swan_ganz 27.06.11, 16:17 chyba coś wam chłopaki musiało na dynie yebnąć skoro takie mądre badania prowadzicie...I to z publiczenj kieszeni , qrwa.. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
kirdan1 Uwaga, przekleństwa! Cztery słowa i rozmowa 27.06.11, 16:18 Do diaska, ciekawe! Odpowiedz Link Zgłoś
zgryz3 Uwaga, przekleństwa! Cztery słowa i rozmowa 27.06.11, 16:31 Można przekazać wszystko, czym żyją pierwotniaki. Nie da się nim przkazać teorii względności Poza tym wulgaryzmy, podobnie jak grypsera, są tylko kodem istniejącym dzięki, by go nieprecyzyjnie nazwać, ogólnemu językowi, bez którego by nawet nie powstały. Odpowiedz Link Zgłoś
goodmood Uważam, że to straszne 27.06.11, 16:44 ...i tolerowanie tego, można uzasadnić jeno faktem, że WOLNA POLSKA TO URZECZYWISTNIENIE PRL. Która, jako taka, była tylko nierzeczywistym partyjnym wymysłem. A Wolna Polska zniosła nową lansowaną przez Polskę Ludową "klase robotniczo-chłopską", która niby wówczas sprawowała władzę w myśl sprawiedliwości społeczenej, i otwarła - jak niby na demokrację przystało - WROTA WSZYSTKIM... Nie tylko POLICJANTOM I ZŁODZIEJOM, którzy czuli pismo nosem i prawo do przywilejów jak ci co WYZWOLILI POLSKĘ SPOD KOMUNY (GŁUPKI!), ale salony władzy stanęły otworem dla CAŁEGO POLSKIEGO CHAMSTWA, ino udającego ogładę za przywiązującego wagę do manier Gierka. Tolerowania nadal tego chamstwa i próby go oswojenia, jest dziś równie karygodne, jak NIEODBIERANIE SAMOCHODÓW PIJANYM, w imię ŚWIĘTEJ KROWY WŁASNOŚCI. Odpowiedz Link Zgłoś
123jna Re: Uważam, że to straszne 28.06.11, 09:13 goodmood - Polacy nawet z tego "chamstwa" robia swietej pamieci. Bo kto mowil: spieprzaj dziadu, malpa w czerwonym (podobno sznowal kobiety ale bez tej dziennikarki, choc pewnie ja lizal po raczkach) i dziadostwa nie lubil? A brat ciagle nas och chamow (znalazl sie neoficki szlachcic) wyzywal - czesc, ta bardziej wierzaca - bardzo ich szanuje, slepo - mozna rzec. Moze dlatego, ze sa swojakami, dzieki tym przeklenstwom - podnosza ich, ciagna na salony. Pisowe, nie komunistyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
gemelar Ciekawe, że nikt nie wpadł... 28.06.11, 21:53 Że przeklinanie, to nie tylko kwestia chamstwa, ALE I AGRESJI. Kiedy postanowiłem dziś wrócić do tego forum, by sprawdzić, cz i ktoś jeszcze sobie to uświadomił, zobaczyłem gdzież rozmowę KUBLIK nt AGRESJI W JĘZYKU POLITYKÓW. Masz więc rację 123 (którym jeżdżę codziennie) Ale może byś też pogłówkował, skąd takie nasilenie agresji u kierowców autobusów, których zdaje się bawić przewracanie dziadków i babci jeżdżących autobusami. ZTM SPRZYJA TEMU CHAMSTWU KIEROWCÓW SKORO NIE WYSYŁA KONTROLERÓW ICH JAZDY INO SAMYCH KANARÓW. MOŻE ZTM TEŻ OPANOWAŁY SAME PAZERNE CHAMY ? Odpowiedz Link Zgłoś
solent Uwaga, przekleństwa! Cztery słowa i rozmowa 27.06.11, 17:14 Polacy klną bez żenady na każdym kroku. Mówienie, że przeklinanie jest potępiane czy nieakceptowane społecznie to mniej-więcej taka hipokryzja (lub naiwność), jak twierdzenie, że dla Polaków ważne są nauki Jana Pawła II. Przeklinanie jest równie obrzydliwe jak szyldy reklamowe na każdym wolnym centymetrze przestrzeni, pety na przystankach czy woń niedomytych pasażerów komunikacji publicznej. Ot, taka typowa polska oblecha. I nie pocieszajcie się, że za granicą jest podobnie. Nie jest. No chyba, że chcemy równać w dół. Odpowiedz Link Zgłoś
kamyk_wj Re: Uwaga, przekleństwa! Cztery słowa i rozmowa 27.06.11, 18:03 Mam w tej sprawie swoją teorię, wynikającą z niedawnej obserwacji. 1. Obserwacja Rzecz dzieje się w Belgii. Mieszka tu kilkadziesiąt tysięcy Polaków, panowie w większości to robotnicy budowlani, większość ich żon pracuje jako sprzątaczki. Miałem niedawno okazję słuchać rozmów polskich robotników budowlanych. Ich język polski ograniczał się do słów cytowanych w tekście artykułu. Ciężko było wytrzymać. W pewnym momencie do jeden z nich odebrał telefon i bardzo poprawną francusczyzną rozmawiał z klientką, używając miłych dla ucha kurtuazyjnych zwrotów. 2. Teoria Większość tych ludzi mieszka w miastach w pierwszym pokoleniu. W Polsce w ogóle większość mieszkańców miast pochodzi ze wsi w pierwszym lub drugim pokoleniu. Nowe mieszczaństwo jak najszybciej chce zapomnieć o swoim wiejskim pochodzeniu, uważając zamieszkanie w mieście za cywilizacyjny awans. W związku z tym nie posługują się językiem ludowym, a inny znają słabo. Przyśpiewki, jakimi mieszkańcy wsi umilali sobie pracę zastąpili sekwencjami plugawego języka. W języku nowo wyuczonym (i tylko w nim!) potrafią tworzyć dość złożone konstrukcje, a ich słownictwo jest bogatsze niż polskie. Postawieni w sytuacji przymusowej przyswoili sobie nie tylko język w sensie słownictwa i gramatyki, ale również sposób mówienia i - mam nadzieję - myślenia. 3. Wniosek Ludzie posługujący się wulgarnym językiem polskim nie mają ograniczeń w postrzeganiu świata czy wyrażaniu bardziej złożonych myśli. Presja środowiska (co to za mężczyzna, który nie przeklina?!), słabo wykształcony język polski (jeżeli coś się czyta w szkole, to może bryki), brak potrzeby zastąpienia wulgaryzmów normalnym językiem (i tak wszyscy rozumieją) prowadzą do efektów opisanych w wywiadzie. Odpowiedz Link Zgłoś
j666 Re: Uwaga, przekleństwa! Cztery słowa i rozmowa 28.06.11, 20:12 Posłuchaj Hiszpanów. Odpowiedz Link Zgłoś
25cz Uwaga, przekleństwa! Cztery słowa i rozmowa 27.06.11, 17:54 Teraz rozumiem, dlaczego wierni, gdy po mszy wychodzą z kościoła, mają pustkę w głowach. Nasi księża powinni jak najszybciej skorzystać z tych słowników, by ich trzódka rozumiała słowo Boże. Odpowiedz Link Zgłoś
wilnianka03 Uwaga, przekleństwa! Cztery słowa i rozmowa 27.06.11, 18:08 Te wyrazy,,chuj'', ,,jebac'' faktycznie pochodzą od Ruskich,a ci ktorzy ich užywają są zle wychowani.Nawet ku... nie brzmi tak obrazliwie jak te wyrazy.Dziwi mnie,že Polacy ich tak często užywają w czasie rozmowy. Bylam w Polsce u znajomych,tam uslyszalam,že užywają tych slow niemal w každym zdaniu.Kiedy spytalam,czy wiedzą co oznaczają te slowa,niestety,tylko trochę.Bo tak naprawdę,,jebac''to związane nie tylko z sexem.To cos gorszego.To jest, nawet w rosyjskim gwarze bardzo wulgarna forma.Bo nawet kiedy czlowiek jest z czegos zadowolony,to niech nie wykrzykuje,že jest,,zajebiscie''Bo to tež wulgarnie.A w Anglii kiedy zdala widzisz grupkę mlodych ludzi i jeszcze nie slychac ich mowy,ale slychac wykrzyki,,ku...,,to wszyscy wiedzą,že to wlasnie Polacy..Przykro,bo tež jestem Polką(z Litwy)Więc,PROSZĘ,starajcie się užywac tych wulgarnych slow coraz rzadziej,albo(najlepiej)woogole. Odpowiedz Link Zgłoś
