obronca_ucisnionych_wagrow Misja gangstera 21.07.11, 09:48 Ja, jako znany i ceniony w całej gminie prawie były kryminalista (z dziada pradziada i baby prababy) właściciel 317365 tatuaży (głównie o tematyce martyrologicznej i prokreacyjnej) o łącznej powierzchni 0,63 ha, i 8976 sznytów o łącznej powierzchni 0,28 ha, mający w kartotece 8176239 wyroków sądowych skazujących mnie suma-sumarum na 5478943619 lat odsiadki, obecnie jednak cudownie nawrócony na dżinizm i zajęty głównie spacerami w Łazienkach Królewskich, w powiewnych, białych szatach z maseczką osłaniającą usta i miotełką omiatający ścieżkę przed sobą, aby Broń Panie Boże nie ukrzywdzić żadnego Boskiego Stworzenia, powiem wam jedno, behemothy jedne tudzież różne inne eurogargamele i skoroświty podsklepne: Uważajcie na mrówki !!! Odpowiedz Link Zgłoś
kcramsib Misja gangstera 21.07.11, 09:57 Czytam te komentarze i bardziej się ich boję niż biografii tego pana... a podobno żyjemy w chrześcijańskim społeczeństwie - to skąd w ludziach (i nie mówię o "Gepardzie") tyle nienawiści, jadu, złości i prymitywnych instynktów? P.S. Czy tylko mi ta historia skojarzyła się z filmem "Jabłka Adama"? Podobna tematyka w sumie... Odpowiedz Link Zgłoś
n0e2008 Re: Misja gangstera 21.07.11, 10:26 nasze społeczeństwo jest chrześcijańskie tylko z nazwy i pozorów. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_myszkina Re: Misja gangstera 21.07.11, 11:59 Ja tam jestem ateistką ale postawę tego pana uważam za naganną. Może to wina źle napisanego artykuły, ale odniosłam wrażenie,ze cały ten autopromocyjny teatrzyk objazdowy ma na celu wybielenie pana. No bo skoro tato pił i nie było co jeść, to jasne,że gwałcił. Masakra. Odpowiedz Link Zgłoś
plantin Twoje wnioskowanie jest proste 22.07.11, 13:06 ale życie takie nie jest. W artykule wszystkiego nie można napisać bo to materiał na książkę. A propos - nie słyszałaś o przypadkach - kiedy ktoś miał jedzenie, trzeźwych rodziców a i tak zgwałcił ? Poza tym zwracasz uwagę tylko na jeden rodzaj jego przestępstw - ja wiem że dramatyczny i nader traumatyczny dla ofiar - ale on popełnił wiele innych - np. handlował prochami na dużą skalę - z pewnością przyczynił się w ten sposób do wielu tragedii - czy zatem twierdzisz że artykuł powinien się składać z wyliczanki przeprosin - względem ofiar i ich rodzin ? Być może zabrakłoby gazety na tę listę. Tak więc Twoje marudzenie, że nie napisano o przeprosinach, zadośćuczynieniu etc. kłóci się z przekazem treści jakie miał zawierać artykuł. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_myszkina Re: Twoje wnioskowanie jest proste 23.07.11, 02:30 nie, myślę, że to życie pana geparda powinno się składac z wyliczanki przeprosin a nie z autopromocji w pseudoreligijnym teatrzyku objazdowym. i nie rozumiem pytania o to, czy nie roumiem, że ludzie z tzw 'normalnych' domów gwałcą. Oczywiście,ze rozumiem. Dlatego uważam, że pan Gepard usprawiedliwiając swoje czyny swoim dzieciństwem wystawia się na pośmiewisko. Odpowiedz Link Zgłoś
n0e2008 ciekawszy niż artykuł są komentarze 21.07.11, 10:05 oprócz kilku komentarzy pochwalających zachowanie "Geparda", większość jest krytyczna. zróbmy więc krótki przegląd: - zrozpaczeni marihuaniści, których boli, że ktoś krytkuje marihuanę. ciągle próbują przedstawić alkohol jako źródło wszelkiego zła W PRZECIWIEŃSTWIE do świętej marihuany. alkohol jest szkodliwy, ale alkoholu nie kupujesz u dilera. Holandia zaczęła rozumieć problemy z mj i ogranicza działanie coffee shopów. nie mówiąc o udowodnionym powiązaniu marihuany z ujawnianiem