polakzidaho
31.05.11, 18:31
Autor przemawia językiem amerykańskiego establishmentu, zamiast patrzeć na świat swoimi oczami i używać swojego rozumu.
W zasadzie nikt, poza skrajną lewicą, nie wzywa w Ameryce do postawienia przed sądem polityków i prawników, którzy wydawali śledczym CIA instrukcje.
To jest obowiązująca wykładnia obecnego kursu w USA. Ludzie, którzy uważają że łamanie prawa jest niedopuszczalne i powinno być ukarane, są zbywani jako "skrajna lewica". Co jest w tym skrajnego, aby uważać że prawo obowiązuje nie tylko zwykłych zjadaczy chleba, ale także - a może przede wszystkim - rządowych oficjeli?
Obama jest oczywiście wiernym sługą imperium, zażartym obrońcą status quo, i gorliwym nosiwodą dla sfery finansowej. A ludzie którzy na niego głosowali, będą mieli w przyszłym roku tradycyjny amerykański wybór: głosować z zatkanym nosem na zwiędłego demokratycznego kutasa, albo zostać w domu i nie głosować na prawicowego oszołoma. Wolny kraj - wybór jest twój.