Związki partnerskie na procesjach

24.06.11, 07:10
Nie było plemienia ateistów w dziejach ludzkości
Nie było cywilizacji, kultury bez wierzeń religijnych jak do tej pory. Dobór naturalny sprawił że stada ateistów wyginęły. Człowiek jest zwierzęciem społecznym i religia mu jest potrzebna do życia w społeczeństwie, do lepszego komunikowania się w stadzie z poszczególnymi członkami stada. Religia powoduje spoistość grupy, stada, plemienia, cywilizacji.
W dziejach ludzkości jak na razie było tak że jedna religia była zastępowana inną, ale zawsze religia była obecna. Człowiek jako zwierzę społeczne potrzebował religii i wiary. chociażby do tego aby społeczność sprawnie funkcjonowała. Chociażby do tego aby uporządkować w swoim umyśle wiele spraw które większość z was uważa za oczywiste, a one wynikają z nakazów religijnych.
Nie wystawiamy staruszków na mróz jak u Eskimosów, czy nie zrzucamy ze skał jak na Wyspach Wielkanocnych. Żony nie są niewolnicami jak u Arabów. Nie obcinamy napletka niemowlętom jak u Żydów. Archeolodzy rozpoznają kultury po sposobie grzebania zmarłych.
Nawet takie pojęcie jak uczciwość rozumiemy tak jak rozumiemy , a nie tak jak Kali w Pustyni i Puszczy Sienkiewicza. Moralność , rozumowanie, spostrzeganie innych ludzi i świata to wszystko wynikło z nauczania religijnego.
Istnienie dwóch silnych religii na danym obszarze zawsze powoduje konflikt prędzej czy później. Pragnę zwrócić uwagę, że człowiek jako istota żyjąca w stadzie musi ujednolić „machanie ogonem”, aby inne jednostki zyjące w stadzie wiedziały czy machamy wrogo, czy zalecamy się do samicy. Czy wybrankę swego serca porywamy – jak u Czeczenów czy Cyganów , czy też robimy zaloty w inny sposób- okres narzeczeństwa, wzajemnego poznawania się , czy też np. żonę wyznaczają nam rodzice. I to tak z każdą dziedziną życia z których sobie nie zdajemy sprawy że pochodzą z przyjętych wzorców religijnych. A u niektórych ludów nawet w Europie machnięcie obcego ogonem do samicy ze stada może oznaczać nóż w plecach.
Być może jesteśmy u progu nowej religii, gdzie jednostka i jej widzimisie są najważniejsze, tylko że po paru pokoleniach się okaże że każdy macha ogonem jak chce, i taka społeczność nie ma szans ze społecznością która mówi jednym głosem. Wegetarianie czy miłośnicy schabowego nie przeciwstawią się nowej kulturze. Wystarczy aby muzułmanie zdobyli trochę władzy politycznej, a dalej to już pójdzie lawinowo. Bo religia, szamani, czarownicy, kapłani przeważnie wzmacniali władzę świecką. Odszczepieńcy zawsze byli traktowani wrogo, a inne wiary, religie funkcjonowały gdzieś na obrzeżach w enklawach i były łatwym celem urojonych niepowodzeń ( pogromy). I były tolerowane tylko do momentu jeśli liczba członków nie zagrażała głównemu nurtowi. Podaje się przykład USA na udane multi kulti. Tylko proszę zauważyć że te wszystkie mniejszości funkcjonują na zasadach mniejszości wokół głównego nurtu o rodowodzie chrześcijańskim i są za mało liczne aby wywrzeć jakiś wpływ na ten główny nurt. Funkcjonują na takiej samej zasadzie jak chociażby Żydzi w Europie. Tkwienie w tych małych ojczyznach wśród swoich jest karane gorszą pozycją społeczną.
Dlatego poszczególne kultury, cywilizacje przetrwały bo miały ujednolicone „jak ludzie mają żyć”. A tam gdzie każdy robił co chciał szybko się okazywało że jednostka, rodzina jest niczym w porównaniu ze społecznością która w coś wierzyła i miała jednolity „kodeks” religijny i to wszystko co wynika z nakazów religijnych. Mamy kodeks kulturowy wryty w swój mózg poprzez wychowanie w rodzinie tylko z tego sobie nie zdajemy sprawy. A przytoczony przykład Aborygenów czy też relacje osób które zostały podmienione w szpitalu i czuły obcość rodziny nasuwają nawet myśl że być może, się rodzimy w jakimś tam niedużym stopniu Żydami, chrześcijanami, czy też muułmaninami. ( to jest tylko hipoteza) Dlatego możliwe jest przetrwanie społeczności bez religii przez kilkadziesiąt lat, bo też swoim dzieciom przekażemy część tego nauczania religijnego. Tylko że po jakimś czasie się okaże że poszczególni członkowie tej społeczności ” gdzie każdy sobie żyje jak chce” stanie sie bezbronna wobec społeczności których członkowie żyją w jednej wierze i albo przyjmie jej wiarę albo będzie żyć na dole drabiny społecznej po za jej głównym nurtem i po jakimś czasie wymrze.
Dzieje ludzkości i historia pokazuje że tak do tej pory było. Sobie nie zdajemy sprawy ile z religii i jej nakazów mamy w swoim umyśle. Mózg ludzi jest pod tym względem bardzo elastyczny. Niektóre ludy są święcie przekonane że nawet okaleczanie własnych dzieci to jest dla ich dobra jak np. obrzezanie dziewczynek czy niemowląt. To tylko jeden z przykładów.
Być może kościół, wiarę zastąpią media, i ich pranie mózgu, pod warunkiem że będą mówić jednym głosem. Ale przykład muzułmanów żyjących od kilku pokoleń, cyganów żyjących od kilkudziesięciu pokoleń w kulturze chrześcijańskiej pokazuje że wychowanie, wzorce z domu rodzinnego są o wiele silniejsze niż medialne pranie mózgów.
    • pollion1 Związki partnerskie na procesjach 24.06.11, 07:18
      Księża powodują demontaż rodziny pozostając w związkach partnerskich,dużo takich partnerów
      posiadał biskup Paetz innych przez skromność nie wymienię bracia w sukienki przebrani lubią sex inaczej przykładem może być Tarnów i Arcybiskup przemyski .
      Miłego dnia i więcej wazeliny może się rydzykopodobni nie zatrą
    • myslacyszaryczlowiek1 Ateiści 24.06.11, 07:33
      wyobrażacie sobie że człowiek się rodzi z moralnością, kodeksem etycznym, kulturą i wieloma atrybutami szeroko pojętego kręgu kulturowego. Tylko że tak nie jest. Gdyby tak było komuniści którzy nie przestrzegali praw człowieka już dawno by sobie poradzili z mniejszością cygańską. Australijczycy popróbowali nawet metod faszystowskich z Aborygenami i zabierali im dzieci do domów dziecka i rodzin zastępczych. Był swego czasu film w TVp. Akcja trwała jeszcze w latach 70 ubiegłego wieku. Też to przyniosło opłakane skutki.
      Likwidacja tabu homoseksualnego powoduje duże następstwa dla społeczeństwa. Osłabi to społeczeństwo. Wiele naszych działań jak do tej pory było nakierowanych na przetrwanie naszej cywilizacji, dla dobra dzieci, dla dobra przyszłych pokoleń. Temu służy prawo, religia. Teraz chcemy to przeorientować. Chcemy ustalać prawa które zaspokoją przyjemności jednej nielicznej grupy, która pod pozorem uzyskania mało ważnych przywieijów ( to jest tylko pretekst) chce ugrać coś o wiele wiele więcej, chce likwidacji tabu społecznego, ułatwiony dostęp do młodych ciał męskiej młodzieży. To jest prawdziwy powód ich działań i to ich napędza. Likwidacja tabu spowoduje że zmieni się kultura. Istniały plemiona gdzie 100% populacji ludzkich samców ma związki homoseksualne. Kultura, obyczaje potrafią zdziałać że 100% populacji będzie uprawiać pedarastię. Dowód:
      . Warto tutaj zwrócić uwagę na skomplikowany charakter związku między dwoma mężczyznami. Już w wieku kilku lat chłopcy z plemienia Asmat dobierali się w pary, razem chodzili na polowania, na ryby i do dżungli. Razem też uprawiali seks – traktowany w tym wypadku jako naturalny sposób zapewnienia równowagi. W związku panowała pełna symetria – nie było strony dominującej i biernej.
      www.focus.pl/cywilizacja/zobacz/publikacje/zycie-erotyczne-dzikich/nc/1/do-druku/1/
      W plemieniu Sambia, też z Nowej Gwinei, jest praktykowane fellatio w kontaktach między mężczyznami, a żonaci mężczyźni mają homoseksualnych kochanków.
      portalwiedzy.onet.pl/21360,,,,homoseksualizm,haslo.html
      To samo zaczyna się dziać w kulturze zachodu.
      www.wykop.pl/link/630551/heteroelastycznosc-nowa-moda/
      • mnbvcx Re: Ateiści 24.06.11, 07:57
        w pierwszym poscie napisales: "Nie wystawiamy staruszków na mróz jak u Eskimosów, czy nie zrzucamy ze skał jak na Wyspach Wielkanocnych. Żony nie są niewolnicami jak u Arabów. Nie obcinamy napletka niemowlętom jak u Żydów. Archeolodzy rozpoznają kultury po sposobie grzebania zmarłych." ale w tych nacjach takze istnieje religia. wiec religia sama w sobie nie uniemozliwia takich dzialan. podobnie z homoseksualizmem. w przykladach, ktore opisales religia dopuszcza takie praktyki! musisz wiec uzasadnic dlaczego mamy sie trzymac zasad religii katolickiej. tylko prosze nie pisz, ze dlatego, iz jest to jedyna prawdziwa wiara albo poniewaz jest "nasza".
        • myslacyszaryczlowiek1 Re: Ateiści 24.06.11, 08:06
          Bo żyjemy w takim kręgu kulturowym w jakim żyjemy. Np. dlaczego homoseksualiści mają mieć przywileje, a kazirodztwo ma być karane więzieniem. Władcy Egiptu uprawiali kazirodztwo i nic strasznego się nie działo.
          Przeczytaj jeszcze raz to co napisałem. Ludzie aby ze sobą żyć obok siebie muszą uzgodnić swoją kulturę, swój wewnętrzny kodeks. Chcesz go zmieniać, każda zmiana bedzie powodowała konflikty, a większa zmiana będzie powodowała podział grupy, np. na protestantów i katolików.
          • mnbvcx Re: Ateiści 24.06.11, 08:18
            przeciez ustalamy! zyjemy w kulturze liberalnej. kazda kultura ewoluuje, nasza tez. nie widze zadnej sprzecznosci. swiety pawel powiedzial "Nie ma już Żyda ani Greka" co wiazalo sie z rewolucja i oporem konserwatystow. my mowimy "nie ma juz katolika ani muzulmanina" kazdy ma takie same wolnosci, prawa i obowiazki.
          • maura4 Re: Ateiści 24.06.11, 08:50
            Kazirodztwo jest zabronione z tej prostej przyczyny że doprowadziłoby do degeneracji społeczeństwa. Dzoś juz wiadomo na pewno, że im większa pula genetyczna, im bardziej zróznicowana, tym większa szansa na zdrowego, inteligentnego potomka. Opowiadała mi starsza pani, że jako młodziutka nauczycielka pracowała w wiejskiej szkole. Dzieci uczęszczające do niej były, delikatnie mówiąc mało rozgarnięte. Była ich zdecydowana wiekszość. Władze oświatowe zainteresowały się tym problemem i okazało się, że ludzie z tych dwóch czy trzech wsi, których dzieci chodziły do tej szkoły, od dawna żenili się między sobą. Związków kazirodczych nie było, ale pula genetyczna degenerowała się coraz bardziej. Finladia jest krajem z największym odsetkiem chorób genetycznych w Europie. Po zarazie , która przetoczyła się przez nasz kontynent, zostało na świecie 30% Finów. Ze względu na położenie i klimat, rzadko docierał tam ktoś nowy. Co do egipskich władców, to wielu z nich było obciążonych chorobami genetycznymi. W przypadku związków homo nie ma takiego zagrożenia dla społeczeństwa.
    • mieszkaniec_wszechswiatow celibat i śluby zakonne łamią Podstawowe Prawa Czł 24.06.11, 12:04

      owieka i są PRAWDZIWYM DEMONTAŻEM Rodziny !!!
    • kotek.filemon Re: Związki partnerskie na procesjach 24.06.11, 13:43
      "- Związki partnerskie to demontaż rodziny - mówił kard. Stanisław Dziwisz na procesji Bożego Ciała"

      Obecnie w tych "związkach partnerskich" rodzi się nawet w takiej Bolandzie 20% dzieci (to dane z 2008, od tego czasu pewnie znów skoczyło). Bez nich dzietność byłaby jeszcze niższa, a ty się Dziwisz potem dziwisz, że braknie owieczek do strzyżenia.

    • wlodar1 Brak racjonalnych argumentów przeciw 27.06.11, 13:58
      Kościół będzie przeciw związkom partnerskim, gdyż ubędzie mu z tego tytułu w skarbcu. Ludzie zamiast do Kościoła pójdą do USC i się zarejestrują. Biznes.

      W całej sprawie brakuje racjonalnych argumentów przeciw. Nikomu krzywda się nie dzieje, żadna heteroseksualna osoba nie jest zmuszana do wyjścia za mąż/ożenku z osobą tej samej płci. Homiki chcą tylko prawa do kształtowania życia prywatnego na swój sposób i żeby państwo ich rozpoznawało.

      Osoby heteroseksualne mówią o tym, że dzieciom dzieje się krzywda w takich związkach. Cóż, krzywda dzieje się również w normalnej rodzinie. Jeśli wychowanie dzieci przez dwie lesbijki czy dwóch gejów jest krzywdzące to co powiedzieć o samotnych matkach, ojcach, dzieciach po rozwodzie rodziców, bitych, w toksycznych relacjach z rodzicami? Na świecie osoby LGBTQ od dawna wychowują dzieci i wyrastają na zdrowych, tolerancyjnych obywateli. Jedyne co ich spotyka to ew. stygmatyzacja.
Pełna wersja