Katyń 2007 i 2010 - dwie wizyty

27.06.11, 07:05
[i]Z porównania materiałów dotyczących obydwu delegacji wynikają dwie konkluzje: pierwsza, że wizyta z 2010 r. była przygotowana staranniej niż ta z 2007 r., druga - lepsze lub gorsze działania BOR nie miały żadnego wpływu na katastrofę 10 kwietnia.[/i]

Z drugą konkluzją całkowicie się zgadzam.
    • beckett Jeśli BOR przygotował dobrze wizytę to... 27.06.11, 07:12
      1. Nie balibyście się tak pomocy amerykańskiej i NATO. Zgninęli przecież dowódcy wojsk paktu.
      2. Raport polski byłby już dawno gotowy.
      Mamy do czynienia ze sprzątaniem katastrofy pod dywan.
      • rydzyk_fizyk Przecież to porównywanie gruszek z jabłkami 27.06.11, 07:29
        Wizyta z 2007 r. miała charakter prywatny przy braku entuzjazmu strony rosyjskiej.

        Wizyty z 2010 r. były zorganizowane w odpowiedzi na zaproszenie Rosjan.
      • koloratura1 Re: Jeśli BOR przygotował dobrze wizytę to... 28.06.11, 08:33
        ...czemu borowcy, sterczący w tym szczerym polu, a - może - raczej - na tej leśnej polance (dla nikogo nie było tajemnicą, że stan owego niby-lotniska, był, właśnie, taki) nie złapali spadającej tutki w ramiona i na własnych plecach nie wynieśli z niej Lesia, całego i zdrowego, prawda? ;)

        beckett napisał:

        > 1. Nie balibyście się tak pomocy amerykańskiej i NATO. Zgninęli przecież dowódcy
        > wojsk paktu.

        Co Amerykanów obchodziło akurat tyle, co zeszłoroczny śnieg...
        A do pomocy nie za bardzo się palili ( jakieś pytania im zadano / prośby o coś były - rezultat: taki sobie...)
        Zapewne wiedzieli co sądzić o tej całej katastrofie...

        > Mamy do czynienia ze sprzątaniem katastrofy pod dywan.

        Raczej - tylko z nieudaną próbą tego sprzątania, bo wstyd się przyznać (patrz niżej).

        > 2. Raport polski byłby już dawno gotowy.

        Ale autorzy nie bardzo wiedzieli, jak to napisać czarno na białym, że ruski raport MAK-u jest OK, że całej tej idiotycznej - bo na własne życzenie strony polskiej - katastrofie (czemu w ogóle tam polecieli, skoro jeszcze przed wylotem z Warszawy - mocno spóźnieni - znali fatalną prognozę pogody, a na polecenie z wieży od razu nie odlecieli na zapasowe lotnisko?) Ruscy nie są winni.
        I - metodą strusia - chowali głowy w piasek najdłużej jak się dało...
    • beckett Katyń 2007 i 2010 - dwie wizyty 27.06.11, 07:16
      Jeśli BOR dobrze przygotował wizytę, to:
      1. Nie balibyście się tak pomocy amerykańskiej i NATO w śledztwie. Zgninęli przecież dowódcy wojsk paktu.
      2. Raport polski byłby już dawno gotowy. Nie będzie, bo zbliżają się wybory.
      3. Wszyscy widzieliśmy jak wyglądała wizyta Obamy lub choćby jeden element, obecność Secret Service na naszym lotnisku przed wizytą i w jej trakcie.
      4. Wszyscy byliśmy świadkami fałszywego tropu jakie zaoferowały nam media, w tym Gazeta Wyborcza, dotyczącego winy pilotów (rzekome nagranie kłótni śp Protasiuk- śpBłasik, które nagle się zniknęło).
    • manfred211 Katyń 2007 i 2010 - dwie wizyty 27.06.11, 07:20
      Ludzie z Wyborczej, jak wam nie wstyd wypisywać takie brednie!!!
      Przecież wizyta Pana Prezydenta Rp w ogóle nie była przygotowana. Największego przestępstwa dokonał niejaki Sikorski, który nawet nie ustalił z Rosjanami statusu wizyty. Prezydenta RP nikt nie witał na lotnisku!
      Zgoda na rozłamową pseudo uroczystość w dniu 7 kwietnia przez Tuska i jego ludzi, to podpisanie wyroku śmierci na prezydenta RP.
      Zabranie na tą pseudo uroczystość Mazowieckich, Wałęsów, Bartoszewskich i Wajdów, to danie Rosjanom wolnej ręki, by zrobili z samolotem prezydenta RP, wszystko co im się spodoba i Rosjanie tak właśnie zrobili, wczytując się i wsłuchując w intencje rządu Tuska.
      Kiedy wreszcie rządem Tuska zajmie się na tą okoliczność prokurator?!