schizofrenii. - sfrustrowani ateusze-antyklerykałowie, których najbardziej boli to, że jednak są ludzie, którzy robią coś dobrego powołując się na Jezusa. ironiczne jest to, że tak na prawdę nie jest istotne to na ile Jezus był synem Boga a na ile tylko przywódcą sekty żydowskiej, ważne jest, że "Gepard" w niego wierzy. - różnej maści ludzie o poglądach prawicowych, lub centrowych, którzy nie wiedzą co to przebaczenie. ba, odrzucają w ogóle myśl, że ktoś mógłby przebaczyć. to pokazuje nie tylko, że prawicowość ma mało już wspólnego z chrześcijaństwem, a wiele z pogaństwem i 'oko za oko', ale także jak bardzo zsekularyzowane jest już nasze myślenie. Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika.copyright zycze ci, bys byl kiedys ofiara takiego geparda 21.07.11, 10:18 nie zapomnij wpasc tutaj i podzielic sie swoimi uwagami. zapewne zaakcetujesz to jako wole boska. powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
n0e2008 a ja wręcz przeciwnie 21.07.11, 10:27 życzę ci obyś nigdy ofiarą takiego "Geparda" nie został. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_myszkina Re: ciekawszy niż artykuł są komentarze 21.07.11, 12:02 przebaczyć moga tylko ofiary. o tym, czy pan gepard szukał owego przebaczenia nie ma w tekście ani słowa. mam jako takie doświadczenie w resocjalizacji, nabyte na Zachodzie. Postawa tego pana to klasyczny przykład wybielania siebie. pan powinien napisac kilka listów do rodzin tych kobiet, które zgwałcił, do ich mężów i do nich samych. i poprosić o spotkanie. i przyjąć z pokorą fakt, że być może nie wybaczą mu gwałtu i sprzedazy do domu publicznego. Z tekstu nie wynika aby pan spełnił te (podstawowe) wymogi resocjalizacyjne. Zamiast tego mamy autopromocję kaznodziei i zwalanie na trudne dzieciństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
plantin Re: ciekawszy niż artykuł są komentarze 21.07.11, 13:24 Napisałaś - >mam jako takie doświadczenie w resocjalizacji, nabyte na Zachodzie masz ? - wątpię. Wybielanie występuje głównie u osadzonych, którzy chcą przez to osiągnąć np. warunkowe przedterminowe zwolnienie, gdy to już uzyskują i po upływie "kurateli" - wybielanie się najczęściej mają gdzieś - bo i po co. Po drugie - chociaż z tekstu nie wynika aby ten człowiek "spełnił te (podstawowe) wymogi resocjalizacyjne" - jest to zrozumiałe - skoro sąd penitencjarny zwolnił go warunkowo. Mając taką przeszłość i taki wyrok - raczej nie uzyskuje się przedterminowego zwolnienia ot tak sobie ! Wybacz - ale powątpiewam w te Twoje znawstwo resocjalizacji - a tym bardziej zaczerpnięte z Zachodu. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_myszkina Re: ciekawszy niż artykuł są komentarze 21.07.11, 14:23 Możesz sobie powątpiewać, nie zależy mi na opinii anonimów z internetu :) Podstawą resocjalizacji jest zrozumienie wyrządzonego zła i żal. W tym pomaga kontakt z ofiarą, z jej rodziną i ujrzenie w nich niesprawiedliwie skrzywdzonych ludzi. Z tekstu wynika, że teatrzyk objazdowy i żona urzędniczka to po prostu nowy sposób na życie. O żalu, skrusze, zadośćuczynieniu ofiarom nie ma ani słowa. Odpowiedz Link Zgłoś
plantin Twoja "wiedza" na temat resocjalizacji 21.07.11, 23:21 jest jakaś delikatnie mówiąc - mglista. Ja operuję argumentami, Ty zaś swoimi wyobrażeniami i to dość naiwnymi - jak sobie wyobrażasz kontakt Geparda ze swoimi dawnymi ofiarami ? Np. ze zwgałconą kobietą ? Czy uważasz, że te kobiety by tego chciały ?! Owszem takie sytuacje zdarzają się - ale najczęściej w filmach, bo w realu o takich przypadkach czytałem tylko rodem z USA (kobieta nawet wyszła za mąż za swego gwałciciela - ale był to tak wyjątkowy przypadek, że pisano o tym na całym świecie). Odpowiedz Link Zgłoś
mama_myszkina Re: Twoja "wiedza" na temat resocjalizacji 22.07.11, 15:01 Kolejny raz powtórzę, że warunkiem sukcesu programu resocjalizacyjnego jest kontakt z ofiarą. Jeśli ofiara nie wyraża zgody na udział w procesie, to wtedy gwałcicieli kieruje się np. na warsztaty, gdzie poznają ofiar gwałtu skłonne mówić o tym, co je spotkało i jak się wtedy czuły. Granie na gitarze i gadanie o bogu to po prostu dość książkowy przykład uspakajania swojego sumienia i lęku przed śmiercią, który najprawdopodobniej pojawił się w wyniku choroby. Odpowiedz Link Zgłoś
plantin Re: Twoja "wiedza" na temat resocjalizacji 22.07.11, 21:45 Miałaś do czynienia z jakimś jednym programem resocjalizacyjnym a to za mało żeby rozszerzać jego działanie na wszystkich. Generealizowanie w tak delikatnych sprawach niesie zbyt wielkie ryzyko. Poznałem kobiety po takich przejściach, żadna z nich nie chciała nawet po latach tego wspominać, nie mówiąc o spotkaniu z ofiarą. Aczkolwiek jest szkoła terapeutyczna, która uważa że wtedy może nastąpić coś na kształt katharsis (twarz w twarz z oprawcą) - jest to jednak zbyt problematyczne a eksperymentowanie na ludzkiej psychice jest bardzo ryzykowne i nie zawsze etyczne. A fiksacja na tle religijnym jest często spotykana właśnie u osadzonych przez długie lata w warunkach odosobnienia, tym bardziej jeżeli był enką. Dla mnie najważniejsze jest to, że nie wrócił do dawnego procederu - w warunkach słabej resocjalizacji w polskich zakładach karnych - istnieje nagminne powracanie do dawnych procederów a w rezultacie powrót do więzienia - czyli recydywa. Mimo że jestem zagorzałym ateistą z przekonania i taka jest moja filozofia życiowa - to uważam, że lepsza jest fiksacja na tle religijnym niż powrót do działalności przestępczej - tym bardziej w tak ostrej formie jaką preferował i uskuteczniał wcześniej Gepard. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Misja gangstera 21.07.11, 10:06 Czyli jednak prawdę gadają, że cierpienie uszlachetnia. Głowę sobie dam uciąć, ze gdyby panu gangsterowi się nie zachorowało na skutek czego stał się niezdolny do prowadzenia jakiejkolwiek działalności przestępczej, to cud nawrócenia mógłby się nie dokonać. A tak to co mu pozostało. Nie ma zawodu ani wykształcenia i zapewne jest niezdolny do pracy fizycznej. Do tego nigdy nie płacił żadnych składek, więc nie ma możliwości otrzymania renty ani emerytury. Nigdy nie pracował legalnie, więc nawet zasiłek dla bezrobotnych mu się nie należy. W gangsterce jest jak w korporacji, więc jak przestał być użyteczny dla kumpli i zleceniodawców, to tamci się na niego wypięli. Nawet jak ma jakieś oszczędności z tytułu dawnej mokrej roboty, to zapewne nie aż tyle, żeby wystarczyło to na wygodne życie przez następne kilkadziesiąt lat, które jeszcze może pożyć. Odpowiedz Link Zgłoś
n0e2008 Re: Misja gangstera 21.07.11, 10:12 > Głowę sobie dam uciąć, > ze gdyby panu gangsterowi się nie zachorowało na skutek czego stał się niezdoln > y do prowadzenia jakiejkolwiek działalności przestępczej, to cud nawrócenia móg > łby się nie dokonać. zgodnie z artykułem to jednak nie on nagle poszedł i zaczął się modlić, tylko ktoś kto się modlił przyszedł do niego... Odpowiedz Link Zgłoś
motowojtek Re: Misja gangstera 21.07.11, 10:26 berta-death napisała: > Czyli jednak prawdę gadają, że cierpienie uszlachetnia. Głowę sobie dam uciąć, > ze gdyby panu gangsterowi się nie zachorowało na skutek czego stał się niezdoln > y do prowadzenia jakiejkolwiek działalności przestępczej, to cud nawrócenia móg > łby się nie dokonać. A tak to co mu pozostało. Nie ma zawodu ani wykształcenia > i zapewne jest niezdolny do pracy fizycznej. Do tego nigdy nie płacił żadnych s > kładek, więc nie ma możliwości otrzymania renty ani emerytury. Nigdy nie pracow > ał legalnie, więc nawet zasiłek dla bezrobotnych mu się nie należy. W gangsterc > e jest jak w korporacji, więc jak przestał być użyteczny dla kumpli i zleceniod > awców, to tamci się na niego wypięli. Nawet jak ma jakieś oszczędności z tytułu > dawnej mokrej roboty, to zapewne nie aż tyle, żeby wystarczyło to na wygodne ż > ycie przez następne kilkadziesiąt lat, które jeszcze może pożyć. Były gangster wygląda jeszcze dość żwawo i z pewnością dałby radę jeszcze wypruć z ciebie flaki,zgwałcić twoją żonę i dzieci i obrabować z wszystkiego,a utrzymanie na starość dostałby w więzieniu.Może dobrze że się zmienił zanim cię odwiedził,jak myślisz? Odpowiedz Link Zgłoś
zbychus1 takie cos na wyborczej ?!?!?!? 21.07.11, 10:14 normalnie cud, na kolana. Odpowiedz Link Zgłoś
n0e2008 haha, faktycznie! 21.07.11, 10:29 większym cudem niż nawrócenie "Geparda" jest to, że ten artykuł pojawił się na stronie Gejzety. Odpowiedz Link Zgłoś
xdog Zdrówka Gepard! 21.07.11, 10:37 Większości komentarzy domorosłych fuererków zaostrzajacych wszystko a bojących się własnego korporacyjnego szefa i jak w zwykle kilogram resocjalizacyjnych pomysłów,oraz akademicko-nowomyślowego filozofowania na użytek własnych odchodów,po dopisywanie historii. Tymczasem historia jest prosta: dawniej Facio-Kiler,którego spotkanie w "interesach"-kończyłoby się u wiekszości forumowych kozaków efektem ubocznym w postaci mokrych majtek i szybkiego,zdecydowanego oddania kluczyków od ukochanego OUDI,oraz błyskawicznej spłaty wierzytelności-po prostu UWIERZYŁ W BOGA.Czego świadectwem jest jego obecne,piękne życie i to,co robi dla innych. Pozdrawiam GEPARD! Odpowiedz Link Zgłoś
troll_bagienny Lepszy taki niż kolejny zapyziały polityk 21.07.11, 10:48 Mógłby tylko przetłumaczyć przybranemu synowi, żeby, zamiast oświadczać się jakiejś dupie, zajął się zdobywaniem wykształcenia albo porządnego fachu. Odpowiedz Link Zgłoś
bantus Misja gangstera 21.07.11, 13:20 1. Uszkodzenie mózgu (epilepsja) --> religijne nawrócenie - rzecz dobrze udokumentowana. 2. Religia jak wiadomo jest silniejszym narkotykiem niż władza, pieniądze, seks, przemoc i opiaty, ale czy lepszym? Bo co robi dla społeczeństwa poza tym, że pozbawia rozumu i robi z neofity fanatyka całkowicie oddanego swojej sekcie i ideologii? 3. Czy praktykowanie jakichś rytuałów i nawracanie innych automagicznie zadośćuczyni złu, które kryminalista wyrządził swoim ofiarom? 4. Nie ma korelacji między byciem religijnym, a byciem człowiekiem moralnym. Już same doktryny religijne bywają mniej lub bardziej nieetyczne. 5. W odpowiednich warunkach każdego można złamać - patrz historie jeńców w Korei. To parę, takich pierwszych z brzegu, sceptycznych uwag do wakacyjnego artykułu. Odpowiedz Link Zgłoś
bubio2006 siódme niebo nienawiści... 21.07.11, 16:16 Poziom hate'u jak zwykle wysoki. Wszyscy mądrzy oceniają postawę byłego gangstera na podstawie krótkiego artykuliku. To tylko projekcja autora, który opisał kilka faktów i objawia się nam jak zwykle gromada speców od przebaczania i resocjalizacji. nie znamy szczegółów życia bohatera artykułu, ale wyrok już wydany. I te krokodyle łzy nad "marysią", czy wściekłość wobec religii chrześcijańskiej, jakie to typowe ... polskie ... niestety. Odpowiedz Link Zgłoś