123jna Re: Uwaga, przekleństwa! Cztery słowa i rozmowa 28.06.11, 09:18 wilnianka03 - swietna wypowiedz, nawet dzieci szwedzkie i te z innych krajow wiedza juz od naszych "milych" polskich dzieci co znaczy slowa ku... po polsku, po szwedzku to zwykly zakret (lacina). I obrazaja sie na niegrzecznych, malych Polakow. Cos wnosimy do kultury Zachodu? Moze sie przyjmie? Odpowiedz Link Zgłoś
zuzkazuzka111 Trzeba jakoś utwierdzić wyborców PO 27.06.11, 18:29 w ich niczym niezmąconej inteligencji. No to dostali słownik swojego języka. Odpowiedz Link Zgłoś
perski_dziadzio Re: Trzeba jakoś utwierdzić wyborców PO 28.06.11, 18:26 Jestem wyborcą PO. Nienawidzę "szamba w gębie". W moim otoczeniu (ludzi wykształconych) nikt nie przeklina, lecz znam (tylko) dwie osoby optujące za PiSem. Jedna z nich klnie jak szewc! Czy to czegoś dowodzi (poza jej osobistym chamstwem)? Odpowiedz Link Zgłoś
j666 Re: Trzeba jakoś utwierdzić wyborców PO 28.06.11, 20:10 Spytać, czy nie przewodniczący klubu PO na cmentarzu w rozmowie z Matką. Odpowiedz Link Zgłoś
paulhandyman Uwaga, przekleństwa! Cztery słowa i rozmowa 27.06.11, 18:53 Obserwacja: Rzecz się dzieje w Anglii: polish-english Ciekawe czy Brytyjczycy, Amerykanie, Australijczycy cieszą sie ze "wzbogacania" j. angielskiego nowymi słowami pochodzenia słowiańsko-łacińskiego ? Odpowiedz Link Zgłoś
erte2 Uwaga, przekleństwa! Cztery słowa i rozmowa 27.06.11, 19:18 Tak mniej więcej dwadzieścia lat temu na dworcu we Wrocławiu czekałem sobie na pociąg. Na dworcu jak to na dworcu - podróżni, witający, żegnający - no i jak zwykle paru meneli. Jednego z nich potrącił (przypadkiem zresztą) - takiego niedużego dziadka w wieku dosyć nieokreślonym jakiś młody człowiek. A menel zareagował. Ale jak ! Czysta poezja ! Takiego repertuaru obelżywości właściwych tylko dla batiarskiego Lwowa, wypowiedzianych zresztą w najczystszym lwowskim bałaku nie słyszałem nigdy - ani przedtem, ani potem. Inwencja, polot i przebogate słownictwo w którym nędzne "ku...", "ch...e" i tym podobne prymitywizmy prawie nie istniały. Do dziś jestem pod wrażeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
2krzypek Re: Uwaga, przekleństwa! Cztery słowa i rozmowa 28.06.11, 14:40 A ja slyszalem kiedys w polskim pociagu, jak jeden "beret" powiedzial do drugiego; "Do mnie te alibi???";-) Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Widzę,że nikt nie pamięta "inteligenta" Michnika 27.06.11, 19:30 Psia Twoja Mać. Który się stroi w piórka intelektualisty. Odpowiedz Link Zgłoś
bluebavaria Uwaga, przekleństwa! Cztery słowa i rozmowa 27.06.11, 20:46 jezyk pospolitego "polaka" to zwyczajne szambo. Odpowiedz Link Zgłoś
