Kiss: Dlaczego popieram Orbána

08.07.11, 00:38
Dariusz Kałan bardzo chciałby przemycić kilka propagandowych tez, ale się - agitpropagandowy biedaczyna - rozbija o cierpliwe odpowiedzi interlokutora. Chłopie, zejdź czym prędzej z tej drogi, bo takim "dziennikarstwem" tylko się ośmieszasz.
    • bea_59 Kiss: Dlaczego popieram Orbána 08.07.11, 10:12
      Boże, któż to ten Kiss Csaba? Kto go zna na Węgrzech i za granicą? Kolejny naukowiec opłacany przez Fidesz... To nie jest problem, że Fidesz ma poparcie połowy społeczeństwa. To także nie jest problem (najwyżej gospodarczy), dlaczego zadłużenie w Chinach jest LEPSZE niż zadłużenie w Uni Europejskiej. Problem jest jedynie w tym, dlaczego Fidesz chce zniszczyć gospodarczo, politycznie, a może i fizycznie tę drugą połowę społeczeństwa, która mu nie wierzy...
      Pan Kiss twierdzi: "mozolna praca nad odbudową państwa pogrążonego w chaosie politycznym i ekonomicznym". Jaka praca? Jaki chaos? Właśnie wprowadzono zmiany do kodeksu pracy: zamiast dotychczasowych 40 godzin pracownik ma obowiązek pracować 44 godziny za te same pieniądze. Pracodawca NIE MA OBOWIAZKU wypłacać nadgodzin. To są te cudowne środki przeciwdziałania kryzysowi? Pomijając już fakt, że zamiast pomocy socjalnej mają być wprowadzone obowiązkowe roboty publiczne. To jakiś obłęd! Pan Kiss udaje, że nie wie, czy naprawdę nie wie o tych rozporządzeniach? Nie wiem, co gorsze. Nota bene Hitler też miał poparcie ponad połowy społeczeństwa...

      Gdybym była na miejscu reportera zadałabym p. Kiss następujące pytania:

      1. Co z opozycyjnym radiem Klub? (Od roku zbiera od słuchaczy pieniądze na swoją działalność, bo firmy, bojąc się rządów Orbana wycofały się z ogłoszeń. Teraz zaś rząd w konkursie na frekwencję podał takie warunki, których radio nie jest w stanie spełnić - np. ma to być radio MUZYCZNE. Będzie się to nazywało naturalną selekcją przeciwnika).
      2. Co p. Kiss zamierza powiedzieć tym 500 pracownikom, których w trybie natychmiastowym zwolniono wczoraj i przedwczoraj z węgierskich mediów? Mają iść do zamiatania ulic, bo żadna praca nie hańbi?
      3. Co by powiedział p. Kiss, gdyby Austryjacy - w ramach "dumy narodowej" - zaczęli tłumnie odwiedzać Węgry samochodami z naklejoną przylepką Monarchii Austryjackiej sprzed dualizmu? Fajnie, nie?
      Na razie tyle, pozdrawiam


