jobar 08.06.11, 19:16 Czy Pani Minister naprawde pomyslala:Tempus fugit? A moze pomyslala: nie ma czasu na takie bzdury. Mamy dosyc "Laciny" w codziennym zyciu!Na ulicy,na targowiskach,itp. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
cezaryk To można i należy leczyć!!! 08.06.11, 19:23 > W Niemczech co trzeci uczeń gimnazjum i liceum ma łacinę, Ja tez kiedyś miałem ale po serii antybiotyków mi przeszło. No i przede wszystkim liczy się higiena. Należy myć ręce zarówno przed jak i po. A najlepiej zamiast. Dobre umycie rąk zamiast zapewnia pełną satysfakcję! Czy to może tłumaczyć aktualną epidemię ogórkowo-kiełkową? Odpowiedz Link Zgłoś
ubiquitousghost88 Jak JP2 wywalił łacinę z kościołów to dopiero... 08.06.11, 19:50 ...B16 udało się ten błąd horrendalny niedoszłego Świętego odkręcić... A u nas łacina poleciała za burtę razem ze... stoczniami. Odpowiedz Link Zgłoś
drugiobserwator Re: Jak JP2 wywalił łacinę z kościołów to dopiero 08.06.11, 22:28 Jak JP2 wywalił łacinę z kościołów to dopiero > ...B16 udało się ten błąd horrendalny niedoszłego Świętego odkręcić... > A u nas łacina poleciała za burtę razem ze... stoczniami. ----------------------------- A g...o prawda. Łacinę z kościołów wywalił papież Paweł VI po Soborze Watykańskim II,bo takie tam zapadły ustalenia. W Polsce księża mają nakazane,by przynajmniej jedną Mszę Św.w niedzielę odprawić po łacinie,ale są leniwi.Twierdzą,że wierni nie będą rozumieli. A wystarczy wydrukować małe książeczki z tekstem polskim i obok łacińskim,tak jak to było z wprowadzaniem polskiego do Mszy Św. na początku lat 70 XX wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
ubiquitousghost88 Przyznaję ci rację. Ale z tym rozumieniem... 08.06.11, 22:38 ...przez wiernych to Kościół nie ma racji. Wystarczy im aż nadto, jeżeli zrozumieją tyle co ich dziadowie i pradziadowie. Sprowadzać relację człowieka z Bogiem do rozumienia słów jakiegoś księżulka, to degeneracja i prymitywizm, z jakim nasi przodkowie, na ich szczęście, nie mieli do czynienia... drugiobserwator napisał: > Jak JP2 wywalił łacinę z kościołów to dopiero > > > ...B16 udało się ten błąd horrendalny niedoszłego Świętego odkręcić... > > A u nas łacina poleciała za burtę razem ze... stoczniami. > ----------------------------- > A g...o prawda. > Łacinę z kościołów wywalił papież Paweł VI po Soborze Watykańskim II,bo takie t > am zapadły ustalenia. > W Polsce księża mają nakazane,by przynajmniej jedną Mszę Św.w niedzielę odprawi > ć po łacinie,ale są leniwi.Twierdzą,że wierni nie będą rozumieli. > A wystarczy wydrukować małe książeczki z tekstem polskim i obok łacińskim,tak j > ak to było z wprowadzaniem polskiego do Mszy Św. na początku lat 70 XX wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
drugiobserwator Re: Jak JP2 wywalił łacinę z kościołów to dopiero 08.06.11, 22:40 drugiobserwator napisał: > Jak JP2 wywalił łacinę z kościołów to dopiero > > > ...B16 udało się ten błąd horrendalny niedoszłego Świętego odkręcić... > > A u nas łacina poleciała za burtę razem ze... stoczniami. > ----------------------------- > A g...o prawda. > Łacinę z kościołów wywalił papież Paweł VI po Soborze Watykańskim II,bo takie t > am zapadły ustalenia. > W Polsce księża mają nakazane,by przynajmniej jedną Mszę Św.w niedzielę odprawi > ć po łacinie,ale są leniwi.Twierdzą,że wierni nie będą rozumieli. > A wystarczy wydrukować małe książeczki z tekstem polskim i obok łacińskim,tak j > ak to było z wprowadzaniem polskiego do Mszy Św. na początku lat 70 XX wieku. PS: Dodam,że ta łacina,którą słyszymy w czasie Mszy Św.odprawianych w Watykanie jest "zwłoszczona".Dam przykład:" pacem"- należy czytać pacem,a nie paczem,"celis" należy czytać celis ,a nie czelis. To tak jak powiedzieć "paraczetamol" zamiast paracetamol. Odpowiedz Link Zgłoś
