Nowa flotylla wolności rusza do Gazy

26.06.11, 20:12
A może któryś z tych miłośników "wolności" ruszyłby do Gazy z misją wolności dla więzionego od 5 lat Gilada Shalita. 25.06.2006 bandyci z Hamasu uprowadzili 19-letniego żołnierza służby zasadniczej. Chłopak przetrzymywany jest w Gazie przy pogwałceniu wszelkich podstawowych praw człowieka. Gdzie są głosy tych miłośników wolności w tej sprawie? Dlaczego UE finansuje administrację "palestyńską" bez wymogu przestrzegania praw człowieka? 5 lat to jedna czwarta życia tego chłopca. Wstydź się Europo!!! Jesteś jak starożytny Rzym, tak jak on zaczęłaś płacić barbarzyńcom. Jaki cię więc koniec czeka?
    • kpix jak nie posłuchają ostrzeżeń 26.06.11, 22:09
      i będą próbowali złamać blokadę, to marynarka izraelska ich po prostu przejmie.
      Dżihadyści z IHH, którzy rok temu nakręcili bijatykę, dziś już nie są chętni na "męczeńską misję" - to dobrze.
      • tschort Palestyńskie dzieci prawidłowo reagują na biały 27.06.11, 22:23
        fosfor jesli kilkumiesięczny post nie jest wystarczająco skuteczny.
    • nabati jestem przeciwko faszyzmowi 26.06.11, 23:51
      dlatego popieram flotylle wolnosci!
      • wolnemiastoursynow Re: jestem przeciwko faszyzmowi 27.06.11, 10:43
        Jak prezydent Wałęsa.. on tez był "za a nawet przeciw"
    • nabati statystyki - wiezniowie palestynscy w izr. wiezien 26.06.11, 23:57
      According to the Palestinian Centre for Human Rights, between the years after the Six Day War (1967) and the First Intifada (1988), more than 600,000 Palestinians were held in Israeli jails for a week or more.[2] Rory McCarthy, The Guardian's Jerusalem correspondent, estimated that one-fifth of the population has at one time been imprisoned since 1967.[3]

      According to B'Tselem, there was a decline, starting in 1998, in the number of Palestinians held in administrative detention where, on average, less than 20 were held from 1999 to October 2001. However, with the start of the Second Intifada (2000), and particularly after Operation Defensive Shield (2002), the trend was reversed, and the numbers began to steadily climb.[4]

      According to the Fédération Internationale des ligues des Droits de l'Homme (FIDH), from the beginning of the Second Intifada in 2000 through to April 2003, more than 28,000 Palestinians were incarcerated in prisons or prisoner camps. In April 2003 alone, there were more than 5,500 arrests.[5]

      In 2007, the number of Palestinians under administrative detention averaged about 830 per month, including women and minors under the age of 18.[6] By March 2008, more than 8,400 Palestinians were held by Israeli civilian and military authorities, of which 5,148 were serving sentences, 2,167 were facing legal proceedings and 790 were under administrative detention, often without charge or knowledge of the suspicions against them.[7] In 2010, the Palestinian Central Bureau of Statistics reported that there were "over 7,000" Palestinians in Israeli jails, of them 264 under administrative detention.[8] The main prisons in which Palestinian prisoners apprehended by Israel are held are in the Ofer Prison in the West Bank and the Megiddo and Ketziot prisons in Israel.[7]

      On 17 April 2008, the annual day of commemoration for Palestinian Prisoners, Adalah: The Legal Center for Arab Minority Rights in Israel, published a summary report of statistics noting that there were 11,000 Palestinian prisoners being held in prison and detention in Israel, including 98 women, 345 children, 50 members of the Palestinian Legislative Council, and 3 ministers of the Palestinian National Authority.[9] Of these 11,000 Palestinian prisoners, 8,456 were from the West Bank, 762 from the Gaza Strip, and 694 from within Israel itself (including 552 from Jerusalem).[9] In October 2008, Haaretz reported that there are 600 Palestinians being held in administrative detention in Israel, including "about 15 minors who do not know even know why they are being detained."[10]

      Dzieci:
      Miedzy pazdziernikiem 2000 a kwietniem 2009, okolo 6,700 palestynskich dzieci w wieku 12 - 18 lat bylo aresztowanych przez wojska okupacyjne izraela - podane za Defence for Children International's Palestine Section (DCI/PS).

