anna12-3
07.06.11, 08:32
Nie rozumiem podniecenia mediów w sprawie "pojedynku" Napieralskiego i Arłukowicza.Jeśli różnica w poparciu partii PO i SLD - bedzie duża to i może się zdarzyc,że Arłukowicz dostanie więcej głosów,no i co z tego?Napieralski,dalej będzie szefem dużej partii,a Arłukowicz dalej będzie szeregowym członkiem Platformy ze stygmatem zdrajcy i kupionego za stołek politykiem.Nic się nie wydarzy istotnego dla Polski.Albo wyborcy poprą program lewicowy,albo klerykalno-liberalny Platformy.Albo wyborcy będą chcieli zmian nowoczesnych,albo będzie im odpowiadac dotychczasowa polityka Platformy,pustych obietnic,pogarszającego się bytu wielu rodzin i uniżnej postawy wobec kościoła,gdzie bez jego akceptacji,żadna ustawa nie ma szans.