ubiquitousghost88 Mam wrażenie, że Benedyktowi udaje się jej nie... 08.06.11, 22:49 ...zwłoszcz......, a wyraźnie używa w niej, no bo jest w czym... drugiobserwator napisał: > drugiobserwator napisał: > > > Jak JP2 wywalił łacinę z kościołów to dopiero > > > > > ...B16 udało się ten błąd horrendalny niedoszłego Świętego odkręcić > ... > > > A u nas łacina poleciała za burtę razem ze... stoczniami. > > ----------------------------- > > Dodam,że ta łacina,którą słyszymy w czasie Mszy Św.odprawianych w Watykanie jes > t "zwłoszczona".Dam przykład:" pacem"- należy czytać pacem,a nie paczem,"celis" > należy czytać celis ,a nie czelis. > To tak jak powiedzieć "paraczetamol" zamiast paracetamol. Odpowiedz Link Zgłoś
ubiquitousghost88 Co za cyrk! Widziałeś ja automat rzucił się na... 08.06.11, 22:52 ..."zwłosz.czanie"? ubiquitousghost88 napisał: > ...zwłoszcz......, a wyraźnie używa w niej, no bo jest w czym... > > drugiobserwator napisał: > > > drugiobserwator napisał: > > > > > Jak JP2 wywalił łacinę z kościołów to dopiero > > > > > > > ...B16 udało się ten błąd horrendalny niedoszłego Świętego od > kręcić > > ... > > > > A u nas łacina poleciała za burtę razem ze... stoczniami. Odpowiedz Link Zgłoś
inkwizytorstarszy Re: Mam wrażenie, że Benedyktowi udaje się jej ni 10.06.11, 01:24 Choć Twoich poglądów wszystkich nie popieram, to tym razem także masz rację! Odpowiedz Link Zgłoś
ubiquitousghost88 Wszystkich ja sam jeszcze nie znam :) 10.06.11, 21:39 inkwizytorstarszy napisał: > Choć Twoich poglądów wszystkich nie popieram, to tym razem także masz rację! Odpowiedz Link Zgłoś
student-pw11 Re: Jak JP2 wywalił łacinę z kościołów to dopiero 08.06.11, 22:51 Każdy naród wymawia łacinę na swój sposób. I żaden nie robi tego do końca poprawnie. POlacy wymawiają inaczej łacinę niż np Anglicy czy Niemcy. Naukowcy próbując odtworzyć mowę klasyczną (bo jak wiadomo wymowa każdego języka ewoluuje, a łacina też miała różne etapy) starożytnych stworzyli tzw. restitutę. Odpowiedz Link Zgłoś
idfx.gzb Quo vadis, Polonia? 08.06.11, 20:28 Dziwne, mi w żadnej ze szkół Łaciny nie wykładano, na własną rękę też się jej nie uczyłem, a wszystkie słowa wytłuszczone w tym artykule znam i rozumiem. Co dziwniejsze, nie uczono mnie również Greki, a wiem co to wspomniane w tekscie biologia, filologia i filozofia. To jakiś fenomen, czy po prostu pani redaktor Pezda poczęstowała nas dziennikarskim bulszytem? Odpowiedz Link Zgłoś
ergollo Masz rację baba majaczy 08.06.11, 20:37 Ja też nie uczyłem się łaciny nigdy, wszystkie słowa znam i jeszcze z pół setki łacińskich słów i zwrotów. Podobnie jak znam całą masę słów z innych języków których nie znam. Nauczanie łaciny w szkołach to strata czasu. Trzeba się uczyć angielskiego, francuskiego, niemieckiego. I przez nie absorbować (to słowo z łaciny i większości języków nowożytnych) łacińskie tropy. Odpowiedz Link Zgłoś
