Pamięć ocalona

09.07.11, 13:10
- by się nad nią... znęcać?!; epatowanie - o tu, w tym tu miejscu, główka roztrzaskana przez niemieckiego oprawcę, na obozowej rampie; a tu - stodoła... płonie, podpalona polską ręką;
a wyjaśnił by, jeden z drugim - dla jakich to, istotnych(?) powodów ręka rzuca iskrę, czym kieruje się esesman, gdy bije, i zabija; co splata w wątek przyczynowo-skutkowy dłonie polską, niemiecką; bo tak - to wyjątkowo obrzydliwa hucpa, używanie trucheł do zmanipulowanych celów
    • tow_rydzyk Historia doscignie tego, co przed nia ucieka 09.07.11, 14:23

      Mam w Nowym Jorku wspanialego przyjaciela rodem z Wloclawka o spolszczonym nazwisku Zlotogórski. Jest polskim zydem. Mowi przepiekna polszczyzna. Swobodnie cytuje z pamieci Mickiewicza, Slowackiego, Norwida, Galczynskiego, Jasnorzewska...Leca.
      Po przymusowej emigracji z PRL-u po roku 1968 jako niedoszly magister filologii polskiej przywiozl ze soba do Stanow to co (jak sam podkreslil) bylo dla niego najcenniejsze: swoja rodzinna biblioteke. Gdy ujrzalem jego kolekcje oniemialem to li z zachwytu , to li ze wstydu...mial on wiecej pozycji klasyków polskiej literatury pieknej niz wszyscy moi amerykanscy znajomi polskiego pochodzenia razem wzieci (wlaczajac w to mój wlasny ksiegozbiór).
      Mieszkam od lat za granica i z wielkim bolem wywolanym gleboka troska o wizerunek Naszej Ojczyzny w swiecie czytam w polskich publikatorach ksenofobiczne “werbalne rozwolnienie” serwowane zazwyczaj przez osobników z patologicznymi klerykalno-nacjonalistycznymi odchyleniami.
      Odczytuje ich “wypowiedzi” jako nieudolna i rozpaczliwa proba leczenia sie z gleboko zakorzenionych wschodnio-europejskich a moze zachodnio-azjatyckich , slowianskich kompleksow. O ich intelektualno-moralnym wymiarze nie warto nawet wspominac.
      A moze wy pseudopatrioci spod znaku Jankowskiego i Rydzyka powinniscie przeprosic naszych zydowskich wspólobywateli za “szmalcowników”, za Kielce, Jedwabne i równiez za to za nie staneliscie w ich obronie w 1968. Za naszych bogobojnych chlopow, ktorzy po zakonczeniu niedzielnej mszy swietej przeistaczaja sie w hieny cmentarne bezczeszczac miejsca masowej zaglady polskich i europejskich zydow. Czy nie powinniscie sie wstydzic za tych polskich “intelektualistów”, dla ktorych twórczosc wielkich polskich poetów Juliana Tuwima i Boleslawa Lesmiana “smierdziala czosnkiem” ? Za urzedowy zakaz wychowywania polskich dzieci największemu polskiemu pedagogogowi Januszowi Korczakowi.
      Dlaczego nigdy nie wspominacie o sanacyjnym (ND-ckim) apartaheidzie na polskich uczelniach II RP ?
      Jak mozna nie wstydzic sie za Polakow, którzy pamietajac o Bermanach i Rozanskich celowo zapominaja o wyczynach naszych slynnych rodzakow Feliksie Edmundowiczu Dzierzynskim i Andrzeju Januarowiczu Wyszynskim, o 160000 zolnierzy Kampanii Wrzesniowej wyznania mojzeszowego, gwiazdach Dawida na nagrobkach cmentarzy wojskowych zolnierzy polskich pod Narvikiem, Falaise, Tobrukiem czy Monte Cassino. W mogilach Katynia spoczywaja polscy oficerowie pochodzenia zydowskiego. Od dziecinstwa mamy wbudowywana swoista ksenofobicznej liste ras czy grup narodowosciowych ktorym uczy sie nas nie ufac czy nawet nienawidziec. Znajdujemy na tej liscie nie tylko osoby pochodzenia zydowskiego. Sa tam nasi najblizsi sasiedzi: “szwaby”, “pepiki”, “kacapy/ruscy” , ”cyganie” i egzotyczni przybysze z daleka jak “czarnuchy” i “zoltki”. Pamietam z dziecinstwa , ze nawet okreslenie “ukrainiec” mialo u Polakow bardzo wyrazne negatywne/wrogie skojarzenie.
      W 1984 spotkalem bylych dzialaczy robotniczej Solidarnosci, którzy po stanie wojennym ze wszystkich mozliwych krajów przyjmujacych emigrantów wybrali rasistowska RPA gdzie dokladnie w tym samym czasie stary Nelson Mandela dogorywal w wiezieniu. Szybko sie urzadzili i oczywiscie “kontynuowali” swoja walke o wolnosc, równosc i sprawiedliwosc spoleczna ze swoich posiadlosci otoczonych drutem kolczastym i czarnoskora pomoca domowa, ktorej zrzeszanie sie w zwiazkach zawodowych bylo zabronione. Delikatnie im to wytknalem. Obruszyli sie na mnie. “Twój mlodzienczy idealizm mozesz sobie wsadzic do d..py. Daj czarnuchom wladze i zobaczysz jak rozpie...dola ten kraj”. Przypomnialy mi sie wtedy slowa Zelaznego Kanclerza o Naszym Narodzie: “wystarczy dac Polakom wladze i sami sie wyniszcza”. Na pozegnanie polecilem im slynna ksiazke “Jadro ciemnosci” napisana przez naszego wielkiego Ziomka Jozefa Korzeniowskiego.
      Oto co nam dzisiaj zostalo z etosu robotniczej solidarnosci i naszej “chrzescijanskiej moralnosci”...
      Ale czemu ja sie wlasciwie czepiam ?...Przeciwstawienie sie grzechowi niewolnictwa nigdy nie bylo biblijnym priorytetetem ...
      Moze na zakonczenie wspomnijmy Nigeryjczyka Maxwella, który - tak jak wielu Polaków -opuscil ojczyste strony w poszukiwaniu lepszego zycia.
      Policja demokratycznej i praworzadnej RP zastrzelila go w imie chrzescijanskiej milosci do blizniego zapewne tylko dlatego, ze nie kopal pilki tak dobrze jak doskonaly i powszechnie szanowany pilkarz naszej narodowej reprezentacji Emmanuel Olisadebe.