      O jakim zabezpieczeniu mówisz człowieku skoro na kilka dni przed lądowaniem prezydenta RP Rosjanie zabronili polskim funkcjonariuszom lustracji lotniska i sprawdzenia urządzeń lotniskowych?!
      Dlaczego na dwa dni przed lądowaniem prezydenckiego samolotu Rosjanie zdemontowali mobilne nowoczesne urządzenia do naprowadzania samolotu do lądowania?
      Dlaczego na godzinę przed lądowaniem prezydenckiego samolotu nad ścieżką i kursem lądowania polskiego samolotu dwukrotnie na niskiej wysokości przelatywał rosyjski samolot specjalny IŁ-76. Przecież on wcale nie chciał lądować a wykonywał zadanie specjalne (wytworzenie sztucznej mgły i rozmieszczenie ładunków wybuchowych, których celem było zniszczenie samolotu!!!).
      Tylko tym można wytłumaczyć totalne niszczenie wraku przez Rosjan, tak by zatrzeć wszystkie ślady.
      Rząd Tuska pomógł w tym Rosjanom i na wszystko wyraził zgodę. Dlatego niezbędne jest postawienie przed sądem wszystkich ludzi, którzy wywołali tą katastrofę i nawet zachęcili do nich Rosjan.
      Rosjan przypuszczalnie nie będziemy mogli dosięgnąć, ale naszych polskich nikczemnych polityków i urzędników sprawiedliwość musi prędzej czy później dosięgnąć.
      Śmierć 96 wybitnych Polaków, do której doprowadzili swoją przemożną chęcią zachowania i sprawowania władzy musi zostać rozliczona a winni tej masakry surowo ukarani.
      To, że pan Arabski bezczelnie wypowiada się publicznie i chodzi na wolności jak gdyby nigdy nic, to po prostu skandal.
      Dlaczego ten koszmarny rząd nie podaje się do dymisji?!
      • zbyszek.bejach Re: Katyń 2007 i 2010 - dwie wizyty 27.06.11, 07:39
        Do tego wszystkiego rząd Tuska jest odpowiedzialny za to, że jesteś idiotą.
      • normalny8 Re: Katyń 2007 i 2010 - dwie wizyty 27.06.11, 08:37
        Zapomniałeś o helu!!!
      • joly.roger Re: Katyń 2007 i 2010 - dwie wizyty 27.06.11, 12:30
        A Ty znów zapomniałeś o proszkach.
      • koloratura1 A co z HELEM? 28.06.11, 08:54
        manfred211 napisał:

        > Ludzie z Wyborczej (...)

        Jeszce tylko podaj jakiś rozsądny motyw tego całego zawracania głowy (sztuczne mgły, niezwykłe bomby, dziwne loty...)itp., itd.

        Po co Ruskim to wszystko było, skoro za parę miesięcy Lesio spokojnie odszedłby w niebyt polityczny, sromotnie przegrywając walkę o drugą kadencję?
        A po skutecznym zamachu - wyrósł (przynajmniej w niektórych środowiskach) na istnego super-star męża stanu...
        W dodatku - na fali ogólnonarodowego współczucia, jego - już całkiem koszmarny - braciszek, o mało co, nie został prezydentem Polski...

