sakral 29.06.11, 07:41 raport PiS,co tu jest do wyjaśniania ? nic ! dla dziczy politycznej samolot smoleński ruskie uśmiercili w cichym porozumieniu z premierem Donaldem Tuskiem. dla reszty ludzi to był wypadek lotniczy. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
zojek2 Co PiS napisał w białej księdze smoleńskiej kat... 29.06.11, 08:57 ojoj, i to dopiero pierwsza czesc . Szykuje sie az cala "biala biblioteka". Pytanie, jak dlugo mozna podgrzewac ten sam stary kotlecik. Odpowiedz Link Zgłoś
padafas Re: Co PiS napisał w białej księdze smoleńskiej k 29.06.11, 09:18 Dla pisowców to on będzie cały czas jak świeży z dzisiejszego uboju,tylko jaki ten kotlet ma byc Schabowy mielony a może sznycel wiedeński Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Co PiS napisał w białej księdze smoleńskiej 29.06.11, 09:00 sakral napisał: > raport PiS,co tu jest do wyjaśniania ? nic ! Przyczyna katastrofy była jasna już w jej trakcie: lądowanie we mgle, uniemożliwiającej widoczność - wbrew poleceniom wieży, wbrew ostrzeżeniom pilotów jaka, wbrew zdrowemu rozsądkowi - na czymś, co bardziej było leśną polanką, niż przyzwoitym lotniskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
paputekonly Podobno nie będzie tezy że Błasik cicho siedział 29.06.11, 09:22 w luku bagażowym.. bo jednak gabaryty się nie zgadzają.. "Partia jest szaleństwem wielu, dla korzyści nielicznych" "Party is the madness of many, for the gain of a few." Jonathan Swift Odpowiedz Link Zgłoś
nerwus0 Co PiS napisał w białej księdze smoleńskiej kat... 29.06.11, 09:56 Raport Pis czy Millera, wszystko do d... Lotnisko Siewiernyj, według polskich norm, było lotniskiem zamkniętym.- Lotnisko zamknięte to (...) lotnisko, które zostało wykreślone z rejestru lotnisk. – czytamy w paragrafie 9 punkt 16 Regulaminu Lotów Lotnictwa Sił Zbrojnych RP. Lotnisko Siewiernyj wykreślono już w 2009 roku. Wcześniej figurowało pod oznaczeniem kodowym XUBS. W planach lotów na 7 (lot z premierem) i 10 (lot z prezydentem) kwietnia, miejsce lądowania oznaczone jest kodem ZZZZ (bo Smoleńsk, jako lotnisko wykreślone z rejestrów, nie używał już oznaczenia XUBS). W nomenklaturze lotniczej ZZZZ oznacza „lądowanie w terenie przygodnym" – na przykład na drodze, łące lub w polu. I po co tu dyskutować, wymyślać teorie spiskowe. Nie musieli lądować awaryjnie, A na tej łące wcale nie musiało być super urządzeń naprowadzających. I tyle w tym temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
pn-ski A będzie zapis rozmowy z bratem? 29.06.11, 09:58 Prezes: -"Dziś wiemy, że samolot zgodnie z procedurami i na życzenie Rosjan zszedł do 100 metrów, gdzie zapadła decyzja o odejściu. Ale samolot nie odszedł, tylko się rozbił." Przypuszczalnie zapis rozmowy z bratem wyjaśnił by tę sprawę. Jak również kompulsywną konieczność budowy pomników dla wiernego i posłusznego brata, której nie osłabił nawet pochówek wśród królów. Odpowiedz Link Zgłoś
6.smiech Co PiS napisał w białej księdze smoleńskiej kat... 29.06.11, 10:29 Gdyby to bylo wydane w formie rolek papieru toaletowego to mialoby to jakies znaczenie. To ze bialy to calkiem dobrze a im byloby wiecej czesci tym lepiej. Dla mnie liczy sie tylko wypis z rozmowy blizniaczkow pod sam koniec "lotu". Odpowiedz Link Zgłoś
sybirak2 Co PiS napisał w białej księdze smoleńskiej kat... 29.06.11, 10:49 Każdy, kto słuchał i oglądał nagranie pilota z JAKa40, widział i słyszał, że Rosjanie wieokrotnie odradzali Polakom lądowanie. Odradzali też piloci JAKa 40, choć już nie tak mocmo jak Rosjanie. Zgadzam się, że to nie był nacisk ani prezydencika, ani Błasika, ale ciągła presja tego ostatniego wywierana jego obecnością w kabinie pilotów. Zgadzam się też z Panią Redaktor, że Jarkacz nie zaoprobuje także polskiej wersji raportu, ponieważ on dobrze wie, że to był zamach przeprowadzony przez - NIEGO. Bo czy nie przyszło, nikomu, do głowy, że ta cała katastrofa to dzieło Jarkacza? Jego brat miał tak małe notowania, że zachodziła obawa, że nie zostanie ponownie wybrany i pislam straci ostatni skrawek władzy. To byłoby nie do zniesienia. I wtedy Jarkaczowi przyszedł do głowy szatański plan: zamordować brata i samemu kandydować. To on po przegranych wyborach w 2007 roku mówił: musimy za wszelką cenę odzyskać władzę. To on wymusił na Lechu wyjazd do Katynia, to on opóżnił wylot samolotu, gwarząc z braciszkiem. a wiedział już o złej pogodzie, to on wymusił na braciszku, żeby ten nakazał lądowanie w Smoleńsku, bo inaczej uroczystość w Katyniu diabli wezmą. To o prezydenciku mówi min. Kazana: prezydent nie podjął jeszcze decyzji. I nie podjął jej do dziś, bo już nie zdążył się skomunikować z Jarkiem, a on we wszystkich sprawach konsultował się z bratem. Misternie przygotowana przez Jarkacza zbrodnia o mały figiel a byłaby się udała, gdyby nie 4 lipca 2010, kiedy przegrał wybory. To on odniósłby największe korzyści z tej zbrodni, gdyby nie mądry polski naród. Dziś sumienie nie daje mu spokoju, bo zamordował na darmo brata. A strach przed ewentualną prawdą każe mu oskarżać wkoło wszystkich, a przede wszystkim swego śmiertelnego wroga- premiera Tuska. I nie przestanie aż do śmierci, bo sumienie ciągle będzie go gryzło. Mam nadzieję, że przynajmniej niektóre z tych domysłów potwierdzi komisja ministra Millera i że ten wróg Polski poniesie wreszcie zasłużoną karę. Odpowiedz Link Zgłoś
antropoid Co PiS napisał w białej księdze smoleńskiej kat... 29.06.11, 11:39 "Kaczyński - Przede wszystkim bardzo interesujące kalendarium wydarzeń, które jest nie do podważenia..." To prawda - kalendarium rzeczywiście nie da się podważyć. Najpierw sama wizyta - ponoć arcyważna i prestiżowa, a zaplanowana jak zakładowa wycieczka autokarem na grzyby - na ostatnią chwilę. Potem całonocny bankiet w pałacu, w efekcie dodatkowe opóźnienie z powodu prezydenta i wreszcie karkołomna, brzemienna w skutki decyzja nieuleczalnego, wszystkowiedzącego uparciucha o lądowaniu w gęstej mgle. No a potem już awantura rozpętana przez stukniętego braciszka, który chce dostać sraczki, żeby tylko winę zrzucić na kogoś innego i zarobić przy okazji trochę sondażowych punktów. "...z którego można wyciągnąć wiele nieprzyjemnych wniosków zarówno dla strony rosyjskiej, jak i polskich władz - mówi "Rzeczpospolitej" szef PiS" Jak ktoś poważnie chory na głowę się uprze, to takie wnioski wyciągnie nawet z "Dobranocki"... Odpowiedz Link Zgłoś
jurber1 Co PiS napisał w białej księdze smoleńskiej kat... 29.06.11, 11:54 To charakterystyczne - tak jak Oleksy - gdy go zdemaskowano - tak Kaczynski usiluje uprzedzajaco zakryc informacje ktore go kompromituja. I jak w przypadku szalonej eskapady do Smolenska - przebic lub zmniejszyc wrazenie jakie wywola raport Millera. Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk PiS potrzebuje kuracji helowej badz egzorcyzmow 29.06.11, 13:33 "Pozostaje to tajemnicą i tragedią historii że naród [Polacy] gotów do wielkiego heroicznego wysiłku, uzdolniony, waleczny, ujmujący powtarza zastarzałe błędy w każdym prawie przejawie swoich rządów. Wspaniały w buncie i nieszczęściu, haniebny i bezwstydny w triumfie. Najdzielniejszy pośród dzielnych, prowadzony przez najpodlejszych wśród podłych." Winston Churchill Fakt, ze w ubieglorocznej smolenskiej katastrofie starcilismy dwukrotnie wiecej generalow niz w Katynskim lesie z rak NKWD-zistow w 1940 roku jest ostatnim przykladem samodestrukcyjnej megalomanii niektorych naszych politykow. Nasi nadeci “mezowie stanu” III RP z dyplomami uzyskanymi na PRL-owskich uczelniach, na ktore dostali sie dzieki punktom za swoje robotniczo-chlopskie pochodzenie - w ramach leczenia sie ze slowianskich/wschodnio-europejskich (a moze zachodnio-azjatyckich) kompleksow i z post-komunistycznego kaca - onanizuja sie przed portretami kolejnych amerykanskich prezydentow. Wcale im nie przeszkadza fakt, ze przecietny Amerykanin nie potrafi wskazac Polski na mapie swiata. Dzierzac w drugiej rece lekko zardzewiala szabelke dzielnie i zamaszyscie nia wymachuja w strone sasiadow. Przypomina to troche szczekanie na niedzwiedzia przez malego pudelka...na smyczy. Koniunkturalnie zafundowalismy sobie innych malych pudelkow albo pekinczykow (tez na smyczy) jako nowych egzotycznych sojusznikow. Gruzja - gdzie nie tak dawno na zasadzie staropolskiego “zastaw sie ale postaw sie” nasz s.p. prezydent o wlos (“po raz pierwszy”) nie stracil zycia - jest tego klasycznym przykladem. Mowie o kraju, w ktorym do dzisiaj prawie w kazdym miasteczku i wiosze dumnie stoja pomniki najwiekszego Gruzina wszechczasow Josifa Dzugaszwili...ale oczywiscie o tym nasz dzielny “Maly Rycerz” sp. Prezydent Kaczynski-Wawelczyk i nasze “wolne” media nawet nie smialy i nadal nie smieja wspomniec. Oczywiscie plakat z geba Stalina w Moskwie to prawie anty-polska prowokacja. Wracajac do okolicznosci katastrofy jestem ciekaw czy np. L.Kaczynski po otrzymaniu zalecenia ladowania na innym lotnisku od amerykanskiej lub brytyjskiej sluzby naziemnej w pelni by sie do niego zastosowal...Mozna spekulowac ale podejrzewam, ze tak. Ja tymczasem czekam na kolejne absurdalne zarzuty/argumenty PiS-wskiej tuby ”mecanasa” Rogalskiego. Po kompromitacji smolenskiej, po farse z krzyzem na Krakowskim Przedmiesciu przestalem sie juz dziwic dlaczego na przestrzeni ostatnich paruset lat tak latwo bylo zaborcom upokorzyc, ujarzmic i rozszarpac na strzepy ten nasz - przeciez nie tak maly - Kraj. I to az czterokrotnie...Nie jestem pewien czy za ten stan rzeczy byli odpowiedzialni li tylko nasi oportunistyczni