Kontroluj siebie w internecie

20.07.11, 09:36
Roznice w kultyrze pracy sa ogromne. W Polsce zatrudnia sie seretarke, "ktora zna jezyk francuzki i umie jezdzic na koniku". W U.S.A. dziewczyny, ktora ma zdjecie w bieliznie na Facebuku nikt nie ztrudni. Dobra sekretarka potrafi przygotowac notatke przelozonemu, ze "z bolem" pisze sie nie "z bulem"....Ale na wzrost kultury pracy w dzikiej Polsce trzeba bedzie poczekac kilka pokolen.............
    • alikpalik Re: Kontroluj siebie w internecie 20.07.11, 11:51
      "Ale na wzrost kultury pracy w dzikiej Polsce trzeba bedzie poczekac kilka pokolen............."
      Przyganiał kocioł garnkowi...
    • play100cen Przejarzałem wybiórczo profile gazeciarzy 21.07.11, 11:11
      i muszę powiedzieć, że większość bardzo pozytywnie wyraża się o Michniku. Czyli wszystko w porządku.
    • misself Kontroluj siebie w internecie 21.07.11, 11:23
      Nadal się nie potrafimy zachować w miejscu publicznym.
      Dyskusja w internecie, nawet jeśli tylko w gronie znajomych, nadal odbywa się jakby w miejscu publicznym - każdy może nas "podsłuchać", a na dodatek wszystkie wypowiedzi są dokumentowane. To jakby pokazywać koleżance w autobusie swoje rozebrane zdjęcia i obgadywać pracodawcę używając jego nazwiska - nigdy nie wiesz, czy obok nie siedzi ktoś, kto ukradnie zdjęcie i zna Twojego szefa...
    • fakie Dlatego warto pozostać anonimowym w sieci ... 21.07.11, 11:29
      ... " na upartego " oczywiście dużo informacji można uzyskać nawet po nicku czy IP ale wątpię czy w omawianych w artykule sytuacjach chciało się komuś " kopać " aż tak głęboko .
    • tojakierowca_bombowca Kontroluj siebie w internecie 21.07.11, 11:30
      Właśnie dlatego na "fejsie", występuję tylko pod prawdziwym imieniem, a za nazwisko służy mi moja ksywka :)
    • cartman71 Nie ma się co dziwić 21.07.11, 12:04
      wielu pracodawców "lekko " się zdziwi jakich idiotów zatrudniają.
    • kotek.filemon Re: Kontroluj siebie w internecie 21.07.11, 12:17
      Wystarczy nie mieć profilu na pejsbuku i po kłopocie. Natomiast potwierdzam, że jest to idealne źródło zbierania opinii o kandydacie. Do tego stopnia, że pracując jeszcze w PL podrzuciłem szefowi pomysł sprawdzania profili kandydatów na studium doktoranckie (na FB i NK). Okazało się to znakomitym sposobem na odsianie tych, co pod czaszką mają g*wno od tych posiadających jeszcze substancję szarą. Przypuszczam, że bardziej postępowe uczelnie mogłyby stosować zamiast egzaminów wstępnych.
    • krolik_po_berlinsku mai nie przeszkodziły 21.07.11, 13:09
      mai rostowskiej fejsbukowe deklaracje nie przeszkodziły w zrobieniu błyskotliwej kariery
Inne wątki na temat:
Pełna wersja