ubiquitousghost88 06.06.11, 17:15 Prędzej, czy później, do tej hańby musiało dojść. To jest znak, że będzie gorzej. NO PASARAN! www.relay-of-life.org/pl/chapter.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
gudek83 Co to jest dyktatura klerykalno-wojskowa? 06.06.11, 19:31 Co to jest dyktatura klerykalno-wojskowa? Jeśli GW tak się czepia słowników, to może ktoś wkleić słownikową definicję bo sam nie wiem. Rządy uzbrojonych księży? Zbrojna kontrreformacja? naprawdę chętnie się dowiem Odpowiedz Link Zgłoś
cehaem Re: Co to jest dyktatura klerykalno-wojskowa? 06.06.11, 20:42 Diktatura oparta o kler i wojsko. Odpowiedz Link Zgłoś
ubiquitousghost88 Dokładniej: Abp. Głódź "Flacha" & Co. 06.06.11, 21:27 cehaem napisał: > Diktatura oparta o kler i wojsko. Odpowiedz Link Zgłoś
saint_just Re: Co to jest dyktatura klerykalno-wojskowa? 06.06.11, 23:35 gudek83 napisał: > Co to jest dyktatura klerykalno-wojskowa? > Jeśli GW tak się czepia słowników, to może ktoś wkleić słownikową definicję bo > sam nie wiem. > Rządy uzbrojonych księży? Zbrojna kontrreformacja? > naprawdę chętnie się dowiem __________________________________________ Przedstawiciele kleru byli kapelami w składzie każdej kompanii falangistów i udzielali wsparcia duchowego plutonom egzekucyjnym. Oni lubią każdego kto ich lubi. Odpowiedz Link Zgłoś
saint_just Re: Co to jest dyktatura klerykalno-wojskowa? 06.06.11, 23:36 > __________________________________________ > Przedstawiciele kleru byli kapelami w składzie każdej kompanii falangistów i ud > zielali wsparcia duchowego plutonom egzekucyjnym. Oni lubią każdego kto ich lub > i. _______________________________ kapelami, kapelanami.......... gorąco :-D Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Co to jest dyktatura klerykalno-wojskowa? 16.04.12, 11:25 Mnie specjalnie nie dziwi, że księża nie przepadali za mordującymi ich czerwonymi. Odpowiedz Link Zgłoś
rozsadek.ltd Gen. Franco jest bohaterem niekwestionowanym 07.06.11, 01:48 Wiadomo, że ludzie o konotacjach w KPP będą sączyć jad na tego herosa najnowszej historii Europy. Ale to właśnie gen. Franco przeciwstawił się czerwonym zbrodniarzom. To, że później wielu z nich zostało zabitych... przecież to normalne. Ponieśli jedynie zasłużoną karę za swoje zbrodnie. Generał Franco sprytnie prowadził politykę zagraniczną, wypinając się w odpowiednim czasie na psychopatę Hitlera. Dzięki generałowi Hiszpania uniknęła II wojny. Dziwne, że redakcja żydowskiej gazety, czyli GW zapomina o dziesiątkach tysięcy Żydów, których generał Franco uratował, gdy inne 'cywilizowane' kraje Europy pomagały ładować bydlęce wagony. Naprawdę dziwi mnie to. Ale z drugiej strony przedsiębiorstwo Holocaust potrzebowało ofiar. No i Sefardyjczycy, których głównie udało się uratować w Hiszpanii chyba nie są zbyt lubiani przez swoich współbraci. Może o to właśnie chodzi, że pokrzyżowali plany dzisiejszym Grossom i innym złotym żniwiarzom zaniżając statystyki. Odpowiedz Link Zgłoś
guzikiewicz Egzekucje- 07.06.11, 07:59 Może GazWyb zechciałaby przybliżyć nam profil rozstrzelanych przez komunistów? Jak ich wtedy zwano-tradycyjnie wrogami ludu,spiskiem watykańskim,czy jeszcze inaczej, np.agentami światowego imperializmu? Te wszystkie określenia mają się dobrze do dzisiaj. Egzekucje są tylko mniej masowe. A kapelan nasz wojskowy miał zawsze swoje alter ego.Zwało się ono oficer polityczny/awangarda sił postępowych/ .Nie musiał umieć pisać.Musiał umieć słuchać. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Franco: generalissimus, nie dyktator 07.06.11, 08:35 Nie jestem bynajmniej fanem jenerała Franco, ale wydaje mi się że to są jakieś ideologiczne widły z igieł rozpaczliwie klecone :-/ Hiszpańska Królewska Akademia Historii wywołała skandal hasłem w słowniku biograficznym o generale Francisco Franco. Nazwała go "głową państwa" (…) No ale przecież Franco był głową państwa, nieprzerwanie przez 36 lat, czyli dłużej niż jakikolwiek inny „władca” Hiszpanii w okresie nowożytnym (dopiero teraz prześciga go w tej kategorii obecny król, nb. praktycznie czysto tytularny). Można go nie lubić, ale czemu obrażać się na fakty??? Pisze dalej Autor, że ów słownik nazywa Republikę, przeciwko której wywołał krwawą wojnę domową, dyktaturą. Tylko, że dalej pisze zupełnie co innego: Za to w innym miejscu słownik ostatni rząd republikański Juana Negrina określa jako "praktycznie dyktatorski". A więc już nie całą Republikę, ale tylko rząd Negrina – a ten przecież jak najbardziej był dyktatorski! Negrin został „premierem” w wyniku puczu partii komunistycznej w maju 1937, kiedy to legalny i wybrany demokratycznie rząd Caballero został zbrojnie obalony, a pełnię władzy przejęli komuniści i ich marionetki; większość przywódców i działaczy pozostałych partii następnie aresztowano, zgładzono lub w najlepszym przypadku zmuszono do emigracji (warto dodać, że PCE była w tym momencie ręcznie sterowana przez Moskwę do tego stopnia, że nawet pierwszym doradcą jej przywódcy, a zarazem organizatorem przewrotu i późniejszych represji był major NKWD Aleksander Orłow, primo voto Lejba Feldbin). Oczywiście byłoby bardzo źle, gdyby owo hasło rzeczywiście przemilczało kwestie frankistowskiego terroru w czasie wojny i po niej, nie podkreślało antykonstytucyjnego charakteru jego puczu itd. – z tym że o tym dowiadujemy się tylko pośrednio, z omówienia Autora artykułu. Natomiast jako "dowód" na kłamliwość słownika przytaczane są takie zdania: W wojnie przeciw Republice 1936-39 [Franco] "zdołał pokonać wroga, który zrazu dysponował przewagą liczebną. Żeby to osiągnąć i z braku rynków zbytu w obliczu wrogości Francji i Rosji musiał zaciągnąć daleko idące zobowiązania wobec Włoch i Niemiec". Po wojnie zaś "ustanowił reżim autorytarny, ale nie totalitarny" (…) Gdzie tu właściwie protestujący widzą nieprawdę??? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
cehaem Re: Franco: generalissimus, nie dyktator 07.06.11, 10:20 > Nie jestem bynajmniej fanem jenerała Franco, ale wydaje mi się że to są jakieś > ideologiczne widły z igieł rozpaczliwie klecone :-/ Przekaz ideologiczny odstawil Suarez (dlaczego mediawista pisze biogram postaci z XX w.?), bo istotnych watkow po prostu nie poruszyl. Rebelia rozpoczela sie juz w czasie, kiedy Negrin jeszcze nie byl premierem. Tak samo klamstwem jest przedstawianie wojny domowej jako walki ze stalinizmem. Kiedy zdecydowal sie na pucz, przeciwko sobie mial cale spektrum na lewo od centrum. Konstelacja, ktora nota bene funkcjonowala juz we Francji i nie doprowadzila do powstania komunistycznej dyktatury. Tymczasem Suarez "zapomina" o tym, opisujac tylko sytuacje z perspektywy konca wojny, bo poprzez taki wybieg Franco wypada o wiele lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Franco: generalissimus, nie dyktator 07.06.11, 12:34 cehaem napisał: > Przekaz ideologiczny odstawil Suarez (dlaczego mediawista pisze biogram postaci > z XX w.?), bo istotnych watkow po prostu nie poruszyl. Jeśli nie poruszył, to niewątpliwie źle zrobił - ale o tym wiemy na razie tylko z omówień (czy