      • kalix02 Re: Kiss: Dlaczego popieram Orbána 10.07.11, 01:47
        Całkowicie się z Tobą zgadzam.
      • cehaem Re: Kiss: Dlaczego popieram Orbána 12.07.11, 09:05
        NIestety Kiss wydaje sie byc kolejnym prawicowym "intelektualista", ktoremu w pewnym momencie wysiadl rozum i teraz na sile podporzadkowywuje rzeczywistosc pod ideologie. Na Zizkowa teorie odpowiedzi nie ma, poza ta, ze sie z nia nie zgadza. A wystarczy zerknac, co dzialo sie w latach 90. po drugiej stronie Dunaju. W przemianowywaniu na sile ulic tez nie widzi problemu. Gdy Moszkva Ter to jeszcze temat nieco dyskusyjny (sam zreszta nie wiem, co w miescie Moskwa ma byc tak strasznie komunistycznego), to ulica JP II jest juz czystym koltunstwem. Pan Kiss nie widzi tez roznicy pomiedzy powazna gazeta a durna i primitywna stronka i internecie i jej zamkniecie nazywa "cenzura". A realistyczne i pozbawione idealizacji spojrzenie na historie Wegier po roku 90 nazywa "wmawianiem Wegrom, ze sa malym i glupim narodem".
    • sorverre Kiss: Dlaczego popieram Orbána 08.07.11, 12:56
      Czy można jeszcze bardziej tendencyjnie prowadzić wywiad? Teza że Orban jest "Fuj", "Niedobry" przebija niemal z każdego pytania.. Brawa dla Pana Kissa, że nie daje się prowadzić na tej smyczy..
      • zaspokojny Re: Kiss: Dlaczego popieram Orbána 10.07.11, 11:09
        sorverre - a może byś panie przestał pieprzyć o "tendencyjności" pytań dziennikarza - dochodzenie "prawdy" m.in. i na tym polega by interlokutora zmusić do intelektualnego (i emocjonalnego) wysiłku by i na "głupie" pytania znalazł sensowną odpowiedź, a może przede wszystkim na tym, by wywiad - wartość poznawcza zeń płynąca - mógł pójść dalej niż stereotypowa gra pozorów z obu stron...
        A poza tym to żaden wywiad na żywo, w stylu, samozwańczej i akceptowanej przez lud Moniki O.. która zadowala się, zważywszy na czas ekspozycji myśli wywiadowanego, powierzchnią przekonań, lateksowym naskórkiem, a i tak wchodzi toto w zdezorientowaną, słabo wyedukowaną i mentalnie cofniętą, publikę, jak nie przymierzając dildo w otchłań...
        To zapewne autoryzowana wypowiedź.
        Żadne brawa, czekam na wywiad z antagonistami, bo jeden z głosów protagonistów już poznałem...
        "Smycz" bywa rozwiązaniem, ale na krótką metę, zwłaszca dla wściekłego psa...
        Pożyjemy, zobaczymy... wszystko ma swój kres, jak uczy codzienne doświadczenie - liczba zgonów rośnie...
        • sorverre Re: Kiss: Dlaczego popieram Orbána 12.07.11, 13:33
          O Mistrzu Zaspokojny!!! Po takiej eksplozji kulturalnej erudycji nie pozostaje mi nic innego, jak skromnie spuścić oczy i nieśmiało pogratulować kunsztu ujmowania w tak obszernej jak na forumowe normy wypowiedzi, tak niewielkiej treści... Co czyniąc - raz jeszcze przepraszam, ze ośmieliłem się głos swój ujawnić...
      • halfinteligentzpis Re: Kiss: Dlaczego popieram Orbána 11.07.11, 14:21
        sorverre napisał:

        > Czy można jeszcze bardziej tendencyjnie prowadzić wywiad? Teza że Orban jest "F
        > uj", "Niedobry" przebija niemal z każdego pytania..

        Toteż dziennikarz nie nazywa się Karnowski ani Janke :-)
        A to że Orban nie jest co prawda "cacy" ale jeset JEDNYNY przebija z kazdej odpowiedzi.

        Pan Kiss ponadto zwyczajnie ŁŻE!!!
        Władza NIE ZAMKNĘŁA portalu antykomor.pl
        • sorverre Re: Kiss: Dlaczego popieram Orbána 12.07.11, 13:45
          halfinteligentzpis napisał:
          > Władza NIE ZAMKNĘŁA portalu antykomor.pl

          Zgadza się - NIE ZAMKNĘŁA lecz w efekcie SPOWODOWAŁA zamknięcie, efekt ten sam w dodatku (o ironio!) osiągnięty za pomocą metod jak z najstraszniejszych "opowieści z dreszczykiem" o PISie i i jego bandach nachodzących niewinnych ludzi bladym świtem (na szczęście nie na długo - prawo do wolności wypowiedzi i do krytyki rządzących jeszcze się w tym kraju broni- pytanie jak długo jeszcze?)
    • adrem63 Kiss: Dlaczego popieram Orbána 10.07.11, 12:15
      Wygląda na to, że Fidesz to taka węgierska PO, a Orban to bardziej wyrazisty Tusk.
      Miękki autorytaryzm nie jest zły jeśli jest reprezentowany przez człowieka, który potrafi wyciągnąć kraj z zapaści gospodarczej.
      Niektórym ciągle się wydaje, ze systemy decydują o naszym życiu, a mnie się zdaje, że wszystko zależy od ludzi.
      • aegis_of_heart Oj chyba nie bardzo. 11.07.11, 12:12
        Z wszystkich opisów Fideszu, jego retoryki i stylu wychodzi, że obecny Fidesz najbardziej przypomina polski PiS: jest wojowniczy w retoryce, mocno prawicowy (jak na warunki europejskie, wręcz skrajnie) oraz antyinteligencki. Z drugiej strony trzeba jednak uważać na te porównania, bo Węgry to jednak nie Polska, a Fidesz jest znacznie lepiej poskładany niż PiS.