oldnick5 PIĘĆ słów! 27.06.11, 22:09 A gdzie p.i.z.d.a? Stanisław Remuszko www.remuszko.pl/chamstwo/ Odpowiedz Link Zgłoś
erte2 Re: PIĘĆ słów! 27.06.11, 22:51 oldnick5 Drogie Remuszko - wulgaryzmy -czy Ci się to podoba czy nie - są nieodłączną częścią każdego języka - w tym i polskiego. Od wulgaryzmów i frywolności podkreślanej niejedokrotnie "grubym" słowem nie stronili i Rej, i Kochanowski, i Mickiewicz, a celował wręcz w tym niejaki Aleksander hrabia Fredro. Bez soczystej "ku...", pełnego ekspresji "ja pie..." czy sympatycznej i pełnej wyrazu "dupy" język byłby uboższy a posługujący się nim pozbawieni możliwości wyrażania emocji. Problem natomiast leży nie w używaniu tych słów a w ich NADUŻYWANIU, w zastępowaniu nimi wszystkiego i zawsze. Niezapomniana Irena Kwiatkowska śpiewała niegdyś w niezapomnianym Kabarecie Starszych Panów piosenkę "Szuja" autorstwa niezapomnianego duetu Przybora-Wasowski. I w tejże piosneczce jest fraza: " A kiedy wyjrzy jak dupa z pokrzywy pysk zły i obrzydliwy...". A przecież zjawisko pod tytułem "Kabaret Starszych Panów", jak również jego autorzy i wykonawcy to przecież kultura z najwyższej półki. Odpowiedz Link Zgłoś
perski_dziadzio Nie dokuczaj Fredrze! Raczej nie był zdrajcą. 28.06.11, 19:08 Nie wypominaj mu tytułu hrabiowskiego. Może był bufonem, człowiekiem próżnym i tytułomaniakiem, ale raczej nie zdrajcą. Zgodnie z polskim prawem, uchwalonym przez Sejm Polski (dwukrotnie) w XVIw., nie wolno dzielić szlachty na lepszą i gorszą (stąd porzekadło "szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie", które nie sławiło zarozumialstwa szlachciury, jak sądzą niektórzy, lecz było hasłem tamtych obrad - nie ma wśród stanu szlacheckiego lepszych i gorszych, niezależnie od zajmowanego stanowiska). Moda napływająca z zachodu została powstrzymana za kilka stuleci. Zaborcy chętnie tę polską tradycję (i polskie prawo) łamali. Rosja i Prusy nadawało tytuły ZDRAJCOM, którzy im służyli. Austria nie tylko "honorowała" zdrajców, ale również sprzedawała tytuły hrabiowskie. Zakładam, że Fredro, człowiek próżny, tytuł kupił, a nie na niego zasłużył. Nie używajcie więc frazy "Aleksander hrabia Fredro", bo to zaszczytu mu nie przynosi. Nawet, jeżeli nie był zdrajcą, to złamał polskie prawo kupując tytuł hrabiego. Prawo to NIGDY nie zostało zmienione i obowiązuje do dziś. PS. Moja śp. ciotka była hrabiną, ale jest usprawiedliwiona. Jej mąż był prawdziwym (choć spolszczonym) niemieckim grafem. Odpowiedz Link Zgłoś
erte2 Re: Nie dokuczaj Fredrze! Raczej nie był zdrajcą. 29.06.11, 00:26 perski_dziadzio Dobry człowieku - nie miałem zamiaru niczego nikomu wypominać. Nie wiem - i prawdę powiedziawszy mało mnie to obchodzi - czy Fredro tytuł hrabiowski odziedziczył, kupił czy wygrał w kości. I nigdzie nie sugerowałem że był zdrajcą. Po prostu przywołałem go w kontekście wątku i tyle. P.S. A tak między nami - nie mogłeś po prostu pochwalić się że Twojw ciotka (świętej pamięci zresztą) była hrabiną bez tego całego wstępu ? Przecież to ludzkie..... Odpowiedz Link Zgłoś
123jna Re: PIĘĆ słów! 28.06.11, 09:22 oldnick5 chyba masz na mysli p.i.s.d.a z ich ulubionym dzwiecznym "s" (para fonetyczna). To ci dziennikarze z krakowka, desant na Rzepe tak mowia - BaraG Obama itp. Upiekszaja i ubogacaja (nowosc) jezyk polski malopolska fonetyka. To pewnie z milosci do cesarza austriackiego - dlatego lubia tez nahajeczke i silnego wodza. Juz maja na Wawelu takiego. Wzrost tez odpowiedni. Odpowiedz Link Zgłoś
erte2 Uwaga, przekleństwa! Cztery słowa i rozmowa 27.06.11, 22:54 Na marginesie: Wątek dotyczy słów "grubych" które w pełnym brzmieniu są cytowane w artykule. Dlaczego więc w dyskusji są one nadgorliwie kropkowane ? Odpowiedz Link Zgłoś
minstrel515 Uwaga, przekleństwa! Cztery słowa i rozmowa 28.06.11, 00:30 Niestety i literatura uświęca środki; ad captandum vulgus. Odpowiedz Link Zgłoś
self-mademan Re: Uwaga, przekleństwa! Cztery słowa i rozmowa 28.06.11, 05:18 Pół roku na pierdołach stracili!! Odpowiedz Link Zgłoś
123jna Uwaga, przekleństwa! Cztery słowa i rozmowa 28.06.11, 09:08 Polska sie bardzo spauperyzowala mentalnie. Klnac sciagaja Polacy samych siebie na dno, prosto do kloaki. Pomagam "nowym" Polakom w Szwecji w nauce, nawet dzieci ordynarnie klna. Najgorzej ci ze Slaska, dla nich srac to robic kupe u innych, albo pojsc do toalety. To sa pewnie germanizmy, skita (srac) po szwedzku mozna nawet mowiac, ze cos jest faljne - skitkul. Pozostale to w wiekszosci rusycyzmy a slowa na K... to lacina. Teraz Polacy tworza juz rodzime przeklenstwa albo rozbudowuja te stare. Narod "schamial" jak to sie nieladnie mowi - i to caly, od Lisa poczynajac na menelu na dworcu konczac. Ludzie w Polsce rzeczywiscie nie potrafia skupic sie na zaawansowanej polszczyznie - mowia (dzis: gadaja) na skroty. A w przerwie podrzucaja jakas k... czy ch... Sami o sobie tak mysla? Odpowiedz Link Zgłoś
malvina52 Uwaga, przekleństwa! Cztery słowa i rozmowa 28.06.11, 09:19 Tak to przykra prawda ktora nie dotyczy tylko Polakow w kraju.Mieszkam w Szwecji od ponad 20 lat i wciaz i nadal slysze te "piekne"epitety jak unosza sie nieskrepowanie wokol...w sklepie...na ulicy...Zalosne jest to,ze nic sie nie zmienia w tym zachowaniu od dziesiecioleci. Odpowiedz Link Zgłoś
juesej2 Uwaga, przekleństwa! Cztery słowa i rozmowa 28.06.11, 12:28 Co tez pan,panie doktorze opowiada.W USA nie klnie sie na kazdym kroku i nie uzywa sie na codzien takiego obelzywego jezyka,jakiego uzywaja Polacy.Polakow mozna poznac od razu po niekonczacych sie przeklenstwach.Wstyd tylko........ Odpowiedz Link Zgłoś
bsnrk Uwaga, przekleństwa! Cztery słowa i rozmowa 28.06.11, 12:50 Ciekawe skąd się biorą ci nowi polscy naukowcy? Czasem mam wrażenie, że dziś wystarczy już tylko mieć okulary, wadę wymowy i zapadłą klatę, żeby zostać doktorem nauk humanistycznych. W moim mniemaniu, żeby być doktorem z prawdziwego zdarzenia, wypadałoby wcześniej osiągnąć przynajmniej dojrzałość myślową. Tymczasem po raz kolejny przeżywam w tym kontekście zawód, czytając wywiad z młodym polskim humanistą. Już choćby wypowiadanie takich banałów, że ch... znaczy dla nas wszystkich to samo, to jest bardzo naiwna teoria znaczenia. Panie Doktorze, to jest teoria znaczenia na tyle menelowska - używając Pana Doktora kategorii wartościowania - iż wypadałoby chociaż przyznać się do uproszczenia takiego, jakby 499 tysięcy zaokrąglić do zera. Czy ten podział ludzi na tych, których "wrażliwość jest na tyle bogata" i na tych, dla których "wulgaryzmy są jedynym kodem". Podzielił Pan Doktor społeczność językową niczym Kant, k...a, kępki białych włosów na swojej peruce. Mam na myśli, że ch...owo. Radzę zapisać się na siłownię. W zdrowym ciele zdrowy duch, ciało ożywia umysł, itd. Odpowiedz Link Zgłoś
konto.stworzone.do.wandalizmow Uwaga, przekleństwa! Cztery słowa i rozmowa 29.06.11, 02:16 Popie...na ta dyskusja. Do ch...a niepodobna... Odpowiedz Link Zgłoś
emeralda Geoffrey Rush? 30.06.11, 12:55 Czy mnie oczy mylą, czy w dołączonej do wywiadu reklamie Geoffrey Rush mówi po polsku? I to prawie z polskim akcentem... Genialne! Odpowiedz Link Zgłoś
tomekjeden Cztery słowa i rozmowa. 30.06.11, 14:24 Ciekawy tekst. Bardzo trafna obserwacja, że deficyt słownikowy powoduje agresję. Umiejętność wyjścia poza sytuację i określenie jej, porównawczo, historycznie, specyficznie i precyzyjnie, jest częścią metodologii naukowej, ale i poznania potocznego, niezależnego zupełnie od poziomu wykształcenia formalnego, opartego na osobowości dojrzałej, na naturalnej ciekawości świata, i na szacunku dla samego siebie, i dla adresata swoich wypowiedzi. Można czasami spotkać się z dezaprobatą tych, których nie interesuje bogatszy słownik, bogatszy zasób słów pozwalający na bardziej precyzyjne opisanie naszej codziennej rzeczywistości. Dobrym przykładem jest tutaj BBC, w której dziennikarzom nie wolno używać słów trafnych i precyzyjnych, jeżeli są one "za długie", czy mogą one być niezrozumiałe dla "przeciętnego" widza, czy słuchacza, którego BBC ma za skończonego imbecyla. To sporadyczne, można założyć, "dumbing down" języka przez BBC jest ciekawym zjawiskiem wulgaryzowania języka. Ten ukłon w stronę tych, którym nie chce się zajrzeć do słowników w internecie, bo są za głupi i za mało dojrzali, nie pozostał bez skutków. Chamstwo takie jak "Big Brother", czy inne podobne w stylu i poziomie koszmarne programy, nie istnieją w społecznej i językowej próżni. W Polsce "Radio Maryja", też opiera się na prostactwie językowym. Samo wykluczenie dialogu i obiektywnego przekazu już wkracza w obręb takiego widzenia świata, w którym język bogatszy i bardziej precyzyjny nie może mieć miejsca. A stąd już tylko krok do wulgarnych skrótów językowych, czyli do takiego języka, który odwołując się głównie do emocji, odsuwa na bok analizę i opis przedmiotu, i traktuje rzeczy hasłowo według kanonu myślenia trybalnego terytorialnego, na poziomie umysłowym dziecka. Żądanie przemyślanej argumentacji, czy to od redaktorów "Radia Maryja", czy od prostaków, dla których "Big Brother" to coś godnego uwagi, powoduje chamską agresję właśnie, agresję deficytu słownikowego, agresję u dzikusów, którzy nie czytają książek. Odpowiedz Link Zgłoś