gdzieś w sieci można w ogóle znaleźć ten "inkryminowany" tekst?). Ale "gołym" mediewistą Suarez wszak nie jest, bo opublikował także wiele prac o historii Hiszpanii (i m.in. Meksyku) XX wieku, w tym historię propagandy medialnej II Republiki, stosunków hiszpańsko-kubańskich w czasach frankistowskich, biografie znanego przemysłowca Eduardo Barreirosa (taki tamtejszy Henry Ford) i samego Franco... Braku wiedzy z całą pewnością zarzucić mu nie sposób, a co najwyżej "nieodpowiednie" (profrankistowskie) poglądy polityczne. > Rebelia rozpoczela sie > juz w czasie, kiedy Negrin jeszcze nie byl premierem. Ja też i rebelii tu bynajmniej nie bronię; jedynie stwierdzam, że autor artykułu najprawdopodobniej manipuluje, sugerując że Suarez całą II Republikę nazywa dyktaturą, podczas gdy dalej pisze, że Suarez wyraził się tak jedynie o de facto jak najbardziej dyktatorskim rządzie Negrina. > Tak samo klamstwem jest p > rzedstawianie wojny domowej jako walki ze stalinizmem. To trochę wykracza poza zakres artykułu; jednak znając elementarne fakty, nie sposób chyba zaprzeczyć, że przynajmniej od przewrotu majowego 1937 nazwa "republika" była stopniowo w coraz większym stopniu fasadą dla budowy ustroju komunistycznego w stylu stalinowskim. Kontrowersje mogą dotyczyć chyba tylko tego, na ile było to paradoksalnym skutkiem samej właśnie rebelii Franco... > Kiedy zdecydowal sie na > pucz, przeciwko sobie mial cale spektrum na lewo od centrum. Konstelacja, ktora > nota bene funkcjonowala juz we Francji i nie doprowadzila do powstania komunis > tycznej dyktatury. Analogia jest raczej nieuprawniona. Pamiętaj, że jeszcze przed pierwszą turą wyborów w 1936 Hiszpania już faktycznie się waliła - krajem wstrząsały nieustanne strajki i walki uliczne/wiejskie, w których ginęły tysiące ludzi (bez żadnej przesady), płonęło nie tylko kilkaset kościołów, ale i kolejne siedziby partii czy gazet opozycyjnych, a premier Caballero i komuniści (Diaz, Ibarruri) publicznie wzywali do likwidacji parlamentaryzmu i zaprowadzenia "dyktatury proletariatu" na wzór sowiecki... We Francji nie działo się jednak nic podobnego, a i jednodniowy "pucz" Akcji Francuskiej z lutego 1934 był zaledwie bladziuchnym cieniem późniejszego przewrotu Franco. > Tymczasem Suarez "zapomina" o tym, opisujac tylko sytuacje z > perspektywy konca wojny, bo poprzez taki wybieg Franco wypada o wiele lepiej. No właśnie z informacji zawartych w artykule moim zdaniem nie bardzo to wynika; wg mnie można raczej odnieść wrażenie, że kością niezgody jest bardziej orientacja polityczna Suareza... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Faszystowska bestia podnosi w Europie swój szpetny 07.06.11, 10:41 łeb, jeśli w mig go nie utniemy, znów czeka nas wielkie nieszczęście jak w latach 1939-45 Odpowiedz Link Zgłoś
sebolargo Re: Faszystowska bestia podnosi w Europie swój sz 16.04.12, 10:57 Powinieneś chyba wrócić do szkoły matole.Drugą wojne w Europie rozpoczął Stalin razem z Hitlerem a zbrodnie Lenina Stalina Mao i innych komunistycznych bydląt są nieporównywalnie większe niż Hitlera Musolniego i Franko.Paradoksanie gdyby ta trójka nie postawiła tamy komunizmowi to od Władywostoku po Lizbone mówiło by się dzisiaj po rusku Odpowiedz Link Zgłoś
aussie1inc Franco: generalissimus, nie dyktator 07.06.11, 12:21 Jak komunisci morduja, to oni w zasadzie nie morduja, ale walcza o lepsze jutro, wiec maja prawo mordowac. Jak ktos sie broni przed komunistami to jest zbrodniarzem, no bo komunisci chca dobrze. Zrozumiano? Odpowiedz Link Zgłoś