idfx.gzb Re: Masz rację baba majaczy 08.06.11, 20:51 Ze stratą czasu się nie zgodzę, nie ma bezwartościowych przedmiotów, niektórym Łacina potrzebna. Tylko argumentacja pani redaktor jest wyssana z palca. Jeśli zaś idzie o matury, to uczeń powinien mieć prawo wyboru zdawanych przedmiotów z pełnego zakresu, który w toku nauki przerobił. Wypadałoby wreszce wprowadzić w szkołach ponadpodstawowych system rdzeniowo-fakultatywny. Odpowiedz Link Zgłoś
lubat Re: Quo vadis, Polonia? 08.06.11, 20:45 idfx.gzb napisał: > Dziwne, mi w żadnej ze szkół Łaciny nie wykładano, na własną rękę też się jej n > ie uczyłem, a wszystkie słowa wytłuszczone w tym artykule znam i rozumiem. Co d > ziwniejsze, nie uczono mnie również Greki, a wiem co to wspomniane w tekscie bi > ologia, filologia i filozofia. To jakiś fenomen, czy po prostu pani redaktor Pe > zda poczęstowała nas dziennikarskim bulszytem? Mam podobne zdanie. Dodam jeszcze znajomość całej masy słów i zwrotów francuskich, mimo że nigdy się nie uczyłem tego skądinąd pięknego języka. Autorka pomieszała - moim zdaniem - dwie różne sprawy. Aby rozumieć różne terminy pochodzące z różnych języków, nie trzeba koniecznie się ich wszystkich uczyć. Wystarczy dobrze opanować własny. Zupełnie inną sprawą jest natomiast problem uczenia łaciny tych uczniów, którzy tego chcą, ze względu na zamiar studiowania takich kierunków, na których znajomość jest niezbędna, także po skończeniu studiów, jak medycyna, farmacja, a także prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
ubiquitousghost88 ...a i co to jest pezda też mamy jakieś pojęcie.. 08.06.11, 22:26 idfx.gzb napisał: > Dziwne, mi w żadnej ze szkół Łaciny nie wykładano, na własną rękę też się jej n > ie uczyłem, a wszystkie słowa wytłuszczone w tym artykule znam i rozumiem. Co d > ziwniejsze, nie uczono mnie również Greki, a wiem co to wspomniane w tekscie bi > ologia, filologia i filozofia. To jakiś fenomen, czy po prostu pani redaktor Pe > zda poczęstowała nas dziennikarskim bulszytem? Odpowiedz Link Zgłoś
sobenna Do idfx.gzb i innych bystrzaków 09.06.11, 10:37 Ci, którzy nie uczyli się łaciny, a znają pochodzące z niej słowa i zwroty prawdopodobnie mieli w szkole okazję (nie tylko na lekcjach z języka polskiego) spotkać nauczycieli, którzy znali łacinę. Istnieje obawa, że takich nauczycieli w przyszłości nie będzie. Poza tym jest kilka innych powodów, dla których warto podtrzymywać w szkole naukę łaciny. Pisał o tym T.S. Eliot w szkicu "Literat a nauki klasyczne". Otóż znajomość łaciny, na której opierają się języki europejskie, wzmaga refleksyjny stosunek do własnego języka, a jest to warunek niezbędny do tego, by tworzyć dobrą literaturę. Podobnie pisał o tym Miłosz, zauważając, że polszczyzna jest bluszczem owijającym się wokół rzymskiej kolumny. Zanik świadomości istnienia owej warstwy tradycji w języku będzie prowadzić do atrofii literatury. Nie jest przypadkiem, że najwybitniejsi pisarze polscy XX wieku, w tym nobliści, byli miłośnikami łaciny. Słaba literatura oznacza słabą kulturę w ogóle (np. słabe scenariusze filmowe), ale także niską odporność na manipulacje językowe. Chyba nie muszę tłumaczyć, jakie mogą być tego konsekwencje. Ktoś najwyraźniej nie rozumie, że kultura to zestaw naczyń połączonych. W innych krajach ludzie mają tego świadomość, my skazujemy Polskę na rolę kulturowego pariasa. Warto też sobie uświadomić, że spora część polskiej literatury to teksty pisane w języku łacińskim. Jest smutnym paradoksem, że Polak dzisiaj coraz częściej nie ma bezpośredniego dostępu do tekstów pisanych niegdyś przez Polaków (po łacinie): musi je czytać w przekładzie. A są to przecież teksty niejednokrotnie wybitne, np. poezja Sarbiewskiego (czytanego na zachodzie Europy do dzisiaj) czy jedyny tekst polski, który znajduje się na liście najbardziej wpływowych dzieł w historii świata (De revolutionibus orbium coelestium). Pozostawiając innym studia nad tą częścią naszej literatury, zachowujemy się tak, jakbyśmy wynajęli Wawel na hotel :) Odpowiedz Link Zgłoś
m.godwin Quo vadis, Polonia? 08.06.11, 20:53 > Na razie rozumiemy, co robi Sejm, kiedy przeprowadza "reasumpcję głosowania" Mam wątpliwości, czy wszyscy rozumieją. Zwłaszcza ci, co gdy kończą ględzić, "reasumują" swoje wcześniejsze wypłody intelektualne. Odpowiedz Link Zgłoś
inkwizytorstarszy Re: Quo vadis, Polonia? 10.06.11, 01:28 Świetna uwaga! Głosowanie posłów na temat łaciny i jej potrzeby, to jak rozmowa ze ślepym o obrazach.... Odpowiedz Link Zgłoś
trajkotek "k... mać" - toż to łacina! 08.06.11, 20:55 panimini-ster miała pewnie inne skojarzenia ... łacina panoszy się na ulicy, w tramwaju, w internecie, na korytarzach sejmowych, w telewizorze nawet - jak ją wytępić? - POmyślała ... i wymyśliła ( to z tempusem fugitem nic wspólnego ni ma!) óczmy siem raczej POlskiego!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ethebor nie do końca 08.06.11, 22:09 k... a właściwe curva to w łacinie przymiotnik a nie rzeczownik, "mać" na to raczej dość słowiańskie, po łacinie byłoby "mater" Odpowiedz Link Zgłoś
czeresniasta Historia muzyki 08.06.11, 21:02 Szkoda raczej historii muzyki, która jest podstawowym przedmiotem wybieranym przez maturzystów w szkołach muzycznych i potem jest podstawą do przyjęcia na studia w akademiach muzycznych. Muzyk bez matury z historii muzyki? Trochę wstyd. Odpowiedz Link Zgłoś
lulu_oi Re: Historia muzyki 09.06.11, 19:30 W akademiach i na muzykologiach, gdzie ludzie bez matury z historii muzyki radzą sobie zdecydowanie gorzej. Maturę z historii tańca zdają chyba wszyscy uczniowie baletówek. Odpowiedz Link Zgłoś
tj2787898 Quo vadis, Polonia? 08.06.11, 21:03 Bez przesady ! Nie miałem łaciny, a wiem co to "reasumpcja", "kondensacja". Trzeba być z innej planety żeby uważać, iż w dzisiejszych czasach potrzebne jest powszechne nauczanie łaciny. Może jeszcze wprowadźmy do szkół obowiązkową grekę i staroperski ?... Odpowiedz Link Zgłoś
student-pw11 Quo vadis, Polonia? 08.06.11, 21:14 - Łacina jest źródłem słownictwa nowożytnych języków europejskich ( w książce dla szkół średnich "Porta Latina" zawsze była po każdym temacie były przykładowe słówka w angielskim, niemieckim i francuskim wywodzące się z łaciny. Także język polski ma całą rzeszę słów pochodzących z łaciny: trofeum, liceum, rekomendacja, adnotacja, gramatyka, historia, retoryka, kalkulator, indykator, prokurator, profesor, doctor, docent, magister, sedes, dom, litera eucharystia, nihilizm, lekcja, minister etc. - Ogromna ilość nazw w naukach ścisłych i humanistycznych. Nazwy w biologii, pierwiastki chemiczne, nazwy w fizyce, terminy w prawie, historii, gramatyce. - Zwroty łacińskie są elementem wyższej kultury językowej. NIe wypada nie wiedzieć co znaczą zwroty jak: Persona non grata, Anno Domini, Post Scriptum, Ergo, Veni, Vidi Vici, ad infinitum, et cetera, nota bene, tabula rasa, vanitas vanitatum et omnia vanitas, memento mori, scio me nihil scire, INRI (napis na krzyżu), dura lex, sed lex, per rectum ;) - Sine Latina nulla est medicina - bez łaciny nie ma medycyny Łacina poszerza zasób słownictwa, pozwala łatwiej przyswoić słówka z europejskich języków nowożytnych, łatwiej rozumieć nauki humanistyczne i ścisłe, łączy nas z przeszłością, tworzy kulturę europejską, nadal pozostaje językiem Kościoła. Ba nawet łacina podwórkowa pochodzi z łaciny klasycznej - łac. curva - krzywa. Czy to wystarczające argumenty? Odpowiedz Link Zgłoś
wysoki_dostojnik Re: Quo vadis, Polonia? 08.06.11, 23:35 student-pw11 napisał: > Czy to wystarczające argumenty? Nie. > - Łacina jest źródłem słownictwa nowożytnych języków europejskich > Także język polski ma całą rzeszę słów pochodzących z łaciny Czy to argument za czy przeciw? Skoro łacina jest tak bogato reprezentowana w żywych językach, to po co jej dodatkowo uczyć? > - Ogromna ilość nazw w naukach ścisłych i humanistycznych. Nazwy w biologii, pi > erwiastki chemiczne, nazwy w fizyce, terminy w prawie, historii, gramatyce. Więcej pożytku będzie z prowadzenia zajęć z tych nauk zamiast z martwego języka. Jeśli komuś potrzebna nazwa, to może ją po prostu zapamiętać - nie musi spędzać kilku lat na nauczeniu się języka, z którego ta nazwa pochodzi. > - Zwroty łacińskie są elementem wyższej kultury językowej. NIe wypada nie wiedz > ieć co znaczą zwroty jak: Persona non grata Może i nie wypada. Ale artykuł dotyczy nauki języka, a nie znajomości pojęć z "wyższej kultury językowej". Analogicznie, znajomość popularnego zwrotu "fuck you" nie wymaga pięciu semestrów nauki angielskiego. > - Sine Latina nulla est medicina - bez łaciny nie ma medycyny Znam kilkoro lekarzy i, o ile wiem, nie posługują się w pracy łaciną. Wiem za to, że niektórzy z nich żałują, że nie znają lepiej angielskiego, bo byłoby im łatwiej wykonywać swoją pracę i rozwijać się zawodowo. I nie mam na myśli tylko tych, którzy wyjechali pracować za granicę. > Łacina poszerza zasób słownictwa, pozwala łatwiej przyswoić słówka z europejski > ch języków nowożytnych Dziwny argument. Jeśli ktoś chce się nauczyć francuskiego, to najpierw przez kilka lat ma się uczyć łaciny, żeby potem było mu łatwiej (nieznacznie) nauczyć się niektórych słów w tym języku, na którym mu zależy? Może zamiast tego uczmy właśnie tych języków nowożytnych. A jeśli ktoś będzie się chciał potem dodatkowo uczyć łaciny, to będzie mu łatwiej zapamiętać te łacińskie słówka, skoro zna je z innych języków. > łatwiej rozumieć nauki humanistyczne i ścisłe Skąd te informacje? > łączy na > s z przeszłością, tworzy kulturę europejską Podobnie jak II Wojna Światowa. > nadal pozostaje językiem Kościoła. To bardzo dobry argument, ale należy go skierować do Watykanu. Niech funkcjonariusze Ratzingera prowadzą lekcje łaciny, zamiast robić polskim dzieciom wodę z mózgu na zajęciach z religii. > Ba nawet łacina podwórkowa pochodzi z łaciny klasycznej - łac. curva - krzywa. Okazuje się, że znajomość łaciny ma także złe strony - może się przyczyniać do rozpowszechniania błędnych informacji o etymologii popularnych polskich słów. To może jednak uczmy polskiego? Odpowiedz Link Zgłoś
ubiquitousghost88 fuck you "wysoki-dostojnik" i twoją "logikę"... 09.06.11, 09:17 Odpowiedz Link Zgłoś
enterpise A na co to komu? 08.06.11, 21:23 Proponuje jeszcze uczyć starożytnej greki i staroegipskiego! Na pewno się przyda. :) Ja teraz ta biedna młodzież dogada się z Cezarem albo Pompejuszem, gdy na maturze łaciny nie zdawała? A co z lekcjami powożenia rydwanem i wykuwania kamiennych tabliczek? Ich też ministerstwo zabroni? Ale nie życiowi ludzie! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
aaron_agorenstein A na co w ogóle wiedzieć o jakimś tam Cezarze? 08.06.11, 21:30 Facet dawno temu umarł. W dodatku łysy był. Od czytania o nim PKB na pewno nie wzrośnie. W ostateczności ludziom wystarczy tyle, co zobaczą w Asterixie. Śmiechowe i pamięci nie obciąża. Odpowiedz Link Zgłoś
pis_busters Re: IDla członków PIS należałoby reaktywować frebl 09.06.11, 08:05 I pomysleć, że pisowskie matołki skarżą się na wykluczenie ! Dla członków i sympatyków PIS należałoby reaktywować freblówki. Umiejętność sylabizowania i rachunków w zakresie 4 działań to wystarczające obciążenie dla spisiałych mózgów... Odpowiedz Link Zgłoś
ethebor Re: A na co to komu? 08.06.11, 22:25 Miałem kolegę z Bawarii (rocznik 1990), skończył elektronikę a potem obronił doktorat z neuroinformatyki... Uważał, że to co go najbardziej rozwinęło to nauka greki klasycznej w gimnazjum. Bynajmniej nie przeszkodziło mu w matematyce. Niestety to jest dostępne dla nielicznych - zdaniem mojej nauczycielki łaciny (również uczyła greki ale nie mnie :) nauka greki wymaga 4-5 krotnie większego nakładu pracy niż łacina. Odpowiedz Link Zgłoś
ubiquitousghost88 Nauka języka miałaby przeszkodzić w matematyce? 08.06.11, 22:44 ...Co za pomysł? Jak coś takiego mogło ci przyjść do głowy? Nic tak nie rozwija człowieka intelektualnie jak matematyka i języki, między którymi wytwarza się wprost synergia. ethebor napisał: > Miałem kolegę z Bawarii (rocznik 1990), skończył elektronikę a potem obronił do > ktorat z neuroinformatyki... Uważał, że to co go najbardziej rozwinęło to nauka > greki klasycznej w gimnazjum. Bynajmniej nie przeszkodziło mu w matematyce. Ni > estety to jest dostępne dla nielicznych - zdaniem mojej nauczycielki łaciny (ró > wnież uczyła greki ale nie mnie :) nauka greki wymaga 4-5 krotnie większego nak > ładu pracy niż łacina. Odpowiedz Link Zgłoś
enterpise Re: A na co to komu? 09.06.11, 01:06 I ta greka przydała się twojemu koledze do czego konkretnie? Podtrzymuje swoje pytanie: na co to komu? Odpowiedz Link Zgłoś
ubiquitousghost88 Ty tego nigdy nie zrozumiesz. Mózg rozwinęła mu. 09.06.11, 09:13 enterpise napisał: > I ta greka przydała się twojemu koledze do czego konkretnie? Podtrzymuje swoje > pytanie: na co to komu? Odpowiedz Link Zgłoś
enterpise Re: Ty tego nigdy nie zrozumiesz. Mózg rozwinęła 09.06.11, 13:45 kochanie, a mózgu nie można rozwinąć poprzez przyswajanie praktycznej wiedzy, poprzez naukę jeżyków używanych obecnie? Angielski, Hiszpański itp. Odpowiedz Link Zgłoś
riince Re: Ty tego nigdy nie zrozumiesz. Mózg rozwinęła 24.04.12, 06:42 Nie. Ale tobie nie ma sensu tłumaczyć, bo wywód za długi i widać po twoich wypowiedziach, że prędzej ściana by go zrozumiała niż ty. Odpowiedz Link Zgłoś
