Durszlak jako religijne nakrycie głowy. Austria...

14.07.11, 14:48
Austraicy powinni zatrudnic Polska jednostek do zadan specjalnym o pseudonimie 'moherowy beret', aby walczyc z tym terrorysta. Moherowe berety modlilyby sie facetowi pod balkonem, spiewaly religijne pslamy, odprawialy rozaniec i inne znane tylko im cuda, az facetowi wrocilby rozum do glowy. Ewentualnie mozna zajebac goscia widlami pod kosciolem, a jak. A tak jest jak jest. W Poslce z terrorystami nie negocujejmy.
    • m1r4640 Durszlak jako religijne nakrycie głowy. Austria... 14.07.11, 16:42
      Pana Alm, zapraszamy do Polski aby zalozyl u nas misje tego kosciola!
      • williamadama Re: Durszlak jako religijne nakrycie głowy. Austr 14.07.11, 16:52
        m1r4640 napisał:
        > Pana Alm, zapraszamy do Polski aby zalozyl u nas misje tego kosciola!

        Alez u nas juz jest taka misja: Polski Kościoł Latającego Potwora Spaghetti.
    • williamadama Re: Durszlak jako religijne nakrycie głowy. Austr 14.07.11, 16:46
      hetmanwiechu napisał:
      > Ewentualnie mozna zajebac goscia widlami pod kosciolem (...)

      ... albo zapedzic do stodoly i zjarac.
      • zylam1 Re: Durszlak jako religijne nakrycie głowy. Austr 14.07.11, 23:16
        To takie polskie.
    • sugib Durszlak jako religijne nakrycie głowy. Austria... 14.07.11, 16:58
      Brawo! Prawo powinno być jednakowe dla wszystkich. Nie powinno się robić żadnych wyjątków ze względu na wyznawaną wiarę. Jak zdjęcie bez nakrycia głowy to żadnych wyjątków dla burek, mycek, kornetów, turbanów. To samo na lotniskach.
      Jakby nasi "szalikowcy" powiedzieli, że chcą chodzić po stadionach w kapturach "ze względu na wyznawaną wiarę" to na pewno by im było wolno ;)
    • milk55 Durszlak jako religijne nakrycie głowy. Austria... 14.07.11, 17:11
      To Jest To.
      Jak pojawi sie w Polsce to się zapiosze,
      po przeczytaniu regulaminu,nowej sekty.
      • williamadama Re: Durszlak jako religijne nakrycie głowy. Austr 14.07.11, 17:19
        milk55 napisał:
        > To Jest To.
        > Jak pojawi sie w Polsce to się zapiosze,
        > po przeczytaniu regulaminu,nowej sekty.


        Polski Kościoł Latającego Potwora Spaghetti
    • wnec2005 Polski Kościoł Latającego Potwora Spaghetti. 14.07.11, 17:12
      a ja myslalem ze Polski Kościoł Latającego Potwora Spaghetti to innaczej kosciol katolicki. Koronkowe suknnie w ktorych chodza faceci, celibat, biskupie beretki nazwi wypisz wymaluj sekta kosmiczna.
    • szabo Koleś wygląda na zdjęciu jak monciakowy Brian... 14.07.11, 17:31
      to musi być znak!
    • adkalin Durszlak jako religijne nakrycie głowy. Austria... 14.07.11, 17:35
      Brawo!!!
    • paputekonly No to KRK,dr.Grzybbels,episkopat mają przechlapane 14.07.11, 18:12
      A jak z Francji dotrze Rewolucyjny Ruch Wyzwolenia Krasnoludków Ogrodowych, (albo jakoś tak), to Platforma, PiS, SLD.. i tak dalej... RÓWNIEŻ..!!!





      "Partia jest szaleństwem wielu, dla korzyści nielicznych"
      "Party is the madness of many, for the gain of a few."
      Jonathan Swift
    • hammurabina Durszlak jako religijne nakrycie głowy. Austria... 14.07.11, 19:15
      brawo Mr Alm
      jest Pan dla ludzi myślących nadzieją - że wszelkie religie są brednią i służą zniewoleniu ludzi.
      Pozdrawiam. Istota myśląca.Nieliczna.Niestety.
    • amonavis Brawo! Brawo, brawo Panie Alm!!!! tak trzymac! 14.07.11, 19:55

    • amonavis Ma Pan racje! zajebac gnoja widlami!!!! :)))) 14.07.11, 19:56

    • derwisz911 Durszlak jako religijne nakrycie głowy. Austria... 14.07.11, 20:03
      Hehe,

      Chyba pierwszy glosny i chwalebny wyczyn Austriaka od dluzszego czasu.
      W takich momentach jestem dumny ze mieszkam w Wiedniu :)

      Pozdrawiam, makaronowo :)
    • hammurabina Durszlak jako religijne nakrycie głowy. Austria... 14.07.11, 20:28
      ludzie kochani, posrało was dzisiaj, czy co... jeszcze weekendu nie ma....
    • cigol Durszlak jako religijne nakrycie głowy. Austria... 15.07.11, 02:00
      To w końcu jest ateistą, czy wyznawcą jakiegoś kościoła? Bo coś się plącze (on albo dziennikarz) w zeznaniach.

      • rudyrycho Re: Durszlak jako religijne nakrycie głowy. Austr 15.07.11, 11:28
        cigol napisał:
        > To w końcu jest ateistą, czy wyznawcą jakiegoś kościoła? Bo coś się plącze (on
        > albo dziennikarz) w zeznaniach.

        Gdybyś zapoznał się ze stroną internetową Polskiego Kościoła Latającego Potwora Spaghetti www.kosciol-spaghetti.pl/
        to wiedziałbyś, że ateizm nie jest żadną przeszkodą w członkostwie tego Kościoła, gdyż jedynym dogmatem tej organizacji wyznaniowej jest ... brak dogmatów. :)
        • cigol Re: Durszlak jako religijne nakrycie głowy. Austr 15.07.11, 16:13
          > jedynym dogmatem tej organizacji wyznaniowej jest ... brak dogmatów. :)

          W takim razie austriackie władze powinny mu odmówić przy tak motywowanej prośbie. Zresztą tak najprawdopodobniej było - dali mu to prawo jazdy, bo uznali, że wprawdzie czubek, ale nie aż taki, by był groźny za kierownicą, a sitko na głowie niczemu nie przeszkadza. Raczej nie było to uznanie durszlaka jako religijnego nakrycia głowy.

          • rudyrycho Austriak ośmieszył "obrazę uczuć religijnych" 16.07.11, 08:38
            cigol napisał:
            > W takim razie austriackie władze powinny mu odmówić przy tak motywowanej prośbi
            > e. Zresztą tak najprawdopodobniej było - dali mu to prawo jazdy, bo uznali, że
            > wprawdzie czubek, ale nie aż taki, by był groźny za kierownicą, a sitko na głow
            > ie niczemu nie przeszkadza.

            Mylisz się. Władze nie mogą podejmować decyzji według swojego widzimisię (uznania), obowiązują je przepisy i pragmatyka służbowa. W artykule jest jednoznaczna informacja, że miało miejsce postepowanie sądowe, w wyniku którego sąd orzekł, iż zainteresowany jest członkiem wspólnoty religijnej i ma prawo występować na zdjęciu w nakryciu głowy, jakiego używa do celów sakralnych. Prawo jazdy z taką fotografią otrzymał więc nie z żadnej "łaski" władz, a na skutek wyroku sądowego.
            Sprawa ta pokazuje przy okazji (co nie jest wyeksponowane w artykule) jak względną i subiektywną rzeczę są wszelkie religie, że to tylko sprawa umowna, która pozwala przyjmować dowolne kryteria i symbole.
            Nie tylko podważa to, ale wręcz ośmiesza istniejące w naszym systemie prawnym pojęcie "obrazy uczuć religijnych". Jak widać bowiem symbolem religijnym może być nawet zwykły durszlak, a kpienie z tego symbolu stanowić ową "obrazę uczuć".
            • cigol Re: Austriak ośmieszył "obrazę uczuć religijnych" 16.07.11, 16:31
              > Mylisz się.

              Nie, nie mylę się. Sam to zresztą potwierdzasz.

              > W artykule jest jednoznaczna informacja, że miało miejsce postepowanie sądowe,
              > w wyniku którego sąd orzekł, iż zainteresowany jest członkiem wspólnoty religijnej
              > i ma prawo występować na zdjęciu w nakryciu głowy, jakiego używa do celów
              > sakralnych.

              Sąd orzekł, bo tak sobie wymyślił? Nie, sąd w postępowaniu cywilnym mógł tylko przychylić się do wniosku strony, by obowiązek robienia z siebie idioty przed obiektywem został uznany za wymóg religii. A przychylił się, bo to cedzidło niczego istotnego nie zasłania. Gdyby chciał sobie nim zasłonić twarz, to by go sąd pogonił.

              > Sprawa ta pokazuje przy okazji (co nie jest wyeksponowane w artykule) jak
              > względną i subiektywną rzeczę są wszelkie religie, że to tylko sprawa umowna,
              > która pozwala przyjmować dowolne kryteria i symbole.

              Sprawa ta pokazuje? Przecież dla inteligentnych ludzi zawsze było oczywiste, że religia jest rzeczą subiektywną. Inaczej nie byłaby wiarą, a wiedzą. Obiektywna, to ma być wiedza.

              > Nie tylko podważa to, ale wręcz ośmiesza

              Ośmiesza się przede wszystkim.

              > istniejące w naszym systemie prawnym pojęcie "obrazy uczuć religijnych".

              Trzeba być wyjątkowym bucem, by śmiać się z czyichś uczuć. Jakichkolwiek.

              > Jak widać bowiem symbolem religijnym może być nawet zwykły durszlak,

              Ani nie widać, ani nie jest i być nie może.

              • rudyrycho Re: Austriak ośmieszył "obrazę uczuć religijnych" 16.07.11, 17:46
                Nie ma czegoś takiego jak "uczucia religijne", zwłaszcza w stosunku do martwych przedmiotów (np. krzyż). Uczucia można żywić w stosunku do człowieka, ewentualnie Boga, jeśli ktoś wierzy, że taki stwór istnieje i ma jakąś osobowość. Mówienie o uczuciach w stosunku do symboli jest nadużyciem. Tak twierdzi m.in. były dominikanin i wybitny teolog, prof. Tadeusz Bratoś.
                Dlatego paragraf 196 kk jest oczywistym i jaskrawym nadużyciem prawa do realizacji celów grupowych wierzących, przede wszystkim jednak katolików, gdyż inne wyznania nie uciekają się do tak aroganckiej formy dominacji jak roszczenie sobie prawa nietykalności jakiejś książki (właśnie toczy się proces o podarcie Biblii przez muzyka) lub dwóch skrzyżowanych kawałków drewna. Prawdziwym bucem jest ten, kto dla nadania swoim fantasmagoriom pozycji tabu tworzy i wykorzystuje prawo.
                • cigol Re: Austriak ośmieszył "obrazę uczuć religijnych" 17.07.11, 01:50
                  > Prawdziwym bucem jest ten, kto dla nadania swoim fantasmagoriom pozycji
                  > tabu tworzy i wykorzystuje prawo.

                  O tym właśnie pisałem. Koleś z sitkiem na bańce coś sobie ubzdurał i na wszelkie sposoby próbuje korzystać z prawa, które nie dla niego zostało stworzone. Buc, prawdziwy buc.

                  • rudyrycho Re: Austriak ośmieszył "obrazę uczuć religijnych" 18.07.11, 17:08
                    cigol napisał:
                    > O tym właśnie pisałem. Koleś z sitkiem na bańce coś sobie ubzdurał i na wszelki
                    > e sposoby próbuje korzystać z prawa, które nie dla niego zostało stworzone. Buc
                    > , prawdziwy buc.

                    "Koleś z sitkiem na bańce" nie stworzył tego kretyńskiego prawa, on je ośmieszył pokazując do czego może ono prowadzić. To fanatycy religijni ubzdurali sobie, że symbole religijne, takie jak np. nakrycie głowy czy inne akcesoria są święte, i wszyscy obywatele muszą to respektować.
    • stanos111 Durszlak jako religijne nakrycie głowy. Austria... 15.07.11, 03:18
      K-wa , jak nie macie co robi c...to mozecie czytac michnka takie artykuly,,, hi hi .
      Jego kuzyn Murdoch australiczyk/ amerykan, zaczyna sie rozpierdzielac za pisanie bzdur w swoich gazetach , spada ja jego spolki udzialowena gieldzie ,jak lawina ... pozdrawiam ,lol.
    • tow_rydzyk Religia - ostatnie tabu psychiatrii 15.07.11, 08:08
      Jak myslacy czlowiek w 21 w. moze tracic czas (niekiedy i cale zycie) “studiujac” bezpodmiotowa, kompletnie oderwana od rzeczywistosci pseudo-nauke pretensjonalnie nazwana “teologią”, ktora wyrosla z religijnego folkloru o duchach, ciezarnych dziewicach, zmartwychwstancach, wodochodziarzach, rogatych i skrzydlatych facetach(?), piekle, gadąjących wężach i (mojej jedynej ulubionej przypowiesci biblijnej) o zamianie wody w wino. “Teologia” jest eufemizmem, ktory wydaje sie brzmiec wzniosle, prawie szacownie ale dla kazdej nawet srednio wyksztalconej osoby termin ten zawiera w sobie tyle “naukowosci” ile mozna jej znalezc w astrologii, alchemii, numerologii czy scjentologii. Nie jest to dziedzina, od ktorej - tak jak w medycynie, naukach scislych czy nawet humanistycznych - mozna sie spodziewac wielu istotnych dla rozwoju naszej cywilizacji rozwiazan i odkryc. Czy nasi duszpasterze po cichu licza na to, ze Komitet Noblowski przyzna “Teologicznego Oscara” za odkrycia w dziedzinie badan nad rozpietoscia skrzydel aniola? Panowie w sutannach (i w turbanach) nie ujawniajcie waszego “zawodu” zwlaszcza w kregu ludzi swiatlych, korzystajacych z dobrodziejstw wspolczesnej rewolucji naukowo-technicznej i informacyjnej. Oszczedzicie sobie wiele wstydu i niepotrzebnych pytan, na ktore nie bedziecie w stanie odpowiedziec. Nawet przecietny 5-klasista z dostepem do internetu z latwoscia moze obnazyc wasz obskurantyzm i dyletantyzm (o ile wy go nie obnazycie wczesniej). "Wyjasnianie" wszystkich niezrozumialych zjawisk "tajemnica" albo "niezbadana wola" antropomorficznego boga (czy bogow) rezydujacego “na wysokosci” jest przejawem kompromitujacego was infantylizmu. Przywoluje pamiecia nieformalna rozmowe z ksiadzem (po cywilu) sprzed paru lat, ktory przyznal mi sie, ze akceptuje teorie ewolucji kwestionujaca 6-dniowa “teorie” stworzenie swiata i wiele innych aspektow biblijnej narracji. Bronil on utylitaryzmu religii. Kazde wyznanie ze swoimi obrzadkami i uproszczonym jezykiem i kodem moralnym -w jego pojeciu- utrzymuje spojnosc spoleczna szczegolnie wsrod ludzi prostych, ubogich i slabo wyksztalconych. Religia godzi ich z rzeczywistoscia bez wzgledu na to jaka ona jest sprzyjajac tym samym utrzymaniu porzadku publicznego.Dla niego Biblia to nie pozbawiona urokow metafora literacka, ktora towarzyszyla mu od urodzenia, do ktorej jest przywiazany raczej na poziomie emocjonalnym niz intelektualnym. Oczywiscie -podobnie jak slynna pani Agnes Gonxha Bojaxhiu - i on czasami ma watpliwosci w istnienie jakiegokolwiek boga ale wyswieconemu ksiedzu trudno jest sie do tego przyznac przed samym soba i zwlaszcza przed innymi. Ujela mnie odwaga i szczerosc tego czlowieka.
      “Kto ma ksiedza w rodzie tego bieda nie ubodzie”– ludowe przyslowie.
      Skoro o pragmatyzmie mowa. Czy nalezy sie temu dziwic, ze ci mezczyzni zainwestowali caly swoj potencjal intelektualny w religijny przemysl uslugowy? Badz co badz jest to "kariera zawodowa", ktora oferuje bezplatny dach nad glowa, opierunek, samochod, pomoc domowa calodobowo zaspakajaca ich wszelkie potrzeby, nieograniczony dostep do dzieci no i najwazniejsze stosunkowo monotonna ale nieskomplikowana i nie wymagajace szczegolnych, konkretnych kwalifikacji zawodowych zajecie. Przyjrzyjmy sie blizej na jakich zasadach komercyjnych operuje przemysl religijny. Tajemnica jego sukcesu jest idealny, wymarzony przez kazdego produkt: NIESMIERTELNOSC. Nie wiadomo kto wpadl na ten genialny pomysl na robienie pieniedzy i sprawowania nieograniczonej wladzy nad ludzmi. Ta przyslowiowa "zlotodajna zyla", ktora religijni “dilerzy” sprzedaja na slowo nie dajac nam ani pokwitowania ani gwarancji, ta JEDNORAZOWA oferta "handlowa" oparta na sprzedazy biletow do nieba (oczywiscie w JEDNA STRONE) cieszy sie nieslabnaca popularnoscia mimo niemoznosci zweryfikowania jej ze szczesliwymi klientami. (Innym towarem jest tzw. “rozgrzeszenie” rowniez cieszace sie duzym wzieciem ale KK musi konkurowac w tej dziedzinie z ziemskimi organami scigania i sadownictwem.) Na prozno mozemy szukac listow dziekczynnych od “szczesliwych klientow” na witrynach i forach internetowych reklamujacych rozne korporacje religijne. A szkoda bowiem ta powszechnie stosowana w swiecie biznesu praktyka podniosloby ich reputacje nie mowiac juz o potwierdzeniu jakosci i wiarygodnosci udzielanych uslug. System taki upraszcza relacje miedzy petentem i uslugodawca na korzysc tego ostatniego gdyz z zasady wyklucza mozliwosc skladania reklamacji, zazalen I PRAWA DO REFUNDACJI. Po prostu genialne! Praca przecietnego przedsiebiorcy religijnego sprowadza sie do nudnego i rutynowego klepania, nie zmienionych od prawie 2000 lat (1500 lat w przypadku Islamu) tekstow bedacych w istocie plagiatem innych przed-chrzescijanskich mitologii. Jedyna trudnosc polega na dobraniu mniej lub bardzie pasujacych fragmentow z tzw. swietego pisma w zaleznosci od wymagan klienta a dokladniej tego co klient (a wlasciwie jego najblizsi) chcialby uslyszec. Zazwyczaj doswiadczony przedsiebiorca religijny znajdzie cytat uzasadniajacy kazda okolicznosc: od modlow do “wszechwiedzacego i wszechmocnego boga” o sprzyjajace warunki meteorologiczne do modlow w intencji ofiar katastrofy lotniczej spowodowanej przez te same warunki pogodowe, o ktore sie poprzednio modlil. Nasz klient-nasz pan.
      Najwazniejsi potentaci tego biznesu podzielili swiat na sfery komercjalnych wplywow. Ich glowne “biura podrozy” (w JEDNA STRONE) znajduja sie w Teharanie/Mecce, Watykanie i Jerozolime. Do dzis jestesmy swiadkami walki o zmonopolizowanie swiatowego rynku religijnego: W Irlandii Pln., na Balkanach, na Bliskim Wschodzie, Afganistanie , Kaszmirze...gdzie zainteresowane strony w jednym reku trzymaja swoje jedynie sluszne i podyktowane przez (oczywiscie) tego prawdziwego boga “swieta ksiege” a w drugiej kalasznikowa lub bombe (czasami jadrowa). No coz my, ktorzy nie doznalismy blogoslawienstwa religijnej schizofrenii -w imie tzw. politycznej poprawnosci-musimy sie temu przygladac z powaga i szacunkiem. A juz ci, ktorzy nie potrafia powstrzymac sie od smiechu musza byc przygotowani na podzielenie losu autora slynnych dunskich karykatur, ktory do dzisiaj korzysta z 24-godzinnej ochrony policyjnej.
      Pragne tym tekstem wniesc cos konstruktywnego do szerokiej dyskusji nad rola religii we wspolczesnej Polsce. Nikomu niczego nie narzucam. Bede bronil do upadlego prawa religijnych entuzjastow do swobodnego zrzeszania sie w kolkach zainteresowan, w ktorych w swoim gronie, bez ograniczen bede oni mogli uprawiac swoje zgodne z prawem rytualy. W panstwie demokratycznym zasluguja oni na te same prawa i obowiazki jak pozostale apolityczne organizacje bezdochodowe jak np: zwiazek milosnikow UFO, hodowcy krolikow ozdobnych, towarzystwo milosnikow gry w warcaby. Nadszedl czas i potrzeba podniesienia swiadomosci spolecznej o wadze i roli nauki i oswiaty we wspolczesnym swiecie. Mowmy o tym odwaznie, bez ogrodek jak ma to miejsce na Zachodzie w celu CALKOWITEJ sekularyzacji zycia politycznego w Polsce. Budujmy Polske w imie humanizmu i ogolnoludzkich zasad moralnych bez zadnych przymiotnikow (socjalistycznych, katolickich). Pragne, aby zwlaszcza mlodzi Polacy zyli w poczuciu wiary we wlasne sily, bez poczucia winy, strachu, kompleksow czy wstydu. Wazne jest aby byli oni zdolni do samodzielnego myslenia i podejmowania odwaznych, racjonalanych, prawych decyzji godnych wyzwan 21 w.
      • rudyrycho Re: Religia - ostatnie tabu psychiatrii 15.07.11, 11:37
        Mam nadzieję tow_rydzyku, że swoich - celnych skądinąd - uwag pod adresem religii nie odnosisz również do Kościoła Latającego Potwora Spaghetti, gdyż jest to kościół zasadniczo różniący się od innych, a mianowicie tym, że jedynym dogmatem jest w nim ... brak jakochkolwiek dogmatów. Nie ma też w KLPS żadnej organizacji, żadnych struktur, żadnych kapłanów, żadnej liturgii, modlitw itp. Każdy członek tego Kościoła ma prawo wyznawać swoją "wiarę" w dowolny sposób. Jest to więc Kościół w pełni humanistyczny, przyjazny człowiekowi i jako taki zasługujący na szacunek.
        • tow_rydzyk Ubierzmy ksiezy w pomaranczowe sutanny 15.07.11, 13:56
          rudyrycho napisał:

          > Mam nadzieję tow_rydzyku, że swoich - celnych skądinąd - uwag pod adrese
          > m religii nie odnosisz również do Kościoła Latającego Potwora Spaghetti, gdyż j
          > est to kościół zasadniczo różniący się od innych, a mianowicie tym, że jedynym
          > dogmatem jest w nim ... brak jakochkolwiek dogmatów. Nie ma też w KLPS żadnej o
          > rganizacji, żadnych struktur, żadnych kapłanów, żadnej liturgii, modlitw itp. K
          > ażdy członek tego Kościoła ma prawo wyznawać swoją "wiarę" w dowolny sposób. Je
          > st to więc Kościół w pełni humanistyczny, przyjazny człowiekowi i jako taki zas
          > ługujący na szacunek.

          Za mlodu bawilem sie w Pomaranczowej Alternatywie...niewinna zabawna abstrakcja udalo sie nam wydrwic z naszej rzeczywistosci ten (juz wtedy bezzebny) "czerwony" totalitaryzm ...najwyzsza pora aby zajac sie teraz tym "czarnym".

          Zycze powodzenia KLPS i calkowicie popieram wasza wiare...w lepsze , normalniejsze jutro dla Naszej Ojczyzny
      • grey_hound Re: Religia - ostatnie tabu psychiatrii 16.07.11, 18:56
        Z ust mi wyjąłeś.
    • minucjusz Durszlak jako religijne nakrycie głowy. Austria... 15.07.11, 14:18
      a teraz to już zaczynam jarzyć co oznacza termin: bałwochwalstwo
    • pablobodek Ich gratuliere Jhnen, Herr Alm !! 15.07.11, 17:21
      Wunderbar!
      Wspaniale ! Takiego Kościoła życzyłbym sobie w Polsce - nie gwałcącego dzieci i nie ograbiającego obywateli z ziemi, budynków i podatków. I nie grzebiącego im w majtkach.
      A facet w durszlaku na głowie podoba mi się zdecydowanie bardziej, niż Guć w torbie po cukrze !!
    • hardy1 Re: Durszlak jako religijne nakrycie głowy. Austr 18.07.11, 11:03
      ...i bardzo dobrze! Tak można pokazywać absurdalność urzędniczą pozwalającą wyznawcom różnych religii i sekt na "bycie równiejszym". W demokracji prawo jest równe dla wszystkich, nie powinno być przywilejów. Inaczej nie ma mowy o demokratycznym państwie. Często urzędnicy poszczególnych religii mają nienleżne przywileje podobnie jak szlachta w Rzeczpospolitej szlacheckiej. Nie trzeba daleko szukać takiego państwa...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja