henryk-sikora 08.06.11, 09:29 Jasne, to dziennikarze złamali procedury bo lecieli tym samolotem, pilot tylko lądował:)). Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
mnbvcx Re: Jak-40 nie łamał procedur 08.06.11, 09:43 ile bylo przypadkow ukarania pilotow za zlamanie procedur? problem w lotnictwie wojskowym jest w tym, ze nikt nigdy nie lamie procedur, o ile sie nie rozbije. latwo przewidziec jaki to ma wplyw na bezpieczenstwo lotow. tam lataja same debesciaki. gdyby na drogach mandaty dostawali tylko ci, ktorzy spowodowali wypadek, strach bylby zblizyc sie do niej. Odpowiedz Link Zgłoś
cezaryk Jak nie łamał? 08.06.11, 09:51 Pewnie również świnie latają a krowy jedzą trawę? Tu mi tramwaj jedzie... Odpowiedz Link Zgłoś
rolnik_jan Co za zakłamanie ! Nie złamał, bo wylądował. 08.06.11, 09:53 Tu154M też ich nie złamał, ostatnie 2 awionetki też ich nie złamały rozbijając się we mgle ... Piloci kozaczą i balansują na granicy życia i śmierci a opinia jest jedna "jest cacy!" Odpowiedz Link Zgłoś
darek638 Re: Nie złamał! Ha! Wiedziałem! :-) 08.06.11, 11:58 Cały rok wałkuje się przyczyny katastrofy i znowu słyszę o lądowaniu na radiowysokościomierz?! Na tym lotnisku ląduje się na wysokościomierz baryczny. Gdyby TU 154 lądował na baryczny wiedziałby gdzie jest na jakiej wysokości. Radiowysokościomierz to ten co mierzy fale odbitą od ziemi przestrzeń między samolotem a nieraz pełnym niespodzianek lądem(jak Smoleński jar). Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Jak-40 nie łamał procedur 08.06.11, 12:05 Piloci kiedy wyladuja lamiac przepisy sa bohaterami. Kiedy lamiac przepisy laduja i rozbijaja sie tez sa bohaterami a ci ktorzy zarzucaja im lamanie przepisow strzelaja im medialnie w tyl glowy. Gdyby zaloga TU 154 wyladowala szczesliwie w Smolensku gen.Blasik dostalby odznaczenie od prezydenta a piloci awans na wyzsze stopnie oficerskie. Niestety z zalem trzeba stwierdzic ze w tym przypadku lamanie przepisow (czytaj brawura albo raczej naciski na pilotow) skonczyly sie tragicznie czemu winny jest Tusk i Komoruski. J Kaczynski poskarzyl sie na tych panow do Obamy. Jak na razie nie ma odzewu ale kiedy J Kaczynski zostanie premierem to razem z Ziobro i Macierewiczem udowodnia ze Tuskowi ze zlamal procedury ladowania. Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk Jezeli jest tak dobrze to dlaczego jest tak zle ? 08.06.11, 13:43 Bardzo proszę mocium panie Mocium panie me wezwanie Mocium panie wziąć w sposobie Wyleczenia nas w chorobie. "Pozostaje to tajemnicą i tragedią historii że naród [Polacy] gotów do wielkiego heroicznego wysiłku, uzdolniony, waleczny, ujmujący powtarza zastarzałe błędy w każdym prawie przejawie swoich rządów. Wspaniały w buncie i nieszczęściu, haniebny i bezwstydny w triumfie. Najdzielniejszy pośród dzielnych, prowadzony przez najpodlejszych wśród podłych." Winston Churchill Fakt, ze w ubieglorocznej smolenskiej katastrofie starcilismy dwukrotnie wiecej generalow niz w Katynskim lesie z rak NKWD-zistow w 1940 roku jest ostatnim przykladem samodestrukcyjnej megalomanii niektorych naszych politykow. Nasi nadeci “mezowie stanu” III RP z dyplomami uzyskanymi na PRL-owskich uczelniach, na ktore dostali sie dzieki punktom za swoje robotniczo-chlopskie pochodzenie - w ramach leczenia sie ze slowianskich/wschodnio-europejskich (a moze zachodnio-azjatyckich) kompleksow i z post-komunistycznego kaca - onanizuja sie przed portretami kolejnych amerykanskich prezydentow. Wcale im nie przeszkadza fakt, ze przecietny Amerykanin nie potrafi wskazac Polski na mapie swiata. Dzierzac w drugiej rece lekko zardzewiala szabelke dzielnie i zamaszyscie nia wymachuja w strone sasiadow. Przypomina to troche szczekanie na niedzwiedzia przez malego pudelka...na smyczy. Koniunkturalnie zafundowalismy sobie innych malych pudelkow albo pekinczykow (tez na smyczy) jako nowych egzotycznych sojusznikow. Gruzja - gdzie nie tak dawno na zasadzie staropolskiego “zastaw sie ale postaw sie” nasz s.p. prezydent