      The number of Palestinian children held in detention and interrogation centers, as well as prisons, both in Occupied Palestinian Territory and inside of Israel, was 423 in 2009. In April 2010 the number was 280. DCI/PS reports that these detentions stand in contravention of international law.



      ZAWSZE najswiezsze informacje (krotko i na temat):
      www.btselem.org/administrative_detention/statistics
      Btselem - Sprawiedliwi Wsrod Narodu Izraelskiego
    • vilogdansk Nowa flotylla wolności rusza do Gazy 27.06.11, 01:47
      Gazeta jest niereformowalna. Wszystkie informacje z Izraela opiera na dzienniku Haaretz oraz europejskich mediach lewackich. Gazeta nie zadaje sobie trudu by sięgać do innych źródeł w samym Izraelu oraz np. z tego portalu: MEMRI
      i dedykacja filmowa dla redakcji ze szczególnymi pozdrowieniami dla red. Smoleńskiego, który lepiej wie od premiera tego kraju i większosci jego obywateli jak Izrael powinien postępować:
      Flotylla_prowokacji
    • brudno jeden chłopak... 27.06.11, 07:49
      Jeden przetrzymywany żołnierz...
      A ile tysięcy Palestyńczyków przetrzymywanych jest w więzieniach? Nie tylko za udział w zamachach, walkach, lecz za same podejrzenia? Za "terrorystę" może być uznany nauczyciel, lekarz czy przedszkolanka, jeśli podejmą pracę w placówce dotowanej przez Hamas albo Hesbollach. Nawet jak leczy albo dzieci uczy, że wojna to nie jedyny sposób na życie.
      Na prawo międzynarodowe Izrael powołuje się selektywnie - bo np. nie uznaje rezolucji ONZ domagających się zwrotu terenów okupowanych albo choć przestrzegania praw miejscowej ludności. Państwo izraelskie finansuje budowę studni dla Żydów. Państwo Izrael zabrania Palestyńczykom kopania studni za ich własne pieniądze. Potem można pokazać kwitnące sady izraelskie i wyschnięte pola "arabskiej dziczy".
      Najbardziej powszechnie stosowane jest prawo do zbiorowej odpowiedzialności Palestyńczyków i do izraelskiej zemsty. Jeśli pseudorakieta palestyńska trafi w okolice izraelskiej wsi, bez ofiar, nawet szkód - daje to prawo do zbombardowania Palestyńczyków, których kilkunastu ginie. Uczniowie szkół, pacjenci szpitali padają jako "winni" ofiarami bombardowań, jeśli są "uzasadnione podejrzenia" że w pobliżu był ktoś z Hamasu.
      Ponieważ co setny kuter z Gazy przemycał broń albo ludzi, praktycznie zlikwidowano tam palestyńskie rybołówstwo - jedni rybacy zginęli, innym rozwalono kutry, wszystkim systematycznie skracano, ograniczno strefę połowów, teraz trudno z portu wypłynąć. Więc bezrobotni i głodni stoją w kolejkach po czyjąkolwiek pomoc - ONZ, UE, Iranu, Arabii Saudyjskiej...
      Ile broni rok temu Izrael znalazł na statkach "atakujących" jego strefę okupacyjną w Gazie? Trochę cementu, bo wiele domów zbombardował, podpaski, odżywki dla dzieci - i inną "broń masowego rażenia".
      Podobnie było ze slynnymi tunelami z Gazy do Egiptu - 90 % przemytu to żywność, leki, paliwo itd. Broń przemycana była w bardziej bezpieczny sposób. Więc bombardowaniami niszczono głównie przemyt aspiryny, odżywek, paliwa do agregatów prądotwórczych - bo Izrael dość swobodnie prąd odłączał "za karę". A w tamtym klimacie w parę godzin wtedy z jedzenia w lodówce robi się g...
      To także sprzyja spekulacji - gdy jedni przymierają głodem, inni jedzą frykasy. Czy tak nie było także w czasie II wojny światowej w gettach dla Żydów w Europie? To nie jest zachowanie rasowo czy genetycznie zdeterminowane. Zwykły ludzki egoizm.
      Był obrzydliwy wrzask w Polsce, jakim prawem minister Sikorski przywiózł do Polski 16 chrześcijańskich uciekinierów z afrykańskich wojen - "a przecież polskie dzieci niedojadają". Wczoraj czytałem, że tylko ostatnio, tylko z małego kawałka spornego na pograniczu starego i nowego Sudanu przed walkami uciekać musiało 160 tysięcy ludzi. Dla mnie ludzi - nie zaś Arabów, Murzynów, chrześcijan czy muzułmanów...
      "Wszelkie podstawowe prawa człowieka" Izrael przyznaje więc tylko swoim obywatelom.
      Rasowo i religijnie słusznym. Już nawet nie izraelskim psom, biorąc pod uwagę wyrok sądu religijnego skazującego na śmierć psa, w którym podobno była dusza grzesznika.
      I tak psisko miało szczęście - rabini mogli uznać, że to dusza Palestyńczyka więc terrorysty - i miałoby zupełnie przesrane...
      A do Gazy ja nie pojadę. Nie mam ochoty godzinami wędrować czymś w rodzaju gigantycznej prezerwatywy, prześwietlany i obmacywany przez Żydów i Żydówki. Szefowa Polskiej Akcji Humanitarnej nie mogła być prześwietlana, bo za dużo medycznych, metalowych wszepów ma. Państwo Izrael niemal na części ją rozkręciło. Ja mam rozrusznik serca, więc w ramach "działań humanitarnych" i "przestrzegania praw człowieka" - serce by mi wyłączono...
      • kpix na pewno? 27.06.11, 10:02
        We wrześniu 2005 roku Izrael wycofał się z całości Gazy. Wycofał wszystkich swoich osadników i patrole, i zrobił tak bez żadnej gwarancji pokoju. Lewicowi amerykańscy Żydzi wykupili i przekazali Palestyńczykom nawet szklarnie, w których można pracować. Zamiast usłyszeć od Arabów propozycję uregulowania sprawy, czy choćby zawieszenie broni, pierwszy qassam padł już kilka godzin po wycofaniu. Ogień qassamów i moździerzy tylko się wzmógł. Każdy taki atak sprawia, że kilkaset tysięcy Izraelczyków mieszkających w okolicy szuka ucieczki w bunkrach i umocnionych pokojach swoich domów - bo od alarmu że coś gdzieś leci do uderzenia rakiety jest kilkanaście sekund. W odpowiedzi izraelskie wojsko odpowiada - tylko jak mają wówczas nie ginąć cywile, skoro rakiety odpalane są z okolic cywilnych? Izrael ma święte prawo oddać strzał w kierunku wyrzutni qassamów czy moździerzy, bo ma obowiązek chronienia swoich obywateli. Za skutki mieszania się z cywilami odpowiadają dżihadystyczne oszołomy, a nie Izrael.