        PiS głównie gadał swoim wyborcom, jakich to reform nie zrobi. Tymczasem Fidesz wprowadził realne zmiany.

        Co do wywiadu: wydaje mi się, że dziennikarz nieco za słabo się przygotował i nie potrafił docisnąć rozmówcy, gdy szło o szczegóły. A było wiele miejsc, gdzie docisnąć aż się prosiło, np. nacjonalistyczny odchył na Węgrzech, brednie o Wielkich Węgrzech albo populistyczne bzdury o "pokazywaniu czegoś Unii Europejskiej". Wobec tego nie wiemy, czy nie taki Fidesz straszny, czy może jednak straszny straszny, a pan Kiss jest typowym figurantem przedstawiającym reżim w pozytywnym świetle, jak to wielokroć już w historii było.
        • adrem63 Re: Oj chyba nie bardzo. 12.07.11, 13:44
          Ja nie bardzo się orientuję w węgierskiej scenie politycznej. Wyczytałem gdzieś, że Fidesz to partia centroprawicowa. Zresztą wydaje mi się, że partia bardziej odbiegająca od centrum nie otrzymałaby ponad dwie trzecie głosów w wyborach. Byłbym wdzięczny gdybyś jeszcze napisał co jest wyznacznikiem tej „mocnej prawicowości” o której piszesz.


          Co do wywiadu i ew. pytań to myślę, że na Twoje pytania p. Kiss z łatwością znalazłby dobre odpowiedzi. Dlatego myślę, że nie warto śpieszyć się z oceną zwłaszcza na podstawie tego co kto gada. Zobaczymy co z tego wyjdzie i jak na tym wyjdą Węgrzy.
          Z tego co się tam czyni wynika pewna nadzieja i trzymam za nich kciuki.

          gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/56,33181,9915603,Szalenstwa_madziarskiego_wladcy_Viktora__Gospodarczy.html
    • rozwado Kiss: Dlaczego popieram Orbána 11.07.11, 12:56
      Ten pan jest bardzo podejrzany ze swoimi zmiennymi sympatiami. Widac tez, ze klamstwa Ziobry znalazly oddzwiek zagranica. Z antykomora zrobiono reprezentanta krytyki opozycyjnej. Ale poslugiwal sie on nie slowem a fekaliami i strzelaniem do podobizny prezydenta, za co zgodnie z opinia TK móglby dostac do 3 lat. Jestem milosnikiem karykatur politycznych i zwolennikiem twardej dyskusji, ale nie psychopatycznego chamstwa.
      Jestem zwolennikiem pelni praw do wypowiedzi, a wegierska konstytucja Orbana nalozyla kontrole na prase. Wiec kto zyw hajze na Orbana.
      • royal_pl Re: Kiss: Dlaczego popieram Orbána 11.07.11, 13:12
        > Ten pan jest bardzo podejrzany ze swoimi zmiennymi sympatiami. Widac tez, ze kl
        > amstwa Ziobry znalazly oddzwiek zagranica. Z antykomora zrobiono reprezentanta
        > krytyki opozycyjnej. Ale poslugiwal sie on nie slowem a fekaliami i strzelaniem
        > do podobizny prezydenta, za co zgodnie z opinia TK móglby dostac do 3 lat. Jes
        > tem milosnikiem karykatur politycznych i zwolennikiem twardej dyskusji, ale nie
        > psychopatycznego chamstwa.

        Ale podobne strony o tematyce antykaczyńskiej Ci nie przeszkadzały prawda?

        > Jestem zwolennikiem pelni praw do wypowiedzi, a wegierska konstytucja Orbana na
        > lozyla kontrole na prase.

        Po pierwsze nie Konstytucja tylko ustawa medialna, a po drugie ta "kontrola" polega na możliwości nałożenia kar pieniężnych na wzór tych polskiej KRRITV.

        > Wiec kto zyw hajze na Orbana.

        A może na "kułaka"?
    • al.kubiczek zofiadyrman, dziecko drogie 11.07.11, 13:19
      Ja wiem, że teraz młodzież gimnazjalna jest "nieczytata i niepisata", ale proszę Cię, nie kompromituj się. Przeprowadzenie dobrego wywiadu nie polega na stawianiu kwestii z którymi indagowany się zgadza. Odwrotnie, dobry dziennikarz musi stać w zdecydowanej kontrze do swojego rozmówcy. Dzięki temu może on jasno i dokładnie wyłożyć swoje poglądy. Taki sposób przeprowadzania wywiadów ma swoje korzenie w średniowiecznej scholastyce. Ah, smutny los czeka nasz kraj, skoro mamy taką zidiociałą i niewyedukowaną młodzież, jak zofiadyrman.
      • zofiadyrman Re: zofiadyrman, dziecko drogie 23.07.11, 10:03
        Chyba pomyliła ci się scholastyka z Wandą Odolską, ale cóż - "inteligentka" na miarę portalu GW.
    • kirdan1 Kiss: Dlaczego popieram Orbána 11.07.11, 14:30
      Brawa dla p. Kissa. Spokojnie i rzeczowo wyjaśniał motywy swoich przekonań. Aż się dziwię że "GW" ze swoją antyorbanowską fobią zamieściła ten wywiad...
      Trzymajta się, bratanki! :-D
    • aekielski Kiss: Dlaczego popieram Orbána 11.07.11, 15:56
      Dlaczego sytuację polityczną w innym kraju potrafimy zdiagnozować niemal bezbłędnie, a polską politykę nie możemy rozszyfrować? Ludzie wykształceni,naukowcy nie są w stanie wypowiedzieć się obiektywnie o naszym życiu politycznym,a tym samym nie potrafią wystawić trafnej diagnozy. Wszyscy wiemy dokładnie,że krętactwem nie da się rządzić w nieskończoność. Wiem,że mieć własne zdanie jest niebezpiecznie gdyż macki partyjne sięgają daleko. Przytłaczająca większość Polaków to ludzie uczciwi. Dlaczego więc od 22 lat przegrywają z cwaniakami?
    • alakyr Bo Orban jest groźny dla obecnego modelu... 11.07.11, 20:17
      kapitalizmu. Dla Orbana kapitalizm jest o tyle dobry o ile służy interesom państwa i społeczeństwa. Podobnie z demokracją, pryncypiów nie narusza ale w szczegółach na pierwszym miejscu stawia narodowe racje stanu.
      Nie dziwota że najbardziej krytykowany jest właśnie u nas gdzie po 1989 roku pryncypia ustawiono dokładnie odwrotne niż wdraża Orban.
      Kto wie czy orbanowskie Węgry nie będą pierwszym krajem o ustroju postkryzysowym, gdzie kapitał i rynek będzie służył rozwojowi kraju i społeczeństwa a nie odwrotnie.
      • bea_59 Re: Bo Orban jest groźny dla obecnego modelu... 12.07.11, 09:11
        Człowieku, zastanów się! Jaki kapitalizm? Jaki rynek? O czym ty wogóle mówisz?
        Wczoraj przegłosowano nowe ustawy, bardzo wiele. Tylko dwie z nich: Podatek od chipsów i innej "niezdrowej" żywności (pisze o tym gospodarcza wyborcza) oraz .... o tym, że w sektorze prywatnym właściciele zakładów mają OBOWIAZKOWO kompensować pensje, które zmniejszyły się w wyniku wprowadzenia liniowego podatku 16%. A takich jest b. dużo - ok. 80% zarejestrowanych pracowników. W przeciwnym razie pracodawców czekają SANKCJE. Czy to jest kapitalizm? Proszę, napisz mi, JAk służy on dla dobra kraju i narodu?
      • cehaem Re: Bo Orban jest groźny dla obecnego modelu... 12.07.11, 09:12
        alakyr napisał:


        > Kto wie czy orbanowskie Węgry nie będą pierwszym krajem o ustroju postkryzysowy
        > m, gdzie kapitał i rynek będzie służył rozwojowi kraju i społeczeństwa a nie od
        > wrotnie.

        Bedzie sluzyl tylko tym, ktorzy sa "prawdziwymi" Wegrami, nienawidza socjalistow i Slowakow, maja portret Horthyego na scianie, wierza nadal w bajki o cudownych i sprawiedliwych wielkich Wegrach i zlych mniejszosciach, chodza do kosciola i klaszcza, gdy gdzies znow pobija Romow.
        • alakyr Re Do adwersarzy 12.07.11, 21:00
          Panowie, wysilcie trochę umysły, na chwilę zapomnijcie że jesteście wychowankami Wyborczej a Balcerowicz jest Waszym jedynym źródłem wiedzy o ekonomii.
          Ja myślę że tworzy się nowy porządek na tym świecie, albo wygra międzynarodowy kapitał i wolny, niczym nie srępowany rynek albo państwa narodowe, które ten kapitał i wolny rynek będą jednak ograniczać dla własnych, państwowych celów. Najsilniejszymi przedstawicielami tej drugiej opcji są Niemcy i Francja a w sferze ideowej również Węgry.
          • adrem63 Re: Re Do adwersarzy 13.07.11, 14:07
            Jak dotąd jeszcze tworzenia tego nowego porządku nie widać. Na dobrą sprawę nie widać nawet jakiejś nowej idei, która zdolna byłaby zdiagnozować obecny system finansów świata i zaproponować terapię nie do odrzucenia. Nie wiem kto mógłby to zrobić. Ekonomiści którzy wyuczyli się starego systemu nie są zdolni myśleć wykraczając poza wpojone im schematy i granice. Może musi to zrobić ktoś spoza systemu, może jakiś genialny matematyk...
            Dzisiaj widać tylko próby zażegnywania nieszczęść, które stary system generuje. To tak samo jak człowiek, którego bije trzech bandziorów nie zastanawia się nad kształtem reformy edukacji, prawodawstwa, sądownictwa itd. starając się unikać ciosów i przeczekać aż bandyci się zmęczą lub zadowolą się jakąś sumą pieniędzy ( kryzys minie).
            Myślenie o lepszej kontroli finansów (więcej policji przeciw bandytom), opodatkowanie obrotów kapitału to także tylko myślenie w ramach systemu. Zmiana tego myślenia jest chyba coraz bliższa, bo coraz lepiej widać bezsens obecnego systemu w konfrontacji z rzeczywistością.
    • grba Kiss: Dlaczego popieram Orbána 11.07.11, 23:18
      Orban zajmował by się dalej krojeniem składników na tokany i harataniem w gałę, ale niejaki Gyurcsany de Papa przeliczył się, bo nic tak nie weryfikuje polityka, jak pusta skarbonka...
      • rozsadek.ltd To taki Tusk ma lepiej 12.07.11, 02:07
        Ciągle może kopać piłkę, jednocześnie udając, że stoi na czele rządu sporego państewka.
        No, a czegóż się spodziewać po tym Gyurcsánym. Komuch jak się patrzy, to co innego mogło pozostać po nim jak nie pustka w skarbcu.
    • juliusz4 Kiss: Dlaczego popieram Orbána 12.07.11, 09:46
      Pisze Kiss: "Kilkanaście miesięcy temu groziła nam powtórka z Grecji, a Orbánowi - mniej lub bardziej kontrowersyjnymi metodami - udało się unormować sytuację makroekonomiczną, dzięki czemu ostatni rok Węgry zakończyły z 3,7-procentowym deficytem budżetowym, jednym z najniższych w Europie."
      Ale nie pisze ze w ciagu tych kilkanastu miesiacach rzad Bajnai cicho wyciagal kraj z kryzysu. To fakt, o czym on nie pisze. Rzad Orbana naprawde kontynuowal ta prace, tylko nie cicho, ale niezbednie agresywnie.

      • grba Re: Kiss: Dlaczego popieram Orbána 12.07.11, 10:10
        Wychodzi na to, że Bajnai to artysta. Uchlastał tak cicho Węgrom emerytury i zasiłki, że nawet tego nie zauważyli.
      • sorverre Re: Kiss: Dlaczego popieram Orbána 12.07.11, 13:53
        A można prosić o jakieś konkrety - co ten rząd właściwie ZROBIŁ, a nie co ZAMIERZAŁ zrobić? Czyżby kolejny co miał "szuflady pełne ustaw", ale z ich wdrożeniem jakoś tak nie bardzo? ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja