apas13
02.07.11, 22:38
Wspaniały pomysł! Gdyby był OBOWIĄZEK poświęcenia życia ojca na potrzeby chorego dziecka, dyskusji by nie było! Sam jestem ojcem czwórki kochanych dzieciaków (loguje się z konta żony - to dla tropicieli fałszywych tożsamości) i chętnie deklaruję, że oddał bym za nich życie, ale nie wiem, jakbym się czuł, gdyby moje dziecko potrzebowało jakiegoś witalnego organu - ja wiem? Serca? - i na mocy prawa tylko do obcego ekarza należała by decyzja, że pobrane zostanie moje serce. I nie chodzi o moje poświęcenie - chodzi o to, że ktoś za mnie podejmie decyzję o moim poświęceniu...
Jestem pewien, że takie rozwiązanie spotkało by się ze sprzeciwem i oburzeniem. Bo nie dotyczyło by TYLKO kobiet. Brawa dla autorki!