i bezwzgledni sasiedzi badz nasi zazwyczaj fatalnie dobierani i wiarolomni “sojusznicy”... Czyzbysmy byli narodem wybierajacym przywodcow bez instynktu samozachowawczego, panstwem w ktorym wszystkie priorytety sa postawione do gory nogami... W tej obecnej, sztucznie zreszta wywolywanej atmosferze ogolnonarodowej paranoi mimo woli nasuwaja mi sie slowa "Zelaznego Kanclerza" - Otto Bismarcka o Polakach : "Wystraczy dac Polakom wladze a sami sie wyniszcza". Az przykro patrzec na naszych panikujacych politykow i dostojnikow wojskowych, ktorzy infantylnie odsuwaja wine jak najdalej od siebie aby ratowac swoje kariery... i twarz , ktora i tak juz dawno utracili. Innymi slowy nasi wojskowi bawia sie w dzieci i to na oczach nas wszystkich nie mowiac juz o swiatowej opinii publicznej... Dajmy sobie spokoj z tym zenujacym odwracaniem kota ogonem w “smolenskiej sprawie” i po mesku uderzmy sie w piers. Czas wyzwolic sie z naszej pieniackiej sarmackiej albo raczej chlopo-panszczyznianej mentalnosci i zachowac sie po dzentelmensku pokazujac tym samym klase/fason naszym sasiadom i swiatu. Po zeznaniach swiadkow okolicznosci wylotu do Smolenska prezydenckiego Tupolewa i innych niechetnie odtajnianych przeciekach ze zrodel wojskowych dowiadujemy sie, ze sp. kpt. Protasiuk (najnizszy stopniem officer na pokladzie) wykazal wiecej rozsadku i wyobrazni niz cala genaralsko-admiralska swita Pana Prezydenta – badz co badz odpowiedzialna za bezpieczenstwo i obronnosc Naszego Kraju. Jak na razie polscy funkcjonariusze panstwowi zamiast zabrac sie do porzadkowania wlasnej stajni Augiasza emocjonalnie reaguja na marginalne szczegoly / przemilczenia w sprawozdaniu MAK-u. W klimacie nadchodzacych wyborow za rada swoich PR-owcow nasi politycy uciekli sie dosc pochopnie i nieroztropnie do topornej reguly, wg ktorej “najlepsza obrona jest atak” i to z oplakanym skutkiem. Bylo to jak musztarda po i tak nie smacznym obiedzie, ktory zreszta sami sobie zgotowalismy. Jak wielu forumowiczow mam dosc tego ogolnonarodowego histerycznego rozczulania sie nad soba. Czas na trzezwe myslenie. Wizerunek Polski w swiatowych mediach zostal powaznie nadszarpniety. Pora na bardziej wywazony jezyk, na bardziej rozwazna nawigacje dyplomatyczna. To musi nastapic zanim miedzynarodowa opinia publiczna straci do nas cierpliwosc i ostatecznie wystawi Nasz Kraj a zwlaszcza jego elity polityczne na medialne posmiewisko. Nie jest to tylko sprawa tak opacznie rozumianego przez naszych politykow honoru. Obawiam sie, ze jezeli nie wyciagniemy z tej i wielu poprzednich tragedii nalezytych wnioskow i nie wprowadzimy oprocz zmian personalnych ZELAZNE regulaminy dotyczace bezpiecznego przewozu/podrozowania osob piastujacych najwyzsze funkcje w panstwie nastepne nieszczescie jest tylko kwestia czasu. Sadzac z tego co dotychczas wladze Polski zrobily w tej sprawie obawiam sie, ze te wnioski utona w mdlym rocznicowych religijno-martyrologicznych oparach helu i... szyderczym chichocie Lecha K. z Wawelskiej krypty. Na domiar zlego Episkopat oglosi sp. Lecha Kaczynskiego-Wawelczyka swietym - opiekunem ofiar lotniczych zamachow bombowych. Odpowiedz Link Zgłoś