      --
      Historia doscignie tego, co przed nia ucieka – Janusz Korczak
    • organmaster gej... mentalny 09.07.11, 17:27
      tak, tak - precedens stworzył pacewicz et consortes; jestem tym, co w mej jaźni mózgowej, że się wyrażę; a sprawdzał kto, co buzuje pod pokrywką oprawcy z jedwabnego; polakiem być - to stan wyższej świadomości - kwiaty polskie, krzyż w plecaku, łzy pod wierzbą, płaczącą; a tam - pod stodołą - szpaler przetykany rabem jakim ( w żydowskiej kamienicy?), noo, takim murzynem, o czarnym podniebieniu; więc co tu p r z e p r a c o w y w a ć ?!
    • helguera i tylko nalezy pamiętac by pamiec o 09.07.11, 19:59
      zbrodniach komunizmu głęboko zakopac.Zlikwidowac IPN bo po co on i tylko grzebie w tej histori,a przeciez nie można tylko żyć tym co było.Nie można żyć tym co bylo tym bardziej że Kiszczaqk i Jaruzel to ludzie honoru.Ci co chcieli ocalić pamięć o histori aktualniejszej niż ta z Jedwabnego,o ludziach honoru zapomnieli,a wogole to tylko podjudzaja i sieją nienawisć.Jedwabne to co innego ,pamiec trzeba zachować ,na strazy tej pamięci stoją ludzie tego co zbrodniarzy nazwal ludżmi honoru.
    • alakyr Normalny świat już dawno żyje przyszłością 09.07.11, 20:40
      Z wyjątkiem Żydów i Polaków, może trochę Rosjan, którzy bez przeszłości żyć nie mogą.
    • kerrville Pamięć? ocalona? 10.07.11, 04:29
      Czy mamy juz Ministerstwo Prawdy? I od kiedy pan Gross jest "historykiem"? Tak naprawde jest socjologiem.
      Przeciez anglojezyczne opracowania mowia o nim inaczej a chyba wiedza lepiej bo tam pracuje jako profesor.
      "The author is being introduced as a noted historian (by education he is a sociologist)"

      takze jego ksiazka "Sasiedzi" budzi wielkie watpliwosci...

      Although Gross mentions various sources and refers to numerous historians, yet in his argumentation he is relying on the statements of one man only - Szmul Wasersztejn, a Jew living in the town, but according to some witnesses, not present there during the massacre. (Teodor Eugeniusz Lusinski to the Institute of Jewish History, 20.03.95, according to Dr. Marek Jan Chodakiewicz). This crown witness of Gross, in Poland went under the name of Calka and not Wasersztein, who after the war had the rank of lieutenant in U.B. (dreaded Communist State Security Forces). This fact was established by Prof. Tomasz Strzembosz, who has been researching this period of Polish history for many years, based on depositions of two reliable witnesses who were interrogated by Wasersztein (Calka) at the UB after the war.

      Another witness whose testimony is used by prof. Gross, Abram Boruszczak, never lived in Jedwabne, and another witness, Eljasz Gradowski, was sentenced by the Soviet authorities for stealing of some electrical equipment and deported to Soviet Union in 1940, well before the events in Jedwabne took place. He returned to Jedwabne in 1945 Prof. Strzembosz draws attention to the credibility of sources and witnesses on which Gross relies.

