób rozwiązywania problemów w Ni
      > emczech. Przecież w Niemczech takie rzeczy się nie dzieją.
      >
      > Taka sama historia była po zawaleniu się archiwum w Kolonii. Przyczyną był wadl
      > iwie zbudowany (przez niemieckich inżynierów) tunel tramwajowy, ale winni oczyw
      > iście byli "robotnicy-imigranici".
      >
      > Nie da się też wykluczyć sabotażu.
      >


      • snellville Re: Escherichia dalej zbiera żniwo w Niemczech 30.05.11, 20:58
        szkopy sa perfekcyjni i za takich sie uwazaja
        poprzedni koles ma racje na pykniecie ironii
        • caesar_pl Re: Escherichia dalej zbiera żniwo w Niemczech 30.05.11, 21:04
          Na 82 mln Niemcowm 1200 chorych i 10 zmarlo.W Polsce to nie zadna epidemia.Tam wiekszosc nie wie czy umiera z powodu epidemii czy z powodu niedojechania karetki ze wzgledu na dziurawe drogi..he,he...
          • strikemaster Re: Escherichia dalej zbiera żniwo w Niemczech 30.05.11, 22:05
            > Na 82 mln Niemcowm 1200 chorych i 10 zmarlo.W Polsce to nie zadna epidemia.Tam
            > wiekszosc nie wie czy umiera z powodu epidemii czy z powodu niedojechania kare
            > tki ze wzgledu na dziurawe drogi..he,he...

            Nie tam, tylko tu, no i wiekszosć przypadkow niedojechania karetki pojawia się w TV, nie ma tego tak dużo.
        • lmblmb Bo pociągi się nie spóźniają. 30.05.11, 22:57
          snellville napisał:

          > szkopy sa perfekcyjni i za takich sie uwazaja

          Nie, oni już widzą, że "stare Niemcy" się skończyły, tylko nikt nie ma pojęcia co dalej zrobić.

          Inny przykład, sprzed kilku lat. Staliśmy na dworcu, czekaliśmy na pociąg, który spóźnił się 20 minut. Zimno jak cholera, a nie wiemy co się dzieje. Na wyświetlaczu, identycznym jak teraz są w Polsce, nie było w ogóle miejsca na informację o opóźnieniu pociągu (w Polsce są takie informacje).

          Pytanie, dlaczego w Niemczech na wyświetlaczach nie wyświetla się informacji o opóźnieniach pociągów? Bo pociągi się nie spóźniają.

          Takich paradoksów jest masa. W autobusie dupsko mi odbijają dziury, bo jest twarde zawieszenie. Dlaczego? Bo w Niemczech dziur w ulicach nie ma. A jak są dziury (coraz częściej są), to żaden matoł w zajezdni nie wpadnie na to, żeby zawieszenie zmiękczyć. Pewnie trzeba ruszyć głową, manual wziąć do ręki. A jak szef nie kazał, to po co? Szefa problem, nie mój.
Pełna wersja