Jestem tym, co mówię

18.06.11, 17:19
W rodzinie Wittgensteinów wystąpił efekt 'starszych braci'.
Fascynujace zjawisko homoseksualności najmłodszych synów, jeśli starsze rodzeństwo to chłopcy. Z jakichś względów ewolucja wypracowała mechanizm zmieniania orientacji najmłodszych synów, jeśli matka ma ich kilku. Ten efekt jest bardzo silny. Z każdym kolejnym synem, prawdopodobieństwo tego, że będzie on gejem wzrasta o aż 30%.
Może dlatego, ze sukces reprodukcyjny matki wzrasta wraz z liczbą posiadanych córek ale w przypadku synów nie jest to prawdą. Matka 5 synów nie bedzie miala wiecej wnuków niż matka 3 synów. W przypadku córek najpewniej będzie miała.
    • warciarz-on-line Jestem tym, co mówię 18.06.11, 17:24
      O rany! Jakiż ciekawy tekst! Ale dlaczego ja większości tych faktów nie znałem. Mówię o Wittgensteinie, a nie przecie o pedałach. Tekst jest dla mnie niezwykle ciekawy, ze względu na nieznany mi fakt, że również ów słynny filkozof zalicza się do kategorii mnie szczególnie interesujących ludzi... Ludzi - tak czy inaczej - BEZ OJCA... (JL Barrault, Sartre, London itd. a z naszych pisarzy młodszego pokolenia M. Miecznicka czy nawet poniekąd Ziemkiewicz, jeśli dobrze zrozumiałem jego "dlugi pisarskie"...
      Dlaczego nie znałem tych faktów o Wittgensteinie ?! Ależ wiem, naturalnie. Wiem. Bo kiedy Wildstein został prezesem TVP - po odwiedzinach u brata innego Prezesa, czyli Prezydenta IV RP - to opuszczając Pałac dziennikarzom - pytającym o czym rozmawiali - odparł... "O Wittgensteinie...". Ja zaś tego słuchałem i narastała we mnie świadomość, że wyśniona przeze mnie WOLNA POLSKA jawi się oto krajem, który ma na czele - ba, NA CZOLE - dwu takich... powiedzmy: gości. A właściwie, jak sobie potem w pełni uzmysłowiłem, było ich czterech... Nic dziwnego, że z TAKĄ TRAUMĄ moje zainteresowania i skojarzenia Wittgensteinem ZOSTAŁY ZABLOKOWANE.
      Pedałów znam na wylot - jak mało kto! Zwłaszcza z niezliczonych godzin zwierzeń pewnego pedała, któremu przepowiedziałem, że zeń pedał zeń, co urzeczywistniło się w ciągu kilku tygodni. Za co potem - zafascynowany wlasnym pedalstwem - zanudzał mnie, JAKO JEGO ODKRYWCĘ, ciągnącymi się godzinami, a czasem dłużej niż noc, wynurzeniami, od których nie było sposobu ucieczki... Bo ciągnęły się np. podczas nocy i dnia spędzonych na... łodzi na środku jeziora w nadziei na złapanie jednego czy dwu węgorzy. Może wrzuciłbym go w akcie desperacji do jeziora, gdyby nie fakt, że ów model zawijał mi na haczyk-kotwiczkę owe OBRZYDLIWE rosówki, grube jak palec. A wyjmował kotwićzkę tkwiącą w ich wnętrznościach równie obrzydliwym, bo śliskim WĘGORZOM, grubym jak przedramię. Albo im ucinał łby, żeby ich haczu\yki nie raziły...
      Jak mówią: "W nocy się chodzi po promieniu księżyca, a rano ręczniki są sztywne..."

      • antobojar Po przeczytaniu twojego komentarza, zrozumiałem... 18.06.11, 17:36
        .. dlaczego, miałem problem z chaosem w tekście p. Miłady...
        Nie odleciałem wystarczająco wysoko... proste..
        lol..