      In the matter of the Polish witnesses' testimonies, Gross is extensively using the testimonies of people who were interrogated by the U.B. (Communist State Security) in 1949. That organisation was well known for extracting statements from the suspects by using such methods as torture, sleep depravation, beatings and the threat of deportation to Siberia, not only for the suspects, but also for their families.

      Most of the accused recalled their "confessions" in front of the court. This was not only an act of self-defence. It was also a sign of bravery.

      Kto nie zna angielskiego moze przetlumaczyc sobie na Google Translator

      Szmalcownicy oczywiscie byli lecz trzeba pamietac, ze publikacje tego typu robione sa po to, by Polacy czuli sie winni i bez szemrania zaplacili 65 miliardow $$ ktorych Zydzi zadaja.

      I to jest wlasnie przemilczane przy okazji takich publikacji
      • sam16 Re: Pamięć? ocalona? 10.07.11, 06:16
        kerrville napisał:

        > Czy mamy juz Ministerstwo Prawdy? I od kiedy pan Gross jest "historykiem"? Tak
        > naprawde jest socjologiem.
        Nie tylko Gross badal i opisal sprawe.
        Podczas ostatniej dyskusji po wydaniu Strachu jeden z eksperow historykow powiedzial ze po wydaniu Sasiadow nawet historycy mieli watpliwosci do do rzetelnosci dowodowej ksiazki.
        Teraz nikt juz nie ma watpliwosci ze Jedwabne wydarzylo sie na prawde i nie ma co do tego watpliwosci.Tak wiec bez wzgledu na jakich podstawacha oparta jest ksiazka Grossa wiadomo ze fakty tam opisane sa udokumentowane w zbiorach IPN i innych relacjach na ten temat.

        A Kaczynski autor artykulu pisze: W kwietniu 2001 roku pojchalem do Jedwabnego i po kilku godzinach rozmow z mieszkancami ustalielm Zydow zabili Polacy i tu nastepuje opis wydarzenia.
        Pod artykulem podane sa tez inne zrodla ktore potwierdzaja zbrodnie.
        Mowienie wiec ze Goss oparl sie na relacjach niewiarygodnych swiadkow niczego nie dowodzi i niez poddaje w watpliwosc faktu spalenia Zydow w stodole.
        • alakyr Re: Pamięć? ocalona? 10.07.11, 07:51
          Masz 100% racji tylko co z tego, minęło tyle czasu, każdy naród miał swoje ciemne strony. Wszyscy jednak doszli do wniosku że rozpamiętywanie dawnych grzechów prowadzi do pogłębiania antagonizmów i dali sobie z tym spokój. Z wyjątkiem .... jak pisałem wcześniej.
    • rs_gazeta_forum Pamięć ocalona 10.07.11, 10:59
      Nie rozumiem, przyznam, tego wyparcia, o jakim wspomina p. Andrzej Kaczyński. Czy żył on w innej Polsce niż ja? Mnie opisy tej zbrodni nie zdziwiły, wręcz uporządkowały wreszcie cały zestaw drobnych informacji docierających do mnie przez lata i pozwoliły lepiej ogarnąć mechanizm tej straszliwej czystki.
      Ale może niech sam autor odpowie, czemu tak się czuł, to co umieścił w artykule nawet nie dotyka podwalin jego przekonania o szlachetności sąsiadów.
    • ajakzupa Nie mam nic do 10.07.11, 12:16
      Nie mam nic do przepracowania. Wina zawsze jest indywidualna, nie ma sumienia kolektywnego i zbiorowej odpowiedzialności. Nie odpowiadam za to, co się zdarzyło w Jedwabnem. Nie będę niczego przepracowywać i nie czuję żadnej więzi z jakimś społeczeństwem.

      Znajdź - panie dziennikarzu - konkretnych zbrodniarzy z Jedwabnem i na nich się wyżywaj.
      • rs_gazeta_forum Re: Nie mam nic do 10.07.11, 13:21
        ajakzupa napisał:
        > Nie mam nic do przepracowania. Wina zawsze jest indywidualna, nie ma sumienia
        > kolektywnego i zbiorowej odpowiedzialności.

        Oczywiście, że wina jest indywidualna, i dlatego choć nie jesteś winny za Jedwabne, będziesz winny, jeśli coś takiego znów będzie miało miejsce w tej nieprzepracowanej i wspólnej także dla ciebie rzeczywistości. Niewinny jest tylko ten, kto nic nie wie.
        • ajakzupa Re: Nie mam nic do 10.07.11, 13:55
          Jasne, Ewa i Adam zjedli jabłko i dlatego cała ludzkość po wsze czasy musi cierpieć.

          To Heraklit ma rację: nie można dwa razy wejść do tej samej rzeki. Nic się nie powtórzy. I - nie ma wspólnej rzeczywistości. Rydzyk byłby usatysfakcjonowany z kaznodziejstwa Gazety...

          Ps. "Niewinny jest tylko ten, kto nic nie wie." - to jakiś żart?
          • rs_gazeta_forum Re: Nie mam nic do 10.07.11, 14:12
            ajakzupa napisał:
            > Ps. "Niewinny jest tylko ten, kto nic nie wie." - to jakiś żart?

            Oczywiście że nie, choć odczytywane dosłownie w złej wierze lub nieświadomości może komuś się wydawać dziwne. Sam zresztą wspomniałeś o dawnej mądrości, że ludzie utracili niewinność, gdy uzyskali samoświadomość (odpryskiem jest zresztą traktowanie dzieci jako niewinnych, co by to ostanie nie miało znaczyć).
            Natomiast wiedza zobowiązuje, jeśli wiesz o zbrodni w sąsiedztwie, możesz choćby głośno powiedzieć dzieciom, że to była zbrodnia.
            • ajakzupa Re: Nie mam nic do 10.07.11, 14:35
              Owszem, wspomniałem, ale po to, aby zasygnalizować, że ja tak nie myślę. Nie można, nie wolno winy jednego cedować na drugiego. To nie ludzie ludziom zgotowali ten los, ale osobnik x zgotował los osobnikowi y. A więc nie ludzie odpowiadają, a osobnik x.

              Wiedza do niczego mnie nie zobowiązuje. Nie mam nic wspólnego ze zbrodnią w Jedwabnem. Nawet mnie wtedy nie było, nie mam żadnych powodów, aby się z powodu tej zbrodni samobiczować, aby o niej komuś mówić, aby jej temat przepracowywać. Nie przepracowuję żadnych cudzych zbrodni. Nic mnie nie obchodzi Ewa i Adam (ich jabłko).

              Jeśli mam już coś przepracowywać, to to, co sam wobec kogoś zawiniłem...

              Gazeta - miast obiektywnie ukazać problem Jedwabnego - postępuje jak kaznodzieja, usiłuje mnie obciążyć, nakłada jakieś rachunki sumienia za nie moje zbrodnie. Taka postawa prowadzi donikąd. A jeśli chodzi o mnie: osiąga skutek odwrotny od zamierzonego - nie mam zamiaru więcej czytać o Jedwabnem.
      • nfplakto Re: Nie mam nic do 10.07.11, 14:34
        > Nie mam nic do przepracowania. Wina zawsze jest indywidualna, nie ma sumienia k
        > olektywnego i zbiorowej odpowiedzialności. Nie odpowiadam za to, co się zdarzył
        > o w Jedwabnem. Nie będę niczego przepracowywać i nie czuję żadnej więzi z jakim
        > ś społeczeństwem.

        To bardzo ciekawe, ze na ogol taka wypowiedz ze strony jakiegos mlodego Niemca (wstaw Oswiecim w miejsce Jedwabne) spotyka sie z masowa dezaprobata sprawiedliwych Polakow.
        • ajakzupa Re: Nie mam nic do 10.07.11, 14:42
          A co mnie obchodzą jacyś sprawiedliwi Polacy. Kim oni są? Nie znam żadnego z nich. Nie czuję żadnej więzi ani ze sprawiedliwymi, ani z niesprawiedliwymi Polakami.

          Natomiast znam kilkuset Polaków. Żaden z nich - wedle mojego rozeznania - nie traktuje siebie samego jako sprawiedliwy Polak.

          Nie oskarżam konkretnych synów konkretnych nazistów za zbrodnie ich ojców. Synowi doktora Mengele - jeśli takowy jest - spokojnie podam rękę i poczęstuję herbatą, jeśli raczy przyjść do mojej lepianki.
          • sam16 Re: Nie mam nic do 10.07.11, 15:05
            ajakzupa napisał:

            > A co mnie obchodzą jacyś sprawiedliwi Polacy. Kim oni są? Nie znam żadnego z ni
            > ch. Nie czuję żadnej więzi ani ze sprawiedliwymi, ani z niesprawiedliwymi Polak
            > ami.
            >
            Podoba mi sie twoje szczere wyznanie. Wlasciwie moglbym sie pod nim podpisac.
            W sprawie Jedwabnego nie chodzi o to zebysmy my (pokolenie urodzone po wojnie) czuli sie obarczeni wina za te zbrodnie. Nie chodzi rowniez o to zeby wszyscy Polacy czuli sie odpowiedzialni.
            Zbrodnia w Jedwabnym jest dzielem konkretnych ludzi. Tak samo jak konkretni ludzie probuja zaprzeczyc istenieniu tej zbrodni.
            Jaka jest wiec nasza rola?-tych ktorzy z ta zbrodnia nie maja nic wspolnego?
            To co sie stalo juz sie nie odstanie. Nie przywrocimy zycia spalonym ani nie doejmniemy im cierpienia. Nie przymujac do wiadomosci faktow o Jedwabnym stajemy sie wspolwinnymi zaklamywaniu historii w imie dobrego samopoczucia. Tym ktorzy zostali spaleni w Jdwabnem i ich rodzinom nalezy sie chyba chociaz troche wspoczucia.
            • ajakzupa Re: Nie mam nic do 10.07.11, 15:25
              Ale ja tym spalonym współczuję. Wyobrażam sobie ich potworne cierpienie i ciarki mnie przejmują.

              Inna jest natomiast rzecz, gdy - tak czyni Gazeta, tak prezydent Komorowski, który obwinia naród! i kaja się - wszystkich obciąża się za zbrodnię. Wtedy rodzą się pytania abstrahujące od emocji: co pchnęło zbrodniarzy do zbrodni?
              dlaczego nie pomogli sąsiadom, a ich zabijali?
              czy ci zabijani pomogli swoim sąsiadom Polakom, gdy na nich napadli Niemcy, Rosjanie?
              jak może się zachować ktoś bezbronny, do którego mierzą z broni i każe zabić sąsiada?
              dlaczego pomimo kilkuset lat wspólnej historii Polacy i Żydzi byli sobie w gruncie rzeczy obcy, nawet wrodzy?
              czy naród - jeśli już to pojęcie pada - powinien bronić swojej tożsamości, czy też może roztopić się w innych nacjach?
              po co w takim razie moi przodkowie walczyli z obcymi, ginęli dla Polski? itd.
    • ajakzupa Pamięć o Jedwabnem ocalona 10.07.11, 15:24
      Ale ja tym spalonym współczuję. Wyobrażam sobie ich potworne cierpienie i ciarki mnie przejmują.

      Inna jest natomiast rzecz, gdy - tak czyni Gazeta, tak prezydent Komorowski, który obwinia naród! i kaja się - wszystkich obciąża się za zbrodnię. Wtedy rodzą się pytania abstrahujące od emocji: co pchnęło zbrodniarzy do zbrodni?
      dlaczego nie pomogli sąsiadom, a ich zabijali?
      czy ci zabijani pomogli swoim sąsiadom Polakom, gdy na nich napadli Niemcy, Rosjanie?
      jak może się zachować ktoś bezbronny, do którego mierzą z broni i każe zabić sąsiada?
      dlaczego pomimo kilkuset lat wspólnej historii Polacy i Żydzi byli sobie w gruncie rzeczy obcy, nawet wrodzy?
      czy naród - jeśli już to pojęcie pada - powinien bronić swojej tożsamości, czy też może roztopić się w innych nacjach?
      po co w takim razie moi przodkowie walczyli z obcymi, ginęli dla Polski? itd.
      • sam16 Re: Pamięć o Jedwabnem ocalona 10.07.11, 16:00
        ajakzupa napisał:

        > czy naród - jeśli już to pojęcie pada - powinien bronić swojej tożsamości, czy
        > też może roztopić się w innych nacjach?
        Zaakceptowanie faktow historycznych jest aktem prostym nie majcym wplywu na postepwanie ludzi ani nie jest przyczynkiem do roztapiania sie w innych nacjach.Wlasnei falszywie pojety inetres narodowy niektorym ludziom pomieszal w glowach i probuja zaklamac historie.
        Bo przeciez my Polacy jestesmy tak wspanialym narodem,ze zadna zbrodnia nas nie moze obciazac.
        > po co w takim razie moi przodkowie walczyli z obcymi, ginęli dla Polski? itd.
        No wlasnie po co? Gineli dla Poslki zeby teraz jakis prof. Gross mieszkajacy w Ameryce rzucal nam w twarz zbrodniami polskimi? Do czego to podobne zeby tak sponiewierac nasz piekny obraz polskosci.
        • ajakzupa Re: Pamięć o Jedwabnem ocalona 10.07.11, 16:53
          Dopowiadasz coś, czego ani nie napisałem, ani nawet nie pomyślałem. Tak postępując, możesz napisać, że z żółtego hipopotama wyłażą niebieskie cimcupiciparypopaji. Na jedno wyjdzie.

          Otóż, nie uważam, że Polacy - którzy jako naród guzik mnie obchodzą i z którymi prawie nic mnie nie łączy, choć moi przodkowie od zawsze żyją w Polsce - to ani naród piękny, ani brzydki, ani mądry, ani głupi itd. I Gross może pisać sobie o Polakach, co mu się żywnie podoba, nigdy bowiem nie napisze prawdy. Co bowiem można napisać o Polakach: swoje fantazje.

          Natomiast niech Gross pisze o konkretnych zbrodniarzach, ale tego nie potrafi.
          • alakyr Re:O czym dyskutujecie? 10.07.11, 19:37
            O zbrodniach Polaków na Żydach? Ależ tak, były, w Jedwabnem, w Kielcach, tak samo jak zbrodnie AKowców na Litwinach, Białorusinach czy Ukraińcach.
            I vice versa, ucierpieliśmy od innych również a najbardziej sami od siebie /vide Powstanie warszawskie/.
            Ale to już było, o tym się trzeba uczyć w szkołach a nie rozpalać co rok umysły organizując pretensjonalne obchody. To nas do niczego nie doprowadzi poza permanentną kłótnią i podziałami społecznymi.
            • ajakzupa Re:O czym dyskutujecie? 10.07.11, 20:11
              Ja nie dyskutuję o zbrodniach Polaków. Dyskutuję o zbrodniach określonych zbrodniarzy, których wina jest indywidualna i nie obciąża mnie w żaden sposób. Nie mam więc powodu, aby kogoś przepraszać, aby się kajać. Odpowiadam za siebie.

              Podział społeczny? Nie uznaję żadnej wspólnoty narodowej, skoro taki zbir jak Jaruzelski nie został osądzony i skoro ma miliony obrońców.
          • sam16 Re: Pamięć o Jedwabnem ocalona 10.07.11, 21:57
            ajakzupa napisał:

            > Dopowiadasz coś, czego ani nie napisałem, ani nawet nie pomyślałem. Tak postępu
            > jąc, możesz napisać, że z żółtego hipopotama wyłażą niebieskie cimcupiciparypop
            > aji. Na jedno wyjdzie.
            >
            > Otóż, nie uważam, że Polacy - którzy jako naród guzik mnie obchodząi z którymi
            > prawie nic mnie nie łączy, choć moi przodkowie od zawsze żyją w Polsce - to an
            > i naród piękny, ani brzydki, ani mądry, ani głupi itd.

            Niestety to co napisales nie ma zadnego sensu.


            >
            > Natomiast niech Gross pisze o konkretnych zbrodniarzach, ale tego nie potrafi.
            Historycy poslcy potwierdzili ze to co opisal Gross ma pokrycie w faktach i dokumentach historycznych.

            • ajakzupa Re: Pamięć o Jedwabnem ocalona 11.07.11, 09:40
              Na szczęście, to, co ty piszesz, ma absolutny sens.
    • jozef.ok Pamięć o Jedwabnem ocalona 10.07.11, 15:54
      Przygotowanie artyleryjskie przed WYCIĄGANIEM GELDU z Polski
    • zawsze-jot9 Pamięć o Jedwabnem ocalona 10.07.11, 19:50

      Dziękuję prezydentowi Komorowskiemu, panom Bartoszewskiemu i Mazowieckiemu za wys-
      tąpienia w Jedwabnym. Jest to wspaniały krok po stronie godności Rzeczpospolitej!
      • basiawisz5 Re: Pamięć o Jedwabnem ocalona 11.07.11, 07:58
        Bardzo ciekawy i trafny artykuł JKM.zawsze-jot9 napisał:
        korwin-mikke.pl/blog/wpis/o_jedwabnem__po_70_latach_/990
        >
        > Dziękuję prezydentowi Komorowskiemu, panom Bartoszewskiemu i Mazowieckiemu
        > za wys-
        > tąpienia w Jedwabnym. Jest to wspaniały krok po stronie godności Rzeczpospolite
        > j!
      • basiawisz5 Re: Pamięć o Jedwabnem ocalona 11.07.11, 08:03
        Jestem zdania, że przepraszanie w imieniu Polaków to jakiś nonsens. Nikt tym panom nie dał takiego upoważnienia. Niech przepraszają za siebie, skoro czuję się winni. To oburzające !!!! Bardzo trafnie ujął to w swym felietonie JKM.

        zawsze-jot9
        > Dziękuję prezydentowi Komorowskiemu, panom Bartoszewskiemu i Mazowieckiemu
        > za wys-
        > tąpienia w Jedwabnym. Jest to wspaniały krok po stronie godności Rzeczpospolite
        > j!
    • geruzja Pamięć o Jedwabnem ocalona 10.07.11, 21:18
      www.scribd.com/doc/50804043/Za-Polski-Samarytanizm-%C5%BBydowski-Terror-i-Bandytyzm
    • kerrville A pamiec o 11 lipca? 11.07.11, 03:11

      Bardzo mnie ciekawi czy pan Komorowski wie co zdarzylo sie 11 lipca 1943 i czekam jak odniesie sie do tego.
      Czy bedzie to dla niego temat tabu?
      A co powie na ten temat nasza "ulubiona" GW?
      • basiawisz5 Re: A pamiec o 11 lipca? 11.07.11, 08:06
        To faktycznie bardzo ciekawe. Będziemy mieli test na ile obecne władze Polski troszczą się o interes Polaków. Będzie to też doskonały sprawdzian wiarygodności GW.

        kerrville napisał:
        > Bardzo mnie ciekawi czy pan Komorowski wie co zdarzylo sie 11 lipca 1943 i czek
        > am jak odniesie sie do tego.
        > Czy bedzie to dla niego temat tabu?
        > A co powie na ten temat nasza "ulubiona" GW?
    • sam16 Pamięć o Jedwabnem ocalona 11.07.11, 03:26
      W artykule "Kainowa zbrodnia w Jedwabnem"ostatni akapit mowi (cytuje z pamieci)
      Z ustalen IPN 10 lipca 1941 roku grupa Polakowo z incicjatywy niemickiej zamordowala 300
      Zydow palac ich w stodole......
      Jesli Gazeta powoluje sie na IPN i materialy w nim zgromadzone,kiedy wielu historykow nie ma watpliwosci co do prawdziwosci tego przekazu to trudno nie byc przekonanym,ze cos takiego nie mialo miejsca.
      Argumenty krytykow oganiczajce sie do wytykania Zydom przynaleznosci do UB i mordowania Polakow po wojnie to smieszny zabieg.Zadna zbrodnia nie moze byc usprawiedliwiona pozniejsza zbrodnia.
      • kaczka_dziwaczka_czyli_dziwna żydowskie kłamstwo o Jedwabnem - dowody 11.07.11, 07:21
        Czy myślicie, że 300 Żydów dałoby się gdziekolwiek zaprowadzić Polakom, na przykład do jakiejś stodoły? Żydzi, mający dla Polaków pogardę na tle etnicznym i i cywilizacyjnym, nie tylko nie daliby się gdziekolwiek zapędzić Polakom, ale sami pokazaliby Polakom, gdzie ich miejsce.

        Historia o kilkunastu Polakach zapędzających do stodoły w Jedwabnem 300 Żydów (według Grossa Żydów w stodole jest 1800) jest zupełną bajką, w którą mogą uwierzyć tylko najbardziej bezmyślni widzowie TVN. Jeżeli nie wierzycie, to spróbujcie zebrać 300 Żydów - na przykład z redakcji Gazety Wyborczej - i zapędzić ich do stodoły. Zaprowadzenie 300 osób tam, dokąd nie chcą pójść, stanowi poważny problem i jest praktycznie niewykonalne dla powiedzmy setki Polaków rzekomo prowadzących tych Żydów do stodoły w Jedwabnem. Po pierwsze, Żydzi po drodze uciekną, a zanim uciekną, to Polaków ciężko pobiją. Gdyby historia o Polakach zaganiających Żydów do stodoły była prawdziwa, to w czasie przepychanki z Żydami co najmniej 50 Polaków zostałoby pobitych i odniosło obrażenia wymagające hospitalizacji. Takie wydarzenie nie nastąpiło i właśnie to jest dowodem, że bajka o mordzie popełnionym przez Polaków na Żydach w Jedwabnem jest żydowskim kłamstwem takim jak żydowskie kłamstwo oskarżające nazistów o zbrodnię w Katyniu.

        Ale to nie jedyny dowód, że żydowskie oskarżenie Polaków jest całkowicie fałszywe.

        Kłamstwo jednak ma krótkie nogi i żydowskie kłamstwo o rzekomo polskiej zbrodni w Jedwabnem już się skończyło - wyszło szydło z żydowskiego worka.

        Rzeczywiście bez 400 litrów benzyny przywiezionej przez oddział gestapo nie można byłoby spalić stodoły, ponieważ zamknięci w stodole Żydzi zdążyliby rozbiec się po okolicy, i zginęliby nie w płonącej stodole, ale na wolnej przestrzeni, o ile Niemcy nadążyliby do nich strzelać. Podpalenie stodoły musiało mieć charakter wybuchowy, czyli taki, jaki występuje podczas spalania benzyny. gestapowcom chodziło o to, aby Żydów efektywnie spalić w środku stodoły, a nie o to, aby wszyscy uciekli i rozbiegli się po całej okolicy.

        Cel szybkiego spalenia stodoły pełnej mogli osiągnąć tylko przy użyciu bardzo dużej ilości benzyny, której Polacy nie mogli posiadać oraz nie mieli możliwości dostarczyć. Polacy też nie byliby w stanie doprowadzić Żydów do stodoły, ponieważ nie mieli uzbrojenia niezbędnego do sterroryzowania i zdyscyplinowania Żydów - niezbędne w tym celu karabiny posiadało gestapo, i to właśnie jedynie gestapo mogło wzbudzić z Żydach strach wystarczająco silny, żeby Żydzi grzecznie poleźli do stodoły i dali się w niej spalić.

        Posądzanie Polaków o jakikolwiek udział w tym wydarzeniu jest absurdalne dlatego, że ogólnie wiadomo, że jak gestapo robi jakąś zadymę, to się ucieka jak najdalej w bardziej bezpieczną okolicę. Przecież wszystkim było powszechnie wiadomo, że tylko od humoru gestapowca zależy, czy dany Polak zostanie uznany za Żyda, czy zostanie rozstrzelany za to, że jest Polakiem. Przed Niemcami należało uciekać, szczególnie dlatego, żeby przypadkiem nie wleźć pomiędzy młot i kowadło. Dlatego bajka o polskich widzach dokonanego przez gestapo mordu jest również zupełnie niewiarygodna, bo ci widzowie musieli zdawać sobie sprawę z ryzyka, że sami zostaną potraktowani serią z pistoletu maszynowego przez gestapowski kaprys. Zamiast licznie zgromadzonego tłumu polskich widzów przed stodołą w Jedwabnem stał liczny oddział gestapo, a wszyscy ewentualni Polacy - jeżeli w ogóle byli w okolicy stodoły w Jedwabnem - to na widok Niemców dawno uciekli jak najdalej od Niemców bawiących się karabinami.

        "10 lipca 1941 r. Niemcy terrorem poprowadzili Żydów jedwabnieńskich na miejsce ich masakry. Zastrzelili około 50 i spalili żywcem około 250 (nie 1600 czy 1800, jak doniosła prasa amerykańska na podstawie fałszywych informacji zawartych w książce - paszkwilu na Polskę Sąsiedzi J.T. Grossa, który zignorował sowieckie i niemieckie źródła archiwalne) ( ...). Stefan Boczkowski, Roman Chojnowski i pięciu innych świadków zeznało, że widzieli, jak Niemcy palili stodołę pełną Żydów. Niemiecka ciężarówka podjechała z żołnierzami niemieckimi i puszkami z benzyną. Część żołnierzy zeskoczyła, a pozostali podawali im puszki, których zawartość wylali na ściany i podpalili. Płomienie gwałtownie ogarnęły stodołę. Pirotechniczna analiza wskazuje, że Niemcy musieli użyć około 400 litrów benzyny na mniej więcej 100 metrach kwadratowych ścian stodoły, żeby została natychmiast objęta płomieniami, które spowodowały śmierć ofiar (...). Ludność miejscowa nie miała wtedy w ogóle benzyny. Ludzie posiadali jedynie małe ilości nafty do lamp. Zapala się ona przy temperaturze ponad 50 stopni Celsjusza. Trudno by było za pomocą nafty wywołać tak nagły pożar, bo po prostu nie pali się ona tak gwałtownie jak benzyna (...). W czasie śledztwa i procesów zbrodniarzy wojennych Niemcy ustalili, że wszystkie masowe egzekucje Żydów w rejonie Łomży (w Radziłowie, Tykocinie, Rutkach, Zambrowie, Jedwabnem, Wiźnie) między lipcem a wrześniem 1941 r. zostały dokonane w podobny sposób przez tę samą grupę gestapo, stacjonującą w Ciechanowie. Grupą tą dowodził Hauptsturmfuehrer Hermann Schaper, którego świadkowie rozpoznali w Radziłowie i Tykocinie. Metoda zastosowana przez ludzi Schapera w Jedwabnem była identyczna z wykorzystaną trzy dni wcześniej w Radziłowie."

        Ale bez żydowskich kłamstw nie uda się wyłudzić od Polaków tych 65 miliardów odszkodowania, więc żydowskie kłamstwo i żydowskie oszczerstwo jest w tej sytuacji niezbędnie potrzebne dla propagandowego uzasadnienia, że coś się tym Żydom na jakieś podstawie należy.


        • alakyr Re: żydowskie kłamstwo o Jedwabnem - dowody 11.07.11, 20:26
          Jakie dowody? To jak zakrzywienie czasoprzestrzeni inspirowane przez Rosjan doprowadziło do katastrofy smoleńskiej. Opamiętaj się!
    • 25cz Pamięć o Jedwabnem ocalona 11.07.11, 09:59
      Widać, że Jedwabne strasznie uwiera. Nasza Polska od zarania dziejów była piękną i powabną dziewoją. Krainą mlekiem i miodem płynącą. Polska była edenem Europy, zamieszkałym przez szlachetnych rycerzy, święte dziewice i bogobojne chłopstwo. Tak by było do dziś, ale podstępni bogowie, zesłali na naszą ojczyznę żydów, którzy systematycznie nas sprowadzali na szatańskie manowce. Wszystko się zaczęło od tego żyda na krzyżu. Dlatego dziś spokojnie można powiedzieć, że prawdziwi Polacy, prawdziwi katolicy i patrioci, nie musza sobie zawracać głowy jakimś Jedwabnem, gdyż to jest żydowska prowokacja i niech sami żydzi załatwiają te porachunki we własnej rodzinie, a my Polacy aleluja i do przodu.
    • ryszard34-dwa Pamięć o Jedwabnem ocalona 11.07.11, 10:08
      Dobrze się stało że oficjalnie się mówi i pisze o takich zbrodniach i
      "prawdziwi"Polacy oraz kościół nie próbuje tego tuszować i zakłamywać.
      Takie wydarzenia miały miejsce w wielu wsiach Podlasia a w jednym
      byłem jako dzieciak świadkiem o czym pisałem do tygodnika a potem
      miałem miałem kłopoty ,że ujawniłem tajemnicę katolickiej wsi.
    • alvinnn A co z pamięcią o Wołyniu ? 11.07.11, 19:26
      Dzisiaj mija 68. rocznica “Krwawej Niedzieli” na Wołyniu. 11 lipca 1943 r. Ukraińska Powstańcza Armia w 167 miejscowościach mordowała Polaków. W czasie ludobójstwa na Kresach Wschodnich w latach 1939-1947, w bestialski sposób zabito 200 tys. naszych rodaków. O godz. 21.00 zapalmy im, w naszych domach, symboliczną świeczkę pamięci.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja