Masz ognia? Nie palę

13.06.11, 15:23
Fachowcy nie pala.A juz zwlaszcza wyksztalceni fachowcy.Pety to namiastka narkotyku w malych,ale bardzo szkodliwych w konsekwencji,dawkach.Niszczy czlowieka totalnie i nieodwracalnie.
A najbardziej pali menelstwo i ostatnia bieda.Na chleb nie maja,ale na pety,zwlaszcza z przemytu zawsze sa pieniadze.
    • marek-wait Re: Masz ognia? Nie palę 13.06.11, 17:24
      Zawsze uważałem, że właściciel (np. restauracji) decyduje o tym na jakich zasadach korzysta się z jego gościny. Inaczej sądzą umysły zniewolone - pokroju mojego czcigodnego adwersarza.

      Wykształcony, palący fachowiec
      (w odróżnieniu od przedmówcy - poznałem jego nieuctwo po sposobie określania ludzi ubogich)
      • stefaniszyn Re: Masz ognia? Nie palę 13.06.11, 17:50
        Umysły zniewolone?
        Wręcz przeciwnie: zbuntowane przeciw dyktaturze palaczy.
        Gościna??
        Ach ci łaskawi, gościnni restauratorzy. Można było za darmo u nich zjeść i nawąchać się dymku...
        • marek-wait Re: Masz ognia? Nie palę 13.06.11, 18:06
          Zawsze wybieram restauracje (sale) dla niepalących, jeśli chciałem zjeść obiad (nie lubię dymu!). Inaczej gdy chcę się napić piwa. Wolę (raczej wolałem) dla palących. Na tym polega wybór, czego umysły zniewolone nie pojmują.
        • g00sman Re: Masz ognia? Nie palę 13.06.11, 20:24
          stefaniszyn napisał:

          > Umysły zniewolone?
          > Wręcz przeciwnie: zbuntowane przeciw dyktaturze palaczy.
          > Gościna??

          Bardzo ładnie Ci wmówili, że jak robisz grzecznie, co Ci władza każe (łącznie z odstawianiem używek jak Ci każe), to jestes zbuntowany. Takiego wygibasa intelektualnego to już dawno nie widziałem...
          • stefaniszyn Re: Masz ognia? Nie palę 13.06.11, 23:19
            Zniewoleni są ci, którzy palą. Szkoda mi ich, choć wkurzają mnie, gdy smrodzą mi np. na ulicy.
            Z knajpami podzielonymi na sale to niestety była często teoria. Okazywało się, że dym leci nie tam, gdzie przewidywano albo inne niespodzianki się zdarzały...
            Stereotyp, że wolny jest ten, kto "pali, bo lubi" jest żałosny. Wokół mnie niemal wszyscy palili (rodzina, koledzy) i już w młodości nonkonformistycznie nie uległem modzie. Pisanie, że mi władza kazała odrzucić używki jest śmieszne i pachnie polityką w sprawie, która polityczna nie jest.
            • marek-wait Re: Masz ognia? Nie palę 14.06.11, 00:02
              Jest polityczna, bo jest to ograniczenie swobód obywatelskich i ograniczenie swobody działalności gospodarczej. Władza wie lepiej co mają robić właściciele restauracji, knajp i barów mimo, że udowodniła, że się na tym nie zna. Najlepszym przykładem jest cierpiący na postępującą dyskalkulię minister Rostowski
              • stefaniszyn Re: Masz ognia? Nie palę 14.06.11, 11:04
                Och, wiem, wiem. wszystko jest polityką. Zwłaszcza dla polityków takich jak Korwin-Mikke, obrońców wolności, którzy np. chcą przykuć kobiety do kuchni.
                Tymczasem mimo ustawowego pewnego postępu swoisty terror (przeważnie zresztą nieświadomy) palących trwa na ulicach, przystankach, w kamienicach.
                • strikemaster Re: Masz ognia? Nie palę 14.06.11, 11:15
                  > Tymczasem mimo ustawowego pewnego postępu swoisty terror (przeważnie zresztą ni
                  > eświadomy) palących trwa na ulicach, przystankach, w kamienicach.

                  Zapachniało paranoją. Powietrza jest tyle, że palacze Ci całego nie zatrują. Terror to panuje w nieco innej dziedzinie. My, mężczyźni (a więc Ty też) jesteśmy zmuszani, np. w pracy do narażania się na inny, też szkodliwy czynnik. Możesz nie uwierzyć, ale chodzi o spodnie i ich bardzo negatyzny wpływ na nasze zdrowie. Możesz sobie poguglować na ten temat, gdybyś nie dał rady daj znać, podlinkuję Ci co nieco na ten temat. I, uprzedzając, nie chodzi o obcisłość spodni, a o wpływ przegrzewania jąder na płodność (i prawdopodobnie kilka innych, poważniejszych chorób, chociaż co do tych innych spór naukowy wciąż trwa, odnośnie bezpłodności nie trwa, pogląd naukowy jest już skrystalizowany). jakoś dziwnie nie zauważyłem, byś protestował przeciw tyranii spodni, dlaczego? Bo nie ma na to mody?
                  • stefaniszyn Re: Masz ognia? Nie palę 14.06.11, 11:29
                    Masz rację. Biję się w piersi. Wezmę się wkrótce i za to.
                    • strikemaster Re: Masz ognia? Nie palę 14.06.11, 11:37
                      > Masz rację. Biję się w piersi. Wezmę się wkrótce i za to.

                      Coś mi się wydaje, ze tak sam z siebie się nie ruszysz, gdyby moda nadeszła to co innego. :)
                      A tu Ci nawet linka podrzucę, żebys miał sobie co poczytać, może uruchomić jakieś procesy myślowe nawet?
                      • stefaniszyn Re: Masz ognia? Nie palę 14.06.11, 11:44
                        Dzięki. Rozumiem, że Szkoci przodują w płodności, przynajmniej w Europie. Chyba że perspektywa wydatków na dzieci odwodzi ich od procederu;-)
                        • strikemaster Re: Masz ognia? Nie palę 14.06.11, 12:00
                          > Dzięki. Rozumiem, że Szkoci przodują w płodności, przynajmniej w Europie. Chyba
                          > że perspektywa wydatków na dzieci odwodzi ich od procederu;-)

                          Raczej to drugie. Problem przedwczesnej bezpłodności dotyka podobno ok. 10% mężczyn, może nawet nieco mniej (zależy, co rozumie się pod pojęciem "przedwczesna"), a taki odsetek nie przekłada się na widoczne zmiany w demografii. Co nie zmienia faktu, że problem narażania ludzi na taki czynnik szkodliwy istnieje. Ponadto naraża się ludzi także na inne czynniki szkodliwe (czasem z konieczności, czasem bez powodu), a Tobie przeszkadza, że ktoś pali na ulicy.
            • strikemaster Re: Masz ognia? Nie palę 14.06.11, 11:09
              > Zniewoleni są ci, którzy palą. Szkoda mi ich, choć wkurzają mnie, gdy smrodzą m
              > i np. na ulicy.

              Na ulicy też już Ci przeszkadza? No tak, dać fanatykowi palec...

              > Z knajpami podzielonymi na sale to niestety była często teoria. Okazywało się,
              > że dym leci nie tam, gdzie przewidywano albo inne niespodzianki się zdarzały...

              Np. jakie niespodzianki?

              > Stereotyp, że wolny jest ten, kto "pali, bo lubi" jest żałosny.

              Podobnie żałosny jest stereotyp, że wolny jest ten, co nie pali.
        • strikemaster Re: Masz ognia? Nie palę 14.06.11, 11:07
          > Wręcz przeciwnie: zbuntowane przeciw dyktaturze palaczy.