        "WZGLĘDNOŚĆ MA ZASTOSOWANIE W FIZYCE.... NIE W ETYCE.."
        "Relativity applies to physics, not ethics"
        Albert Einstein
        • warciarz-on-line Jak spowiadam... 18.06.11, 20:03
          ...to spowiadam!

    • antobojar Jestem tym, co mówię 18.06.11, 17:27
      Łomatko, Miłado, o czym jest ten chaos..?
      Wszystkie sprawy przez panią poruszone są piekielnie ciekawe, a filozofia Wittgensteina najbardziej, ale to co pani napisała, to chyba ma być naczynie z "zaczynami", (to takie coś, co dodaje się do ciasta żeby zacząć fermentację drożdży)...
      No dobrze.. o języku.. zacznę od tego... odezwę się za parę miesięcy.. jak usystematyzuję podstawy do rozmyślań..
      lol..




      "WZGLĘDNOŚĆ MA ZASTOSOWANIE W FIZYCE.... NIE W ETYCE.."
      "Relativity applies to physics, not ethics"
      Albert Einstein
    • sofos7 O czym jest ten artykuł? 18.06.11, 17:30
      O uwielbieniu do anglicyzmu "coming-out", bo polskie "ujawnić się" nie jest dość spektakularne? O dwóch Austriakach, którzy popełnili samobójstwo jakieś sto lat temu? O zacofaniu japońskiej prowincji? A może to promocja znanej dotąd nielicznym kultury albańskiej?
      Pani Redaktor, myśl przewodnia, delikatnie mówiąc, zawieruszyła się gdzieś w tekście...
      • gemelar O czym jest ten artykuł? Przeczytaj! 18.06.11, 19:10
        ...Chyba umiesz czytać, skoro piszesz na forum (takie domniemanie nie jest w zamyśle obrazą, bo wielu piszących zawodowo w prasie nie umie czytać) > to bowiem jest tekst dla osób, którzy to i owo czytają. I znajdą tu "zaczyny", jak to określił facet wyżej, do dalszych poszukiwań lub przemyśleń własnych... Od czego jednak, jak słychać, głowa boli :))
        Była jakaś fraszka o takiej, co siedzi na SOFIE i ma wszystkim za złe. I czepiasz się dziewczyny, która zrobiła b. ciekawy tekst (gdyby nie był podpisany, podejrzewałbym Beylina). Że nie ma "dyspozycji": wstępu > rozwinięcia itd. Że składanka. To co? Ale bardzo smaczna. Dla mnie np. niesamowite jest, że ktoś mógł napisać: "Kadare to pomnik rasistowskiej nienawiści w albańskiej kulturze[/i]". Przeczytaj jego "Pałac snów" - mnie się przyśnił. To jeden z większych, wg mnie, pisarzy współćzesnych.
        Sytuację gejów często się porównuje z sytuacja Żydów. Najchętniej robią to oni sami. Chcą, żeby wiedziano, kim są, ale zarazem chcą, żeby tylko oni mieli prawo tak siebie określać. Czasami im bowiem wygodniej zaprzeczać tej tożsamości i twierdzić że podobne domniemania icj obrażają (casus: Biedroń). Pani, która widać nie na darmo nazywa się Jaspers - zwraca uwagę, że "kiedy Wittgenstein w listach do przyjaciół tłumaczył się zkłamstwa wsprawie swoich żydowskich korzeni [tego jednego dziadka zamiast trojga], słowo ''Żyd'' mogłoby zostać zastąpione przez słowo ''gej''".
        Zastanawiam się, czy "Granice mojego języka wskazują granice mojego świata" Ale nie oczekuj rychłej odpowiedzi, bo wolno myślę. Także nad: "Nie pytaj oznaczenie, pytaj o użycie" Autorka wyjaśnie: "Znaczenie słowa zawiera się w tym, jak jest ono używane. W jakim kontekście, jaką ma historię". Inni pewnie uważają inaczej. Np. "Wszystko, jak sen wariata śniony nieprzytomnie. Serwus Madonna!"
        • sofos7 Re: O czym jest ten artykuł? Przeczytaj! 18.06.11, 21:24
          Dla uniknięcia bólu głowy, w przyszłości proponuję owe "zaczyny" wypisać w punktach, jak składniki w przepisie, i nazwać ku przestrodze "varia". I tak, gdy nie daj Boże przyjdzie kiedyś taki dzień, że nie będę miał się już nad czym zastanawiać, powiem sobie: hejże! pomyśl o sugestiach Pani Redaktor, pomyśl o Żydzie, geju, Albanii i samobójcach w Austrii! Lękam się tej myśli, bo przestać główkować to nie lada gratka, ale zarazem cieszę, że Pani Redaktor przyjdzie mi w tym trudnym momencie z odsieczą. Może na wypadek dłuższego zastoju umysłowego warto, by każdy z nas zrobił taką "składankę"? Boję się tylko, że ktoś weźmie sobie tę ideę zbytnio do serca i w jednym z garnuszków znajdziemy ingrediencje wymieszane uprzednio do perfekcji... w żołądku.
      • szama3 Re: O czym jest ten artykuł? 20.06.11, 10:47
        mój sławny profesor od literatury na zakończenie swego nadzwyczaj erudycyjnego wykładu z kilkuset przypisami skomentował to tak - a więc proszę państwa, jak z tego widać, PISUJĄ TYLKO LUDZIE SŁABO OCZYTANI
    • city-zen Coming out 18.06.11, 23:13
      Byc może należałoby artykuł pani Miłady przeanalizować od końca: "czy Yzeri zna słowo "bałkanizacja" i czy go ono nie drażni?".
      Czy usuwając słowo bałkanizacja usunie się bałkanizację z istnienia? Bałkanizacja zaistniała! Teraz nadchodzi czas pakistanizacji, sudanizacji, libanizacji, jemenizacji i syryzacji - czas rozczłonkowywania. " Divide et impera "- Śląsk, Kaszuby i Małopolska skłócone ze sobą i walczące? To samo stało się ze Związkiem Radzieckim. To samo stanie się, prawdopodobnie, z ChRL - to typowe działania globalistycznej mafii lichwokratów rządzących tym światem!
      Nie można bać się słów, geje są gejami, ale nie tylko. Wittgenstein, czy Nitsche, nie są wielcy ze względu na swoją seksualność. Bardzo ciekawie się to czytało ale chyba jednak nie zrozumiałem o co chodzi...


      • gemelar Nie ważne są spodnie... 19.06.11, 09:48
        City-Zen ocenia: Bardzo ciekawie się to czytało ale chyba jednak nie zrozumiałem o co chodzi...
        ...Bo "Nieważne są spodnie, Lecz serce, które w nich bije", jak mówi poeta... Może w nim o nic nie chodzi, tekst jest wszakże nie tylko ciekawy, lecz i inspirujący... Mnie np. uświadomił (dopiero dziś, wolno myślę), że wspomnianymi na początku tej dyskusji "ludźmi - tak czy inaczej - BEZ OJCA" - jest prawdopodobnie większość gejów (jako odrzucani przez swych ojców). BRAK OJCA, to - mówiąc najogólniej (tylko tyle się doczytałem na ten temat) - "KŁOPOTY Z AUTORYTETEM". Jakie ? Nie wiem, ale bywa, że je rozpoznaję. Np. po powoływaniu się na wielkich tego świata, jak Einstein...PS. bardzo mi się spodobały "działania globalistycznej mafii lichwokratów rządzących tym światem!" Lecz niech żywi nie tracą nadziei - nadchodzi rewolucja... Jaśminowa... Która wg mnie ustawi sposób sprawowaniawladzy należycie - do góry nogami: rządzących się będzie najmować itd.
        PS. Zgoda że "Wittgenstein, czy Nitsche, nie są wielcy ze względu na swoją seksualność". Ale może ze wzgl. na przynależność do NARODU WYBRANEGO. Wittgenstein do ŻYDOWSKIEGO. Nitsche - jak twierdził - do POLSKIEGO.
        • city-zen Re: Nie ważne są spodnie... 19.06.11, 11:45
          Artykuł generalnie jest swego rodzaju koanem. Masz rację, że jest nie tylko ciekawy ale i inspirujący - już od wczoraj łamię sobie głowę nad puentą tego tekstu. Być może jest on polemiką z gloryfikatorem Kadarego Ilirem Yzeri? Czyżby Yzeri ukrywał jakieś słowa, które mogłyby go zidentyfikować jako "zboka"? Czyżby fakt "bałkanizacji" był tym wstydliwie ukrywanym faktem, z którym Yzeri nie chce się utożsamić? A może, po prostu, zakochał się w Kadarim i p. Miłada jest o to zazdrosna ale obawia się to z siebie wyrzucić? Moja wiekowa mamusia, wychowana podczas okupacji, starała się mi przekazać następującą mądrość życiową - "myśl co innego, mów co innego i rób co innego - wtedy przetrwasz!". Życzę miłego, refleksyjnego poniedziałku.
          • gemelar Szkoda łamać głowę... 19.06.11, 12:59
            Po prostu jest to tekst kategorii - cieszącej się nb wielkim powodzeniem - zwanej umownie (nadtytuł) "ciekawi ludzie, ciekawe sprawy". Tego rodzaju teksty "upakowane" informacjami, co dziś możliwe dzięki sieci, cieszą się nie tylko, jak widać po tym forum (excluding Heniek) zainteresowaniem ludzi ciekawych świata. Ale i sprzyjają gromadzeniu wiedzy, która kiedyś z ilości przechodzi w jakość i owocuje wartościową publicystyką (tekstami o coś lub przeciw czemuś walczącymi, osądzającymi, stawiającymi ważkie pytania etc).
            Co do naszych Mamuś. Jestem weredykiem, więc nie mógłbym mówić inaczej niż myślę (choć wiem, że to bywa niedelikatne). Moja Mama, która wychowała się i zdobyła zawód przed wojną, kiedy w 1978 umierała, swojemu przemądrzałemu i dorsłemu synowi udzieliła tylko jednej rady. "Bierz przykład z Żydów. Nigdy się nie przechwalaj, jak ci dobrze idzie. A najlepiej narzekaj, jak oni. Jeśli narzekanie w twojej sytuacji byłoby obrazą boską, to głośno się martw: co to będzie, co to będzie?" Oto dlaczego Polacy uchodzą za naród narzekalskich... Gdybyśmy jeszcze przejęli od Żydów solidarność !
            Ciekawostka w Twojej sprawie... Tak się składa, że kiedy zaczęła byc popularna mechanika kwantowa, zastanawiałem się miesiącami, jak to jest z tymi innymi wymiarami (o których już Einstein). Próbowałem je sobie wyobrazić, choć wiedziałem, że są niewyobrażalne. I pewnego dnia na Krakowskim, pod pałacem Staszica, stanąłem jak wmurowany próbując się podstawić temu, co - czułem - miało mnie trafić i dzieki czemy dowiem się w krótkiej formule WSZYSTKIEGO. Nie udało się, znajomi się śmiali, że nie ma takiej formuły... Lata potem przeczytałem o olśnieniu i że można je osiągnąć dzięki koanom. I pojąłem, że głowiłem się nad takim koanem...
    • henryk_49 Jestem tym, co mówię 19.06.11, 01:21
      Gazeta duby smalone bredzi, a gmin rozumowi bluźni.
      • antobojar henio49,czy w każdym wpisie musisz potwierdzać że 19.06.11, 01:59
        jesteś idiotą..?
        To już staje się nudne...
        Wierzymy ci...!!
        lol..



        "WZGLĘDNOŚĆ MA ZASTOSOWANIE W FIZYCE.... NIE W ETYCE.."
        Relativity applies to physics, not ethics"
        Albert Einstein
Pełna wersja