williamadama 24.06.11, 17:22 Wlasnie dzisiaj obejrzalem 10 ostatni z pierwszego sezonu odcinek "Gry o tron". Bardzo dobry serial. Szczerze polecam milosnikom fantasy. I pamietajcie: Winter Is Comming. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
makoshika Martin pisze fantasy, bo wyczuł zapach siana. 24.06.11, 17:28 Opowiada więc infantylne historie, a zapowiadał się na dobrego pisarza s-f. Odpowiedz Link Zgłoś
jack.shaftoe Re: Martin pisze fantasy, bo wyczuł zapach siana. 24.06.11, 17:29 Oho, jakiś diehard fan s-f nie może przeboleć faktu, że ktoś porzucił jego ukochany gatunek. To jest dopiero infantylne. Odpowiedz Link Zgłoś
williamadama Re: Martin pisze fantasy, bo wyczuł zapach siana. 24.06.11, 17:42 jack.shaftoe napisała: > Oho, jakiś diehard fan s-f nie może przeboleć faktu, że ktoś porzucił jego ukoc > hany gatunek. To jest dopiero infantylne. Dokladnie. Nie moge tego zrozumiec. Z tak samo zapartym tchem obejrzalem np. "Battlestar Galactica" jak i "Gre o tron". Dobra fantastyka jest zawsze godna uwagi niezaleznie czy to SF, fantasy czy horror. Odpowiedz Link Zgłoś
makoshika Dżizus. "Battlestar Galactica" to hard s-f?! 24.06.11, 19:45 Jedno z najbardziej infantylnych filmidełek dla niedorozwiniętych przeżuwaczy fast foodów pop kultury. Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: Dżizus. "Battlestar Galactica" to hard s-f?! 25.06.11, 11:01 Ach, odezwał się prawdziwy znawca! Może jednak już daruj sobie te komentarze i pozwól nam, maluczkim, cieszyć się naszymi fast foodami. Odpowiedz Link Zgłoś
makoshika Ależ proszę bardzo! Nie nazywaj tylko fast food'u 25.06.11, 19:30 restauracją! Odpowiedz Link Zgłoś
williamadama Re: Dżizus. "Battlestar Galactica" to hard s-f?! 25.06.11, 16:13 makoshika napisał: > Jedno z najbardziej infantylnych filmidełek dla niedorozwiniętych przeżuwaczy f > ast foodów pop kultury. Oczywiscie, ze "Battlestar Galactica" to nie jest hard s-f. I co z tego? Pamietaj, ze Galactica jest serialem i nie porownuj tego z "2001: Odyseja kosmiczna", "Blade Runner" czy "Alien" (i to chyba wszystkie nie infaltylne filmy science fiction :-D). Ty z pewnoscia jestes fanem: 1. Takiego dziwnego zyjatka, ktore bardzo pragnie wrocic do domu. 2. Latajacego psa. 3. Nagiego faceta, ktory strzela do wszystkich i wszystkiego. 4. Ciezko oddychajacego typa w czarnym kasku. Na samym jednak szczycie w Twojej hierarchi ambitnego kina SF jest taka wielka malpa. Rzecz jasna w wersji z 1933 roku. Jak juz, to juz. A co! Odpowiedz Link Zgłoś
sy-g Re: Martin pisze fantasy, bo wyczuł zapach siana. 24.06.11, 17:46 Bo przecież kosmici są bardziej realistyczni i "dojrzali" od smoków, co nie? Odpowiedz Link Zgłoś
makoshika Człowiek w kosmosie to kosmita? Ciekawe. 24.06.11, 19:47 Chyba tylko wtedy, gdy smoka zobaczę w zoo. Odpowiedz Link Zgłoś
stahs Re: Dlaczego hobbity nie uprawiają seksu 24.06.11, 17:55 A po co to drugie "m"? Odpowiedz Link Zgłoś
williamadama Re: Dlaczego hobbity nie uprawiają seksu 24.06.11, 18:51 Przez pomylke, z pospiechu... Odpowiedz Link Zgłoś
williamadama Re: Dlaczego hobbity nie uprawiają seksu 24.06.11, 18:53 williamadama napisał: >I pamietajcie: Winter Is Comming. Oczywiscie mialo byc: "Winter Is Coming" Odpowiedz Link Zgłoś
puuchatek Dlaczego hobbity nie uprawiają seksu 24.06.11, 19:05 "Tolkien urodził się w XIX w. Za jego czasów po prostu o pewnych rzeczach nie mówiono. Stąd w jego książkach nie ma seksu. Już dawno zastanawiałem się, skąd się biorą te hobbity." Po pierwsze - ale to uwaga do tłumacza - "ci hobbici", a nie "te hobbity" jednak. Po drugie - panie Martin... Jest pan znakomitym pisarzem, ale to zdanie trochę mnie załamało. Jak to - skąd się biorą? Stąd, co i ludzie. Żenią się, maja dzieci... Co zresztą w sadze Tolkiena jest jednoznacznie powiedziane (hobbici maja matki, ojców, mają dzieci, biorą śluby). Tak, skoro się żenią i rodzą im się dzieci, to implicite wiadomo, że także uprawiają seks. Czy fakt, że autor tego seksu nie opisuje, coś tej prozie ujmuje? Nie wydaje mi się... Powiem panu więcej - nie ma żadnych wskazówek które sugerowałyby że hobbici nie robią kupy - i o tym także Tolkien nie pisze. Nie pisze także o tym, że krasnoludom po dziesięciu godzinach marszu śmierdzą stopy... I tak dalej. Czy dziś naprawdę w każdej książce MUSZĄ być ostre sceny seksu, żeby w ogóle uznać że książka jest warta czytania? Nie, panie Martin - saga Tolkiena nie jest "nie tylko zresztą dla dzieci". Ona w zasadzie w ogóle nie jest dla dzieci. I proszę mi wierzyć - czytałem Pańskie książki, bardzo mi się podobały, ale na poziomie zarówno językowym, literackim jak i "filozoficznym" to jednak panu do Tolkiena baaardzo daleko… Odpowiedz Link Zgłoś
pioter-85 Re: Dlaczego hobbity nie uprawiają seksu 24.06.11, 22:38 puuchatek napisał: > I proszę mi wierzyć - czytałem Pańskie > książki, bardzo mi się podobały, ale na poziomie zarówno językowym, literackim > jak i "filozoficznym" to jednak panu do Tolkiena baaardzo daleko… No, po takim dictum facet na pewno się załamie :P Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Dlaczego hobbity nie uprawiają seksu 25.06.11, 09:52 no ale ma racje. slabe sa te ksiazki. ciezko sie czyta, kilofem sie trzeba przebijac. Jedyne co sprawia ze sie czyta to chec dowiedzenia sie jak to sie wszystko skonczy a to troszke jest malo jak na ksiazke - mozna sobie zawsze zerknac w streszczenie. Ani postacie nie sa ciekawe, zle zbudowane, przerysowane, jak za bardzo autor pojedzie w kosmos (czytaj zrobi juz takiego swietego ze w zaden sposob nie da sie do historii dopasowac) to bohater ginie ale w sumie nikt sie tym nie przejmuje bo innych multum, ZERO interakcji miedzy postaciami - ktos kogos kocha ktos nie lubi w sumie nie wiadomo dlaczego - a bo to zly czlowiek byl i dopiero jak mi ojca zabij to sie zorientowalam... fantasy to bardzo trudny gatunek i dobrze ze ktos sie stara ale ksiazka sredniawa - wiem ze ludzie wolno czytacie i dajecie rade tylko jedna ksiazke tygodniowo ale np na ta szkoda czasu lepiej serial ogladac. Odpowiedz Link Zgłoś
coss83 Re: Dlaczego hobbity nie uprawiają seksu 25.06.11, 10:25 Trolling is an art. And You suck in it. Odpowiedz Link Zgłoś
road_66 Re: Dlaczego hobbity nie uprawiają seksu 25.06.11, 12:22 puuchatek napisał: > Nie, panie Martin - saga Tolkiena nie jest "nie tylko zresztą dla dzieci". Ona > w zasadzie w ogóle nie jest dla dzieci. Jak najbardziej jest dla dzieci. Przeczytałem sagę jeszcze w podstawówce 7 klasa jakoś, co prawda pomijałem nudnawe opisy. Odpowiedz Link Zgłoś
porozmawiajmy_konstruktywnie Przesadne detale nie wnoszą nowej wartości 25.06.11, 01:15 Karmienie przesadnymi detalami to tendencja widoczna nie tylko w fantastyce i w ogóle literaturze, ale też np. w grach komputerowych. Media, a w szczególności telewizja wymusza na twórcach tego typu podejście do sprawy. Jeżeli produkt ma zarabiać konkretne pieniądze to musi mieć oglądalność. Najczęściej sięga się oczywiście do sprawdzonych metod. Łatwiej jest wykorzystać stary pomysł z dobudowanymi detalami (szczególnie tymi fizjologicznymi) niż ryzykować przedsięwzięcie oparte na świeżym, ale niepewnym (od strony komercyjnej) pomyśle. Odpowiedz Link Zgłoś
mii.krogulska Dlaczego recenzent GW musi zdradzać treść książki? 25.06.11, 09:21 Uuuu.... tak mi przykro. Chciałam właśnie zacząć czytać i z artykułu dowiedziałam się kto zginie i jakim to będzie dla mnie, czytelnika, szokiem... dziękuję serdecznie :((((( Odpowiedz Link Zgłoś
luxie Re: Dlaczego recenzent GW musi zdradzać treść ksi 25.06.11, 23:07 mii.krogulska napisała: > Uuuu.... tak mi przykro. Chciałam właśnie zacząć czytać i z artykułu dowiedział > am się kto zginie i jakim to będzie dla mnie, czytelnika, szokiem... dziękuję s > erdecznie :((((( > Czytaj spokojnie. W końcu pierwszy sezon serialu to tylko pierwsza księga. Jeszcze wielu bohaterów nie doczeka końca :-P Po prostu nie należy oczekiwać w tej sadze, że będzie zawsze happy end. W zasadzie to najczęściej go nie ma. Jak już jest tak źle, że wydaje się, że gorzej być nie może to i tak zostaje się zadziwionym, że jednak się da. Powodzenia w czytaniu, tym bardziej, że kolejny (5) tom wychodzi za niecały miesiąc. Seba Odpowiedz Link Zgłoś
mii.krogulska Re: Dlaczego recenzent GW musi zdradzać treść ksi 25.06.11, 23:28 Dziękuję za wsparcie :) ale inaczej się czyta wiedząc, że bohater z nieubłaganym wyrokiem! Odpowiedz Link Zgłoś
szarikdowozu Re: "Hobbity"?! 25.06.11, 11:41 No cóż, nie oczekujmy po redaktorach działu kultura zbyt wiele. Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_plama Re: "Hobbity"?! 27.06.11, 10:06 orson_lol napisał: > A przypadkiem nie "Hobbici"? Redaktory piszą (i mówią) "hobbity". Gdyby znaleźli się jacyś redaktorzy, napisaliby pewnie: "Hobbici". Odpowiedz Link Zgłoś
matisnape Dlaczego hobbity nie uprawiają seksu 25.06.11, 10:00 Ekhm, Wikipedia podaje, że saga Miecz Prawdy Goodkinda sprzedała się w 25mlnach egzemplarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
hermes06 Postępowy Ned Stark? 25.06.11, 10:46 Rad bym był, gdyby red. Węglarczyk wytłumaczył na czym ta "postępowość" polega. Odpowiedz Link Zgłoś
polskinacjonalista Dlaczego hobbity nie uprawiają seksu 25.06.11, 11:44 Boże Święty. Jaka hipokryzja telewizji?! Seks jest czymś intymnym i nie trzeba wszystkim opowiadać co się robi w sypialni. Niektórzy jednak nie przeżyją jak nie pokażą tego i owego. Odpowiedz Link Zgłoś
road_66 Re: Dlaczego hobbity nie uprawiają seksu 25.06.11, 12:25 polskinacjonalista napisał: > Boże Święty. Jaka hipokryzja telewizji?! > Seks jest czymś intymnym i nie trzeba wszystkim opowiadać co się robi w sypialn > i. > Niektórzy jednak nie przeżyją jak nie pokażą tego i owego. Śmierć też jest intymna, bardzo intymna. Jednak w tv jej pełno. Tak, że przestań gadać od rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
polskinacjonalista Re: Dlaczego hobbity nie uprawiają seksu 25.06.11, 13:15 Najwyraźniej seks jest bardziej. Przy śmierci może być cała rodzina, choć być może stadionowa publiczność to już przesada. A przy seksie więcej niż dwie osoby to katastrofa panie mądry. Odpowiedz Link Zgłoś
williamadama Re: Dlaczego hobbity nie uprawiają seksu 25.06.11, 16:24 polskinacjonalista napisał: > Przy śmierci może być cała rodzina, choć być może stadionowa publiczność to już przesada. To prawda. > A przy seksie więcej niż dwie osoby to katastrofa panie mądry. Jezeli mowisz to serio, to znaczy ze nigdy nie byles w trojkacie. Dwie panie i Ty to zadna katastrofa, zaufaj mi. Odpowiedz Link Zgłoś
polskinacjonalista Re: Dlaczego hobbity nie uprawiają seksu 25.06.11, 19:57 Nie ufam ci. Odpowiedz Link Zgłoś
williamadama Re: Dlaczego hobbity nie uprawiają seksu 26.06.11, 02:39 polskinacjonalista napisał: > Nie ufam ci. I slusznie. Ja sobie samemu tez nie ufam. :-D Odpowiedz Link Zgłoś
puuchatek Dlaczego hobbity nie uprawiają seksu 25.06.11, 14:56 road_66 napisał: > puuchatek napisał: > > Nie, panie Martin - saga Tolkiena nie jest "nie tylko zresztą dla dzieci" > . Ona > > w zasadzie w ogóle nie jest dla dzieci. > > Jak najbardziej jest dla dzieci. Przeczytałem sagę jeszcze w podstawówce 7 klas > a jakoś, co prawda pomijałem nudnawe opisy. Ja nie napisałem, że dzieci jej nie czytają. Napisałem, że "nie jest da dzieci" - czyli autor (co wielokrotnie podkreślał) nie pisał jej z myślą o dzieciach (w przeciwieństwie do "Hobbita"). Ja akurat też przeczytałem "Władcę Pierścieni" w siódmej klasie. Po raz pierwszy. Ale dopiero jak czytałem tę sagę po raz trzeci czy czwarty - koło dwudziestki - to zrozumiałem o czym to tak naprawdę jest. matisnape napisała: > Ekhm, Wikipedia podaje, że saga Miecz Prawdy Goodkinda sprzedała się w 25mlnach > egzemplarzy. No i? Wybacz, ale czy Twoim zdaniem sam fakt ilości sprzedanych egzemplarzy świadczy o wielkości dzieła? W takim razie "Harry Potter" jest większym dziełem literackim niż "Buszujący w zbożu", a Madonna śpiewa lepiej niż Kiri Te Kanawa... Wkurza mnie już pakowanie na siłę ostrych scen seksu wszędzie, gdzie się da. Są dzieła literackie, w których opis sceny erotycznej jest istotnym elementem fabuły lub "tła" - i OK. Problem polega na tym, że dziś autor dowolnej książki (nieważne, czy będzie to kryminał, horror, fantasy, klasyczna science-fiction czy dramat obyczajowy) po prostu MUSI upchnąć przynajmniej jeden opis seksu, bo inaczej zaraz jakiś dęty krytyk zakrzyknie, że dzieło jest "niedojrzałe, bo nie uwzględnia życie seksualnego bohaterów". I mamy w książkach (o filmach nie wspominając) masę seksu i golizny które nijak maja się do akcji, to charakterystyki bohaterów, to jakiegokolwiek psychologicznego realizmu, które nic nie wnoszą do książki ani na poziomie fabuły, ani na poziomie "przesłania". Ale są - bo bez tego książka byłaby "niedojrzała". Odpowiedz Link Zgłoś
syn_jana Re: Dlaczego hobbity nie uprawiają seksu 25.06.11, 20:17 Cóż, w takiej "kulturze" żyjemy. W dodatku za powyższą wypowiedź zapewne wielu oceni Cię jako obrzydliwie pruderyjną konserwę i to w dodatku ze strasznymi kompleksami, no bo "kto normalny będzie narzekał na sceny seksu w literaturze". Odpowiedz Link Zgłoś
johnson123 Książki Martina 25.06.11, 21:38 Gorąco polecam całą serię Pieśń Lodu i Ognia: selkar.pl/aff/baqu/piesn_lodu_i_ognia_pakiet_6_ksiazek_george_r_r_martin_p_191360.html Odpowiedz Link Zgłoś
kraxxus Re: Książki Martina 01.11.11, 17:04 Dwa pierwsze tomy godne polecenia, jak najbardziej, niestety pozniej wszystko sie rozlazi, bez tempa, powtarzane schematy, nic sie nie rozwija, a stron mnostwo. Miecz prawdy tez tasiemiec, ale, choc bardziej naladowany idiosynchrazjami autora i jego fantazmatami na temat seks'ow (sic!), bardziej jest czytelny pod koniec (choc i tak pierwszy tom najlepszy). Porownajcie z trylogia slaska Sapkowskiego, tam sie wszystko kupy trzyma i konczy, kiedy sie ma konczyc. Harry Potter tez zachorowal na elephantiasis, choc moze choroba wolniej sie rozwijala. Ale Dumas rowniez po znakomitych Trzech Muszkieterach i swietnym Dwadziescia lat pozniej, rozwloczyl Wice-hrabiego de Bragelonne do niemozliwosci. Filmowo Alien I rewelacyjny, II komercja, reszta nie warta wzmianki. BG (nowe) bardzo dobre przez dwa-trzy sezony, koncowka zdecydowanie slabsza. Odpowiedz Link Zgłoś