        Naprawdę uważasz, że Ruskie to banda bezmylnych idiotów, niemająca o niczym pojęcia?
    • beckett Katastrofa 2010 to cios w NATO, śmierć dowódców... 27.06.11, 07:55
      Można prezydenta nie trawić, ale obowiązki wykonywać trzeba należycie. Katastrofa 2010 uderzyła w NATO (śmierć dowódców), jest więc poniekąd ciosem zadanym w pakt.
      • obraza.uczuc.religijnych Re: Katastrofa 2010 to cios w NATO, śmierć dowódc 27.06.11, 12:35
        No więc niech Łopiński odpowie za to że wsadził tych dowódców do jednego samolotu by dodać swemu pryncypałowi splendoru.
      • koloratura1 WOW! 28.06.11, 09:02
        beckett napisał:

        > Można prezydenta nie trawić, ale obowiązki wykonywać trzeba należycie. Katastrofa
        > 2010 uderzyła w NATO (śmierć dowódców), jest więc poniekąd ciosem zadanym w
        > pakt.

        Fakt!
        Pakt tego ciosu może nie przeżyć. ;)
    • spoko.0 Dzieci kochane powtarzamy 27.06.11, 08:14
      że wizyta z roku 2010 była gorzej ......co ja mówię...... nie była ... nie, co ja mówię .... była lepiej UF!!!! wyszło....przygotowana.

      A tak naprawdę, kochana gazeto, po co dwa razy ten sam artykuł? Chodzi o odpowiednie przystosowanie mózgów ?
      • koloratura1 Masz "kochaną gazetę" za bandę idiotów? 28.06.11, 09:10
        spoko.0 napisała:

        > A tak naprawdę, kochana gazeto, po co dwa razy ten sam artykuł? Chodzi
        > o odpowiednie przystosowanie mózgów ?

        Sądzisz, że Gazeta uważa, iż mózgi to się lepiej przystosowuje, publikując ten sam artykuł kilka razy?
        Jakby te mózgi nie mogły tego samego - opublikowanego raz - przeczytać dowolną ilość razy!

        PS: Wiesz, pomyłki się zdarzają...
    • zapora10 Ale o co chodzi z tym zabezpieczeniem przez BOR? 27.06.11, 08:39
      Mieli łapać samolot w powietrzu.. rozpędzać marynarkami mgłę.. strzelać na postrach do samolotu..?
      • obraza.uczuc.religijnych Re: Ale o co chodzi z tym zabezpieczeniem przez B 28.06.11, 08:49
        Właśnie to mieli zrobić. A skoro tego nie zrobili to jest to wina Tuska.
    • aekielski Katyń 2007 i 2010 - dwie wizyty 27.06.11, 09:06
      Wszystkie te dywagacje mają niewiele wspólnego z przyczyną katastrofy. Podstawową kwestią jest decyzja o postanowieniu lądowania mimo kiepskich warunków atmosferycznych. Pytanie jest dlaczego ta decyzja została podjęta. Dalsze zdarzenia to splot błędów, które w tych okolicznościach pogodowych wystąpiły i nałożyły się na siebie. W całym tym zdarzeniu nie podoba mi się,że załoga pytała prezydenta co robić dalej w związku z brakiem warunków do lądowania. Załoga powinna samodzielnie podjąć decyzję,a dysponenta samolotu czyli prezydenta zawiadomić tylko o niej. Tak nakazuje logika.
      • koloratura1 Masz 100% racji! 28.06.11, 09:16
        aekielski napisał:

        > W całym tym zdarzeniu nie podoba mi się,że załoga pytała prezydenta
        > co robić dalej w związku z brakiem warunków do lądowania. Załoga powinna
        > samodzielnie podjąć decyzję,a dysponenta samolotu czyli prezydenta zawiadomić
        > tylko o niej. Tak nakazuje logika (podkreśl. moje).

        Ale nie przepisy.
Pełna wersja