anty65 Per rectum ad astra 08.06.11, 21:53 Wiedza czy to się komuś podoba czy nie, jest to towarem. Bardzo szczególnym ale jednak jest towarem. Inwestujemy czas i pieniądze w naukę po to, żeby w przyszłości wykonywać lepiej płatne zawody. Otóż chciałbym zadać pytanie, po co każdemu uczniowi łacina? Z drugiej strony, dlaczego ci którzy chcą się łaciny uczyć nie mogą? Ministrowie nie wyrośli z systemu nakazowo rozdzielczego. 200 uczniów to za mało! Podpowiadam zrobić łacinę obowiązkową i wszyscy będą zdawać. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ethebor Re: Per rectum ad astra 08.06.11, 22:13 Twierdzą, że powodem, że mało zdaje jest to że nie uczy się jej max 5 semestrów i dla wielu to za krótko żeby zdawać. Proponują by była możliwość rozpoczęcia nauki w gimnazjum. Odpowiedz Link Zgłoś
pherus Quo vadis, Polonia? 08.06.11, 22:01 Naprawdę przykra decyzja. Odchodzenie od humanistyki odczłowiecza ludzi... na rzecz korporacji, pieniędzy, przemysłu Odpowiedz Link Zgłoś
marek-wait Quo vadis, Polonia? 08.06.11, 22:04 A co to znaczy "Quo vadis". Na szczęście mam klawiaturę QWERTY. Chcę stwierdzić, że żadne polskie słowo nie zaczyna się na literę Q, ani V (TAK TWIERDZIŁ KLASYK, ZNANY GENERAŁ). Sądzę, że jest to kolejny krok zmierzający do ogłupiania społeczeństwa. Po idiotycznych kluczach z języka polskiego, kretyńskim programie z matematyki, ministrowie chcą zlikwidować przepustkę do wielu ważnych języków. Szmaty!!! Odpowiedz Link Zgłoś
marek-wait Re: Quo vadis, Polonia? 08.06.11, 22:14 A może to pomysł tego dotkniętego postępującą jak rak dyskalkulią - Rostowskiego ? On nie zrobił jeszcze nic mądrego. Reszta ministrów się od niego zaraziła? Odpowiedz Link Zgłoś
oskarchen upadek zachodniej cywilizacji 09.06.11, 10:37 Rzadko ogarnia mnie szczera złość podczas czytania prasy. Tym razem tak się stało. Rugowanie łaciny to skandal i kolejny przykład upadku zachodniej cywilizacji - skutek robienia z uniwersytetow zawodówek (tzn. myślenie, że tym lepsza uczelnia im łatwiej po niej znaleźć pracę w korporacji)! Kultura antyczna, której językiem jest łacina, stanowi fundament cywilizacji europejskiej. Wywodzące się spoza Europy mniejszości narodowe NIE SĄ zagrożeniem dla tożsamości europejskiej. Dogorywanie chrześcijańskich guseł NIE JEST znakiem zaniku tożsamości europejskiej. Zamach na łacinę JEST zamachem na tożsamość europejską! Odpowiedz Link Zgłoś
kadykianus Łacina + praca w banku! 09.06.11, 12:06 Leszek Kołakowski opowiadał kiedyś, że angielskie banki chętnie zatrudniają absolwentów filologii klasycznej i filozofii. Robią to dlatego, że osoba, która nauczyła się łaciny i czytała teksty dawnych mistrzów w oryginale, to jest osoba o wysokiej kulturze umysłowej. A takich ludzi każdy chciałby mieć w pracy. Co się zaś tyczy samej pracy w banku, to tej łatwo się nauczyć i nie ma w tym żadnej filozofii ;) Jestem ciekaw, czy w Polsce, po filologii klasycznej, miałbym szanse starać się o rozmowę kwalifikacyjna w banku. Dalece wątpię. Widać tu gigantyczną różnice cywilizacyjną miedzy oba krajami. A przecież banki dzisiaj to międzynarodowe korporacje. Odpowiedz Link Zgłoś
pawellucan1 Quo vadis, Polonia? 09.06.11, 13:28 Quo usque tandem abutere, Katarzyno, patientia nostra? Quamdiu etiam furor iste tuus nos eludet? Quem ad finem sese effrenata iactabit audacia? Odpowiedz Link Zgłoś
baobab11 Re: Quo vadis, Polonia? 09.06.11, 16:03 Gazeto, zrób jakąś akcję, gdzie można by zaprotestowac przeciwko takim pomysłom ministerstw "edukacji" i przeciwko produkcji zdehumanizowanych inżynierów, menadżerów itp., którzy po maturze nie przeczytają nic prócz instrukcji obsługi nowego telefonu z bajerami, nie wpadną na dziwny pomysł pójścia do kina czy teatru. Do matury edukacja powinna być głównie humanistyczna a potem niech każdy rozwija się w kierunku jaki wybierze. Obecne programy gimnazjum i liceum (tragicznie skróconego do trzech lat) to wielka krzywda dla tych młodych ludzi i strata dla społeczeństwa. Filozofia, etyka, logika i łacina to powinien być kanon dla wszystkich, którzy chcą miec maturę a potem być ludźmi z wyższym wykształceniem. Ale może bezrozumnym społeczeństwem łatwiej się rządzi ? Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiada116 Re: Quo vadis, Polonia? 09.06.11, 22:42 Na stronach Fundacji Traditio Europae jest mowa o akcji ratowania łaciny, są podane bardzo merytoryczne wyjaśnienia, dlaczego warto. Warto tam zajrzeć!!! A tak mówiąc nawiasem, bardzo mnie denerwuje gadanie, że łacinę usuwa się z matur, bo Polsce potrzeba inżynierów i dlatego dzieci powinny uczyć się matematyki, w czym tu przeszkadza łacina? liczbą godzin w programach szkolnych? przecież jest ona niewielka, łaciny można się uczyć jedynie w liceach. Tymczasem matma jest we wszystkich szkołach, przez całą edukację dziecka. To że Polacy podobno słabo znają matematykę to chyba wina szkoły i nauczania, a teraz robi się z łaciny i kultury antycznej jakiegoś kozła ofiarnego. Poza tym przerażające jest to, że niewiele osób zdaje sobie sprawę, niestety nawet niektórzy rektorzy, przedstawiciele KRASP, że aby wykształcić dobrych humanistów też trzeba czasu. Nikomu nie przyjdzie do głowy, żeby z matury wyrzucić biologię, bo jest ona ważna, pomocna w studiowaniu medycyny, biotechnologii, biochemii, biofizyki itd. W studiach humanistycznych to łacina i kultura antyczna są wspaniałą bazą. Mam na myśl nie tylko studiowanie filologii klasycznej. Łacina pomaga gruntownie zgłębiać języki obce na poziomie uniwersyteckim (gdy poznaje się bardziej wysublimowane słownictwo, bardziej skomplikowane składnie - na to nie ma czasu w liceum), kultura i literatura antyczna, które się poznaje na lekcjach łaciny, są punktem wyjścia do studiowania literatury, kultury Francji, Włoch, Hiszpanii itd. Odpowiedz Link Zgłoś
inkwizytorstarszy Quo vadis, Polonia? 10.06.11, 01:20 Pani minister (edukacji?) skreślam panią z listy ludzi myślących! Nie będę tłumaczył dlaczego, bo sądząc po decyzjach i tak pani nie zrozumie... Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: Quo vadis, Polonia? 10.06.11, 22:37 Wytłuszczone wyrazy w tekście to na oko tylko połowa słownictwa zapożyczonego z łaciny, które się w artykule znajduje. Odpowiedz Link Zgłoś
loquatorix Quo vadis, Polonia? 23.04.12, 23:58 autor tekstu zapomniał jeszcze o pogrubieniu następujących słów: fundament, resort, egzamin, ministerstwo, filozofia, historia, muzyka, dyskusja, humanistyczny, sens, akademia, pragmatyczny, interesuje, matematyka, fizyka, gimnazjum, protestować, klasyczny, Austria, prywatny, literacki, sylaba... (wszystkie one pochodzą z łaciny lub przedostały się do języka polskiego z greki za pośrednictwem łaciny) Odpowiedz Link Zgłoś