          Gdzie Ty widziałeś dyktaturę? Przecież nikt nie nakazuje Ci palić.
    • grazus0791 Masz ognia? Nie palę 13.06.11, 18:02
      Nie pali się na dworcach??? To proponuję się wybrać na Wschodni. Paliła chyba większość, czekających na pociąg. Nie dało się oddychać w tym syfie. Pracownicy kolei spokojnie sobie chodzili i nie zwracali uwagi, mimo, że ZAKAZ OBOWIĄZUJE NA ICH TERENIE!!!
      Zwróciłam jednemu z nich uwagę, że chyba powinni coś z tym zrobić, to się cham nawet nie zatrzymał!
    • saint_just My , niepalący chcemy higienicznie 13.06.11, 18:05
      zdrowo i ze schludnym przedziałeczkiem odwalić kitę, zaś przez całe zdrowe życie trzymać bułeczkę przez bibułeczkę.
    • erte2 Masz ognia? Nie palę 13.06.11, 20:57
      Przez lata zaczynałem dzień pracy mniej więcej w ten sposób: kawa-siekiera (bez cukru) i Extra Mocny (bez filtra). I dopiero "wyposażony" w te "atrybuty" siadałem za deską, ołówek w ręku, suwak (potem kalkulator) na biurku i coś można było wymyślać.
      Nieco później deskę zastąpił komputer a "Extra Mocne" jakieś inne badziewie, ale rytuał pozostał.

      Dziś nie palę od lat pięciu - za to łykam tabletki które ponoć mają nie dopuścić do następnego zawału....
      • leziox Re: Masz ognia? Nie palę 14.06.11, 00:06
        Nie pale od lat,ale palaczy umiem zrozumiec.
        Nie palacym proponuje wykuc zwrot:zyj i daj zyc innym.
        Nie pic,nie palic,nie p.lic.
        No to mozna sie juz powiesic i nie byc uzaleznionym od niczego,umrze sie zdrowszym.
        • bzykajacyhamster Re: Masz ognia? Nie palę 14.06.11, 04:58
          Dzieki Kolego! Ja tam pale sobie i mam wszystkich w glebokim powazaniu. A jak mi ktos zwraca uwage to zawsze mu mowie, ze spaliny z jego samochodu bardziej go truja niz ten moj papieros. Swoja droga ciekawe, ze nikt nie zwraca uwagi kierowcom jak zanieczyszczaja srodowisko a z palaczy sie robi kozly ofiarne. Ale co tam ...ja sie nie przejmuje - najwyzej dostane mandat haha.
          Podpisano: wyksztalcony, swiatly, inteligentny i niezle zarabiajacy. :D Pozdrawiam.
          • stefaniszyn Re: Masz ognia? Nie palę 14.06.11, 11:06
            bzykajacyhamster napisał:

            > Dzieki Kolego! Ja tam pale sobie i mam wszystkich w glebokim powazaniu. A jak m
            > i ktos zwraca uwage to zawsze mu mowie, ze spaliny z jego samochodu bardziej go
            > truja niz ten moj papieros. Swoja droga ciekawe, ze nikt nie zwraca uwagi kie
            > rowcom jak zanieczyszczaja srodowisko a z palaczy sie robi kozly ofiarne. Ale c
            > o tam ...ja sie nie przejmuje - najwyzej dostane mandat haha.
            > Podpisano: wyksztalcony, swiatly, inteligentny i niezle zarabiajacy. :D Pozdraw
            > iam.

            - Spaliny relatywnie mniej trują niż Twój papieros. Weź to Kolego pod uwagę...
            • strikemaster Re: Masz ognia? Nie palę 14.06.11, 11:38
              > - Spaliny relatywnie mniej trują niż Twój papieros.

              jakiś relatywizm się wdarł? A mógłbyś służyc stosownymi badaniami?
              • stefaniszyn Re: Masz ognia? Nie palę 14.06.11, 11:47
                Relatywizm zdroworozsądkowy.
                Co do badań, to tak powiadają eksperci. Linku nie podam, musisz sam poszukać, bo słyszałem w radio.
                • strikemaster Re: Masz ognia? Nie palę 14.06.11, 12:03
                  > Co do badań, to tak powiadają eksperci. Linku nie podam, musisz sam poszukać, b
                  > o słyszałem w radio.

                  Ekspert ekspertowi nierówny. W tym przypadku o poziomie szkodliwości decyduje wiele czyynników (odległość od źródła chyba najbardziej) więc to tylko opinia, która niewiele do sprawy wnosi. Poza tym, dlaczego chroni się na siłę ludzi przed jednym czynnikiem równocześnie narażając (czasem zupełnie niepotrzebnie, jak w przykładzie ze spodniami) na inne?
                  • stefaniszyn Re: Masz ognia? Nie palę 14.06.11, 20:56
                    Od razu, gdy pewien czas temu zadumałem się nad tą sprawą, uznałem, że skoro kobietom wolno (choć nie zawsze i wszędzie tak jest) nosić spodnie, to na zasadzie równości mężczyźni powinni móc wybrać noszenie kiltów itp. Może zresztą operowanie zasadą symetrii nie jest tu wcale konieczne jako zasadniczy argument, a inne - merytoryczne - względy, które przytoczyłeś.
        • stefaniszyn Re: Masz ognia? Nie palę 14.06.11, 11:10
          leziox napisał:

          > Nie pale od lat,ale palaczy umiem zrozumiec.
          > Nie palacym proponuje wykuc zwrot:zyj i daj zyc innym.
          > Nie pic,nie palic,nie p.lic.
          > No to mozna sie juz powiesic i nie byc uzaleznionym od niczego,umrze sie zdrows
          > zym.

          - O przepraszam, naukowo udowodniono, że seks zdrowym jest:-)
          • strikemaster Re: Masz ognia? Nie palę 14.06.11, 12:16
            > - O przepraszam, naukowo udowodniono, że seks zdrowym jest:-)

            W przypadku uzależnienia też? To po co zakłada się specjalistyczne poradnie? :)
            • stefaniszyn Re: Masz ognia? Nie palę 14.06.11, 20:48
              Uzależnienie fuj. Ale w normalnym wymiarze seks jest zdrowy, a jego brak - niezdrowy.
              Natomiast palenie tytoniu w normalnym wymiarze (bez uzależnienia) zdrowe nie jest. No i łatwiej się (statystycznie rzecz biorąc) uzależnić od tytoniu niż seksu.
    • acqh Masz ognia? Nie palę 14.06.11, 08:09
      Temat palenia jest już nieaktualny. To już zostało narzucone.
      Teraz aktualna jest sól. W którymś kraju w restauracjach zlikwidowano solniczki.
      Zawsze można coś innym narzucić, niech robią co im się każe. To takie przyjemne.
    • zbyszek.bejach Masz ognia? Nie palę 14.06.11, 08:23
      Rozumiem zakaz palenia tytoniu w przestrzeniach zamkniętych. Ale tych idiotów co chcą mi zakazać palenia w parku , na ulicy, to ku... nie rozumiem. Argumenty, że palenie w tym bierne szkodzi jest słuszny i nie podlega dyskusji, ale najbardziej szkodzi samo życie, bo i tak trzeba umrzeć.
      • stefaniszyn Re: Masz ognia? Nie palę 14.06.11, 11:09
        Problem w tym, że na ulicach i w parkach wielu pali tak, że nie sposób uniknąć tego smrodu. Gdyby robili to w ustronnym miejscu, nie byłoby sprawy.
    • kuraszewicz O tak, ale marihuana jest cacy! 14.06.11, 08:28
      Maryśkę to należy jak najszybciej zalegalizować. W ogóle nie szkodzi na mózg.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja