jamci44
08.06.11, 14:37
Szowinistycznie czy nie, ale może tak jest, że akurat Kluzik chce się zająć dziećmi, których nie widywała po całych dniach ze świątecznymi włącznie (nie tylko w czasie tworzenia PJNu, ale zwłaszcza w czasie kampanii prezydenckiej Kaczyńskiego). Nawet feministki nie mają prawa zmuszać nikogo do heroizmu - "kariery".
Nawiasem mówiąc, może dzieci Poncyliusza też cierpią na jego "karierze", niezależnie od tego, że ma żonę.