        Trzy miesiące po wycofaniu, które poskutkowało tylko wzmożonym ogniem dżihadowców, przejął władzę hamas. Już drugiego dnia rządów anulował wszystkie dotychczasowe umowy z Izraelem w ramach Oslo, wyrzekł się uznania Izraela, odmówił wykreślenia ze swojej karty punktu o dążeniu do zniszczenia tego kraju. Od lat w głowy dzieci i młodzieży Gazy tłoczona jest nieprawdopodobna nienawiść i sfałszowany obraz świata. Nie ma tam miejsca na Izrael. Według podręczników, gazet i audycji telewizyjnych Izrael jest "tworem", który zostanie zlikwidowany, a Arabowie będa się przechadzać po "wyzwolonych" ulicach Hajfy i Aszkelonu.

        Hamas ma życie palestyńskich cywilów za nic. Jego bojówki są w stanie strzelać do przejść granicznych, przez które przejeżdża z Izraela pomoc humanitarna. Wchodzą na podwórka domów i stamtąd odpalają rakiety. Gdy na przejściu Erez stanęła izraelska klinika polowa, hamasowcy odgrodzili Palestyńczykom dostęp do niej. Przewożąc ambulansami broń, chowając semteks po zwykłych domach, zamazują granice między cywilnym a wojskowym.
        W 2007 r. w wyniku puczu wykopali obserwatorów UE z przejścia granicznego w Rafah - efektem tego Egipt zamknął granicę - a hamas groził później, że wszelcy obserwatorzy ze świata będą traktowani jako wrogowie. Z powodu sporu z Autonomią, hamas był w stanie nawet zakazać wyjazdu kilku tysiącom Palestyńczyków wyjazdu z Gazy na pielgrzymkę do Mekki.

        To samo się działo, gdy w maju 2000 r. Izrael wycofał się z Południowego Libanu. Momentalnie weszły tam bojówki hezbollahu i zamiast propozycji choćby zimnego pokoju, zaczął się ogień z katiusz, porywanie ludzi, budowanie składów broni po cywilnych domach - a wobec swoich obywateli, zamordyzm i ani mru mru.

        Hamas jawnie dąży do wykolejenia każdych prób negocjacji pokojowych - ma to zresztą w oficjalnie statucie. Dokładnie w dniu, gdy państwa arabskie w Bejrucie w 2002 r. ogłosiły swoją "propozycję pokojową", zamachowiec hamasowski wysadził w powietrze dyskotekę w Nahariji, mordując 30 osób i raniąc 150. Ale nie tylko hamas. Organizacji terrorystycznych jest tam więcej: brygady al-aksa, islamski dżihad, ludowy front wyzwolenia palestyny, bojówki tanzim, ludowe komitety oporu czy grupy salafickie, skojarzone z al kaidą. A na zewnątrz, trwające już dekady zbrojenie, szkolenie i propaganda państw arabskich oraz morze arabskiej nienawiści, jednostronności i złorzeczenia, które masowo sięga nawet negowania Zagłady. Przed tym wszystkim broni się Izrael i nikomu nie życzę znalezienia się w sytuacji takiego syfu.
        • japolak Re: na pewno? 27.06.11, 11:58
          Jedną misję pokojową amerykańskiej sekretarz stanu Izrael powitał bombardowaniem Gazy, następną - że będzie budować kolejne osiedla na terenach okupowanych.
          Czy to chęć na porozumienie, pokój?
          Ale bez rezygnacji z ok 10 miliardów dolarów rocznie amerykańskiej bezzwrotnej "pomocy humanitarnej", w postaci amunicji i bomb.
          Iran i Arabia Saudyjska są bardziej "terrorystyczne", bo znaczną część pomocy przeznaczają na leki, jedzenie, edukację. Poza także - amunicją i werbowaniem do uprawiania religii i patriotyzmu w stylu ojca Rydzyka...
          Są wyroki śmierci tajnych sądów palestyńskich dla "zdrajców", sprzedających domy we wschodniej Jerozolimie "anonimowym" inwestorom. Bo faktycznie by jej podział uniemożliwić, domy i grunty palestyńskie są wykupywane.
          Ja wolę Jerozolimę taką, jaką widziałem, gdy bez szlabanów przechodziłem z części żydowskiej do ormiańskiej, potem arabskiej, katolickiej itd.
          Po obu stronach są oszołomy - jak ten facet, uważający się za spadkobiercę kapłanów Świątyni Salomona, codziennie próbujący prowadzić owcę by ją zarżnąć przed meczetem al-Aksa.
          Co robi Żyd z owcą w domu, mnie nie obchodzi, tak samo jak Arab romansujący z wielbłądzicą. Ale jeśli próbuje wywołać wojnę i wspierany jest baterią uzi - to przesada..
          • kpix Re: na pewno? 27.06.11, 12:25
            Nie "misję pokojową", Japolaku, tylko rakiety hamasu.
            Nie "że będzie budować", tylko jedna decyzja o przedłużeniu dzielnicy Ramat Szlomo, dosłownie o 500 metrów od dawnej linii zawieszenia broni, była podstawą dla Palestyńczyków do zerwania rozmów. Gdyby tak Izrael postępował, pojedynczy zamach arabskich dżihadystów powinien być podstawą do zerwania rozmów - a tak się nie dzieje.

            Gdy w 2000 roku toczyły się negocjacje, Arafat postawił zaporowe warunki i wywołał kampanię zamachów. Mimo to, Ehud Barak posyłał negocjatorów jeszcze długo - aż do stycznia, do Taby, gdy okazało się, że na najdalsze izraelskie propozycje, razem z podzieleniem Jerozolimy, nie wystarczają.

            Negocjował Olmert z Abbasem w 2008 roku. Pojawiła się szansa na rozwiązanie. I co? Hamas publicznie odmówił przedłużenia rozejmu (którego zresztą nie przestrzegał od początku) i wysłał salwy rakiet.

            Czy całkowite oddanie Gazy, jeszcze z oddaniem do dyspozycji szklarni (które tłum arabski zdewastował) to mało jak na demonstrację zamiarów pokojowych? A co jeśli po oddaniu nie ma żadnej propozycji pokoju, tylko wręcz przeciwnie? Co jeśli ten sam scenariusz dzieje się w płd. Libanie?

            W sondażu palestyńskiej opinii publicznej przeprowadzonym przez arabską agencję, 78% uznało za kluczową koncepcję "jednej Palestyny od morza do rzeki Jordan". I znów, jak to może dziwić, skoro od dekad Palestyńczyków tak się uczy w szkołach i taki jest przekaz w telewizji? Zwróć uwagę: Izraelczycy im w podręczniki i media szkolne nie ingerują. Gdyby ingerowali, zaraz podniosłaby się wrzawa, że "tłumią wolność słowa"...

            Nie rozumiem, co tu przeszkadza pomoc amerykańska? Uważasz, że mają się rozbroić i dać w siebie strzelać? Gdy po oddaniu terenu dostają rakiety? Historia z dzisiaj: kierowca izraelski pomylił miejscowości i wylądował we wsi arabskiej - lokalni tak go nożami pocieli, że niemal zabili. Tylko starszyzna powstrzymała od mordu. Co chwila są takie historie.

            Nie dziwi Cię praktyka wyroku śmierci w Autonomii dla Araba, który legalnie sprzedał dom Izraelczykowi. A czy zauważasz brak jakichkolwiek sankcji w Izraelu dla Izraelczyka, który sprzeda dom Arabowi? Kupowanie domów przez Arabów w Jerozolimie Zachodniej jest spoko i okej - ale kupowanie domów przez Izraelczyków w Jerozolimie Wschodniej - ooo, to już kolonializm i należy się kara śmierci.

            Ech...
        • konot Re: na pewno? 27.06.11, 21:47
          Bravo KPIX za przytoczenie faktów, z faktami jak widzę trudno dyskutować.
      • konot Re: jeden chłopak... 27.06.11, 21:44
        demagogia...
    • vilogdansk Nowa Flotylla Nienawiści i prowokacji 27.06.11, 09:13
      Gazeto, opamiętaj się- kilkanaście dni temu:
      Publicysta Hamasu:
      Będziemy negocjować z Izraelem tylko o ich odejściu z Palestyny – i uznamy go dopiero, kiedy zostanie założony gdzie indziej
      W artykule z 4 czerwca 2011 r. Mustafa Al-Sawwaf, publicysta związanej z Hamasem gazety “Falastin”, twierdził, że jedyną rzeczą, o której Izrael i Hamas mogą negocjować jest odejście „izraelskich Żydów” z całej Palestyny i ponowne ustanowienie Izraela gdzie indziej.
      W innym artykule, opublikowanym dwa dni później, Al-Sawwaf napisał, że wydarzenia “Dnia Nakby” w tym roku (15 maja 2011) i “Dnia Naksy” (5 czerwca 2011), jak również rewolucje w świecie arabskim, zaznaczyły rok 2011 jako świt nowego rozdziału w historii. Ten rozdział, przepowiadał, zakończy się mniej więcej 15 lat od teraz wyzwoleniem Palestyny i końcem syjonistycznej okupacji. Dodał, że Palestyńczycy muszą odrzucić każda inicjatywę pokojową, która dzieli Palestynę na dwa państwa, i muszą cierpliwie czekać na koniec okupacji i zwrócenie Palestyny jej prawowitym właścicielom. Podkreślił, że walka przeciwko Izraelowi jest walką religijną i rozstrzygnie się dopiero, kiedy to zostanie zrozumiane.
      i dalej: Czas dowiedzie naszej racji. Dlatego nie marnujcie czasu [na negocjacje zamiast] opracowywać i formułować plany wyjazdu Żydów z Palestyny – bezpiecznego wyjazdu, który zapewni ludzką godność, po którym izraelscy Żydzi pójdą dokąd zechcą i tam założą kraj. Jeśli założą kraj, który nie powstanie kosztem żadnych innych ludzi - jak w wypadku Palestyńczyków – to Hamas uzna ‘Izrael’"

      - źródło którego Gazeta boi się jak IDF-u: THE MIDDLE EAST MEDIA

      Czyli do roboty Gazeto... Czytać ze zrozumieniem i nie robić wody z mózgu czytelnikom:
      TU KTO POMAGA HUMANITARNIE MIESZKAŃCOM GAZY
    • kpix re: 27.06.11, 11:40
      (1) "E tam, zagramy holocaustem, poskamlemy co nieco i jeszcze zyskamy. "
      (2) "i prędzej czy później znikną wymazani przez arabów "

      to w końcu grozi im druga zagłada czy zmyślają?
      bądź przynajmniej konsekwentny, siewco antysemickiej nienawiści.
      • tschort Mosiek, dawno cię nie widziałem.Odbywałeś służbę? 27.06.11, 22:24
    • sid_6.8 Re: Nowa flotylla wolności rusza do Gazy 27.06.11, 19:33
      Oddadzą go zawiniętego w świńską skórę.
    • muledet.3 Nowa flotylla wolności rusza do Gazy 28.06.11, 12:15
      Nic nie doplynie do Gazy bez sprawdzenia przez cahal.Jezeli ktos ma jakies watpliwosci to cierpliwosci.
    • cyniczne_oko znowu zaczęły posty znikać 29.06.11, 08:39
      Jak ktoś napisze niewygodną prawde to niekiedy zaczynają posty znikać. Napisałem bowiem jak to zadziwiwiające, że od momentu dopuszczenia komentarzy pojawił się od razu wpis o biednym uwięzionym żołdaku. I postawiłem retoryczne pytanie jaki jest stosunek uwięzień pomiędzy arabami i żydami. jeden vs tysiące? No i stwierdziłem, że skoro izraelczycy zaczeli zastraszać dziennikarzy to dojdzie do kolejnej masakry jak przy poprzedniej flotylli. Kiedy to kilkunastu ludzi zabito w tzw. obronie własnej. Zadziwiające było tylko to, że ci zaatakowani żołdacy nie ponieśli żadnych strat...
      • zomozadwa Re: znowu zaczęły posty znikać 29.06.11, 12:58
        konot 27.06.11, 21:47 Odpowiedz cytującOdpowiedz
        Bravo KPIX za przytoczenie faktów, z faktami jak widzę trudno dyskutować.



        eee tam... ten sobie jakoś radzi:

        www.youtube.com/watch?v=pgLJjHPZW6g
        :-D)))

      • pan_rajmund Re: znowu zaczęły posty znikać 01.07.11, 22:57
        Po pierwsze Izrael ma prawo sądzić przestępców i zamykać ich w więzieniach jest to normalna praktyka stosowana na całym świecie - mordercy, terroryści itp. muszą siedzieć. Natomiast czym innym jest bezprawne porwanie człowieka przez ugrupowanie terrorystyczne.
        Po drugie Izrael ma pełno prawo izolować Strefę Gazy od świata - jest to działanie prewencyjne wymierzone przeciwko Hamasowi. Jeżeli na pokładach tych statków nie ma nic nielegalnego to niech przypłyną do Aszdod i poddadzą ładunek izraelskiej kontroli - nic trudnego, przecież nie mają nic do ukrycia.
        Po trzecie 4 izraelskich żołnierzy zostało rok temu rannych - bardzo pokojowa ta flotylla z zeszłego roku.
        Czym mam rozumieć że czułbyś się lepiej gdyby kilku żołnierzy zginęło ????
        • cyniczne_oko Re: znowu zaczęły posty znikać 05.07.11, 13:55
          pan_rajmund napisał:

          > Po pierwsze Izrael ma prawo sądzić przestępców i zamykać ich w więzieniach jest
          > to normalna praktyka stosowana na całym świecie - mordercy, terroryści itp. mu
          > szą siedzieć.
          Gdyby to byli izraelczycy i w Izraelu to owszem. Ale to są palestyńczycy i są pod okupacją. Widzisz różnicę? Żydzi są tam BEZPRAWNIE więc twierdzenie że mają prawo to brednie.

          Natomiast czym innym jest bezprawne porwanie człowieka przez ugru
          > powanie terrorystyczne.
          Nie człowieka - żołnierza-okupanta. Jest jeńcem i ma szczęście że za zbrodnie popełniene przez żołdaków żydowskich nie ścieto mu głowy.

          > Po drugie Izrael ma pełno prawo izolować Strefę Gazy od świata - jest to działa
          > nie prewencyjne wymierzone przeciwko Hamasowi.
          Jakie pełne prawo? Są na terenie Palestyny, OKUPUJĄ ją bezprawnie, zagrabiają ziemię, tubylców zamykają w getcie zwanym strefą Gazy i mają "PEŁNE PRAWO IZOLOWAĆ" Z jakiej choinki ty się urwałeś?

          > Jeżeli na pokładach tych statków
          > nie ma nic nielegalnego to niech przypłyną do Aszdod i poddadzą ładunek izrael
          > skiej kontroli - nic trudnego, przecież nie mają nic do ukrycia.
          Tak, tylko trzeba będzie żydom zapłacić cła odpowiednie, już rząd izraelski zapowiedział konfiskaty. I niby dlaczego mają poddawać się kontroli siłom przebywającym tam BEZPRAWNIE ?

          > Po trzecie 4 izraelskich żołnierzy zostało rok temu rannych - bardzo pokojowa t
          > a flotylla z zeszłego roku.
          Buahahaha, dowcip roku. A o ZAMORDOWANIU 9 nieuzbrojonych ludzi w flotylli to zapomnialeś, przy czym jeden z nich pochodzący ze Sri Lanki obywatel USA został zastrzelony leżac na pokładzie twarzą w dół strzałem w tył głowy to nie wspomnisz. I czy ktoś widział tych "rannych"? Bo pomordowanych przez żydków to widział cały świat.

          > Czym mam rozumieć że czułbyś się lepiej gdyby kilku żołnierzy zginęło ????
          Najlepiej bym sie poczuł jakby całą armię okupacyjną wycięto w pień. Bo zająć cudzy kraj cały czas skamlając o swoich krzywdach to tylko takie swołocze jak izraelczycy potrafią.
          • pan_rajmund Re: znowu zaczęły posty znikać 05.07.11, 14:44
            Mój drogi Cyniczne_oko

            Twoją wypowiedź podważę jednym konkretnym faktem - REZOLUCJA ONZ NR 181, jest to prawna podstawa istnienia państwa Izrael, więc całe to argumentowanie o bezprawności mija się z celem.... Izrael istnieje ponieważ tak zadecydowało zgromadzenie ogólne ONZ ( czyli tak zwany cały świat.
            To na początek... dalej idąc tropem Twojej wypowiedzi żołnierz-okupant też ma pewne prawa, a z tego co wiem to chłopcy z Hamasu niezbyt się tym przejmują. Tak swoją drogą to mam rozumieć, że popierasz mordowanie z zimną krwią żołnierzy ???
            Ponadto tak w celach bezpieczeństwa mają prawo izolować wrogie tereny od reszty świata, gdyby mieszkańcy Strefy Gazy byli w 100% cywilizowani i pokojowo nastawieni to nie byłoby problemu.... jakby Twój sąsiad zaczął rzucać kamieniami w Twój dom to raczej nie byłbyś dla niego zbyt życzliwy.... a ze Strefy w stronę izraelskich osad są wystrzeliwane rakiety... przełóż to z jednej skali na drugą.
            Co do choinki to daruj sobie proszę tego typu zwroty w celu poprawienia kultury i jakości dyskusji.
            Jeśli zaś chodzi o zeszłoroczne zdarzenia to wszystko byłoby w porządku gdyby załoga tego statku powitała izraelski desant w cywilizowany, dyplomatyczny sposób.... jakby na to nie patrzeć to oni zaczęli, a że w trakcie walki żołnierze musieli użyć broni to zrozumiałe - też byś strzelał jakbyś został zaatakowany przez wściekły tłum.
            Natomiast Twój ostatni akapit całkowicie przemilczę.....szkoda słów na Twój brak realizmu.
Pełna wersja