o wlos (“po raz pierwszy”) nie stracil zycia - jest tego klasycznym przykladem. Mowie o kraju, w ktorym do dzisiaj prawie w kazdym miasteczku i wiosze dumnie stoja pomniki najwiekszego Gruzina wszechczasow Josifa Dzugaszwili...ale oczywiscie o tym nasz dzielny “Maly Rycerz” sp. Prezydent Kaczynski-Wawelczyk i nasze “wolne” media nawet nie smialy i nadal nie smieja wspomniec. Oczywiscie plakat z geba Stalina w Moskwie to prawie anty-polska prowokacja. Wracajac do okolicznosci katastrofy jestem ciekaw czy np. L.Kaczynski po otrzymaniu zalecenia ladowania na innym lotnisku od amerykanskiej lub brytyjskiej sluzby naziemnej w pelni by sie do niego zastosowal...Mozna spekulowac ale podejrzewam, ze tak. Ja tymczasem czekam na kolejne absurdalne zarzuty/argumenty PiS-wskiej tuby ”mecanasa” Rogalskiego. Po kompromitacji smolenskiej, po farse z krzyzem na Krakowskim Przedmiesciu przestalem sie juz dziwic dlaczego na przestrzeni ostatnich paruset lat tak latwo bylo zaborcom upokorzyc, ujarzmic i rozszarpac na strzepy ten nasz - przeciez nie tak maly - Kraj. I to az czterokrotnie...Nie jestem pewien czy za ten stan rzeczy byli odpowiedzialni li tylko nasi oportunistyczni i bezwzgledni sasiedzi badz nasi zazwyczaj fatalnie dobierani i wiarolomni “sojusznicy”... Czyzbysmy byli narodem wybierajacym przywodcow bez instynktu samozachowawczego, panstwem w ktorym wszystkie priorytety sa postawione do gory nogami... W tej obecnej, sztucznie zreszta wywolywanej atmosferze ogolnonarodowej paranoi mimo woli nasuwaja mi sie slowa "Zelaznego Kanclerza" - Otto Bismarcka o Polakach : "Wystraczy dac Polakom wladze a sami sie wyniszcza". Az przykro patrzec na naszych panikujacych politykow i dostojnikow wojskowych, ktorzy infantylnie odsuwaja wine jak najdalej od siebie aby ratowac swoje kariery... i twarz , ktora i tak juz dawno utracili. Innymi slowy nasi wojskowi bawia sie w dzieci i to na oczach nas wszystkich nie mowiac juz o swiatowej opinii publicznej... Dajmy sobie spokoj z tym zenujacym odwracaniem kota ogonem w “smolenskiej sprawie” i po mesku uderzmy sie w piers. Czas wyzwolic sie z naszej pieniackiej sarmackiej albo raczej chlopo-panszczyznianej mentalnosci i zachowac sie po dzentelmensku pokazujac tym samym klase/fason naszym sasiadom i swiatu. Po zeznaniach swiadkow okolicznosci wylotu do Smolenska prezydenckiego Tupolewa i innych niechetnie odtajnianych przeciekach ze zrodel wojskowych dowiadujemy sie, ze sp. kpt. Protasiuk (najnizszy stopniem officer na pokladzie) wykazal wiecej rozsadku i wyobrazni niz cala genaralsko-admiralska swita Pana Prezydenta – badz co badz odpowiedzialna za bezpieczenstwo i obronnosc Naszego Kraju. Jak na razie polscy funkcjonariusze panstwowi zamiast zabrac sie do porzadkowania wlasnej stajni Augiasza emocjonalnie reaguja na marginalne szczegoly / przemilczenia w sprawozdaniu MAK-u. W klimacie nadchodzacych wyborow za rada swoich PR-owcow nasi politycy uciekli sie dosc pochopnie i nieroztropnie do topornej reguly, wg ktorej “najlepsza obrona jest atak” i to z oplakanym skutkiem. Bylo to jak musztarda po i tak nie smacznym obiedzie, ktory zreszta sami sobie zgotowalismy. Jak wielu forumowiczow mam dosc tego ogolnonarodowego histerycznego rozczulania sie nad soba. Czas na trzezwe myslenie. Wizerunek Polski w swiatowych mediach zostal powaznie nadszarpniety. Pora na bardziej wywazony jezyk, na bardziej rozwazna nawigacje dyplomatyczna. To musi nastapic zanim miedzynarodowa opinia publiczna straci do nas cierpliwosc i ostatecznie wystawi Nasz Kraj a zwlaszcza jego elity polityczne na medialne posmiewisko. Nie jest to tylko sprawa tak opacznie rozumianego przez naszych politykow honoru. Obawiam sie, ze jezeli nie wyciagniemy z tej i wielu poprzednich tragedii nalezytych wnioskow i nie wprowadzimy oprocz zmian personalnych ZELAZNE regulaminy dotyczace bezpiecznego przewozu/podrozowania osob piastujacych najwyzsze funkcje w panstwie nastepne nieszczescie jest tylko kwestia czasu. Sadzac z tego co dotychczas wladze Polski zrobily w tej sprawie obawiam sie, ze te wnioski utona w mdlym rocznicowym religijno-martyrologicznym pustoslowiu i... szyderczym smiechu Lecha K. z Wawelskiej krypty. Na domiar zlego Episkopat oglosi sp. Lecha Kaczynskiego-Wawelczyka swietym - opiekunem ofiar lotniczych zamachow bombowych. Odpowiedz Link Zgłoś
marek1846 Wojsko już szuka ochotników do komisji, 08.06.11, 15:42 która stwierdzi, ż nie było katastrofy Tu 154. Chętni wystąp. Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Re: Wojsko już szuka ochotników do komisji, 08.06.11, 15:52 marek1846 napisał: > która stwierdzi, ż nie było katastrofy Tu 154. Chętni wystąp. Czy piloci TU 154 zlamali procedury czy cala wina spada na Tuska? Odpowiedz Link Zgłoś
czywolno Jak-40 nie łamał procedur, ale Wosztyl? Kto wie? 08.06.11, 23:18 Artur Wosztyl popelnil dwa niewybaczalne bledy, z ktorych jeden przyczynil sie do katastrofy w znacznym stopniu, a drugi tez w znacznym stopniu uszczuplil dostepny dla celow sledztwa material dowodowy! Po pierwsze powiedzial zalodze Tupolewa (wiedzac, ze na pokladzie jest Blasik i znajac jego zwyczaje!): "No, nam się udało w ostatniej chwili wylądować. No, natomiast powiem szczerze, że możecie spróbować, jak najbardziej. Dwa APM-y są, bramkę zrobili, tak że możecie spróbować, ale... Jak wam się nie uda za drugim razem, to proponuję wam lecieć np. do Moskwy albo gdzieś". To jego: "powiem szczerze, że możecie spróbować, jak najbardziej..." nie tylko bezposrednio zachecilo Protasiuka do podjecia proby ladowania, ale tez odebralo mu ostatni argument wobec Blasika, bo oto koledzy, ktorzy widza sytuacje pogodowa na miejscu, oceniaja, ze ladowanie jest "jak najbardziej" mozliwe! Szczery chłopak z tego Wosztyla, prawda???? Nic dziwnego, że koledzy mu zaufali. Trzeba tu dodac, ze Wosztyl ladowal wedle jego slow ("No, nam się udało w ostatniej chwili") w ostatniej chwili przed znacznym pogorszeniem sie pogody, a na dodatek ladowal znacznie mniejszym, lzejszym i zwrotniejszym Jakiem! Drugi niewybaczalny blad Wosztyla polega na tym, ze wystartowal do Warszawy bez jakiejkolwiek proby zabezpieczenia zapisu z wlasnej czarnej skrzynki, o ktorym wiedzial, ze moze byc dowodem w sprawie, a ktory natychmiast po starcie zaczal byc kasowany nowym zapisem! Mniej lub bardziej niezgodne z procedurami lądowanie Jaka w Smolensku to jest maly pikus! Należy natomiast skrupulatnie zająć się startem Jaka w lot powrotny do Warszawy! Prawdziwa afera sie zaczela wtedy, gdy ani obecny tam Bogdan Klich, ani inni ludzie odpowiedzialni za przestrzeganie procedur i zabezpieczanie dowodow, co powinno byc przy takim rozmiarze katastrofy dopilnowane szczegolnie starannie i rygorystycznie, NIE ZABEZPIECZYLI NAGRANIA Z CZARNEJ SKRZYNKI JAKA-40, KTORE TO NAGRANIE ZAWIERALO NIEZWYKLE ISTOTNE, A BYC MOZE KLUCZOWE DLA SLEDZTWA ZAPISY ROZMOW MIEDZY OBIEMA ZALOGAMI, A PRZY TYM MOGLO BYC ZNACZNIE LEPSZEJ JAKOSCI I MIALO TE PRZEWAGE NAD NAGRANIAMI Z TUPOLEWA, ZE BYLO W NASZYCH POLSKICH REKACH!!! A przy okazji to nagranie byloby dzisiaj oczywistym i bezspornym dowodem rowniez w sledztwie prowadzonym w sprawie ladowania! A przy braku tego nagrania - mozna co najwyzej wrozyc z fusow!!! Nalezy w zwiazku z tym zbadac wariant nastepujacy: Komu zalezalo na tym, zeby Jak-40 jak najszybciej wystartowal w swoj lot powrotny do Warszawy, podczas ktorego oryginalne nagranie natychmiast uleglo skasowaniu i zostalo bezpowrotnie stracone!?? Probuje te sprawe podnosic i przedstawiac na forach od ponad roku, ale nikt nie podejmuje tematu! Wyglada na to, ze ktos zobowiazany do prowadzenia sledztwa we wszystkich logicznie uzasadnionych kierunkach blokuje niektóre wątki celowo albo z wlasnej inicjatywy, albo na wyrazne odgorne zlecenie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
skilt Jak-40 nie łamał procedur: nie ma to jak 08.06.11, 23:47 zasada "rączka rączkę myje". Żałosna jest ta nasza armia, tak żałosna jak nasza "demokracja". Odpowiedz Link Zgłoś